Jesteś tutaj
Home > MyBlog > Przemyślenia > Prośba do czytelników

Prośba do czytelników


Dostałem możliwość zmieniania wielkości czcionki, czego wcześniej tak wam brakowało. Dam wam kilka próbek, i powiedzcie która jest waszym zdaniem najlepsza. Wpiszcie mi dokłądnie w komcie tekst który wam odpowiada 🙂

Mistrz jest mądry i ładny.

Mistrz jest mądry i ładny.

Mistrz jest mądry i ładny.
Mistrz jest mądry i ładny.

Mistrz jest mądry i ładny.

Mistrz jest mądry i ładny.

Mistrz jest mądry i ładny.

Mistrz jest mądry i ładny.

Mistrz jest mądry i ładny.

Mistrz jest mądry i ładny.

Mistrz jest mądry i ładny.

Mistrz jest mądry i ładny.

Mistrz jest mądry i ładny.

Mistrz jest mądry i ładny.

 

75 thoughts on “Prośba do czytelników

  1. Jak wlaczam swiatlo to jestem oswiecony 🙂 a na powaznie? nie, ale cale moje zycie sie przygotowuje do tej chwili, cale wcielenia czekalem na oswiecenie i z tego co wiem w tym zyciu bede blisko, ale nie dostapie tej laski, za duzo negatywnej karmy mam i brzydkie intencje co do siebie, moze w nastepnym zyciu sie uda.

  2. Nie uwazam 😛 Ja to wiem..Robilam próbe pisania na nowym blogu:).I powiem,ze bardzo mi sie podoba i jego szata zwlaszcza te róze czerwone:)dobry pomysl.Ale tamten blog mial swój klimat..Pozdrawiam stalych czytelników oraz witam nowych:).

  3. Tamten blog byl fajny, a ten bardzo skomplikowany, ale tam byc nie moglem bo mnie nieladnie potraktowano, nie mialem wyjscia wiec 🙂 jak masz jakies sugestie co by tu jeszcze upiekszyc to pisz smialo Robaczku 🙂

  4. niestety Mistrzu nie znam sie na tym..nie pomoge…ale ja bym poszla po porade do adwokata ..albo kupila porade necie chyba taka mozliwosc jest:)

  5. Czy prawo przypadkiem nie dziala wstecz? Sprawa przedawniona (czas na wyplacenie zachówku) chyba nie moze byc odkopana? Lapówki raczej nie odkrecisz, nikt normalny sie do tego nie przyzna. Najlepiej gdyby zainteresowana osoba poszla po porade prawna.

  6. No wlasnie chyba niestety w tym przypadku nie. Dla mnie to skandal ze nie ma obowiazku informowania osoby której sie nalezy kasa o tym ze ma takie prawo, to jest kurwa gloryfikowanie silniejszych i cwanszych, jak zwykle :silly:

  7. Marku – tutaj zwyczajnie klania sie powiedzenie, ze „nieznajomosc prawa szkodzi”, przykre to ale prawdziwe – takie mamy prawo w naszym kraju, ze aby dochodzic swego, musimy byc niezle „obryci”, a najczesciej prawo nie siega wstecz. Dziwi mnie tylko jedno, ze owa siostra nie zainteresowala sie tym w odpowiednim czasie. Malo co jest do udowodnienia w tym przypadku – a najgorsze, ze prawo juz nie dziala. Reguluja to przepisy Kodeksu cywilnego. Dzial Spadki (z 1964 roku chyba 😉 )

  8. I jeszcze cos: dziwne to jest, poniewaz sprawy spadkowe odbywaja sie w Sadzie i wszystkie strony zainteresowane sa zawiadamiane o tym fakcie. A wiec byc moze cos zostalo przeoczone. Tylko trudno powiedziec, czy przez sad, czy tez przez spadkobierczynie.

  9. No niestety, siostra byla po prostu ordynarnie zastraszona a przy okazji poklepywal po plecach ja brat i obiecywal pomoc finansowa pózniej. Ta siostra to osoba bezwzglednie uczciwa, i honorowa a brat – przeciwienstwo.

