Jesteś tutaj
Home > MyBlog > Przemyślenia > Krokodyle łzy

Krokodyle łzy

O tym co się wczoraj dokładnie stało, nie trzeba pisać. Stało się. W związku z tym, jako że od samych początków mojej przygody z pisaniem, zawsze i wszędzie pisałem z życzliwością o świętej pamięci Panu Prezydencie Lechu Kaczyńskim, głosowałem na niego i popierałem jak tylko mogłem w miarę moich możliwości, chciałbym przede wszystkim złożyć szczere kondolencje mamie Pana Prezydenta, a także jego bratu, Panu Jarosławowi Kaczyńskiemu i całej jego rodzinie z powodu tej tragedii, a także rodzinom wszystkich którzy zginęli w tej katastrofie.

Odszedł człowiek skromny, wybitny, sympatyczny, pragnący by Polska (a więc my wszyscy), była silna i bezpieczna od koszmaru wojny i biedy. Człowiek który swoje marzenie realizował z wieloma praktycznymi i realnymi sukcesami. Takim chcę go pamiętać, i takim pragnę go pożegnać na tym świecie.

Ponieważ jednak strona ta powstała jako miejsce propagujące rozwój wewnętrzny człowieka, jestem zmuszony skomentować całą sytuację z punktu widzenia nie tylko jako zwolennik i sympatyk śp. Pana Prezydenta, a także jako piszący na tematy często publicznie niepoprawne. Przez Polskę przetoczyła się gigantyczna fala smutku i łez, a przecież podobno 95% Polaków to katolicy, wierzący że dobry człowiek idzie do nieba, gdzie w chwale Boga Ojca spędzi wieczność. Skoro więc śp. Pan Prezydent odpocznie wreszcie z małżonką od życia które powiedzmy sobie szczerze – nigdy go nie pieściło, to skąd ten żal? Przecież jest mu teraz dobrze, skąd więc te szlochy, łzy? Te stany emocjonalne które obserwujemy, powstały z dwóch powodów. Pierwszy to ten że wiara w niebo i piekło jest w nas bardzo słaba, jest tylko zwykłym ględzeniem i myśleniem życzeniowym (nabytym w trakcie dorastania jako jedno z wielu społecznych przekonań) dokładnie takim jak wtedy gdy się marzy że wygrywając milion w totka będziemy szczęśliwi, a gdy go wygrywamy kończymy jako alkoholicy – nędzarze, których nie chcą znać bliscy którzy nas z tego miliona obrabowali pod pozorem pożyczek, pomocy dla studiującego dziecka, naprawy zdrowia i z wszelkich innych powodów uzasadniających „chapnięcie” pieniędzy.

Z tego też powodu taka nagła, niespodziewana śmierć budzi ludzi, pokazuje im wyraźniej niż nudne kościelne msze że ich automatyczne i zrobotyzowane codziennością życie skończyć się może w jednej chwili. Żyjesz, powieje wiatr zmian, gasi świecę życia, i nie ma Cię. Ludzie płaczą i myślą że opłakują Prezydenta, ale tak naprawdę płaczą z rozpaczy nad swoim losem, życiem, kruchością istnienia, bezwzględnym przemijaniem, czują przerażenie, smutek, gwałtowność i nieobliczalność śmierci która zabierze każdego z nas. Zdarzenie które miało miejsce pokazało ludziom że 10 kwietnia ich czeka – wcześniej czy później. Owszem, ludzie wiedzą o śmierci ale tylko intelektualnie, wiedzę tą zabiera automatyzacja życia, znudzenie, codzienny kierat z dziećmi, żoną, pracą – na głębsze refleksje nie ma czasu i chęci. Teraz się dowiedzieli, jasno i wyraźnie, co budzi przerażenie – oto istnieje śmierć, i nasze życie zostanie na pewno przerwane, nie wiadomo kiedy. Może jutro, może dziś, zaraz?

Drugi powód to psychologia tłumu według socjologów, a myślokształt według okultystów i jasnowidzów. Czy Ci którzy tak płaczą, znali osobiście Prezydenta z małżonką? Nie, oczywiście że nie. Ale wszyscy płaczą, biją dzwony kościelne, wywiesza się czarne flagi, w telewizji msze i pogrzebowy nastrój wielkiej tragedii. Przejmują więc ten nastrój, ponieważ tak działa umysł przeciętnego człowieka. Pamiętajmy że największym afrodyzjakiem na kobiety nie jest urok faceta, a to że inne kobiety go pożądają. „Skoro inne go pożądają, musi coś w sobie mieć, chociaż tego nie widzę”. Nieważne że facet jest bezrobotnym kurduplem – skoro inni go pożądają to musi mieć coś super, coś co odkryję. Ten mechanizm wykorzystują nie tylko profesjonalni podrywacze, ale przede wszystkim politycy i przekupne ośrodki badań opinii publicznej. Przypominam Państwu że w ostatnich wyborach prezydenckich Tusk miał według „wiarygodnych” sondaży przed głosowaniem wygrać 15% przewagą.

