Jesteś tutaj
Home > MyBlog > Przemyślenia > Przemyślenia prostego chłopaka z pragi

Przemyślenia prostego chłopaka z pragi

Uwielbiam w wolnych chwilach czytać informacje z różnych dziedzin nauki, i im więcej ich czytam, tym większy zachwyt i zdziwienie mnie ogarnia. Żadne pismo religijne nie daje mi więcej tak głębokiej wiary w Boga niż książki o tematyce naukowej, starajace się zrozumieć otaczającą nas rzeczywistość. Mimo tak wielkiego zaawansowania technologicznego w którym żyjemy, możemy jako ludzkość śmiało powiedzieć – im więcej wiemy, tym bardziej uświadamiamy sobie jak mało wiemy. Nauka kilkaset lat temu była w znacznie lepszym moralnie stanie. Ziemia była płaska, gwiazdy słońce i księżyć umieścił Pan Bóg na nieboskłonie żeby świeciły, a ludzkość istnieje od 6 tysięcy lat i została stworzona jednym pstryknięciem Boskich palców. Jakże proste, i jakże zabawne biorąc pod uwagę to co już wiemy, aczkolwiek wielu wierzących w biblię (a raczej w jej przekłady, tłumaczenia i interpretacje) ludzi jeszcze w to wierzy. Skoro ja wierzę że jestem sexi facetem, to niech oni wierzą że skamieliny dinozaurów, jaszczurów pterodaktyli i znacznie starszych zwierząt podrzucił Bóg by przetestować ich wiarę (!)


Skomplikowanie i precyzja kosmosu, a także cząstek z których wszystko sie składa w skali mikro jest tak niesamowicie zachwycająca że nie tylko mi, ale najgenialniejszym umysłom na świecie to wszystko wymyka się wszelkim zdolnościom zrozumienia. Ale nie chodzi tu tylko o chirurgiczną oszałamiającą precyzję, ale też o współdziałanie wszystkich tych elementów w taki nieprawdopodobny sposób, że promowane jest życie. Cały kosmos w skali makro, a także cała fizyka w skali mikro mają jeden cel – wspierać życie i ewolucję. Spójrzmy oto w podstawy geologii. Ziemia – któż o niej myśli na codzień? Dawniej ziemia była boginią ponieważ od plonów zależało przeżycie. Ziemia dawała życie i śmierć, dlatego była czczona tak jak słońce dające światło i ciepło jako siła dobra, i księżyc wraz z ciemnością by przekupić ofiarami demona który za tym stał i zabierał z nieboskłonu słońce dające bezpieczeństwo i jasność. Ale cóż to jest moi drodzy Państwo ta ziemia? Wielka masa, w środku której jest jądro o temperaturze prawie 5600 stopni, czyli troszkę więcej niż u mnie gdy widzę zgrabne kobiece pośladki. Jądro promieniuje ciepłem rozpuszczając masy skalne które w stanie płynnym poruszają się do góry wytracając temparaturę wraz ze wzrostem wysokości i spadkiem ciśnienia, twardnieją niemalże jak ja gdy oglądam teledyski Dody, po czym wracają na dół by znowu nabrać energii cieplnej i tak ciągle trwają w niekończącym się zmysłowym geologicznym tańcu. To po czym chodzimy wcale nie jest statyczne a w środku rusza się – i to jak rusza! Te ciągłe ruchy skał od gorąca powodują ruszanie płyt tektonicznych, które poruszają się niezwykle wolno jeśli patrzeć z punktu widzenia naszego życia, ale z punktu widzenia odwiecznego kosmosu są to prędkości zawrotne, czyli 1 – 10 cm na rok.


A woda która jest nam tak potrzebna? Miliony lat bombardowania ziemi przez komety, które wbijały się masą wody w ziemię i nasączają skały , i około 4 miliardy lat temu zostały wypchnięte przez gwałtowne erupcje wulkaniczne (temat erupcji wulkanicznych dość dobrze znam, co potwierdzić może z wypiekami na twarzy i błyskiem w oku niejedna czytelniczka) i wyparowane w niebiosa, po czym spadły z deszczem uzupełniając zbiorniki wodne – setki tysięcy lat ulewnych deszczy które zapoczątkowały istnienie oceanów, zwiększając w znaczny sposób zasoby wodne ziemi.


Powstanie mieszanki gazowej którą da się oddychać, czyli uzupełnienie naszej atmosfery 21% tlenu – to była wielka operacja sinic które dzięki fotosyntezie, transformacji energii słonecznej, wody i węgla do postaci cukru, uwalniały z siebie przez miliony lat tlen. Gwiazdy w kosmosie, hen hen daleko od nas, świecące miliony lat w wielkich nieskończonych przestrzeniach. I wreszcie słońce – termojądrowy piec który za 5 miliardów lat wygaśnie. O mój Boże! Nie będzie można opalać się na plaży!



