Jesteś tutaj
Home > MyBlog > Przemyślenia > Metody na faceta

Metody na faceta

Z serii „wasze przemyślenia”

Ania z Wrocławia

Od jakiegoś czasu (to już ze 2 lata) stałam się uzależnioną (prawie) czytelniczką blogu Marka. Prócz bieżących artykułów, zajrzałam też na jego historię. Wiele z tych tekstów jest dla mnie co najmniej kontrowersyjnych, może przez to, że trudno się przyznać do słabości a takie właśnie są tematem tych rozprawek. Niestety z bólem ale przyznaję się do tego do tego że Marek ma zbyt często rację….

Gadałam z nim niejednokrotnie na gg, sprowokowałam go też do napisania jednego z artykułów. Fajnie się to czytało… dzisiaj chcę napisać coś od siebie. A Marek w swej szlachetności (i skromności, zapomniałaś o skromności! – przypisek Mistrza) i gościnności udzielił mi miejsca na swojej prywatnej niwie. Mój temat jest starszy od piramid. Ale one wciąż zachwycają niezmiennie. Mimo, że stare to wciąż mają amatorów. Powiem tak: Marek ma swój, jakże naturalny stosunek do spraw damsko – męskich i wcale nie szowinistyczny. On po prostu jest facetem!!! Obnaża pruderię do skąpych stringów. Co niektórzy, bardziej subtelni i nobliwi pewnie oglądali by własne buty czytając bądź słuchając jego teorii. Biada im, że nie potrafią się odnaleźć w świecie prawdy.

To co pisze Marek to proste, a nader wszystko bardzo obrazowe, wyzbyte ozdobników, zmuszające do odważnego uruchamiania wyobraźni.

Ale ja nie o tym. Nie w tym mój cel żeby Marka postawić na pozycji Guru (tak z przekory :0). Ja o tym, że Marek to Marek i widzi to z tzw „markowej” strony a niekoniecznie każdy czytelnik jest snobem który się zaopatruje w rzeczy ziemskie z „markową” pewnością co do trafności wyboru.

Ja dzisiaj piszę do kobitek!!! Niemniej i panów zachęcam do lektury.

Chcę dzisiaj przekazać parę teoretycznych ale praktyką podpartych rad dla Markowych czytelniczek. On do tej pory sprowadzał ten temat do seksu albo dystansował się, żeby zachować tzw. „rąbek tajemnicy” – szczwany lis!!!! Gratulacje, prawie się nabrałam. Miał swoje pomysły na udane związki, ja proponuję swój przepis.


Jak zdobyć i utrzymać faceta wg moich reguł, nie „markowych”:


1. Nie myśl za niego – nigdy się nie zastanawiaj co on sobie pomyśli – to nieważne, Ty jesteś centrum tego związku, taką przyjmij postawę. Udręczysz się tylko zastanawianiem się nad stanem jego uczuć. Cokolwiek do Ciebie czuje i tak nie jest zdolny żeby to zwerbalizować, bo to naturalne. Nawet jak zacznie to sensownie okazywać to zanim się zorientujesz już się podda bo uzna że jest niedoceniony.


2. Nie mów mu o sobie wszystkiego, zabierzesz mu całą ciekawość i chęć poznawania, a to zdobywca z natury. Kobieta jest atrakcyjna jak (przepraszam koleżanki) skomplikowana zabawka. Im prostsza instrukcja obsługi tym szybciej się znudzi – bo ileż razy można się zajmować czymś oczywistym?


3.Nie dzwoń i nie pisz do niego za często. Nie obawiaj się że przez to pomyśli, że się nim nie interesujesz. On powinien chcieć kontaktu – nauczysz go co to tęsknić, nie zabieraj mu tej przyjemności.


4.Bądź otwarta do końca tylko w sferze fizycznej ale nie wyprzedzaj go z pomysłami, subtelnie „podpowiadaj”.


5.Jeśli mimo to poczujesz, że oddala się od Ciebie, odchodzi, walcz o niego tylko tak długo póki nie przestanie Ci to sprawiać przyjemności.


6.Jeśli intuicja podpowie Ci że to koniec, wyrzuć żal, uśmiechaj się do wspomnień i czekaj cierpliwie na nowe objawienie(miłość).


7.I zacznij znów od punktu „1”


Z najlepszymi życzeniami wielu satysfakcjonujących „objawień” Markowi i czytelnikom

Dziękuję za tekst i komplementy. Chyba je sobie wydrukuję i powieszę oprawione w ramki na ścianie 🙂
Mistrz.

116 thoughts on “Metody na faceta

  1. zgadzam się z Marie nie ma reguły w sprawach męsko- damskich, czesto nie zgadzam sie z kobietami,bo mi nie pasuja ich poglądy ale to nie znaczy , że robie tak z przekory-)… mam poprostu czasem inne zdanie na różne tematy i tylko tyle-) jak chcesz poczytac to wejdz na Nieczytelny Blog- Onet.pl.Blog, pozd.-) 🙂

  2. A Ten znowu zaczyna swoje ❗
    Upatrzyłeś sobie nową ofiarę 34 ❓ :silly:
    Marie moje wyrazy współczucia B)
    Nawet sobie nie wyobrażasz co Cię czeka ❗
    Hej 👿

  3. No wiesz co !
    Jaką nową ofiarę !
    Dla mnie upatrywanie sobie ofiar jest czymś kompletnie obcym !
    Czy już zapytać się nie wolno ?!