  10. Ja rozumiem, tez jestem uczciwa, ale nie mozna mylic uczciwosci z glupota (tak samo, jak odwagi) – sorry. Powiem inaczej – czasem warto uczciwie pilnowac wlasnych interesów 🙂

  11. To nie o to chodzi, brat jest czlowiekiem który byl bardzo dominujacy i grozny, to nie jest wszystko takie proste jak sie zdaje.

  12. Nie, starszy pan umarl i cisza, cos siostra cichutko pare razy napomknela o spadku to brat sie mocno wsciekal albo mówil ze bedzie wszystko dobrze, i byl bardzo mily. Do czasu przedawnienia zachówku czyli trzy lata 😆

    Jedyne postepowanie w sadzie to bylo podzielenie dzialki, tu siostra juz zaczela jakby delikatnie o swoje walczyc, ale w sadzie o dziwo sedzia nie pytal co z mieszkaniem które starszy pan wykupil i które przepisal w szpitalu na synka.

  13. Starszy pan oprócz mieszkania posiadal dzialke z domem, na która mial wielka chec braciszek. Chcial ja cala, ale siostra tu juz zrobila sprawe o podzial majatku, brat byl wsciekly ale nie mógl nic zrobic – dostali po polowie. [b][/b]
    Dalej Mistrzuniu nie kapuje.
    Jakim cudem dostali po polowie dzialki(a co z domem?) która podobno byla wczesniej wlasnoscia ojca jezeli nie bylo postepowania spadkowego ❓

  14. Trudno wymagac od siostry zeby sie bala ze ja rodzony brat oszuka, szczególnie ze ich dwoje tylko juz zostalo na swiecie.

  15. Teraz ja nie rozumiem tego co piszesz, nie wiem o co Ci chodzi? nie moglo byc podzialu dzialki bez wczesniejszego postepowania spadkowego?

  16. Wydaje mi sie ze nie ( masz niedokladne informacje).
    Jezeli dzialka byla wlasnoscia niezyjacego ojca i za zycia nie zapisal jej komus ( np.synowi i córce po polowie) aktem darowizny lub nie zostal sporzadzony akt sprzedazy to jakim cudem oni teraz sa jej wspólwlascicielami bez postepowania spadkowego?
    Ty opisales ta sytuacje tak ze ja normalnie nie moge zalapac.
    Co do mieszkania to na pewno nikt nic nie wskóra. Jezeli zyl by darczynca to byla by szansa, ale wedlug mnie teraz to juz sobie moga……
    Najlepiej bedzie jezeli kolega wybierze sie po porade prawna do jakiegos „ specjalisty”.

  17. Bylo postepowanie w sprawie dzialki, i w trakcie tegoz postepowania nie podniesiono sprawy mieszkania co wszystkich dziwilo, ale ja to kilka razy napisalem, wiec nie za bardzo rozumiem czemu o to pytasz?

  18. Na koniec czy mozesz mi napisac tylko jaki okres czasu uplynal od momentu sporzadzenia aktu darowizny do zgonu ojca . Czy wchodza tu w gre lata, miesiace, ….?.

  19. 34 przeciez ja wyraznie napisalem ze to sa oboje dzieci starszego pana…. wiec nie krewna jest a spadkobierczynia. I nalezy sie o ile zostala darowizna dokonana do 10 lat przed zgonem spadkodawcy.

  20. Bylo postepowanie w sprawie dzialki . Wiec domniemuje ze jednak odbylo sie postepowanie spadkowe i podzial masy spadkowej. Ciekawi mnie tylko po jakim czasie od smierci ojca doszlo do podzialu spadku? Jezeli to byla kwestia lat to sadu juz temat mieszkania nie interesowal. Poza tym to lezalo w interesie córki aby ta sprawe przedstawic sadowi wiec …. To co zoistalo podarowane za zycia spadkodawcy sadu nie powinno interesowac ( to bylo dobre zagranie z tym aktem darowizny bezpieczniejsze niz testament). Koncze Maestro
    Dalej uwazam ze kolega nic nie wskóra ale …. niech prubuje jak Go na to stac. 😉