Ludzie kierują się instynktem papugi emocjonalnej – ktoś płacze, więc coś musi być smutnego. Wszyscy płaczą – musiało się stać coś strasznego. Na drugim biegunie tego mechanizmu są Ci którzy zawsze wszystko robia na odwrót, więc się śmieją, pokazują jacy są wyluzowani. Obie te postawy są stworzone przez wpływ społeczny i nie są naturalne. Proszę odpowiedzieć sobie szczerze na pytanie – czy interesuje Państwa że teraz w Afryce ginie wioska z dziećmi, boleśnie zarżniętymi maczetami? Nie, bo to jest daleko od nas. Ale gdyby to nagłośniono tak jak aktualną tragedię, ludzie tak samo by reagowali jak teraz – identycznie. Ludzie sa jak plastelina, media lepia ich reakcję według woli płacącego. I właśnie z tym między innymi walczył śp. Pan Prezydent Kaczyński który przez media przedstawiany był jako niemalże potwór, który zniszczy Polskę, który ją rzekomo ośmieszał ponieważ nie pozwalał na korupcję i gigantyczne złodziejstwo.

Teraz napiszę to, do czego mam prawo jako człowiek który zawsze popierał śp Lecha Kaczyńskiego co można łatwo sprawdzić przeglądając moje artykuły tutaj, czy na blogu onetu „księga sukcesów” który znowu reaktowywałem po długiej przerwie. Zacznę od siebie. Jako zwolennik człowieka którego teraz wszyscy opłakują (i którego odejście budzi też mój głęboki smutek) i to nie zwolennik z myśli tylko z czynu (nigdy nie wahałem się poprzeć realnie pisaniem czy głosowaniem Pana Kaczyńskiego i zawsze otwarcie o tym pisałem i mówiłem) byłem wielokrotnie obelżywie traktowany, obrażany, lżony niemal codziennie, pisano o mnie że jestem oszołomem, ciemnogrodem, durniem, głupkiem – ponieważ głosowałem na Kaczyńskiego. Wszystkie epitety jakie tylko istnieją – przyjąłem godnie, wiedząc że ludzie którzy to czynia działają podjudzani przez opłacane media polskojęzyczne, i reagowałem kierując się ewangeliczną metaforą „wybacz im bo nie wiedzą co czynią”. Wszystko za szczere i obiektywne pisanie o człowieku, który budził mój podziw, człowieku niskim wzrostem, ale wysokim niezłomnością charakteru, siłą woli, pragnieniem dobra, patriotyzmem niezwykle rzadko spotykanym w naszych czasach. W życiu realnym za jawne mówienie o tym że głosowałem w wyborach prezydenckich na śp. Lecha Kaczyńskiego byłem wyśmiewany, chociaż już znacznie ciszej i subtelniej, ale skala tego zjawiska polegała nie na cnocie przeciwników Prezydenta, a na tym że jestem kawał byka który od lat trenuje. To mnie nie raz uchroniło od agresji ludzi, oczadziałych propagandą i nienawidzących Prezydenta, traktujących tego cichego, skromnego człowieka jako przyczynę swoich wszystkich problemów. Może właśnie dlatego był tak wyszydzany, ponieważ był skromny, nie puszył się, nie przechwalał, nie poddawał się trendom mody, mówił prawdę, był szczery, wrażliwy, otwarty na ludzi? To cechy słabości w naszym konsumpcyjnym społeczeństwie, które się bezwzględnie, niewolniczo wykorzystuje i rzuca paciorki które tubylcy na kolanach zbierają, szczekając i warcząc wzajemnie na siebie.

Teraz ze zdumieniem widzę jak osoby które między innymi mnie wyśmiewały i lżyły, leja krokodyle łzy z powodu śmierci Pana Prezydenta. Spójrzcie chociażby na blogi Łukasza socjologa który wielokrotnie mnie opisywał jako politycznego tępaka który nie ma studiów i jest oszołomem bo głosował na PIS i Prezydenta Kaczyńskiego, Sławka którego tu chyba nie trzeba przedstawiać, Kawy (czyli Azazela) dla których Kaczyńscy byli złem wcielonym. Ludzie, miejcie honor, zamilczcie. Po prostu milczcie, nic nie piszcie o prezydencie, bo się niedobrze robi od tej wstrętnej hipokryzji. Wcześniej niszczył i ośmieszał Polskę, teraz jest waszym bohaterem? Opluwaliście go przy kazdej okazji a teraz płaczecie pogrążeni w wielkim smutku który scala wasze serca pajęczyna rozpaczy i samotności? Ci którzy go popierali byli oszołomami których się obrażało bez końca, i teraz jesteście sercami z tymi których w tłumie lżyliście nigdy nie podając sensownych argumentów? Brak mi słów na waszą małość i miałkość charakterów. Dlatego właśnie, z tych właśnie powodów brzydzę się wami. Za hipokryzję, obłudę, głupotę i to że tańczycie jak wam grają, a nie tak jak każe serce.