Więcej dziwów i przykładów niezwykłej rozrzutności i precyzyjnej mechaniki kosmosu nie opiszę, gdyż cudów tam jest bez liku. Niepodobna opisać wszystkich. I teraz mam do was trzy pytania, a raczej nie do was a do waszych podświadomości:


1. Jak to możliwe żeby to wszystko powstało samo? Czy naprawdę w to wierzycie że taki ogrom powstal w wyniku przypadku? Oj, naiwni 🙂

2. Pytanie do tych którzy wierzą że bieda jest szlachetna i Bóg ją popiera. Kosmos – miliardy gwiazd z których każda świeci pozornie bez sensu, spala wielkie ilości substancji radioaktywnych a wyrzuca z siebie miliony ton między innymi złota. Wielkie przestrzenie, planety pląsające sobie ot tak dla zabawy w wielkiej pustce. Cały wszechświat jest wypełniony energią, jest rozrzutny, i bardzo, bardzo bogaty. Pomyślcie o miliardach gwiazd z których można czerpać energię, o planetach gdzie są olbrzymie ilości złóż – i to wszystko czeka na eksplorację i nasze zdobycie. Czy Istota która to stworzyła może znać w ogóle taki stan jak bieda? W kosmosie nie ma biedy, wszystkiego jest pod olbrzymim, gigantycznym dostatkiem, tytanicznym nadmiarem. Bieda została stworzona przez nasze umysły, przez lęk że zabraknie. Nic nie zabraknie – spójrzcie w kosmos, naszą przyszłość. Bogactwa jest nieskończona ilość a bieda jest czymś nienaturalnym, czymś co nie istnieje.


3. Wstyd przed seksem. Czy Istota która stworzyła naszą ziemię, słońce, księżyc, miliardy gwiazd, galaktyk, kwazarów, czarnych dziur, Boskich praw fizyki, ultra skomplikowanych praw rządzących zachowaniami cząstek, a także mnie – czy myślicie że taką wszechpotężną Istotę interesuje że liżąc cipkę odczuwacie przyjemność bez papierka który wystawił za Bóg zapłać (czyli minimum 1000pln) mężczyzna w czarnej sukience który wymyślił sobie że jest przedstawicielem Boga, i że teraz ta potężna Istota wtrąci was za to do piekła? Jak można było uwierzyć w tak piramidalną bzdurę?

128 thoughts on “Przemyślenia prostego chłopaka z pragi

  1. Mistrzu ..trzy elementy zycia:
    1.duch
    2.materia..~lizm..byt?
    3.seks, cialo..

    bardzo lubie czytac Twoje teksty 🙂

    wszystko jest powiazane i kazde z osobna, jak sie dobrze przyjrzysz jest straszne , moze wywolac kataklizm..jednak jak wspólgra w odpowiednich proporcjach to tworzy cos pieknego..niesamowitego, niepowtarzalnego, boskiego?…cos czego nie da sie stworzyc sztucznie, naukowo..czlowiek nie potrafi, moze jest jeszcze za „malutki”…a wiesz Mistrzu ze ja kiedys prawie publicznie krzykelam ze bieda jest najlepszym konserwatorem zabytków hahaha:) bo nikt nie ma paniedzy zeby cos spaprac 😀 molego wieczoru 🙂

  2. Podejscie filozoficzne z komentarza 1 przypomina mi pogon psa za wlasnym ogonem 🙂
    cytuje: ,,Tak samo wszystko moglo powstac bez udzialu
    Boga i caly czas ewoluowac,, – skoro samo ewoluuje to przenika ,,to,, niskonczona inteligencja, ktora dala mozliwosc ewoluowania, a jak ja nazwiemy swiatem, Bogiem, energia – to wybor kazdego z nas. A zreszta kazdy, ,,po rowno,, przekona sie o tym, gdy nadejdzie jego czas. Te 3 punkty – rozumiem tak samo jak autor. Pozdrawiam

  3. Tak Aniu przekonamy sie ale wcale nie po smierci. Swiadomosc po smierci wcale nie jest madrzejsza jesli jest bardzo przyzwyczajona do ziemi. Postep swiadomosci w cyklu reinkarnacji jest ale niezwykle powolny u wiekszosci ludzi, a znacznie przyspiesza u ludzi swiadomych siebie, czyli wiekszosci moich czytelników miedzy innymi.