    Ona czy ja Cię kiedykolwiek skrzywdziłem by pisać takie herezje:
    „Marie moje wyrazy współczucia
    Nawet sobie nie wyobrażasz co
    Cię czeka”.

    Ps. Marie przyznała się że jest u M od lat. Nie pamiętam tego nicka by dawiej był u M. Pewne fakty o których Marie otwarcie wspomina nasuwają mi podejrzenie iż wcześniej logowała się u M jako „zołza”. Tych nicków zresztą może było więcej. B)

  4. „wiele lat temu zauważyłam” – tak napisałam, a to nie musi oznaczać, że komentowałam, mogłam tylko czytać – w każdym razie to nie ten nick, zgaduj dalej, jeśli masz ochotę 😀
    Wiesz „Ona” jakoś nie boję się 34 (i jego liczenia..nie wiadomo na co, że mnie wkurzy, czy coś hehehe)
    I mam swoje jeszcze inne tajemnice – co zostało zdradzone, to już nie moja wina, a tych, którzy zdradzają. Niestety dla bezpieczeństwa muszę się ukrywać pod różnymi nickami. Nie, nie jestem szpiegiem..hahaha

  5. Wydaję mi się, że według tych reguł kobieta jest obiektem zbyt centrycznym, przyjmującym postawę nastawioną na odbieranie. Związek raczej nie jest inwestycją (na początku dużo dajesz a potem zbierasz plony), jest raczej kredytem (na początku dostajesz dużo a potem to spłacasz).

    Chyba większość ludzi przyjmuje właśnie wzorzec „inwestycji”. A potem czekają na profity, które nie nadchodzą. Czemu? BO druga strona też na nie czeka 🙂

  6. Bardzo mądrze to napisałeś, a ja jeszcze coś dodam – nie każdy czeka na profity, ale jednocześnie może się zniechęcić, jeśli nie ma choć odrobiny wzajemności, a dopóki jest, to starasz się być. Oczywiście to domena tych, którzy są ludźmi, a nie wyrachowanymi partnerami. I należy pamiętać, że każdy może mieć złe chwile, dni, tygodnie, swoje sprawy, swój świat – miesiące i lata to już zbyt wiele. To prowadzi do powolnego odchodzenia, oddalania się od siebie. Tak sobie pomyślałam w kontekście wzajemnego czekania na kolejny ruch drugiej strony. A jeśli nie jest z kimś po drodze, to nie będzie. Tylko dlaczego ktoś ma się czegoś domyślać, nie lepiej powiedzieć wprost – żegnaj, było miło 🙂

  7. Ty? Niezbyt, naraziłeś mi się, ale już Ci to wybaczyłam. Zdrady są do wybaczenia, ale tylko do pewnego momentu, przynajmniej dla mnie 🙂

  8. A jakim cudem ja popadłam w niełaskę? Marku – rozczarowujesz mnie, a to tylko dlatego, że jesteś zbyt surowym Panem (a może bez poczucia humoru, a właściwie to rozkapryszonym chyba :D)
    Mam propozycję: Marie umyje Twoje stopy własnymi włosami 😉 😀 😀

  9. Hmmm, bo kobiety podobno są nieczytelne, dlatego ja również ich czasem nie rozumiem – jako człowiek hehe, a jako kobieta, to wiesz jestem jakoś ponad nimi, a to dlatego, że one tak mnie postrzegają – jako coś bossskiego (z charakteru też), chociaż ja uważam, że każda może taka być, ale dobrze, że nie jest, bo świat dopiero byłby nudny. To chyba kwestia drogi życiowej i bagażu doświadczeń oraz treningu samoświadomości (za Mistrzem – ale nie uprawiam wazeliniarstwa, nie nie Marku, a raczej konstruktywnie oceniam) 😀

  10. Marie bądź tak łaskawa i oświeć mnie kiedy to Ciebie zdradziłem. Czy podając nick zołza ? Przecież zaprzeczyłaś.

  11. To ludzie są nieczytelni, a kobieta jak i facet może poważnie podchodzić do swojego życia, obserwowac się i swoje popieprzenie i jakoś reagować na to, czyli rozwijać się.

  12. Nie wiem o jakim wpisie piszesz, ale jest coś bardziej istotnego, co ujawniłeś na swoim blogu, a co najważniejsze nie masz tych informacji ode mnie – znają te dane tylko 3 osoby z owego tajemniczego kręgu, o tyle mnie to dziwi – ale nie martw się tym bardziej, niż ja. Ok? 🙂
    To małe faux pax, a zdrada dotyczy kogoś innego, jakiejś papli, zawsze mówiłam, że faceci, to więksi plotkarze od bab 🙂
    Ale co tam, taki świat 😛

  13. No tak – ale jeśli mi moje własne popieprzenie nie przeszkadza? To co? Może tak zostać? Ono razem ze mną się rozwija, ewoluuje, a bez niego byłoby kiepściutko 😀

  14. Marie jeśli to jest to czego się domyślam to niepotrzebnie podejrzewasz kogoś o zdradę. Wpis u mnie zaraz usunę a na gg wyślę Ci info skąd wiem.
    Może być ? B)

