Jesteś tutaj
Home > MyBlog > Przemyślenia > Pieprzyć Afrykę

Pieprzyć Afrykę

Wielu ludzi, płacze mi jak są nieszczęśliwi.

Gdy im tłumaczę że to zależy od nich jakie mają nastawienie, a nie od życia, uważają mnie za nienormalnego, pustego. Gdy im mówię że niezależnie od wszystkiego mogą mieć uśmiech na twarzy, zarzucaja mi egoizm i pychę, niektórzy straszą Szatanem i piekłem. Jak można być radosnym gdy inni cierpią? ano można, i nawet trzeba.

Porozmawiajmy o egoiźmie. Żyje sobie mój czytelnik, raz lepiej a raz gorzej. Czasami ma dobry humor, śmieje się, jest nawet zadowolony. Rzadko bo rzadko, ale jest. I nagle zdarza się w jego rodzinie tragedia, płacze i cierpi. Gdy mu mówię żeby się uśmiechnął, wpada w furię i oskarża mnie o egoizm, straszy wiecznym potępieniem za bluźniercze słowa. Straszy potępieniem o którym wczytał w biblii, gdzie pisze wyraźnie (księga Syracha) żeby nie trzymać w sobie po śmierci bliskiej osoby żalu więcej niż trzy dni, bo zmarłemu się nie pomoże a sobie się zaszkodzi. A śmierć to ostateczność i u czytelnika nie ma aż takiej tragedii.

Podsumujmy. Gdy umierają w koszmarnej kaźni miliony dzieci w Afryce, czytelnik pije sobie piwo i się uśmiecha wesoły, radosny. W kościele wesoło się modli, rozmawia z Bogiem, czyli cały czas go błaga o nowy samochód żeby sąsiad zzieleniał z zazdrości. Gdy jego bliska osoba ma ciężką chorobę, nagle smutnieje i staje się wściekły. Oskarża Boga o podłość, a mnie o propagowanie Satanizmu. Tak, zadajmy teraz czytelnikowi pytanie – gdzie był Twój smutek, gdzie była Twoja głęboka zaduma, że Bóg to złośliwy skurwiel gdy te dzieci w Afryce zdychały? bo to jest zdychanie, z głodu we własnym gównie i rzygowinach się zdycha, nie umiera. Gdzie wtedy było Twoje oburzenie na zło tego świata? miałeś to wszystko w zadku, prawda? egoisto.

Teraz Ty cierpisz, i cały świat ma też cierpieć. To jest tylko gra Twojego ego, które myśli że jest wszystkim.

Skoro byłeś wesoly mimo całej tragedii w Afryce, bądź wesoły przy tragedii bliskiej osoby. Czym się różni Polak od murzyna? w sensie duchowym niczym. Murzyn też ma marzenia, obawy, chce żyć. Czy teraz rozumiecie że zarzucanie egoizmu jest właśnie bardzo egoistyczne, gdyż każdy z nas jest egoistą.

Podam wam przykład. Mój ojciec trafił wczoraj do szpitala, stan fatalny, matka nic nie może pomóc bo jest ciężko chora w domu, ja muszę się wszystkim zająć, spędzam sporo czasu w szpitalu z ojcem, i nie wiem czy przeżyje. Nie mam pracy, oszczędności się kończą, od wielu lat mam chroniczna chorobę która sprawia że mimo że wszystko jest ok, w sumie nadaję się tylko na rentę. Dziś boli mnie mocno ucho, i szykuje się zapalenie ucha a ja zawsze mam przy nim blisko 40 stopni i nie mogę dojść do kibla się wysikać bo się wywracam z osłabienia – a będę musiał być na nogach, by nie zostawić ojca w szpitalu. Jak będzie trzeba wezmę amfetaminę, zdechnę a nie zostawię go samotnego w szpitalu. Co więc robić? wziąłem rutinoscorbin, jeżówkę, nie modlę się bo ON wie że jestem chory a nie cierpię się podlizywać obłudnie. Te stare dziadzisko tam na górze dobrze wie że nic mnie nie powstrzyma.