Co wiecej, Pan Sikorski który ostatnio śmiał się że Pan Prezydent jest niski, czy Pan Palikot który lżył i wyzywał Prezydenta przy każdej możliwej okazji, teraz sa pełni współczucia. Wałęsa, Niesiołowski, i masa innych byłych agentów bezpieki (donoszących przy wódce na kolegów czy na narzeczoną jak Pan Niesiołowski) którzy wylewali wiadro pomyj codziennie na Prezydenta, jego małżonkę świętej pamięci Panią Marię, i brata, teraz płaczą i mówią o mężu opatrznościowym Polski. Zaczyna się znowu małpowanie w telewizji i zbijanie kapitału politycznego na tragedii człowieka, którego lżyli. Oto prawdziwa, smutna i przerażająca twarz polityki.

A media które tak teraz opłakuja i przeżywają śmierć Pana Prezydenta? Nie było dnia żeby nie było informacji obnażajacych małość, nienawiść, podłość Pana Prezydenta. Sam pamiętam jaką media panikę wzbudzały wśród ludzi że Kaczyńscy wyprowadzą czołgi na ulicę, że skłóca Polskę z całym światem, że podzielili ludzi chcąc zrobić dekomunizację (którą zrobiono wszędzie) że są pośmiewiskiem i że nawet Aborygenii w Australii się z nas przez nich śmieją. Powstały specjalne liczniki pokazujące kiedy koniec prezydentury Pana Kaczyńskiego i ma nastąpić raj, Tusk mówił że to wina Kaczyńskich że giną na ulicach ludzie (nie buduja dróg które on wybuduje – oczywiście nie wybudował) i obiecał cud jak go wybiorą (widać go szczególnie w pękających w szwach urzędach pracy) autorytet moralny Bartoszewski mówił o małości i podłości Kaczyńskich – teraz wszyscy go kochają. Cóż za zmiana serc i nastawień – wstretna, oburzająca, ohydna. Polityczna.

Pan Prezydent Kaczyński był ofiarą tych mechanizmów które sprawiają że teraz jest czczony. Gdyby nie rozbił się w samolocie, nie wygrałby wyborów, i jako Prezydent na emeryturze byłby obsmarowywany gdzie się da i lżony, jako że faktycznie trochę uderzył i nadgryzł układ który zmienił Polaków w dziadów i niewolników pracujących za grosze w zagranicznych supermarketach. Więc Ci szlochający teraz Polacy wypędzili ich od władzy, a wybrali tego który obiecał im cud, ryżego proroka, polityka wprowadzającego nas razem z posłanką Sawicką, Mirem i Zbychem w erę polityki miłości i cudów.  Ale dość już pisania o brzydkich ludziach.

Ze swojej strony życzę Panu Prezydentowi i wszystkim ofiarom katastrofy, szerokiej drogi tam gdzie teraz podążają i oby zaznali szczęścia i odpoczynku. Osobiście chciałbym podziękować śp. Panu Prezydentowi Kaczyńskiemu za to co zrobił dla Polski i Polaków jako polityk, a zrobił niemało. Dziękuję.

 

57 thoughts on “Krokodyle łzy

  1. Pamiętam jakie jazdy miałeś na onetowskim blogu za pisanie o Kaczyńskich,świetna notka,jak zwykle.A co ze starym blogiem się dzieje,jakieś opóźnienie w notkach?Sławek nadal jątrzy?mam spore zaległości,trochę po świecie się włóczyłemdużo czytania mnie czeka,pozdrawiam!

  2. Ja też nie przepadałem za Panem Prezydentem, ale w przypadku Gruzji pokazał jaki jest wielki i jak mądrze odważny. Wielki szacunek i podziw za taką postawę. Miał swoją wizję i konsekwentnie zgodnie z nią działał. Nawet jak ktoś się z nim nie zgadzał w jakiś drobnych sprawach, to może brać z niego przykład. Szkoda dobrego człowieka i wszystkich innych ludzi też.

  3. …dla mnie to wielka strata bo zawsze widziałam w nim przede wszystkim dobrego człowieka i nie wierzyłam w to co o nim media piszą i wygadują..nawet za to go krytykowano że lubił koty!