  21. Takie sprawy sa tak powszechne w rodzinach, jak powszechne sa tez ciapowatosc i ignorancja prawna osób uprawnionych. Ale sami sa sobie winni, opierajac sie tylko o swoja uczciwosc. A to nie o uczciwosc chodzi, tylko o rozumienie w jakim swiecie sie zyje, o chciwosc (50 zl na porade prawnika), o naiwnosc, o elementarna dbalosc o swoje interesy, itd.
    1. Kwestia darowizny mieszkania – jesli darczynca dokonujac darowizny byl w stanie wylaczajacym swiadome dzialanie, to mozna próbowac podwazac umowe darowizny jako niewazna. W tym celu trzeba dysponowac dokumentacja medyczna, najlepiej opinia bieglych (to jest tutaj kluczowe), z której bedzie wynikalo, ze darczynca w chwili dokonywania darowizny byl w stanie wylaczajacym swiadome podejmowanie decyzji i wyrazenie woli (art. 82 kodeksu cywilnego). Oswiadczenie woli darczyncy jest tutaj bezwzglednie niewazne. Na te niewaznosc moze sie powolywac kazdy i w kazdym czasie (nie ma na to terminu).
    2. Jesli uda sie uniewaznic umowe darowizny, to trzeba bedzie zmienic postanowienie o dziale spadku, bo w sklad masy spadkowej bedzie wchodzilo tez mieszkanie (wczesniej darowane sprytnemu synkowi). Córce przypadnie wiec jeszcze polowa mieszkania.
    3. Roszczenie o zachowek – przedawnione. Ponadto o zachowku moze byc mowa tylko przy dziedziczeniu z testamentu, a tu jak mysle bylo dziedziczenie z ustawy.
    4. Na sprawie o podzial spadku (wtedy tylko dzialki z domem) sedzia nie musial pytac o mieszkanie. Mieszkanie wtedy nie wchodzilo do masy spadkowej, bo formalnie bylo wlasnoscia syna.
    5. Nie ma prawnego obowiazku informowania o mozliwosci zachowku. Trzeba samumu dbac o swoje interesy (zreszto jak wszedzie w zyciu).
    6. Generalnie bez prawnika sie nie obejdzie.

    Zasady:
    1. Nigdy nie poprzestawac na rozmowach z bliskimi czy tez kontrahentami. Zawsze trzeba samemu wiedziec, jakie ma sie prawa, jakie sa terminy, mozliwosci, itd. Dopiero w ramach tych terminów mozna sobie pozwolic na dyskusje z rodzina, na oczekiwanie, itd.
    2. Gdy zbliza sie uplyw powyzszego terminu, to przed jego uplywem wnosi sie pozew do sadu.
    3. Prawnicy sa po to zeby ich sie radzic – korzystajcie z dobrodziejstw tego swiata :cheer: zreszta nie tylko z tych B)
    Tyle szybko i ogólnie. Ale moze sie na cos przyda.
    Pozdrawiam

  22. Na te niewaznosc moze sie powolywac kazdy i w kazdym czasie (nie ma na to terminu).
    2. Jesli uda sie uniewaznic umowe darowizny, to trzeba bedzie zmienic postanowienie o dziale spadku, bo w sklad masy spadkowej bedzie wchodzilo tez mieszkanie (wczesniej darowane sprytnemu synkowi). Córce przypadnie wiec jeszcze polowa mieszkania.
    3. Roszczenie o zachowek – przedawnione. Ponadto o zachowku moze byc mowa tylko przy dziedziczeniu z testamentu, a tu jak mysle bylo dziedziczenie z ustawy.
    4. Na sprawie o podzial spadku (wtedy tylko dzialki z domem) sedzia nie musial pytac o mieszkanie. Mieszkanie wtedy nie wchodzilo do masy spadkowej, bo formalnie bylo wlasnoscia syna.
    5. Nie ma prawnego obowiazku informowania o mozliwosci zachowku. Trzeba samumu dbac o swoje interesu (zreszto jak wszedzie w zyciu).
    6. Generalnie bez prawnika sie nie obejdzie.