  4. Wiesz, zalezy co rozumiemy pod slowem Bóg, ja wierze w teze ze Bóg to wszystko co istnieje, wiec w tym sensie Bóg mógl nie istniec.

  5. U niektórych etapy posmiertne sa niezwykle metne, z powodu niskiej swiadomosci. U tych co maja wyzsza swiadomosc, pelniej odczuwaja to co sie dzieje z ich dusza po zgonie ciala. A niektóre duchy setki lat sa przy miejscu smierci ciala, gdy boja sie zmian. Taka swiadomosc prawdy nie pozna teraz, ale kiedys dopiero. Tzn pozna ale sobie jej nie uswiadomi. To tak jakby chrabaszczowi pokazac obsluge komputera, nic nie skuma 😀

  6. Jesli Bóg to wszystko co istnieje to wiadomo, ze on istnieje. Wiadomo tez, ze to nie jest jakis dziadek, który siedzi i patrzy sie na nas z góry jak Wielki Brat i sledzi wszystkie nasze grzechy, przez które nie jestesmy godni wejsc do raju, który jest u góry. Jednak Jezus nas zbawi od zlego Pana Boga i wszyscy pójdziemy do nieba. Czy mordercy, czy dobrzy ludzie – Wszyscy. Aha zapomnialem, ze dobrych ludzi nie ma, bo kazdy jest winny smierci Jezusa i kazdy jest potepiony do kilku pokolen jesli jego przodkowie nie wierzyli w Boga 😆

  7. O Mareczek chwali swoich czytelników, pewnie zaraz cos bedzie chcial 😆 😆
    ale na szczescie od czytelniczek :cheer:

  8. Ale co to znaczy ze on istnieje? patrzysz na niego z punktu widzenia czlowieka gdzie jest czas, plec, trzy wymiary – a tej istoty takie „pierdoly” nie dotycza, zapewniam 😆 nie ma co o Bozi gadac, tylko trza korzystac z tej cudownej i ozywczej potegi milosci. Sw Augustyn powiedzial – kochaj i rób co chcesz. A ja wam powiadam – czytaj moje artykuly, pisz komcie i rób co chcesz.

  9. Nie wchodze Ewo w Twoje linki, jeszcze mi jakiegos trojana zasadzisz zeby z zazdrosci czytac jak oklam… jak pisze z czytelniczkami 😀

  10. nietrudno zauwazyc jak doskonaly jest kosmos,potezny,idealny,a kosmos w nas?to podobny kosmos,galaktyka na mniejszym terenie,swiat atomow i komórek,ukladow idealnie wspólgrajacych.Czytajac ksiazke od biologii zachwycilam sie Bogiem tak samo jak patrzac na gwiazdy,jesli ktos mi mowi ze to wszystko wokól to taki przypadek to niestety jest w moich oczach zaslepionym szalencem,opatulonym powlokami niepamieci i wlasnymi ograniczeniami,gdybym myslala jak ateisci ze po smierci znikne, przestane istniec, bylabym bardzo smutnym czlowiekiem,a oni w tej sytuacji i tak czuja radosc zycia hmm..mocni sa jak dla mnie:-)ale dlaczego nigdy nie zastanawiaja sie jak sila sprawia ze elektron porusza sie wokol jadra?no wiem sama mechanika kwantowa jest nudna:-)

  11. ..jaka sila sprawia ze elektron porusza sie..to najwazniejsze pytanie :-)no i moze kiedy pierwszy raz ruszyl:-)

  12. ad 3.zalózmy,ze wiem ze za tydzien umieram,slub jest niemozliwy,nie ma terminu w tym czasie:-)i ja mam nie pokochac sie z moim ukochanym przed smiercia? a jak go zobacze dopiero za 5 wcielen?:-)mam w niego nie zapasc sie, nie poczuc piekna jego duszy tak najblizej,mam nie uwielbic ciala bo nie wyrobilam sie w czasie zeby slub byl jakis?to zdrada mojej milosci by byla,tesknota nad ktora moge zapanowac?to co to za milosc:-)

  13. 👿 nie wchodz Mistrzu..to faktycznie trojan ..ani do sluchania ani do patrzenia a wszedzie tego pelno 😀 popatrz lepiej na mnie i posluchaj/poczytaj moje jeki 😀

  14. Jak to powiedzial Geogre Carlin, to Bóg jesli istnieje to napewno jest mezczyzna, bo zadna kobieta nie bylaby w stanie wszystkiego tak spierdolic 😆 Zycie jest fajne dopiero jak sie pozna swoja podswiadomosc. A prawda jest taka, ze malo ludzi ja zna i tylko sie pograzaja. Czy naprawde trzeba przejsc przez tyle wcielen-cierpien zeby bylo fajnie? To jest niesprawiedliwe i nic tu nie jest idealnie. Dla Boga nieistnieje czas, wymiary itd, ale tylko nie mów, ze Bóg nas kocha.

