Jesteś tutaj
Home > MyBlog > Przemyślenia > Nie kończ za szybko…

Nie kończ za szybko…

Są dwie rzeczy, które na tę chwilę mogę z czystym sumieniem polecić moim czytelnikom. Pierwsza to oczywiście moja książka, czyli „Co z tymi kobietami?”, a druga to gra w szachy.

Szachy…

 

Ta królewska gra, w niezwykły sposób uczy Cię życia i ważnych rzeczy. Te bardzo ważne sprawy to przede wszystkim:

1. Każdy ruch w grze (działanie w życiu) planuj kombinując jak ten ruch wpłynie na ruchy wroga, a im więcej posunięć zanalizujesz, tym bardziej będziesz skuteczny. Ty działasz, więc wróg zareaguje w pewien sposób, wtedy Ty zareagujesz kontynuując swoją strategię, na co wróg odpowie według swojej doktryny wojennej. Im więcej takich działań wykonasz w głowie przed wykonaniem ruchu, tym łatwiej będzie Ci manipulować wrogiem, i większa szansa na udaną pułapkę w której wygrasz potyczkę.

2. Spokój w miejsce nerwowych, kompulsywnych działań. Jeśli nie wiesz jak działać, jesteś wzburzony – nie reagujesz, zostawiasz sobie czas na przemyślenie wszystkiego. Gwałtowna wymiana ciosów motywowana chęcią odwetu, zemstą, pokazaniem że jest się lepszym, strachem, kończy się prawie zawsze dużymi stratami, szachem, bądź katastrofą  – szach mat.

3. Przebiegłość. Nawet gdy masz niezły strzał, rezygnujesz świadomie z małego sukcesu by ustrzelić znacznie większą figurę. Teoria wojny stanowi że wyeliminowanie dowództwa to praktycznie koniec konfliktu. Musisz nauczyć się rezygnować z chwilowych sukcesów, na rzecz czegoś znacznie większego.

Najlepsi dyplomaci świata, to Rosjanie, szachiści od dziecka. A im więcej grasz, tym bardziej zaczynasz w życiu reagować jak w grze, jesteś bezwzględnie uczony że każda emocjonalna reakcja powoduje porażkę. Reagując impulsywnie, możesz na zasadach statystyki wygrać, ale ile trwa szczęście? jedną, góra dwie decyzje. Dalsze muszą być błędne. Wszystko trzeba analizować, przewidywać – też popełni się błędy, ale znacznie mniej niż przy decyzjach dyktowanych emocjami. Ludzie kierujący się emocjami wcześniej czy później przegrywają – liczy się strategia i planowanie ruchów. Żeby to wyćwiczyć, graj w szachy. One nauczą Cię  w fascynujący sposób jak być skutecznym. Oczywiście, liczy się też intuicja. Plan Hitlera zaatakowania Francji przez Belgię, był według strategów wojny kompletnym szaleństwem bez żadnych szans na sukces, a okazał się przebłyskiem jasnowidzenia. Późniejsze dzieje wojny pokazują że szczęście, traf – nie trwa wiecznie. Emocjonalne i ambicjonalne decyzje Fuhrera kończyły się katastrofą, a gdyby dać ster wojny strategom – wygraliby ją. Wniosek z tego jest taki że jak raz wygrasz w jakąkolwiek grę hazardową „fartem”, bierz pieniądze i uciekaj.  Szczęście trwa krótko, reszta drogi do sukcesu to drobiazgowe analizowanie sytuacji.

To tak jak małżeństwo. Krótkotrwały sukces taktyczny, i strategiczna porażka. Pamiętajcie też moi drodzy szachiści, że koniec po kilku ruchach, robi wrażenie tylko na szachownicy – nigdy na kobiecie…

 

—————————————————————————————————–

Wróćmy do realiów. Myślałem, myślałem… i wymyśliłem taką akcję reklamową. Są moje reklamy na trzech blogach, czyli misiuni, profesora i ecoego, dzięki uprzejmości Brutala reklama książki jest także na jego blogu. Stworzyłem dziś na szybko bloga reklamowego http://coztymikobietami.blox.pl/html/1310721.html  a ponieważ na blox nie można umieścić długich artów, musiałem przekierować na kolejny blog, w którym umieściłem wersję demo książki, trzy felietony http://coztymikobietami.blog.onet.pl/

Jesli ktoś ma jeszcze jakiś pomysł na reklamę książki, będę bardzo wdzięczny. Pod artami dzięki uprzejmości Daniela, widzicie odnośnik dzięki któremu można polecić mój art albo stronę znajomym na facebooku. Przycisk ten działa wybiórczo, z tego co testowaliśmy to kliknięcie przy zwijanych komciach daje polecenie artu, a przy rozwiniętych – całej strony. Albo na odwrót.