I mimo tego wszystkiego, mam dobry nastrój. Wiecie czemu? bo ja wiem, nie, nie wierzę – ja wiem – że życie jest nieskończone, że jest sprawiedliwość, że wszystko ma sens i może czasem się przeciwko temu buntuję, ale wiem że jest wszystko dobrze. A wiem bo przypomniałęm sobie okresy miedzy swoimi wcieleniami, i mam coś przeciwko swoim lękom przed śmiercia, czyli lękiem ego przed unicestwieniem. Niedługo napiszę o tym.

Gdy nie znasz prawdy, gdy nie wiesz czemu jest zło, śmierć, choroby i cierpienia, zostaw te papirusy z milionami różnych teorii – oni nic nie wiedzą. Powąchaj kwiat, pogłaskaj pieska, zjedz coś smacznego, pospaceruj, pooddychaj głęboko, kochaj się z kobietą, facetem albo z oboma naraz – po prostu ciesz się życiem, szkoda tracić czas na czytanie starych dziadów.

Co do Afryki – zostaw ją w spokoju. Żyj swoim życiem, masz je przeżyć i się uczyć, a nie spędzić je nad myśleniem o Afryce. Oni mają swoją lekcję, Ty odrób swoją. Pieprzyć Afrykę .

7 thoughts on “Pieprzyć Afrykę

  1. dusze wlaza i wylaza:-)jak sie przywiaza do ciala, bo dlugo w nim lazily to potem rozpaczaja jak trzeba wylezc,a potem znowu to samo i to samo i zawsze rozpaczaja:-)
    nieskonczone podrózowanie,
    a niektóre motylki to wlaza na pare dni a takie sa ladne i nawet nikomu nie jest smutno z tego powodu ,ze na tak krótko dostaja skrzydla, dlaczego?:-)

  2. Gdy sie z ciala wychodzi a czlowiek mial troche dobrych uczynków, i troche liznal duchowosci, to doznaje sie niewiarygodnej ulgi – nieopisywalnej. Do inkarnacji nikt nie zmusza, sami tego chcemy, strasznie mocno.

  3. Kurcze, tak se mysle, ze jesli to jest prawda, to to wcielenie powinno nastapic z chwila polaczenia, a moze z chwila gdy dziecko zaczyna pamietac (gdzies kolo 3/4 roku zycia) albo po prostu poród – ostatnimi czasy o tym myslalem, a ze jestem pragmatykiem dochodze do prostych przemyslen. Np. jesli wyobrazam sobie ze smierc to np ból fizyczny to w tym momencie przechodzimy w ból porodu. Ale z tego co pisze Marek [url]Gdy sie z ciala wychodzi a czlowiek mial troche dobrych uczynków, i troche
    liznal duchowosci, to doznaje sie niewiarygodnej ulgi – nieopisywalnej. Do
    inkarnacji nikt nie zmusza, sami tego chcemy, strasznie mocno. [/url] to mozna zalozyc, ze moja teoria o dziecku 3/4 letnim moglaby byc prawdziwa.

  4. Przemawia do mnie teoria Newtona, zasiedlania przez dusze cial ludzi, którzy sami z siebie maja jakas mala ale jednak, samoswiadomosc. Dusza doswiadcza tego zycia czlowieka, nie pasozytuje na nim a jedynie doswiadcza, uczy sie, daje tez wiele korzysci czlowiekowi którego zasiedla. A kiedy nastepuje zasiedlenie nie wiadomo, pacjenci Newtona podaja rózne okresy zycia plodu.

    Jak umrzesz, tak sie narodzisz, ale to nie wszystko. Ktos kto jest malo swiadomy nawet jak umrze swiadomy, duzo nie zyska, a swiadoma i stara dusza nawet umierajac otepiala i rodzac sie nieprzytomna i w bólach, nadal bedzie miala swoje doswiadczenie.

  5. w ktorym momencie sie wcialamy? gdy komorka jajowa laczy sie z plemnikiem? a co z setkami zarodkow czy plodow co umarly zanim sie narodzily? one tez mialy lekcje ? ciekawe jaka

Pozostaw odpowiedź Bartek Anuluj pisanie odpowiedzi

Top