  4. Co do hipokryzji wśród polityków i dziennikarzy całkowicie się z tobą zgadzam , ale co do postawu Kaczyńskiego w sprawie gruzińskiej uważam, ze się mylisz.Czy rozważne było pchanie się Prezydenta Kaczyńskiego na pierwsza linię ognia?Po co?Dla kogo?O ile dobrze wiem to właśnie Gruzini rozpoczęli tę wojenkę.
    Pomimo wszystko współczuję rodzinom ofiar

  5. Może dlatego że chciał przeciwstawić się Putinowi,w myśl zasady ze najpierw Gruzja potem Ukraina i Polska??dla mnie to był bardzo ciepły i odważny człowiek niech mu ziemia lekką będzie:(

  6. Tak, właśnie tak. Miał przepiękne przemówienie na ten temat, niestety, nie mogę go znaleźć 🙁 A co do tego, że Gruzja zaczęła wojnę, to kompletna bzdura, rosyjska propaganda, uzasadniająca agresję.

  7. Ja się do polityki nigdy nie mieszałam. Jestem wręcz ignorantką pod tym względem. Jest to dla mnie temat zbyt przyziemny – wolę patrzeć w niebo niż w telewizor. Aczkolwiek oglądam co środę „You can dance” i spojrzałam wczoraj w tv kilka razy. Nie żałuję prezydenta, jego żony, księży, polityków, generałów czy załogi – żałuję wszystkich dziewięćdziesięciu sześciu ludzi, którzy zginęli w tej katastrofie. Jak dla mnie jest to mocno podejrzane zdarzenie, ale może to dlatego, że z reguły wietrzę spisek (za dużo kryminałów). Nie zgadzam się też z tymi, którzy uważają, że w tym samolocie powinno siedzieć PZPN czy ktokolwiek inny. Ale racją jest, że hipokryzja i obłuda wychodzą z człowieka w takich właśnie momentach.
    Dodam jeszcze jeden powód, dla którego człowiek wierzący płacze nad śmiercią innych, głównie bliskich czy znanych nam osób. Płaczemy z żalu za złe uczynki, które popełniliśmy wobec tej drugiej osoby. Płaczemy, bo dopiero po śmierci obrażanego człowieka zdajemy sobie sprawę z tego, że sprawianie komukolwiek przykrości nie ma najmniejszego sensu – to niszczy naszą duszę i psuje serce. Płaczemy, bo już nie będziemy mogli uzyskać przebaczenia od zmarłego, którego skrzywdziliśmy. Tego nie nazwałabym hipokryzją czy obłudą. To żal za grzechy. I myślę, że wśród opłakujących ofiary katastrofy lotniczej w Smoleńsku jest wielu takich właśnie ludzi. Wierzę w to, mam nadzieję…
    A teraz, mogę się trochę przyczepić? 🙂 Dziękuję. Napisałeś dwa razy POLSKA z małej litery: 2akapit-1linijka, 10akapit-3linijka. Literówki takie jak „włanie”, gdzie powinno być „właśnie” (7akapit, 4linijka od dołu) i „wrśliwy”, co jak mniemam miało być „wrażliwy” (linijka niżej od „włanie”). A w ósmym akapicie w przedostatniej linijce napisałeś „gracie jak wam grają”, ale chyba nawiązywałeś do powiedzenia „tańczysz jak Ci zagrają”… czy tak? Tak wybiórczo czytam te Twoje artykuły, ale tylu ‚wpadek’ chyba nie miałeś. I jeszcze jedno (w końcu nie wytrzymałam): interpunkcja.. taka najbardziej oczywista rzecz > przecinek przed ‚który’, ‚ale’, ‚że’…
    Jak zbyt wrednie z mojej strony to skasuj post ^ ^ Bóg nie dał mi wyczucia, a jeśli dał to wcześnie je stłumiłam.

  8. Był przenikliwy, wiedział co oznacza gdy się cofasz przed agresorem w małych sprawach, najpierw jest ręka, potem już noga, a na końcu głowa i wreszcie najważniejsze, penis 🙂 prosta zasada pychologi ulicznej, której nie rozumieli kompletnie odrealnieni młodzi wykształceni.

  9. Nie tylko na onecie, tu też się znajdzie trochę. Stary blog był nieużywany, ludzie nie wchodzili na niego, a teraz gdy wszyscy o nim zapomnieli uruchomiłęm go i wklejam arty z opóźnieniem kilku miesięcznym do tego, bo to moja główna strona jest. Sławek oczywiście w ogniu walki ze wszystkimi, normal 🙂 miłej lektury, witamy w Polsce 🙂

  10. Dokładnie Marku. Tez się nie zgadzałem ze wszystkim, uważam że było wiele błędów, ale sukcesów było znacznie więcej. Nie widzę człowieka tej klasy na naszej scenie politycznej.

  11. Tak, pluli na niego niemal wszyscy, teraz leją łzy i rwą włosy. Gdy opadnie narodowa żałoba będą znowu jątrzyć, dzielić, skłócać. I lżyć, za kota, za wzrost, za to że mlaska przy mówieniu.