  15. łokij hahaha…nie mogę przestać się śmiać, a z tą zdradą to była prowokacja z mojej strony, ja mam dość zaufane towarzystwo, ale wiesz..nigdy nic nie wiadomo, a poza tym nie może być nudno :woohoo:

  16. Trudno zakochać się od pierwszego kliknięcia, tak potrafi prawdopodobnie tylko jeden gość, wszystkim tutaj znany 😀

  17. „jak zdobyć i utrzymać faceta” to ja sie od razu wypisuję..zgadzam sie że sama powinnam sie czuć w centrum związku i do tego muszę czuć że facet też jest w jego cenrum..reszta toczy sie sama według dziwnych reguł..nie chciałbym żeby facet stosował instrukcje wobec mnie to i ja nie poniże się do stosowania instrukcji…za to będe robić to co mi podpowiada serca ..otwierać sie lub zamykać, czekać lub być bardzo napastliwą, tęsknić lub dzwonić, nie będę walczyć tylko dostosowywać się lub rezygnować , jeżeli intuicja podpowie mi że to nie jest to czego oczekuję lub dla Niego nie jestem tym co On oczekuje, to z żalem/bólem i rozdartym sercem odejdę ale nie będę czekać na objawienie i nie będę powtarzać instrukcji tylko zweryfikuję siebie….ale muszę przyznać że instrukcja prowadzi do jednego..poznawanie i zgłębianie partnera jest magnesem trzymajacym związek. dobrej nocy 😉

  18. Aniu w artykule zakładasz, że mężczyzna już jest zainteresowany kobietą i dajesz wskazówki jak ma wtedy postępować. A co z metodą dla kobiet na to żeby się spodobać facetowi, żeby go sobą zainteresować ❓ ❓

  19. A ja bym dodał jeszcze
    – Nie wieszaj się ze swoim życiem na jego życiu, pozwól mu mieć swój świat i nie sprowadzaj go do roli zabawiacza rozkapryszonej nastolatki. Miej swoje życie! :>

  20. 34 oczekiwalem w artykule o Żydach że dasz ognia jka tylko Ty potrafisz, i co? i dupa! gdzie ten stary dobry 34? gdzie te wspaniałe natchnione teksty?

  21. Ten pkt 3 mi nie odpowiada. To mężczyzna ma niedzwonić zbyt często. Dziewczyna niech pisze, bo to taki gatunek. A jak nie pisze to znaczy, że jej nie zależy i ma już innego typa.
    Zresztą to nie są sposoby na zdobycie faceta, tylko raczej utrzymanie go przy sobie. Bo np mnie żeby zdobyć to jaka by nie była z charakteru, jak ma brzydką twarz to nie ma szans 😛

  22. Aha Marek weź mnie zdejmij z tej niełaski, nie pisałem komci bo byłem na wsi, piłem browary i jeździłem na rowerze z już naprawionym pedałem 😛

  23. O to dokładnie mi chodzi – wzajemność.

    Pełna zgoda co do złych chwil i przez to oddalania się od siebie, myślę dokładnie tak samo.

    Ale czekanie na ruch drugiej strony? Hmm.. to taki trochę handel 😛
    Doskonale jest wtedy gdy się nie czeka na ten ruch, ale samemu się dba o to, żeby samemu wciąż coś z siebie dawać.

  24. Ten handel wymienny nie może być w żaden sposób wymuszony, a jeśli tak jest, to już sumienie tego, kto się zmusza. A w konsekwencji i tak nastanie koniec, ponieważ takie rzeczy się czuje. Ja to wiem. Sprawa jest prosta. Jeśli dwoje ludzi nadaje na tych samych falach i nie ma żadnych przeszkód aby mogli być razem, to po prostu są. Nie mam takich doświadczeń, ale wiem, że tak powinno być. Znam przykłady z życia najbliższych. Idealnie, ale nie nudno, z własnymi pasjami, różne charaktery i upodobania, otwarci na ludzi i świat, a co najważniejsze z ogromnym szacunkiem do siebie i miłością od 23 lat. Czyli można tak. Jedynie nie każdemu się udaje.

  25. Zgadza się, nic nie może być wymuszone, bo ten „brak autentyczności” nie będzie dawał spokoju.

    Nie każdemu się udaje pewnie, dlatego że związek to 3 razy więcej problemów (własne, wspólne i partnerki). A jak ktoś ma duże problemy tylko ze sobą, to co on może wspólnie zbudować? No a do tego dochodzi to o czym rozmawialiśmy plus chęć dominacji, brak szacunku itd itd

  26. otwarta do konca tylko w sferze fizycznej..hm… już bez przesady z tym otwieraniem sie fizycznie, bo wtedy np. szybko bedzie gosc szukał nastepnej pani na owa otwartosc-)za chetna to taka nie badz-)po tej otwartosci facet np. zapyta cie gdzie sie nauczyłas tej otwartosci fizycznej? no i ilu miałas?-)skoro tak szybko cie miał-) z ta otwartoscia fizyczna to bym Ci nie radziła tak szybko… ale to każdego prywatna sprawa- jak chce kobieta czy facet byc od razu otwary fizycznie to niech bedzie- ma prawo zyc jak chce-)mam tylko inne zdanie na ten temat.Pozdrawiam ciepło 😉 🙂