  15. Nic nie powstalo samo, a tym bardziej przypadkiem – mozliwe, ze kiedy jakis bóg (kazdy moze miec swojego, albo kilku, jesli nie jest ateista) chrapal, to mu sie przysnil kosmos, nastepnie zaczal stosowac afirmacje, a ze mial bujna wyobraznie (skubany!), to mu wyszla nasza matka ziemia – jak zywa 😀

  16. Koncepcja Boga kreatora wszechswiata niczego nie tlumaczy natomiast dramatycznie komplikuje i odrealnia nasze nieudolne tlumaczenie istnienia. Rzecza znacznie bardziej logiczna i prawdopodobna jest zalozenie trwania wszechswiata, chocby w kolejnych cyklach z których kazdy zawiera Wielki Wybuch, ekspansje, kurczenie sie, powrót do punktu osobliwego. Wszechswiat jest dostatecznie skomplikowany by jeszcze do niego dodawac zmienna wszechmogacego w wydaniu watykanskim. A wiec istote humanoidalna (na obraz i podobienstwo) która nieskonczona ilosc czastek elementarnych i ich wzajemne korelacje wlacznie z tymi „nadprzyrodzonymi” kontroluje w czasie rzeczywistym.
    Naprawde nie ma rzeczy mniej prawdopodobnej !
    Mówienie ze wszystko wokól nas z nami wlacznie to Bóg tez jest nieporozumieniem.
    Koncepcja Boga zaklada kreacje wszechswiata z niczego.
    Prosze szanownych dyskutantów i samego Mistrza o logike i precyzje w formulowaniu tez.

  17. Nie jestesmy w stanie dosc precyzyjnie okreslic jak to wszystko powstalo – najmniej prawdopodobnym jest fakt, ze maczal w tym paluchy bóg ojciec, jako osoba, stwórca – jego nie ma i nie bylo, bo to byloby niedorzeczne gdyby wierzyc w cos takiego – to jak wiara w bajki. Jesli ktokolwiek mysli, ze aby byc dobrym i silnym, potrzebna jest wiara w boga, to sie myli. Mozna samemu sobie poradzic, bez podpórek w stylu wiary, bez której rzekomo zyc nie mozna, bo jak to mówia: w cos trzeba wierzyc – a za tym idzie od razu tekst: no bo kto inny mógl stworzyc cos tak wspanialego, jak Ziemia, czlowiek – no i powstaje nam bledne kolo fanatyzmu oraz glupoty myslowej, dla podpierania kosciolów oraz doktryn. No to ja wierze sobie we wlasny zywot, na obraz i podobienstwo kazdego w miare zdrowo myslacego czlowieka 🙂

  18. Tym razem powstrzymam sie od wznioslego komentarza, w tym tekscie jest za duzo czarnych dziur i za duzo kosmosu a ja jestem taki przyziemny 🙂 Jutro jade na urlop, wpierw do Krakowa a potem do Ostródy 🙂

  19. Dokladnie Malgosiu, kosmos jest jakby odbiciem swiata atomu. Cos niesamowitego. Lek odczuwany przez ateiste i wierzacego jest identyczny bo pochodzi z ego. Wcale nie jest tak ze ateista jest smutniejszy od wierzacego 😆

  20. Wszystko jest sprawiedliwe, a Ty sam jako dusza chciales materii doswiadczyc. Boga w to nie mieszaj, on czeka az wrócimy do niego.

  21. 34 co to w ogóle znaczy ze cykle? a kiedy sie zaczely? skad wziela sie energie do wybuchów jadrowych? tylko idea niepoznawalnego Boga ma sens.

  22. Marie – jasne ze nie trzeba wierzyc, i w rozwoju duchowym nie chodzi o wiare a o poznanie. Smieszne jest poznawanie Boga którego nikt nie widzial a niechec do poznania siebie, ktorego widzimy.

  23. Mam na mysli tylko ludzi swiadomych siebie. Jesli chodzi o swiadomosc po smierci to sa rozne teorie i tylko teorie. Niektorzy dotykaja Tego za zycia – czyli jak piszesz wcale nie po smierci. Moze wymienimy sie swoimi wrazeniami z tych podrozy na tych lamach? Ale to wciaz ,,dotykanie nieznanego przez papierek,,:-)) Z tamtej strony bedziemy widzieli z innej perspektywy, tak jak chodzac po Ziemi nie widzimy, ze jest okragla, o czym na wlasne oczy moglibysmy sie przekonac bedac pasazerami statku kosmicznego czyli patrzac z innej perspektywy (chodzi o bezposrednie doswiadczenie, a nie ogladanie zdjec itp.).