 

 

 

 

73 thoughts on “Nie kończ za szybko…

  1. Maruś dopracuj te stronki,szczególnie onetowską,czcionka,kolorki.Książkę kupiłam w empiku,szkoda że bez autografu 🙁 świetnie się czyta,pozdrawiam 😀

  2. Marku,

    czytam Twoje arty na http://www.ecoego.pl już od jakiegoś czasu. Z tego, co piszesz, posiadasz jeszcze blogi „profesora” i „misiunię” – niestety (jeszcze) nie znam.

    Tak czy owak, masz 3 poczytne blogi, same w sobie spełniają rolę reklamy Twojej książki.

    Dodatkowo piszesz też, że założyłeś nowego, http://coztymikobietami.blog.onet.pl/. Jest to kolejny blog, kojarzący się już konkretnie z Twoją książką (choć 28 wejść to niewiele…na ten moment), jednak widzę tu jednen podstawowy błąd – wykorzystujesz cały czas ten sam kanał dotarcia do Klientów w ramach internetu. Blogi.

    Moim skromnym zdaniem, 3 blogi to już aż nadto jak na ten kanał.

    Więc tak:
    Po 1. zrejestruj domenę http://www.marekkotonski.com lub marekkotonski.eu. Tę z rozszerzeniem .pl ktoś Ci gwizdnął (o ile to nie ty sam – jeśli tak, gratuluję). Na tej stronie powinieneś zacząć promować siebie i swoją książkę (a w przyszłości książki). I kup domenę dopóki zrobisz to za bezcen, jeśli ktoś wpadnie na to pierwszy za parę lat jak już będziesz sławny zapłacisz za nią majątek. To po pierwsze.

    Po 2. Portale społecznościowe. To kolejny knał internetowy. Tu masz pole do popisu. Załóż konto z tytułem książki na facebooku – możesz to zrobić od podstaw, lub jeśli masz konto imienne, jest specjalna opcja do tworzenia tzw. konta firmy/organizacji. Jeżeli zrobisz coś takiego, i będziesz dodawał jeden wpis raz na trzy-cztery dni (wystarczy kilka linijek z wybranego felietonu, jakieś fajne zdanie, sentencje, coś z humorem), to zyskasz bardzo szybko duże grono znajomych i potencjalnych klientów. Tylko uwaga – nie za często – bo się przejesz. Ma to być naturalne. Ewentualnie mam materiały dotyczące reklamy na facebooku – mogę się podzielić.
    Pamietaj – przez facebooka możesz w tej chwili zyskać naprawdę sporo – tylko trzeba uważnie dobierać treści.

    3. Cały czas pamiętaj też, o wklejaniu na forach onetu, interii czy wp krótkich, dowcipnych stwierdzeń czy kawałków felietonów. Oczywiście z adnotacją o Twojej stronie. Jeśli ktoś wejdzie an stronę i spodobają mu się felietony, sam wpadnie na to, aby kupić książkę. Pamiętaj: reklama nie może być nachalna (wbrew pozorom). W tych czasach musisz ludzi zaciekawić, a potem dopiero sprzedawać.

    4. You-tube. Fajnym pomysłem byłoby umieszczenie filmiku, który promuje książkę, super jakby jakaś Twoja piękna koleżanka przeczytała, krótki, treściwy humorystyczny felieton przed kamerą. Sukces murowany 🙂

    To takie główne rzeczy jeśli chodzi o internet, wszystkie kanały pozainternetowe to inny temat.

    Przepraszam za długość tekstu, mam nadzieję że coś się przyda i że jest to w miarę czytelne. Niestety nie mam takiego talentu pisarskiego jak Ty 🙂

    Pozdrawiam

  3. wstrzel się w media,pisz do znanych ludzi,internet to za mało jestem pewien że wielu by chętnie Ci pomogło po lekturze tej wspaniałej książki!a co z tym śmiesznym tekstem reklamowym do cdaction,odpisali cosik?