  12. Myślę że spisek tej skali to jednak dla FSB za gruby kaliber. Chociaż mówi się o przechyle skrzydła że jest podejrzane, zobaczymy co przyniesie czas i wiadomości, a ja mam w rodzinie szefa wyszkolenia pilotów w locie, więc będę miał na pewno dobre info od speca który w lataniu osiągnął wszystko co możliwe.

    Z drugiej strony podpisywać będą kontrakt na gaz a mamy własny łupkowy na 100 lat minimum, Rosja boi się przeraźliwie Chin i musi szukać zbliżenia z Europą, a Kaczyńscy byli niesprzedajni, jak wykształciuchy z których większość za komuny sypała na kolegów i są na nich akta w KGB 🙂

    Nie wiem, czas pokaże co o tym myśleć, ja bym obstawiał że spisek na 99% nie, a obawa przed spóźnieniem i lądowanie ryzykowne by się nie spóźnić. Gdyby się spóźnili, byłaby siara i media polskojęzyczne by go rozszarpały.

  13. Kaczyńscy wiedzieli że nie można się dać zastraszyć Rosjanom, a Ci nie raz i nie dwa sprytnie prowokowali. W 1939 Polacy też w Gliwicach sprowokowali Niemców rzekomo, prawda? 🙂 Kaczor to wiedział, i postawili się Rosji, Putin przystopował. Popuść łobuzowi, koniec z Tobą, zwykła taktyka.

  14. Myśle podobnie jak Ty z tymi uczynkami, jest to bardzo egoistyczny płacz. A za wskazanie błędów dziękuję, zaraz poprawię.

  15. Poprawiłęm 🙂 z tym kasowaniem, pisałem wiele razy – kasóję jak ktoś jest złośliwy, blózga, a nie jak mi konkretnie zwraca ówagę że gdzieś zrobiłem błond interpónkcyjny. Mogę Cięm mianowac oficjalnom mojom policjom interpunkcyjnom na moim blogaskó 🙂

  16. [quote=Mistrz]Poprawiłęm 🙂 z tym kasowaniem, pisałem wiele razy – kasóję jak ktoś jest złośliwy, blózga, a nie jak mi konkretnie zwraca ówagę że gdzieś zrobiłem błond interpónkcyjny. Mogę Cięm mianowac oficjalnom mojom policjom interpunkcyjnom na moim blogaskó :)[/quote]

    ale jesteś paskudny… :> Cóż, ten jeszcze jeden raz musiałeś napisać, które posty kasujesz, a które nie 🙂

  17. Marek, czy mógłbyś się ustosunkować do wypowiedzi z cudownego portalu?wiele razy o nich pisałeś, wiem że za nimi nie przepadasz, co o tym myślisz? pozdrawiam Mirek czekam na odpowiedź jestem bardzo ciekawy.

    [b][i]2010-04-11 19:27 wedrowiec2003 (m)
    #
    Zapytalismy Leszka i mowil, ze podlaczyl sie na chwile do prezydenta. Prezydent jest podobno dalej w ciezkim szoku, ze pilot nie wykonal jego rozkazu i nie wyladowal. Wszystkie ofiary maja bardzo poszarpane ciala astralne. [/i][/b]

  18. Mirku, problem z Leszkiem polega na tym że gdy parę lat temu prosiłem go z kilkunastoma ludźmi na cudzie żeby zwahał czy dziewczynka która zniknęła (głośna bardzo sprawa była) żyje czy nie, to Leszek znikł. Milczał, to jego taktyka unikania niewygodnych odpowiedzi. Czemu nie nawiązał z nią kontaktu? prosta odpowiedź, tak lub nie, 50% szans na sukces jeśli się jest zwykłym człowiekiem a nie kims takim jak Leszek który podobno dokonuje cudów z wahadłem.

    Więc skoro nie podjał się takiej akcji, to jakim cudem mógł połączyć się z prezydentem? akcję z dziewczynką można było potem sprawdzić, a kto sprawdzi czy powiedział prawdę? wszystko mógł powiedzieć. I Leszek się tylko w takie sprawy angażuje gdzie nie można sprawdzić wyników w wiarygdny sposób, analizy czakr, przeszłych wcieleń itd – kto to sprawdzi? 🙂

    W ogóle jak to czytałem to zgroza mnie ogarnęła. Jednak większość ludzi z kręgów ezoterycznych to idioci których można konkretnie doić z pieniędzy jak krowę. Szkoda że jestem uczciwy, naprawdę żałuję bo gdybym tylko chciał już dawno byłbym ustawiony na pieniądzach ludzi których samoocena i poczucie realności to kompletne zero. Żeby było jasne – kilkanaście osób stamtąd jest moim zdaniem bardzo w porządku, siostra Marka jest super dziewczyna, Maciuś, Ontoja, Michał, czy Hydrozagadka, bardzo mi się też podoba trzeźwe spojrzenie Marcina mimo tego o czym pisze, i kilka innych osób których nie wymienię.