  27. Twoje zdanie w dużej mierze się opiera na zdaniu innych i „co on sobie pomyśli”. A bądźże sobą. Chcesz do dopaść w progu – dopadnij go w progu i już.
    Jak moja eks-dziewczyna była baaaaardzo otwarta fizycznie, chciała gdzie tylko się da, to mi nie w głowie były inne panienki. :cheer:

  28. żeby faceta sobą zainteresować to trzeba go podłączyć do prądu :woohoo: ..wtedy nim zatrzepie, oczy mu zabłysną i juz jest MÓJ na zawsze bo która przebije 220 hmmm teraz chyba 230 🙂 to jest babski punkt widzenia 😀 😀 😀 albo może bardziej mój patent 👿 miłego wieczoru Panowie 🙂

  29. a gdzie tu facet, przepraszam, ze spytam? Gdzie jakies pozytywne damskie uczucie inicjujace zwiazek? A dlaczego zakladac, ze facet nie potrafi zwerbalizowac uczuc? Po prostu robi to inaczej niz kobieta.Najlepiej jak w centrum zwiazku bedzie zwiazek – a to juz dwie osoby (przynajmniej). Wiec madry facet da sobie spokoj z manipulatorka-egoistka, a ona bedzie musiala wcielac w zycie punkt 7 i znowu i znowu, do skutku, az trafi na…jelenia :-))

  30. Panny które dużo chcą są fajne na początku, ale po jakimś czasie czlowiek na drzewo ma ochotę od niej uciec. Zamiast spokojnie poleżeć i poczytac gazetę to ona marzy o analu i się łasi, ocipieć można :silly:

  31. Mnie nie trzeba podłączać do prądu, dobry sex, jedzenie smaczne, komplementy, luksusowe i drogie prezenty, i już jestem Twoj :silly:

  32. Ja dlatego nie chcę związku, bo sam wiem że się do niego nie nadaję, jestem za destrukcyjny, niestety. Tylko krótkie romanse i sex 😆

  33. O! i już działa hahaha 😀 bez użycia pradu..dajesz wszystko co chcę :X to jest to COŚ :X ja jestem tym luksusowym i drogim prezentem 😀 😀 😀

  34. No to też fakt. Zapomniałem, że tak też było. I mało tego – jak takiej odmówisz to lament i FOCH wielki, bo jej nie pragniesz, nie kochasz, normalny facet by od razu wział się do rzeczy, itp. :silly:

  35. to że z ta otwartą pania-) bedzie miał dobry seks….hm..tak może byc… ale jakos nie słyszałam żeby potem sie takiej oswiadczał-)) szanował kochał… na jakis czas bedzie fajnie może byc nawet zakochany, nie mylic z miłoscia. Potem facet bedzie miał dosyc ,pozatym miły Imperatorze skoro miałes taka rzucająca sie na Ciebie-) eks, to dlaczego jest juz Twoja eks-)?jak widzisz seks to nie wszystko-)pozatym kobiety (nie wszystkie) na poczatku niby beda otwarte na seks-) chca pokazac jakie to sa niby wyzwolone bo naoglądały się „Gotowych na wszystko”- serial, ale potem jak sie z nia przespisz, one beda chciały zobowiazan-) i często zaczyna sie jazda, bo on nie mysli o tej pani przyszłosciowo…no bo w głowie takiego faceta pojawi sie mysl ..to ma byc moja żona-) mogła ze mna może z każdym , szukaj takiej dziewczyny co powie Ci „Nie”, a nie od razu sie rzuca na Ciebie-)tego naprawde Ci życze.Wtedy zobaczysz dziewczyne z zasadami- nie mylic z kobieta trzymajaca cnote do 30-) naturalnie nie pisze tu też o całej Polsce-) ludzie sa różni. Mnie nie interesuje „co facet sobie pomysli”, w tej kwesti, bo najpierw musi byc miłosc szacunek uczucie, oddanie,a nie latanie-) mam takie zdanie,wiec skoro tak mysle- znaczy to, że własnie mnie to nie interesuje.. bo inaczej chcciałabym sie przypodobac każdej osobie-) co łatwo przychodzi to łatwo odchodzi..ale tak jak ja mam prawo miec swoje zdanie, tak inni maja prawo miec swoje…i tu nie ma lepszych zdan czy gorszych tak naprawde to sa osobiste kwestie ps pa pa

  36. życze, to co łatwo przychodzi szybko odchodzi…każdy jest inny,tu nie ma „kto ma racje” każdy ma inne doswiadczenia i zdanie- co jest logiczne, nie można miec zdania innej osoby, bo wtedy to nie jest juz moje zdanie-) a nie ocenia się też książki po okładce.

  37. Zwiazku nie zaczyna sie od d…a on poznania drugiej osoby, jej/jego zaiteresowan, poglądów itp. Chybaże nie szuka sie na zwiazek a wiadomo tylko na co, a to juz inna kwesta i wtedy z punktu widzenia niektórych ma seks i spoko jest-)takie jest życie-)
    pa

  38. Nie mówię o takich, co na pierwszej randce już wskakują do łóżka z facetem. Znają faceta 5 minut i już chcą z nim dzieci, nie. :woohoo:
    Z otwarciem fizycznym miałem na myśli to, żeby dziewczyna nie myślała „chciałabym ale co on sobie pomyśli” tylko właśnie była otwarta. I nie miałem też na myśli nimfomanki. 😆
    Seks to nie wszystko. Gdyby mi tylko na seksie zależało, to byłoby super, a tak to mnóstwo innych rzeczy było nie do dopasowania.