  4. Tak na powaznie to ja bym cos z nagraniami video kombinowal tu trzeba by w jakis sprzet zainwestowac ale ludzie mogliby zobaczyc twoj sposob przekazywania wiedzy,informacji niz tylko tekst pisany.

  5. Myślę że bym sobie nie poradził z nagraniami video. Tu gdzie teraz jestem jest kamera full hd, więc nie ma przeciwskazań, ale dobry jestem tylko w pisaniu, ewentualnie gadaniu – gadanie przed kamerą gdy nie mam treningu za sobą, to strzał w stopę by był. Zjadł by mnie stres.

  6. Dopracuję, miałem dziś mało czasu. No to trzeba było mi zapłącić jak zbierałem zamówienia, i byś miała książkę z autografem wysłaną 🙂 dzięki, buźka.

  7. Toon, dziękuję bardzo, Twoj komentarz jest konkretny i na temat. Misiunia to [url]http://misiuniakoffana.blog.onet.pl/[/url] co do profesora to nie powiedziałem że jest to mój blog 🙂 [url]http://zgodabuduje.blog.onet.pl/[/url]

    Dziś założyłem bloga, by wklejać ludziom by mogli przeczytać wersję „demo” książki, żeby zobaczyli co oferuję im za te 32 złote. Wejścia są nieważne, jak zostanie wrzucona na moje strony będzie bardzo mocno podbita 🙂

    Domeny wykupiłem :))))

    Facebooka mam, i jest dla mnie przyznam dziwaczny jak cholera (myślę kategoriami naszej klasy) w sumie do tej pory nie wiem jak wszystko tam działa. Nawet zaproszenia jak dostaję, to jak je klikam to pisze że wygasły.

    Na onecie jestem znany, i to dość dobrze 🙂 na interii w ogóle.

    Na Youtube zrobiłem dwa filmy w dziale video, jeden z Jazzy i drugi jak napieprzam w worek, ale w żadnym nie ma tytułu książki cholera, bo robiłem je przed wymyśleniem go.

    Na allegro są moje książki, goldenline jakoś unikam, mam uraz, na gumtree coś można wstawiać?

    Dzięki bardzo, chętnie z Tobą pogadam o tych kanałach reklamowych na facebooku, może na skype jakoś się umówimy? możesz do mnie napisać na meila?

    POzdro.

  8. Ale do kogo napisać? książek już nie mam, wszystko poszło co miałem, musiałbym im wysłać książki przeciez? niestety, nie odpisali nic. Ale dziś Daniel mnie namawiał żebym pisał gdzie się da do gazet komputerowych, myślę że z recenzją sprzętu bym sobie poradził spokojnie, z recenzją gier już nie. Ale poczekam jeszcze, mieli pewnie tysiące zgłoszeń, a przecież sporo jest ludzi którzy naprawdę fajnie pisza.

  9. Ja swojej szukałem razem z pracownikiem empiku 15 minut, mimo ze wiedziałem czego szukam. Jak ma na nią trafić czytelnik który szuka coś do czytania.
    Może jest u nich taka usługa że za jakiś grosz wykładają na półkę z nowościami.

  10. kup kilkanaście swoich książek,zrób autografy i powysyłaj Pazurze,aktorowi Żebrowskiemu niby że przeprosiny za tamtą awanturę o nazwisko,Lindzie,Lubaszence Mellerowi i paru innym,to są goście inteligentni z klasą,na pewno im się spodoba książka 😀 jak któremuś się spodoba to już jesteś w towarzystwie i nie zginiesz z głodu 😆 nie spierdol tej szansy,ta książka jest naprawdę dobra wzbudza emocje,dowcipna i merytoryczna zupełnie coś nowego na rynku powodzenia ❗

  11. Ja w ramach zaprosin, czy przeprosin, wysyłałabym wersję w PDF (najlepsze 3-4 arty) + odręczny, ale zeskanowana i imiennie napisana do każdej z osób dedykacja z jakimś fajnym tekstem zapraszającym na bloga, wysłała mailem. Ale nie do misiuni, tam nikomu ze znanych się nie spodoba, bo nawet, gdyby, to nie mogą oficjalnie się przyznać.
    Oni startują do szerokiego ogółu, a u misiuni jest zbyt kontrowersyjnie. Po prostu, chcą mieć spokój.
    Są osoby w show biznesie, które lubią takie akcje, więc pole do popisu czytelnikom, komu posłać.
    Mojej skandalistce DODZIE na poczytanie do poduszeczki ……(dwa o uwielbieniu kobiet, jeden średni dla facetów)
    Dalej …..
    Wpisujcie …. 😈

  12. [quote=PolishOpen]Frugo wraca na rynek! Hurra!! 😀 [/quote]
    a Frugo, to co, lub kto?
    Mnie kojarzy się z napojem.
    Dlaczego tak się cieszysz ?