  24. Jeszcze w poczatkach XX wieku dla wiekszosci ludzi dzialajacy telewizor wypelnial by Twoje kryterium „gdzie konczy sie rozum zaczyna sie wiara”. Szybko pojawilby sie kult swietego telewizora lub co bardziej prawdopodobne okrzyknieto by go dzielem szatana.
    Ps. Tam gdzie dzis konczy sie naukowe rozpoznanie (rozum) tam jutro rozum moze otwierac nowe horyzonty. Bez bozków i totemów.

  25. zachcialo mi sie slubu koscielnego w poznym wieku srednim. Wyobrazcie sobie Panstwo – nie dostalam rozgrzeszenia! Czemu? B poprzedni zwiazek byl tylko cywilny, a ,,dziecko,, juz podstarzale i pod wasem :-)). Bylo to w jednym z bardziej znanych kosciolow warszawskich. Powiedzialam co mysle, wychodzac poza ramy spowiedzi i trzasnelam drzwiami rozmownicy, echo bylo tak potezne, ze ksiadz dobrodziej wyskoczyl na zewnatrz, jak oparzony i zawolal: prosze dac kartke – podpisze!

  26. W Krakowie sliczne dziewczyny? Fakt jest troche ladnych, ale to dlatego, ze to duze miasto. A tak procentowo to chyba w Poznaniu jest duzo 😛

  27. Chodzilo mi o wiare w konkretnego „bozka”, a nie o wiare w rzeczy samej – ja na ten przyklad wierze w rosól, który bardzo lubie 🙂 chociaz wiem, ze to mennica cholesterolu – ale jest to zloto samo w sobie, no sam powiedz? Mam wrazenie, ze zaczynamy tutaj ocierac sie o cos w rodzaju progresywnego myslenia 😉
    Ale jest to dosc pozytywne zjawisko 🙂

  28. Jesli poznajemy swiat w sposób naukowy to poznajemy wszystko bez wyjatków.
    Jesli pytamy o jego geneze i pada slowo Bóg, to naszym elementarnym obowiazkiem jest zapytac sie o geneze Boga.
    Idea niepoznawalnego boga bez wytlumaczenia jego pochodzenia z logicznego punktu widzenia jest o wiele gorszym konceptem od zalozenia ze wszechswiat istnial zawsze.

  29. No to bywaj, ja równiez jutro wyjezdzam, ale w przeciwnym kierunku – raczej muzycznie i byle przed siebie 🙂

  30. Wiesz Ania, mi chodzi o to ze z mojego doswiadczenia i tego co sam sobie uswiadomilem wynika ze wiele ludzi po smierci kompletnie nie wie ze umarli, iw tym stanie ida przez rózne stany bardo, potem Bozia i kolejne wcielenie z automatu wybierane przez ich karme. Zupelnie inaczej to wyglada z punktu widzenia osoby swiadomej, ktora przezywa mniej wiecej to samo ale jest tego swiadoma i ma wiekszy wplyw na wybor nastepnego wcielenia, a to juz jest bardzo wazna sprawa.

  31. 34 a widzisz, sa tysiace ludzi którzy przypominaja sobie wczesniejsze cywilizacje, przy których ta nasza jest prymitywna w sposób niewyobrazalny, i Ci ludzie doszli do wiedzy o takich poziomach duchowosci z której wyplywa swiat, ze byli znacznie bardziej uduchowieni niz dzisiejsi mistycy. Mozna w to wierzyc albo nie, zalezy czy czlowiek chce poznac prawde czy slepo wierzyc w swoje teorie.

  32. Uwaga! Eldo „eternia” pod koniec leci kawalek jakiejs piosenki i chce ja miec.

    Kto mi ja znajdzie, tego rozgrzeszam z grzechów w ostatnim miesiacu.

  33. Piekny rozum, jasne, w swiecie astralnym jest wiele takich pieknych rozumów które nie chca uwierzyc ze nie zyja, i tworza sobie zycie wg starego schematu 😆

  34. A tymczasem inni poznaja nieskonczonosc Boskiej milosci, nie ma co, piekny moze i tak zalezy od gustu, ale nie za madry 😀

  35. Naukowo nie wiadomo jak rozwiklac cud kropli wody, czym jest i po co jest, wiec rozkminianie Boga jest nauka uwazam za nieco smieszne. To jakby majac mlotek i szarlotke chciec zbudowac samolot.

  36. Hmm ale jak smok ma potomków to raczej nie sa one ladne 😛 Zreszta smok nie zyje. Ja w liceum mialem w klasie 30 dziewczyn i 2 w miare ladne, reszta to szkoda gadac.