  39. gdzie tu miłosc? w tych podpunktach też nie ma…cisza,najlepiej tylko pędz szybko i się oddawaj-)intuicja a rozum to 2 różne sprawy,intuicja może zawiesc, tylko jak by facet miał np. siostre czy córke- to by nie chciał by sie tak innemu facetowi szybcutko oddawała, a gdzie tu porozumienie duchowe-), a gdzie poleganie na sobie, bycie razem, gdzie? szacunek, wiernosc ,pragnienie byca ze soba, dwie osoby chca ze soba życ-,niektórzy pospia sobie troche i pa. Zwiazku nie zaczyna sie od d.. nie podoba mi sie myslenie ja chce to biore.Oczywiscie jak ktos lubi na seks tylko to ma take prawo, ja nie musze sie zgadzac, ale prawo ma.Facetowi to na reke taki układ bo niby sie zachwyci tą otwartoscia, ale dziewczyny nie wieżcie w te bajki, oni na poważniejsze partnerki te już na życie wezma rozsadniejsze dziewczyny-) i to oni bedza chcieli je zdobywac a nie dostac wszystko na tacy ps. nie mylic z panienkami dziewicami które do 40 czekaja na miłosc swego zycia-) dziewczyny prosze poprostu nie oddawajcie sie tak łatwo troche szacunku do siebie i swoich ciał-)pa pa

  40. Przecież już było wyjaśnione, że nie chodziło o układy byle szybciej do łóżka. 👿

    Niektóre dziewczyny za bardzo sobie biorą podobne słowa do serca. Mając u boku kochającego faceta, któremu w głowie nie tylko jedno, który porozmawia, przytuli, potrząśnie kiedy trzeba, naprawi kran, taka jedna zamyka nogi, bo jak on się chce dobrać, to mu przecież chodzi tylko o jedno i ją traktuje przedmiotowo. 🙂 Nieważne, że inne wartości są, to jak facet chce seksu, jest odpychany, bo co sobie pomyśli, albo że w niedzielę nie wypada.

  41. wiem różnie to bywa, pozatym kobiety tych dobrych kochajacych facetów też potrafia wtedy wykorzystywac… jak zobacza że jest taki ciepły wyrozumiały, pomoze we wszystkim itp. wiec trzeba uwazac i byc czujnym-)

  42. Nie chcę dziewczyny, która będzie takimi sztuczkami próbować mnie zatrzymać przy sobie. Mnie zatrzymać można tylko w jeden sposób – puścić wolno. I zapewniam, jest to najlepsze wyjście. Wtedy będę się starał i to bardzo. A fochy, odstawianie seksu, zazdrość – te wszystkie metody na mnie nie zadziałają.

  43. Fajny art. bravo bravissimo Anno 🙂
    Życie jest jak wolna amerykanka, nie ma reguł 🙂 W związku może być książkowo, którejś ze stron może się wydawać, że ma lepszą strategię i kontroluje związek i partnera a tu nagle bum, konkurent/ka i syzyfowy kamień powraca do punktu wyjścia i trzeba sobie wmówić, że to nie była strata czasu. Dawniej nie było książek i mądrych rad a ludzie jakoś żyli, bzykali się, popełniali błędy, pokolenie po pokoleniu, żarcie tego co urodziła ziemia zmieszana ze szczątkami biologicznymi naszych praojców, kupa hałasu i mało co tak naprawdę warte zachodu.

  44. Przecież wytłumaczyliśmy sobie już, że to na dłuższa metę nieistotne jest, bo ja nie mówię o takich, co na pierwszej randce ściągają majtki. 🙂
    Często właśnie te, które nic nie chcą dać, mówią, że po ślubie będą dzikimi kotkami ale zobowiązanie musi być – ślub. 🙂

  45. A ja dostawałem kosza od tych do mi się oddawaly od razu, i od tych co po jakimś czasie, więc tu chyba nie ma złotej reguły 😀

  46. ja nie lubię metod,sposobów, skutecznych, innych,jeśli jest przyjażń i magia żadne gierki i obmyślanie niepotrzebne,to mi sie kojarzy z jakąś podstępną grą,dla mnie milość to tęsknota nawet jak ktoś się wtula przysypiając,a uwielbianie samotności nie wyklucza miłosci, to co nieuniknione i tak się wydarzy, zadne sztuczne podtrzymywania nic nie dadzą,i szkoda na to czasu,mnie osobiscie sposoby i manipulacje na mnie i walki irytują, mogę bawić się w cos razem,mogę się tylko pobawić w udawanie manipulacji,dobra zabawa ma taka cechę ze uśmiech wywołuje u jednego i drugiego

  47. Pewnie, że nie złotych reguł. Grunt to robić, jak się czuje. A nie myśleć, jak kura, która ucieka przed kogutem – „Zrobię jeszcze dwa okrążenia wokół kurnika, żeby nie myślał, że jestem łatwa” 🙂