    Także reasumując myślę że Leszek gówno wie o Prezydencie, ale oczywiście mogę się mylić. Ja widze to tak że Leszek ma gigantyczną wiedzę a jego książki są rewelacyjne, jednak coraz bardziej skłaniam się z pewnych względów do zdania że w rozwoju duchowym Leszek wcale nie jest żadnym guru tylko sprytnym naciągaczem. I tu też oczywiście mogę się mylić, jednak fakty które znam popieraja moje zdanie – mogą być też fakty których nie znam, jak najbardziej.

    Co do Prezydenta to na 99% jest w szoku jego dusza, nie trzeba tu jasnowidzenia, zmarli przeważnie są w szoku gdy śmierć jest nagła a to był moment, błysk i po wszystkim.

  19. A tu wklejam znalezione na onecie. Nie mogę nic na ten temat powiedzieć bo sie nie znam na tym, ale niech będzie jakiś głos:

    „Wypowiedź Ryszarda Drozdowicza z Laboratorium Aerodynamicznego Politechniki Szczecińskiej (ZUT)

    Jako pilot oceniam, że sugerowany w mediach błąd pilota jest mało prawdopodobny. Na podejściu do lądowania nie wykonuje się żadnych manewrów typu silne przechylenie lub nagłe zmiany prędkości. A takie silne przechylenie zauważyli świadkowie. Pilot wykonał dodatkowe kręgi nadlotniskowe, aby upewnić się co do warunków lądowania, i na tej podstawie podjął uzasadnioną decyzję o lądowaniu. Nieprawdopodobne też jest, aby doświadczony pilot wraz z drugim pilotem pomylili się co do wzrokowej oceny wysokości, nawet w przypadku awarii przyrządów, która jest również nieprawdopodobna. Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z prześwitami i przy dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny warunków lądowania. Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię lub celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo zamontować tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub klap bezpośrednio na prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap lub lotek na prostej katastrofa była nieunikniona, gdyż pilot, nawet zwiększając nagle ciąg, nie był w stanie wyprowadzić mocno przechylonej ciężkiej maszyny, mając wysokość rzędu 50-100 m i prędkość rzędu 260 km/h.”

  20. Dziekuje za to, co napisałeś takze o moim (niestety byłym)prezydencie, a zwłaszcza, za te słowo, Kaczynscy byli niesprzedajni. Dlatego ta strata jest taka bolesna.Takiej prawości u polityków rzadko spotkać.

  21. Byli niesprzedajni co budziło w niemal wszystkich wkurwienie – ludzie jeszcze pamiętają stary system gdzie korupcja była codziennością, a teraz to też częsta opcja postępowania. 40 lat musi minąć by ten naród był mentalnie zdolny do życia w uczciwości a nie krętactwie.

  22. Tak, jestem niemalże pewien. Styl pisania, nawet muza na blogu umieszczana jak u Tolka, histeria na krytykę i szereg innych znaków wskazujących że to Azązel. W życiu pewne sa tylko śmierc i podatki, wiec nie jestem pewien na sto, ale na 98,17% 🙂

    Łukasz to dla mnie facet który pisze mądre rzeczy (tzn przepisuje z książek) ale za cholerę ich nie rozumie, nie czuje, przy okazji jest też bardzo przewrotny, momentami brzydki moralnie jako człowiek, dla mnie pokazowy przykład bardzo niskiej samooceny i projektowania swoich wewnętrznych zachamowań i lęków na zewnątrz.

    Przy okazji z tego co widziałem kopiuje mnie i nieudolnie naśladuje, a jednocześnie oczernia, czyli w pewnym sensie mogę czuć się jego inspiracją, nie tylko jego zresztą 🙂 całe to trolowate towarzycho mnie systematycznie odwiedza, mnie! skromnego, bezrobotnego Mistrza 🙂

  23. Pytasz mnie o sprawy nie związane z tym co piszę – wypadałoby się przedstawić, to po pierwsze. Po drugie wypadałoby napisać czemu chcesz to wiedzieć, po co ta informacja? proszę też o uzasadnienie czemu mam podawać anonimowi moje prywatne dane?

    Czy długość penisa mam też podac? długość ma być z kręgosłupem czy bez? wolałbym z ….