  37. Jedyna szanse jaka widze to niech ktos z dobrym sluchem angielskim wylapie co ona spiewa i poszukac po tresci albo pisz do Eldo:)

  38. Zaraz, zaraz .. oddawalas sie wyszukanym praktykom seksualnym przed zawarciem zwiazku malzenskiego uswieconego na slubie koscielnym przez kaplana a masz odwage oddawac sie obrzadkowi celebrowanemu przez osoby wierzace? .. ponadto uwazasz, ze ksiadz spowiednik mial obowiazek dac Ci rozgrzeszenie? .. oko Boga zarejestrowalo to swietokradztwo a Twój sukces nie pomniejszyl rangi grzechów powiekszajac ich pule o swietokradztwo oraz przymuszenie do popelnienia grzechu kaplana. Tak Anno 🙂

  39. no a jeszcze do tego wszystkiego trzeba tez pomyslec o zwierzatkach,bakteriach,a ile tego jest.a ja dam konia z rzedem temu kto mi powie czy robak ma dusze:-)albo czy zycie mrówki ma jakis sens,albo czemu mrówka jest taka pracowita a mis koala to ma takie zycie ze tylko baluje:-)

  40. mam przyjaciela ateiste,w taki wlasnie sposob gadamy od lat,i kazdy pozostal niezmienny w uporze,ale samo to ze lubi sie klócic to juz cos,tak to jest ze sam rozum ma jakby zamknieta droge na pewne podroze,z zamknietym sercem mozna tylko i wylacznie analizowac na zimno,a na zimno mozna zabladzic,lepiej analizowac na goraco:-)

  41. Jest sprawiedliwe, kazdy kiedys do tego musi dojsc ze zyje automatycznie. Nie wiedzac tego sparzy sie, kilka, czy kilkadziesiat a nawet kilkaset wcielen, w koncu zalapie i zacznie zmieniac programy ktore sam poustawial przez tysiace lat, i w koncu dojdzie do Boga w sobie. Wszystko jest zajebiscie sprawiedliwe 😆

  42. Kurde jak szukacie to luknijcie na ta muze u Eldo i na tym co wklejacie, przeciez to zupelnie dwie rozne piosenki 😆

  43. Jasne, a co z atomami, kwarkami itd? najwieksi naukowcy powiedzieli w skrócie – gówno wiemy o kropli wody. A Ty wiesz? 😀

  44. O faraonach to i ja pisalem 34 wielokrotnie. To jest taki sam belkot jak tych co wierza w cierpienie Jezusa. Prawdziwa reinkarnacja to zupelnie cos innego i ja to opisywalem. Wcielenie te teraz jest wynikiem poprzednich i naszych intencji wobec zycia.

  45. Wszechswiat i ilosc bytów jest nieskonczona, a zarzadza tym jakis Boski plan, a nikt Ci na to nie odpowie, a jak by odpowiedzial i tak bys nie uwierzyl.

  46. Ateisci maja zamkniete umysly, i dobrze, inni maja nadmiernie otwarte i lykaja kazda bzdure, tzreba miec zloty srodek.

  47. Ja sie mam wysilac? 😀 wiecie ile place za serwer na tej stronie? ile mnie kosztowalo zrobienie tej strony przez kolege informatyka? ile czasu poswiecam na pisanie? i nie mozecie mi znalezc jednej piosenki? 😀

  48. Ateisci maja zamkniete umysly bo jak mozna wierzyc w nieistnienie Boga? Tak samo jak zamkniete umysly maja katolicy i inni wyznawcy religii. Bo jak mozna bylo uwierzyc w takie bajki, a teraz nie dac sobie przetlumaczyc, ze religion is bullshit?

  49. to chyba tylko koncowka utworu,mam jakis slad,moze dobry ale nie podejmuje sie przesluchiwania wszystkich piosenek na tylu albumach,zainstaluj najnowszego bearshare lub cos podobnego i tam by trzeba bylo wszystko przesluchac:-)a slad
    z linka http://forum.instalki.pl/viewtopic.php?f=23&t=11191&start=15
    w kawalku Eternia na samym koncu jest fragment z piosenki Anathemy(Destiny, Infinity, Eternity).”mozna pogadac tam z wielbicielem tego zespolu.ewentualnie taki glos kobiety, maja w albumie the silent enigma „alone ale to nie to:-)