  48. Reguł może rzeczywiscie nie ma, ale każda życiowa sytuacja powinna byc dokładnie przeanalizowana, a nie rozwiazana na podstawie chwili…a co ma do tego ta uciekajaca kura? nikt nikomu nie musi sie oddawac i robic okrążen jak ta owa kura-) Zwyczajnie niektórzy chca sie oddawac temu jedynemu/jedynej i tylko dla tej jednej osoby chca byc otwarci.
    Kto otwiera sie rzekomo na wszystkich-promuje
    „pełny luz”- nie otwiera sie na nikogo. Pokazówka i tyle. Uczucia sa wewnatrz, a rozum tym wszystkim kieruje. Na to mam mózg, aby myslec i kierowac sie własnymi przemysleniami i doswiadczeniami. Chwilą to żyja egzaltowane nastolatki, a nie rosadni ludzie. Rozsadek nie ma nic wpólnego z nuda i rutyna. Jak bedziesz kierował sie tylko uczuciami, to w tobie nadal moze byc rutyna i nuda. Uczucia moga byc chwilowe i wyprowadzic cie na manowce.

  49. A Ty znowu za daleko wybiegasz z tematem. Gdzie ja mówiłem o pokazówce, o dawaniu dupy na prawo i lewo? Nigdzie. :0
    Cały czas mówię o tych kobietach, które chcą i nie ma przeciwwskazań, by miały się wstrzymać z oddaniem siebie, a mimo to NIE, bo co sobie pomyśli, itp. Tak samo mogę rzec o tych, które nie chcą naprawdę, a rozchylają nogi przed facetami, bo boją się, że ten zwieje.
    Chyba coś się nie rozumiemy. 🙂

  50. Zapewniam cie ze zdarzaja sie kobiety(i to z wygladu i zachowania normalne) którym piszac już wprost zwisa co sobie jakis gosc pomysli, poprostu nie chca tak jak wiekszosc łatwo i szybko na zasadzie „bo on chce” i nie trzeba dopisywac sobie żadnej ideologi, bo jej nie ma,taka babka nie da sie sterowac-). Wy takich nie lubicie-) a gdyby chciała go zatrzymac albo myslała że z nia bedzie na wieki-) to by własnie sie oddawała, to jest desperackie… wiesz męzczyzni czuja ta desperacje co innego miłosc- tak wiem dla wiekszosci to nie trendy i cool. Czasami ktos jest soba bo nie korzysta z wszystkich ofert-) oczywiscie można wtedy sie tylko denerwowac-)na taka kobiete.. Nie pisze powyżej o Tobie, ale słowa nie ma przeciwskazan z oddaniem siebie-taak już ma sie oddawac, może nie chce, bo jest marzejsza od faceta i nie ma zamiaru sie oddawac, a odda sie temu co bedzie myslał o niej na poważnie, a nie tylko gadał głodne kawałki o zakochaniu, by mu sie oddała (wszak musi). To nie jest miłosc.Naturalnie każdy robi jak uwaza, droga wolna.
    Ja sie wypisuje z takich numerów-) pa pa ps. nie sa to przytyki do ciebie, ale żyjemy w czasach gdy porzadny facet czy dziewczyna sa śmieszni i głupi, a super gosc to taki co ma wziecie, w czym niby wziecie…to wiadomo.. rece opadaja, pozd.-) gdybys miał córke to bys nie chciał by jakiemus sie oddawała, a szukała kogos na życie,by ja szanował, nazwij to głupota,ale tak jest to życie urzadzone-)) to jest tylko przykład oczywiscie.

  51. a nie tylko na wiadomo co. Wypisuje sie.Jak bys miał córke to bys nie chciał by tak sie oddawała? Oddaja się przedwojenne panienki-). Miłosc+ dwoje ludzi oni sie sobie oddaja, nie tylko fizycznie.Tak wiem jak panna sie nie odda to niech spada, ale to działa w dwie strony.Nie sa to przytyki do Ciebie- bez obawy-)) pa pa

  52. Akurat jest odwrotnie. Jakby moja eks nie dała soba tak manipulować, wzbudzać w sobie poczucia winy przez księdza, rodzinę, siostrę to bym teraz był żonaty, bo miałem cudowną kobietę. :s Nie zmuszałem jej do niczego, nie manipulowałem – cieszyłem się tym, co ona sama mi dawała od siebie. Dzięki niej wiem, że wszystko zależy, jak się układa między dwojgiem ludzi. Przyjąć jedną ważną zasadę – uważnie słuchać, obserwować i czuć partnera/partnerkę. 🙂

  53. moze bedziesz oburzony tym co powiem i mnie calkowicie wywalisz ale napisze to.

    Jestem pewna, ze tego wszystkiego nie pisala zadna niejaka Ania tylko Ty sam Mareczku :). To widac po tym samym górnolotnym stylu pisania, po przekazie w tym zawartym (no wypisz wymaluj to co Ty mowisz a juz zwlaszcza o tym byciu do konca otwartym tylko w sferze fizycznej) i przede wszystkim bałwochwalczym, nabożnym tonie. Normalnie jakby to był pean spiewany na Twoja czesc, czczacy Cie niemal jak Boga. Poza tym nie wierze, ze moglaby w ten sposob pisac jakas powazna kobieta, a co najwyzej jakas mloda siksa pozbawiona krytycyzmu w stosunku do drugiej osoby. A mieszanie tego niedojrzalego tonu z czasem wrecz wysublimowana filozofia – to juz jest kompletne monstrum i raczej sie nie zdarza.

