Jesteś tutaj
Home > MyBlog > Przemyślenia > Święta trójca

Święta trójca

Nasze życie, którym żyjemy bez głębszych refleksji, idąc za społecznymi instynktami i żyjąc tak jak nam powiedziano że trzeba żyć, i myśląc tak jak nas nauczono myśleć, są trzy zdarzenia które przebudzają nas z tego koszmarnego snu w którym istniejemy.

Nienawidzimy ich, boimy się, właśnie dlatego że nas policzkują, zaspanych, półprzytomnych. Bronimy się przed tym, chcemy spać nadal, zrzucamy budzik, odpychamy budzącego. Ale On w trzech osobach przychodzi wcześniej czy później. Pierwsze zdarzenie to śmierć innych ludzi, która unaocznia nam w pełnym grozy uświadomieniu, że to czym jesteśmy nie jest wieczne, i może się skończyć za chwilę, a nawet w tym momencie. Drugie zdarzenie, to noc w której do głosu dochodzi nasza pierwotna, zabobonna część Ja, przejmująca władzę nad naszym postrzeganiem, i wypychająca racjonalny umysł na pustynię lęku. Rzadko kto, będąc sam w nocy w lesie, czy na cmentarzu, zaśmieje się z duchów, czy też pożartuje z Szatana. Nie wierzysz? to spróbuj. Ale weź pieluchę, oszczędzi Ci to pewnych przykrości. Ale oto nadchodzi dzień, i śmiejemy się z tych lęków. Ale do czasu – gdy nastanie noc, z podziemnej jamy wypełza ciemność, znacznie ciemniejsza niż otaczający nas mrok.

Trzecie zdarzenie – sen. Jesteśmy na jawie, siedzimy wygodnie w fotelu, przysypiamy. Nagle jesteśmy w strasznym miejscu, w katowni, gdzie zbliżają się do nas bestie rodem z najgorszych horrorów, a my nie możemy uciekać bo nasze nogi sa jak z ołowiu, tak strasznie ciężkie. Budzimy się przerażeni wrzeszcząc ze strachu, jest ciepło, jasno, miło. Znowu zasypiamy, i widzimy piękną, bezkresna łąkę, cudowna muzykę której nie się w zaden sposób opisać, czujemy się wolni, szczęśliwi, lecimy nad pachnącą ziemią w poczuciu nieopisanej ekstazy. Nagle się budzimy z uśmiechem, i jest jasno, ciepło, miło – ale nie tak miło jak we śnie. A tak naprawdę, to te porównanie jest takie ze tu jest piekło w porównaniu do tamtej rozkoszy ze snu.

Więc co jest prawdą? w każdym śnie byliśmy realni, świadomi siebie i swych uczuć. Co jest prawdą a co iluzją? teraz jest prawda? ale w śnie też myśleliśmy że ten sen jest prawdą, a to życie wydawało się nam snem, było zmaglone i odległe.

Tak. Właśnie takie trzy zdarzenia wyrywają nas ze schematów w których żyjemy. Uświadamiaja Ci że ziemia po której chodzisz jest tylko iluzją. Tak naprawdę jesteś linoskoczkiem. Idziesz po cienkiej linie, a obok Ciebie jest tylko bezdenna przepaść, w którą w każdej chwili możesz spaść. Przebudzenie jest uświadomieniem sobie tego, spaleniem tych tekturowych dekoracji wokół Ciebie które dają Ci wrażenie stałości i spokoju. To wszystko kłamstwo, iluzja.

A oto te tekturowe plansze, które uważasz za prawdziwe, tak bardzo, że czasem zabijasz dla nich – pieniądze, szacunek społeczeństwa, pozycja społeczna, wiara w daną religię, w rząd, w to że jesteś taki jak Ci wmówiono w dzieciństwie że jesteś. Myślisz ze to jest trwałe, mocne? spójrz na cmentarz – oni wszyscy też tak myśleli, ale koniec końców wszyscy z nich, co do jednego, zauwazyli z przerażeniem że to to tylko papier, który łatwo przemaka i się kurczy – a jeszcze łatwiej płonie.

 

 

 

 

2 thoughts on “Święta trójca

  1. Na wigilie przebiore sie za teletubisia i bede rozdawal prezenty. Wszyscy przebieraja sie za mikolajów i rozdaja prezenty a ja bede orbginalny i przebiore sie za teletubisia. Morze zapoczatkuje nowa tradycje i od tej pory to teletubis bedzie rozdawal prezenty a mikolaje odejda do lamusa. Jak bym byl wlascicielem ogromnej firmy która jest obecna na calym swiecie takiej jak np. Macdonald to mógl bym zrobic taka akcje ze we wigilie na calym swiecie teletubisie rozdaja prezenty. Morze wtedy naprawde udalo by sie zapoczatkowac nowa tradycje która by sie przyjela i stopniowo wyparla stara tradycje. Mogly by byc tez umieszczane hasla mikolaj umarl. A tak powaznie mówiac to nie bede sie przebieral za swietego teletubisia rozdajacego prezenty. A o byciu wlascicielem takiej olbrzymiej firmy moge sobie tylko pomarzyc.

Top