  50. Ja nie wiem co to za piosenka ale Marie pisze tak jakby ja znalazla, ale moze chce Ci ja puscic osobiscie?? :cheer:

  51. To by podchodzilo pod Anathema, Eternity [Part II] http://tnij.org/dt5i Tylko ze to jest wersja akustyczna i nie ma glosu kobiecego ale nutka wydaje sie ta sama, chociaz mi to slon na ucho nadepnal 😀
    Bedzie odpuszczenie ❓ :woohoo:

  52. No wlasnie, jadl, zamiast je uzyc to je marnowal na zwykle jedzenie, gdzie mógl sobie zjesc brzydka, gruba babe, mialby duzo pasztetu wtedy 😀 A jeszcze co do Krakowa to uwazaj jak tu przyjedziesz na kibiców wisly bo oni trzymaja z milicja i cie jeszcze podkabluja o byle co 😛

  53. Przyjedz do Krakowa to skuna zajaramy, codzien w oparach trawy plany ukladamy, teraz wez posluchaj jak my tu nawijamy, j….c konfidentów i scigania organy 😀

  54. Gosiu nie rozumiem Twojej wypowiedzi, link to jakies forum, piszesz ze na koncu eternii jest kawalek ale co mam tego szukac, nie rozumiem?

  55. Odpuszczam Ci grzechy z ubieglego miesiaca 😀 tak to to, dzieki, ale myslalem ze cala piosenka jest z tym spiewem a nie tylko koncówka, szkoda.

  56. troche nie ma sensu teraz tlumaczyc,ale juz wiem dlaczego nie trafiles na odpowiednie forum,Twoja strona jakos automatycznie w numerze linka 11191 przesunela ostatnia jedynke o jedno miejsce do tylu,sadzilam ze mozesz tam zamienic slowo z osoba3″ zorientowana w utworach Anathemy,która moglaby wskazac ich utwor gdzie duzo takich westchnien z tym destiny.No wlasnie tak myslalam,ze to bedzie tylko taka mila koncówka,moze cos dluzszego maja w takim klimacie,chociaz male szanse

  57. Natury nikt nie stworzy,mozna powiedziec ze Bógj jest Natura i wszystko sie dzieje za jego pomoca Moze jest gdzies wielka inteligencja kosmosu,która nam dala poczatek, ale my tam nigdy nie dolecimy ani mysla ani cialem,pozostala nam tylko wiara i nadzieja. Natomiast jest pewne ze jest Ziemia na niej zycie,jest materia i dusza, czyli nasza psychika. To sa dwie calosci, a my jej czasteczkami. Dlatego zyjmy tu i jak najlepiej, innego wyjscia nie mamy.kosmos jest nie osiagalny.

  58. Grzechem jest takze negatywne komentowanie moich artykulów 😀 i to smiertelnym 👿 a dobra karme zdobywa sie poprzez chwalenie mnie, podlizywanie sie mi, komplementowanie. Najwyzszy rodzaj karmy to dla Pan – oddanie sie mi w celach duchowych, a dla Panów – oddanie mi swojego samochodu 😀 😆 😀

  59. Bo niektórzy blogerzy traktuja swoje blogi jak Kosciól – swój prywatny kosciólek – a my jak te owieczki lecimy do nich, tylko wszyscy zapominaja o tym, ze jak szybko sie tu pojawiamy, tak szybko mozemy tez zniknac. Kwestia wiary – w blogera Boga 😀

  60. tak,zloty srodek,tylko smutno patrzec na szydzacego z mozliwosci istnienia Boga i zamknietego, ktorego zzera wlasne cialo gdy nawet to niczego nie zmienia

  61. Wiesz Malgosiu, ludzie wierzacy w Boga sa tez zamknieci, caly pic tkwi w doswiadczeniu. Bóg w wierzeniu i ateizm to to samo, to co wazne to nie wiara a doswiadczenie, swiadomosc Boga. To olbrzymia róznica która dosc ciezko mi opisac.

  62. miales tu piekny opis w doswiadczeniu Boga,przepiekny,nie mozna tego podrobic.nawet jak sie idzie to jest wrazenie ze pare cm nad chodnikiem,teraz nie moge tak chodzic, zabagnilam sie, zaslony.Mialam tylko nadzieje ze w obliczu choroby przyjaciel zmieknie i cialo odzyje ale nic nie mozna zrobic

  63. moj przyjaciel ateista szydzacy, ktorego juz zaczeli kroic,chcialam zmienic cos w jego glowie zeby ta destrukcje jego ciala zatrzymac,wierze ze tak mozna, ale jest uparty jak oslica,jego upór jest tak wielki jak moja bezradnosc

  64. Malgorzato – bardzo egoistycznie robisz, nie mozesz sila nikomu nic narzucac, przyjaciel sam musi dojsc do tego. Zostaw go w spokoju, jego dusza ma wiecznosc na poznanie prawdy.