  54. Nie, nie jestem oburzony. Przyzwyczaiłem się już do Twoich kontrowersji, nawet nauczyłem się nie dyskutować z Tobą na tematy damsko – męskie ponieważ za kazdym razem oceniasz całą męską populację na podstawie seriali i harlekinów, nie dopuszczając że może istnieć coś poza Twoim zrozumieniem. Teraz widzę to samo – oceniasz ze to nie może być kobieta „bo żadna by tak nie napisała”. I to jest koronny dowód Twojego ograniczenia umysłowego – to napisała kobieta, atrakcyjna. A że w to nie wierzysz? masz do tego prawo, byleś nie pisała tego na mojej stronie poniewaz w ten sposób obrażasz autorkę notki którą tu zaprosiłem.

  55. Mareczku, kiepski sposob dogryzania 🙂 bo gdybym ja oceniala facetow na podstawie harlequinow i seriali to bym piala na ich(facetow) czesc. W swoim zyciu przeczytalam kilka harlequinow jak bylam nastolatka, teraz by obrazaly moj gust literacki, seriali nie ogladam przede wszystkim z braku czasu od paru lat. I z tego co pamietam tam oni sa kreowani na ksieciów z bajki w których nie wierze 🙂 – ja po prostu mysle, ze faceci to sa mmniejsze i wieksze chamy. Kreowanych przez Ciebie „prawdziwych mezczyzn” zaliczylabym do srednich :). A co do tego, ze cos takiego mogla napisac kobieta, nie mowie, ze nie wierze, ze moglaby istniec taka ktora by mogla myslec podobnie do Ciebie. Mysle, jednak ze tego co tu cytujesz nie napisal nikt inny niz Ty bo jest zbyt duza zbieznosc z tym co Ty mowisz, a nawet jesli sie wyznaje podobne poglady to zawsze jakies roznice sa, a to co tu jest napisane to jest wypisz wymaluj dokladnie to co Ty glosisz :). Jeszcze gdyby to bylo pisane innym stylem, moze bym uwierzyla, a to jest identyczny gornolotny styl :). Przebija przez niego w dodatku bałwochwalczosc i nabozenstwo w stosunku do swojego idola, ktora jest cecha osobowosci niedojrzalych i dziecinnych. A takie raczej nie sa zdolne do wyglaszania jednoczesnie wysublimowanych filozoficznych pogladow.

    Jezeli jednak rzeczywiscie pisala to kobieta, to chetnie z nia sobie porozmawiam :P.

  56. y glosisz. Jeszcze gdyby byla roznica w sposobie pisania ale to jest ten sam gornolotny styl. W dodatku przebija przez niego balwochwalczosc i nabozenstwo w stosunku do swojego idola, ktora jest cecha osobowosci ewidentnie niedojrzalych i dziecinnych. A takie nie sa raczej zdolne wo wyglaszania jednoczesnie wysublimowanych filozoficznych pogladow.

    Jezeli jednak rzeczywiscie to napisala kobieta to chetnie z nia sobie porozmawiam :P.

  57. To nie górnolotny styl, a wyrafinowane, sardoniczne poczucie humoru którego nie rozumiesz. Zresztą sporo ludzi uważa mnie za autorytet w kwestiach rozwoju osobistego, i ja też za taki się uważam, w tej kwestii oczywiście.

    Chęć rozmowy z Anią, sprawdzania mnie w tak prostacki i prymitywny sposób pominę milczeniem bo musiał bym Cię obrazić, a tego nie chcę. W końcu jestem mimo wszystko gentlemanem, i uważam że kobiety nawet kwiatkiem nie można chlasnąć, mimo że na to zasługuje. Ale chętnie wleję Ci dobry olej do głowy przez najbliższy mózgowi otwór, u mnie w kawalerce 🙂 zapraszam 🙂

  58. W serialach raczej mężczyźni zdradzają itd a kobiety jakoś dziwnie nie. Czyli na odwrót niż w realu. Chyba rzeczywiście nie oglądasz seriali.

  59. jakkolwiek bys to nazywal to jest nikle prawdopodobienstwo, zeby w wypowiedziach dwoch osob wystapilo to samo „wyrafinowane,sardoniczne poczucie humoru”, identyczne poglady i balwochwalczy nabozny ton w stosunku do kogos kto sama jak twierdzi uwaza siebie za autorytet w kwestiach rozwoju osobistego (gratuluje skromnosci i samokrytycyzmu :D). Za autorytet w kwestiach rozwoju osobistego moga Cie uwazac co najwyzej mlodziutkie i glupiutkie nastolatki albo ludzie dorosli niewyksztalceni i nieoczytani(niestety te dwie cechy czesto ida w parze choc nie zaprzeczam ze sa i wyksztalceni prostacy). Albo ewentualnie goniacy za szmalem i tak zapracowani i zmeczeni, ze kompletnie nie maja czasu ani sily na przeczytanie czegos wartosciowego (od prawdziwych autorytetow a nie samozwanczych amatorow) a jedynie na odmóżdżacze kompletnie nie wymagajace wysilku intelektualnego ktore w internecie bardzo latwo znalezc. Nawet nie strasz mnie ze jestes gentlemanem, bo jesli Ty nim jestes to przerazenie mnie bierze, gdy mysle jacy musza byc ci co nimi nie sa. Zreszta to jakim jestes gentlemanem udowodniles sam przed chwila – swoja prymitywna i prostacka propozycja (nie skorzystam, dziekuje). A na wypadek, gdybys znowu mowil, ze byl to zart ktorego ja, jak zwykle (dodasz pewnie), nie rozumiem to, zarty tez mozna opowiadac na poziomie, o ktorym Ty jednak najwyrazniej nie masz pojecia :).