    Zasady:
    1. Nigdy nie poprzestawac na rozmowach z bliskimi czy tez kontrahentami. Zawsze trzeba samemu wiedziec, jakie ma sie prawa, jakie sa terminy, mozliwosci, itd. Dopiero w ramach tych terminów mozna sobie pozwolic na dyskusje z rodzina, na oczekiwanie, itd.
    2. Gdy zbliza sie uplyw powyzszego terminu, to przed jego uplywem wnosi sie pozew do sadu.
    3. Prawnicy sa po to zeby ich sie radzic – korzystajcie z dobrodziejstw tego swiata  zreszta nie tylko z tych 
    Tyle szybko i ogólnie. Ale moze sie na cos przyda.
    Pozdrawiam

  23. Zasady:
    1. Nigdy nie poprzestawac na rozmowach z bliskimi czy tez kontrahentami. Zawsze trzeba samemu wiedziec, jakie ma sie prawa, jakie sa terminy, mozliwosci, itd. Dopiero w ramach tych terminów mozna sobie pozwolic na dyskusje z rodzina, na oczekiwanie, itd.
    2. Gdy zbliza sie uplyw powyzszego terminu, to przed jego uplywem wnosi sie pozew do sadu.
    3. Prawnicy sa po to zeby ich sie radzic – korzystajcie z dobrodziejstw tego swiata  zreszta nie tylko z tych 
    Tyle szybko i ogólnie. Ale moze sie na cos przyda.
    Pozdrawiam

  24. W mojej rodzinie to sie gorsze rzeczy dzialy. Bylo nawet zabójstwo dla spadku i upozorowanie samobójstwa, nie ma zadnych dowodów, ale i tak cala rodzina wie o co chodzi. Ciekawe co w takiej sytuacji mozna zrobic.

  25. Jesli ojciec byl w szpitalu to warto by bylo podwazyc jego mozliwosc do podejmowania racjonalnych decyzji. Sprawa jest o tyle trudna ze minelo sporo czasu ale dobry prawnik i to wybroni;)
    U mnie w rodzinie tez jest akcja z darowaniem majatku wnukowi /z premedytacja/ to jest straszne!!! ja uwazam ze kazdemu dziecku nalezy sie rowna czesc po rodzicach, anie kolejnym pokoleniom…
    i widzisz nawet a moze przede wszystkim na rodzine trzeba uwazac:((

  26. Z tego co wiem, jesli ktos zapisze cos komus w testamencie (albo bodaj w innej formie na pismie) to reszta potencjalnych spatkobierców nie ma nic do gadania, nawet nie musza byc przy takim indywidualnym zapisywaniu. Jesli rodzina zmarlego, który nie rozporzadzil testamentem chce sie dobrac do jego majatku to musi zalozyc w sadzie sprawe spadkowa na która sa wzywani wszyscy, którzy bedac bliskimi krewnymi maja prawo przy podziale i tu nikt nie zostanie pominiety bo kazdy musi zabrac glos w sadzie.

  27. Dziekuje bardzo Marku, chociaz to troche za duzo zachodu teraz jest, biegli, podwazanie opinii jakiegos lekarza, nieoplacalne. To co najgorsze ze ta siostra nie chce robic spraw sadowych o to, uniosla sie honorem. I tak to kurwa jest ze jeden sie unosi honorem a drugi korzysta. Trza bedzie sprawe zalatwic w inny sposób.

  28. O spadki, o przyslowiowa miedze ludzie sie morduja i tak zawsze bylo jest i bedzie. Trzeba miec oczy z tylu glowy w kontaktach z rodzina, i wszystko na papierze miec, pilnowac jak oka w glowie co mówil Marek.

    Jak to co zrobic? nie ogladales psów? 👿 wyrwac chwwasta 😆

  29. Tu bylo wszystko tak zrobione ze braciszek sie tym zajal, a siostra uznala ze tak musi byc bo on biedny, zona go wywalila itd.