  24. Szacunku w Twojej wypowiedzi nie ma za grosz, ale udajmy że jest. Czy myslisz ze jakbym miał uraz penisa, albo kompleks, to bym o tym napisał anonimowi o nieokreślonej płci publicznie, wiedząc ze pytanie jest pozbawione kompletnie sensu, i ma na celu obrażenie mnie? bo cóż to znaczy często? dla mnie często nie wspominam o penisie, raz na 20, 30 artykułów. Za to w każdym wspominam o Bogu, afirmacjach – czemu więc nie ma pytania o kompleksy na temat Boga? Boga lubię, więc o nim piszę. Siusiaka mojego też bardzo lubię, i też czasem o nim piszę. Oto wytłumaczenie tego fenomenu. Mam nadzieję że zaspokoiłem Twoją ciekawość 🙂

  25. Nie unoś sie .Nie chciałem cię na pewno urazić.Masz bardzo trafne spostrzeżenia ze sfery świadomości.Czytam cie bardzo często i przyznaje, że pozytywnie wpłynąłeś na moje myslenie.Jesli cie dotknąłem to przepraszam.Ot po prostu tak zapytałem, tylko dlatego bo często sie do tego odnosisz. 😆 8) 😆 rozchmurz się

  26. No i znowu mi sugerujesz coś co nie ma miejsca. Gdzie ja się unoszę? gdybym się uniósł, skasowałbym Cię i nie odpowiadał.

    Traktuję Cię ironicznie, niepoważnie, dlatego że Twoje pytanie było beznadziejne – czy mam kompleks penisa? nie pytasz mnie o afirmacje, świadomość, Boga – tylko czy mam kompleks penisa. Tak nie pisze człowiek sympatyzujący z autorem, i chyba się ze mną zgodzisz, prawda?

    Prosze też o podpisywanie się w dziale nick, nie cierpię anonimów. Dziękuję z góry.

  27. Nigdy nie przepadałem za braćmi Kaczyńskimi, oczywiście każdy ma swoje mocne strony i potrafię je dostrzec, ale to zdecydowanie nie moje klimaty.
    Nie opłakuje tej tragedii ani się z tego nie ciesze, tak się stało i już. Tak jak napisałeś w tym samym czasie w afryce giną dzieci z głodu i nikt palcem nie kiwnie.
    Śmierć prezydenta jest dla mnie tak samo tragiczna jak śmierć bezdomnego w czasie mrozów. Nie mam zamiaru ulegać zbiorowej histerii bo tak wypada. Każdy robi co powinien, a hipokryzji mówię zdecydowane NIE!!!

  28. Mi się ta cała szopka przestaje podobać, zagłaskają na smierć. Najpierw pluli, potem że niski, że jaki prezydent taki zamach, że skłócony (bo się stawiał Ruskim a nasi kapusie godzili się na wszystko kosztem ludzi) że ośmieszał Polskę (bo chciał żeby Polska była krajem z którym inni się liczą) i wreszcie że był oschły (nie kłamał, nie uchlewał się jak świnia na grobach pomordowanych patriotów) – a teraz łzy, wycie z rozpaczy. Rozdrapią te hieny wszystko – byle słupki sondazowe w górę poszły.

    Histeria to podatny na cierpienie i martyrologie naród – stała się tragedia, zginał prezydent i inni, ale karawana jedzie dalej.

  29. Wydaje mi się, ze twoja wypowiedz jest delikatnie pisząc niestosowna.Przeprosiłem cię.Chyba powinieneś przyjąc to do wiadomości.

  30. E tam niestosowna, wytłumaczyłem Ci ze widze Twoje pytanie jako niestosowne. Pamietaj – nie pytaj nigdy żadnego faceta czy ma kompleks penisa 🙂 ok, zapomnijmy o tym, dzięki że się podpisałeś.

  31. A jak to się ma do PRAWa KARMy ?

    Czy to nie jest aby tak, że wielu z tych co tam zginęli w katastrofie, byli w poprzednim życiu odpowiedzialni za śmierć zabitych tam osób.

    Czy to może podświadoma chęć by: „za WSZELKĄ CENĘ wymierzyć SPRAWIEDLIWOŚĆ” doprowadziła w konsekwencji do ukarania „winnych” ?

    Jak to widzisz Mistrzu ?

  32. Mówi się w kręgach duchowych że byli ofiarami w Katyniu i odgrywają karmę. Ale nie byłbym taki pewien, wiele rzeczy tu było istotnych – trzeba się zastanowić co zmieniła ta śmierć Lecha, przede wszystkim Katyń stał się znany – wcześniej spychali go w niepamięć, jak Lech chciał zgody z Rosją, ale żeby przyznali o tym niegodnym mordzie że miał miejsce to wszyscy na niego pluli że mąci i jątrzy. Teraz przyznać muszą, o Polsce która pierwsza walczyła z dwoma przeciwnikami zostawiona przez przyjaciół na pastwe wrogów dowiedział się niemal każdy na świecie.

    Owoce tej tragedii będą znaczące dla Polski, i mam nadzieję że ta śmierć nie pójdzie na marne, ale widzę że media nie mogą już Lechowi przypieprzyć, to słodza tak że większość ludzi tym wymiotuje.