  65. narzucac?napisalam ze jestem przyjaciel nie agresor,nie tak mialy zabrzmiec moje wypowiedzi,rozmowa z narzucaniem to potrwalaby z 3 min,mi tez nie mozna niczego narzucac,ale mozna pokazac inna strone,zapalic do czegos,podzielic sie swoim doswiadczeniem,myslami,czescia siebie to chyba przyjacielskie,akurat jestem typem czulego delikatnego przyjaciela,nie mam w zwyczaju ranic uczuc innych,moje bolaczki ze ma zamkniete drogi zatrzymuje w skrytosci,zawsze staram sie zostawiac w spokoju i usmiechu,a ze egoistycznie podzielilam sie mozliwosciami leczenia siebie pozytywnym nastawieniem zamiast negatywnym no coz.egoistycznie chcialam zeby zdrowy i szczesliwy

  66. Blad Malgosiu. Nawracanie jedyne mozliwe to pokazywanie po sobie ze dana idea dziala. Inaczej mozesz cos narzucic tylko sila i efekty tego masz. Przyjaciel umiera? zacznij dbac o siebie, moze przed jego smiercia zdazysz zmienic sie tak, by sie tym przejal i zaczal zmieniac. Nie ma innej drogi, no chyba ze ingerencja Boga, ale tej raczej nie bedzie. Dla Boga nasze wszystkie zycia to jednosc, a te jedne jest tylko nauka, ta smierc i krojenie ma byc nauka, a czego? nie wiem. To wie tylko dusza kolegi.

  67. tak,ja tak sie wyleczylam wlasnie z jednej choroby.jestem wielkim przeciwnikiem narzucania czegokolwiek,nigdy tego nie robie,to zawsze daje przeciwny efekt,ja go poznalam takiego z negatywnymi emocjami,on lubi na dzis dzien rozmawiac o takich rzeczach,kiedys zloscil sie gdy tylko otarlo sie o temat calkiem niewinnie,ja nie zaczynam takich rozmów,mam czyste sumienie,wiem kiedy powinnam cos powiedziec a kiedy nie

  68. Ja czuje u Ciebie jakas misje, a one sa zawsze do dupy Malgosiu kochana. Bóg jest wszystkim i jest zawsze i wszedzie, kazde nawracanie jest w sumie bez sensu 😆

  69. misje:-)udusze Cie:-)wiesz dlaczego ta wymiana zdan trwa tak dlugo?bo wlasnie wmawiasz mi ze mam misje i narzucam, jak ja nie narzucam,przestan gadac ze ja cos narzucam!:-)ile razy tak napiszesz tyle razy ja zaprotestuje,ja wiem bo Ty chcesz mnie wpedzic w poczucie winy,mogles wpedzic kogos na moim miejscu, ze cos zle zrobilam albo ze jak sie nie zmienie to on nie wyzdrowieje,nie moge nie odpisac wtedy bo sie buntuje,przestan gadac juz ze narzucam:-)bo to sie nie skonczy,powiedzialam o mozliwosciach jakie istnieja to wszystko,to nie jest narzucanie,nie mam misji,nie mam!:-)jak zostaniesz przy tym ze mam misje nawracania to Ty bedziesz mial misje wmawiania mi ze mam misje i moze tez nawracania,jeszcze nie jestem pewna co wymysle:-)

  70. Poza pkt 1 sie zgadzam. Ale ten pkt 1 wcale nie jest taki oczywisty. Podejdzmy do sprawy filozoficznie. Jak to mozliwe zeby wszystko powstalo samo? A jak to mozliwe zeby Bóg powstal sam? Tak samo wszystko moglo powstac bez udzialu Boga i caly czas ewoluowac, mógl byc równiez Bóg i wszystko stworzyc. Zalózmy, ze nie ma Boga i swiat istnial zawsze. Bo czy to mozliwe zeby swiat nie istnial? Dla mnie to niemozliwe, bo nie istnieje cos takiego jak NIC. To jest przeciwienstwo czegos co istnieje, ale NIC nie istnieje. Wiec logiczne, ze caly swiat jest wypelniony materia i wszechswiat jest nieskonczenie wielki. Skoro wszechswiat jest nieskonczenie wielki to niemozliwe zebym ja w nim nie powstal. Nie mozliwe tez zeby nie powstalo Slonce i Ziemia i niemozliwe zeby nie powstaly inne cywilizacje. Nie musialo byc przy tym Boga, chociaz ja wierze, ze Bóg istnieje, a napewno istnieje „wyzsza inteligencja”.

Pozostaw odpowiedź Mistrz Anuluj pisanie odpowiedzi

Top