  30. I ja w calosci zgadzam sie z Markiem! i nie ma sie co zastanawiac po fakcie, tym bardziej gdy osoba zainteresowana unosi sie „honorem” – to zupelnie inna para kaloszy, ale na przyszlosc mamy wiedze, przepisy, prawników. Najwazniejsze, ze ja mam maly z tym problem, nie posiadam majatku – a nie mówilam, ze wówczas lepiej sie spi 🙂

  31. To byla jakas „smierdzaca” sprawa, za malo wiemy na ten temat, zeby w szczególach móc cos wyjasnic, warto jednak podyskutowac, tym bardziej, ze kazde z nas moze cos nowego wniesc, zwrócic uwage na pewne szczególy oraz samemu sie czegos dowiedziec. Ja lubie sie uczyc, szczególnie tych dziedzin, które mnie interesuja.

  32. Marku a jak bedzie z tym artykulem co powiedziales, ze napiszesz ja znajdziesz wene. Ten o prawdziwej duchowosci, oczyszczaniu intencji itd…?? Cos tam sie kroi czy wena dalej nie doszla :cheer:

    pozdr

  33. To ni chodzi o wene, napisac to moge juz teraz w kazdej chwili, biega o to ze pojawily sie pewne rysy w tej teorii a ja nie chce ludziom chlamu sprzedac, wiec jeszcze sie wstrzymam z tym troche az zobacze o co naprawde sie rozchodzi 😆

  34. Smiesznie mi wyszlo, chcialem napisac ze nie dziala a cytujac stara zasade zbudowalem pytanie z zaprzeczeniem 🙂

  35. Marie, nie mozesz zabierac glosu za innych :), to ze nie wiesz Ty czy ja nie znaczy, ze nie bedzie wiedzial ktos inny 🙂

  36. my sobie jeszcze poczekamy bo nasz Mistrz chce sprawdziwic czy na pewno jestesmy fanatyczni,no i dobrze,bo nie mozemy tak przypominac bo to wtedy czlowiek sie buntuje,ja tak mam i nic nie przeczytamy,wlasnie musimy mowic ze w ogole nam na tym nie zalezy,w ogole,mnie te tematy zupelnie przestaly interesowac 3 tygodnie temu:-)teraz to ja np bym chciala tylko sama polityke,teraz to tylko to mnie rozpala

  37. Ok, jakosc to priorytet, nie ma co chaly ludziom wciskac :cheer: Ale fajnie, ze prace nad tym trwaja.
    Ale z drugiej strony Malgorzata ma racje, polityka to podstawa, bez tego zycie takie jakies szare jest 😆

  38. Oczywiscie, ze nie – i ja nie odbieram nikomu tego prawa – ale rozmawiam z Wami, nadal nie zabierajac Wam glosu 🙂
    Czepiasz sie..hmmmm..na zasadzie „ciagniecia za wlosy” (?) 😀

  39. Cos w tym jest Malgosiu 😀 a polityka to grzaski temat, budzacy negatywne emocje, unikam, staram sie unikac o ile sie da bo to co sie teraz wyrabia wola o pomste do nieba.

  40. polityka to syf ale od czasu do czasu wedlug mnie jakis ciekawy artykul, otwierajacy oczy jak najbardziej by sie przydal :cheer:

    ja tam blagac nie bede moze Malgorzata :cheer: , ale wydawalo mi sie, ze Ty jestes obojetny i twardy jak skala na takie rzeczy.

  41. to teraz zaluje ze nie dopisalam ze kocham wszystkich politykow:-)to mialo Cie zachecic do art.o duchowosci,ja to musze zawsze wszystko wyspiewac:-)

  42. Jestem twardy i zlosliwy, jak mnie poprosicie o nie pisanie to na pewno napisze 😆 a co tu pisac o polityce, teraz czytam ze stocznie które sprzedali to przekret, w pale sie nie miesci ze mozna ludzi tak dymac w polsce, kurwa kto dwie kadencje na kwasa glosowal, a teraz Tusk króluje w sondazach, normalnie szopka 😆

Dodaj komentarz

Top