    Co do karmy, mógł Lech chcieć ukarać za Katyń i za te wszystkie bestialstwa ruskich. Ukarać można siłą co jest niemożliwe w naszej sytaucji, albo wzbudzając współczucie tragedią na całym świecie. Przecież gdyby Lechu nie umarł teraz w tragedii, wyborów by nie wygrał, zniknąłby w mediach, od czasu do czasu byłby wyśmiewany i wyszydzany z borubarem i irasiadem, kiedy inni robili sto razy gorsze gafy – tylko tego nikt nie pokazywał ani nie wyśmiewał, bo nie wypadało. A tak unieśmiertelnił się – takiej katastrofy się nigdy nie zapomni.

  33. Taka mnie refleksja naszła:
    „A czy pan Giertych i pan Lepper już podziękowali Bozi za to, że ich w porę Pan Prezydent pogonił ? Bo gdyby nie to, to oni, zapewne by też lecieli tym samolotem ? „

  34. Jak już rzucamy linkami
    http://www.rp.pl/artykul/371028.html

    To Rosja była stroną agresywną, Gruzja broniła swojej suwerenności. Jak Hitler napadł na Polskę, to też rozpętaliśmy wojnę z naszej winy?

    Aleksander Szczygło, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego

    Raport spełnia, z tego co wiem, wymogi niektórych krajów członkowskich UE, które nalegały na to, by odpowiedzialność za tę wojnę została równo rozłożona po obu stronach – rosyj- skiej i gruzińskiej. Nie mogę powiedzieć, o kogo chodzi, ale są to państwa, którym zależało, by rosyjska rola w tym konflikcie została pomniejszona. Z raportu wynika dla mnie, że nawet jeśli Gruzja rozpoczęła tę wojnę, to uczyniła to na własnym terytorium, broniąc swojej suwerenności w reakcji na prowokacje rosyjskie.

    Zarówno Abchazja, jak Osetia Południowa były wówczas, i są w sensie praktycznym także i dziś, integralną częścią Gruzji. Czy Polska zbyt mocno angażowała się w tym konflikcie po stronie Gruzji? Wręcz przeciwnie. Nasz kraj słusznie stanął po stronie Tbilisi. Gruzja miała wtedy, ma teraz i dalej będzie miała prawo bronić integralności swojego terytorium, a Polska zawsze będzie się angażowała po stronie tych krajów, które są atakowane i których terytorium jest szatkowane. —not. ryb

    Aleksandr Rondeli, gruziński politolog

    Raport pokazuje, że winne były obie strony. Wbrew temu, co mówią Rosjanie, zarzut, że to Gruzja rozpoczęła konflikt i jest za niego odpowiedzialna, nie znajduje w nim potwierdzenia. Gruzja działała na swoim terytorium. Komisja mówi, że działania naszej armii były nieuzasadnione w świetle prawa, bo nie udało się jej potwierdzić, że rosyjska armia znajdowała się na terenie Cchinwali przed gruzińskim atakiem.

    To, że komisja tego nie rozstrzyga, nie oznacza jednak, iż tych wojsk tam wtedy nie było. Tbilisi wiedziało, że rozpoczął się już marsz rosyjskiej armii. Po wstępnej lekturze raportu mogę stwierdzić, że dokument jest dość obiektywny. Mówi o gruzińskich błędach, ale potwierdza także, że wszystko to, co Rosja robiła przed i po 7 sierpnia, było ukierunkowane na wojnę. Dokument jest jednak tak skonstruowany, że każdy może w nim dostrzec to, co jest dla niego wygodne. Będą to robić i Rosja, i Gruzja.

  35. Jak widzisz, z tego linku wynika jednoznacznie, że Gruzja się BRONIŁA i nie wywołała wojny, że się tak wyrażę, z dupy. Wierzysz Rosjanom? Putinowi, który rozjeżdża czołgami Czeczenię i kazał zamordować Politkowską?

  36. Najlepsza ankieta co w kobiecie najlepszego cycusie czy cipka. Porażka z tą stroną, twórca tego gówna chyba zioła za długo w domestosie moczył.

  37. Witam!
    Chylę nisko głowę za wnioski i myślenie. To kawał ciężkiej , żmudnej pracy i wysiłku. Latwiej jest dla własnej satysfakcji krytykować i powielać nie swoje myśli , ❗ czy przemyślenia. Głowa go góry, pierś do przodu- po burzy zawsze świeci słońce.
    Pozdrawiam

  38. Przyznam się, że nie przepadałam za Panem Prezydentem, aż do czasu konfliktu w Gruzji. Swoim poparciem i niezłomną postawą pokazał prawdziwą siłę swojego charakteru. Puchłam wtedy z dumy, że mamy takiego męża stanu. Inne kraje wolały podlizywać się Rosji. Od tego czasu powtarzałam wszystkim, że to porządny człowiek. Ale nikt nie chciał mnie słuchać.

Dodaj komentarz

Top