  60. mnie ze jestes gentlemanem, bo jesli Ty nim jestes to przerazenie mnie bierze, gdy mysle jacy musza byc ci co nimi nie sa. Zreszta to jakim jestes gentlemanem udowodniles sam przed chwila – swoja prymitywna i prostacka propozycja (nie skorzystam, dziekuje). A na wypadek, gdybys znowu mowil, ze byl to zart ktorego ja, jak zwykle (dodasz pewnie), nie rozumiem to, zarty tez mozna opowiadac na poziomie, o ktorym Ty jednak najwyrazniej nie masz pojecia :).

  61. Wywołałaś na mojej twarzy uśmiech, mimo boleści brzucha z powodu łakomstwa. Ludzie z którymi mam kontakt, moi czytelnicy, to przeważnie prawnicy, lekarze, architekci. Prostak nie zrozumie tego co piszę, czego jesteś wymownym przykładem.

    Poziom Twojej wypowiedzi, jej napastliwość, kompletny brak logiki i typowo kobieca furia ubrana w rzekomo kolorowe piórka kwalifikuje Cię wyraźnie do grupy społecznej którą tak gardzisz. Do mentalnego prostactwa.

    Ponieważ, jak sama stwierdziłaś, tworzę odmóżdzacze (które tak namiętnie czytujesz i komentujesz) nie mogę pozwolić na to byś doznawała tego dyskomfortu, więc każdą Twoją następną wypowiedź skasuję byś już nie musiała wymyślać kolejnych, Twoim zdaniem błyskotliwych i miażdzących mnie ripost. Nie dziękuj, taki już jestem – serce na dłoni 🙂

  62. No i stało się – skasowałem Twoje wypowiedzi. Do epitetów którymi mnie obficie uraczyłaś możesz dodac jeszcze: niedemokratyczny, tyran, monstrum. potwór, bestia 🙂

  63. JA tez uważam, że nijak mają sie wszelkie instrukcje do związków.. tych prawdziwych związków, opartych na jakims szczerym uczuciu, a nie na chęci zdobycia kogos siłą. Sęk w tym, by partner/partnerka zaakceptował nas takim jakimi jestesmy…
    I dlaczego ktos ma robic cos na przekór sobie?? mam mu nie mowic, że go kocham, bądz uwielbiam i przestac chwalic, bo nie będzie mu co powiedziec nazajutrz? bądz znudzi sie tym? albo tez zbyt szybko mnie „odkryje”?? Naprawdę nalezy się od tego powstrzymywac dla dobra związku????
    Skoro kobieta ma byc w centrum, to tez niech robi co chce, i kiedy ma ochote, jak che mu sie rzucic na szyje i to zrobic, to niech to zrobi, niech mu wyzna nawet milosc, nie obawiając się, że to za szybko.. Bo i po co siebie samego oklamywac, powstrzymywac się i darowac sobie radosc z dawaniem uczucia??? nie rozumiem… ale skoro Pani rady są naprawde tak wazne, to moze faktycznie powinno sie do tego stosowac ehhh….
    Przeciez jak facet szczerze tez cos czuje, to tak szybko mu partnerka nie zbrzydnie, czy nie bedzie sie cieszyc z jej troski, uwielbienia i szczerosci przede wszystkim???
    najlepiej niech kazdy się keiruje tym co czuje, wlasnym ja… a jesli to nie poskutkuje, to mówi się trudno!! widocznie ten ktos nie byl dla nas! czyz niee??

  64. zgadzam sie!!! zadnych instrukcji, zadnych gierek!!! tylko czyste chec przejawiania swojego szczerego oczywiscie uczucia!

  65. Tak, masz rację Aniu i ja, pomimo, że nie jestem uzależniona od blogu Marka 🙂 wiele lat temu zauważyłam 😉 iż myśli podobnie jak ja. Dlatego nie mogę traktować go jak Mistrza, bo ja też jestem mistrzynią – ale raczej skromności 😀 A co do punktów?
    Mam własne zdanie na ten temat i wiem jedno, nie ma reguły w kwestiach damsko-męskich. Są różne typy i zapotrzebowania. A najbardziej zgadzam się z punktem 5 i 6. Mnie to bardzo dobrze wychodzi: zniechęcamie do siebie 😀 ale tylko dlatego, że nie chcę aby ktokolwiek się do mnie zbliżał na niebezpieczną odległość 😉

Dodaj komentarz

Top