  13. Elo, książka chyba dobrze się sprzedaje bo Sławek szaleje 🙂

    Zobacz jaka manipulacja, dał link do allegro gdzie sprzedały się 2 książki i pisze, że tylko 2 książki sprzedały się w ogóle. Widać mierzy wszystkich swoją miarą albo nie wie, że są też sprzedawane w księgarniach i że sam sprzedałeś więcej niż on z nakładu, który otrzymałeś od księgarni.

    😆 😆 😆

  14. No własnie, można , by się przedstawić:

    [b]Dzień dobry !
    Nazywam się Marek, chciałbym serdecznie zaprosić …………………… (kogo) ……………………(potem dodać parę ciepłych słów o tej osobie, np. jest Pani/Pan dla mnie osobą pełną wdzięków (Pani), mocnego charakteru itp) do przeczytania mojej książki oraz na blog EcoEgo.
    Byłoby dla mnie zaszczytem zobaczyć Pani?Pana wpis w temacie [/b][b][color=fuchsia]Marek Kotoński „Co z tymi kobietami? ” Polecam serdecznie[/color] [/b]. [b]Promowanie (nowych talentów, jak piszą o mnie moi czytelnicy), byłoby zapewne mile widziane przez Pani/Pana Fanów, a także moich czytelników, których jest ……..dziennie (miesięcznie ?)
    Pozdrawiam i życzę spełnienia
    Marek[/b]
    Czy to, by było dobre ? Czy nie ?

  15. [quote=Mistrz]To oczywiście też miałem na myśli – a jeśli chodzi o reklamę, to gdzie znaleźć omdlałe kobiety? :)[/quote]

    A słyszałeś o czymś takim jak flashmob? Myślę, że kilka(naście) czytelniczek w zamian za możliwość uścisku „ręki” Mistrza chętnie by w takiej akcji wzięło udział. Organizujecie się w emiku, na sygnał biorą książkę do ręki, czytają, po kilku sekundach mdleją, po 5 sekundach szybko wychodzą. Reszta klientów biegnie do półki z książką, sprawdzić o co chodzi.

  16. Kolejny raz muszę zabrać głos i wyrazić swoje skromne zdanie. Fajnie, że wszyscy uważacie, że dzieło Marka jest bardzo dobre. Jeszcze lepiej, że wszyscy życzycie mu dobrze, i chcecie żeby osiągnął sukces. Cudownie, że doradzacie mu sposoby reklamy/marketingu czy jakby tego nie nazwać. Może się nie znam na reklamie ;), jednak chcaiłbym Wam rzucić pod rozwagę taką dygresję:

    – widzieliście kiedyś, żeby jakiś celebryta (doda, wojewódzki, żebrowski, ktokolwiek inny) zareklamował coś, nawet ZAJEBISTEGO, za darmo?
    Jeżeli uważacie, że samo wysłanie do celebryty książki (nawet dobrej!), powodowałoby, że ta osoba publicznie ją zreklamuje, to wszyscy celebryci dostawali by książki tonami 🙂

    Więc powiem tak: nie chce zabijać Waszej kreatywności, jednak uważam że ten sposób się nie sprawdzi.

    Pozdrawiam
    Toon

  17. Dlatego drogi Toon, ukłony prawdziwe w Twoją stronę i Twoją wiedzę marketingową.
    Uważam, że [b][color=green]nie powinien wydawać kasy[/color][/b] na książki, aby je darować, tylko jeżeli Mistrza docenią, to po 3-4 artach, które nie będą kosztować konkretną kasę, tylko czas.
    Czas, który warto przesłać, bo może, zadziała ?
    Dlatego wysyłka na maila.
    Dobrze, że jesteś Toon, jakoś z Tobą raźniej, bo masz wiedzę.
    🙂

  18. Dziękuję Basieńko za uznanie, jednak uważam że Twój pomysł z PDF-em i 3-4 artami jest również bardzo dobry, bo kosztuje Marka (Marku, mogę Ci mówić MARKU?:)) TYLKO CZAS, KTÓRY I TAK MA. Bo inwestowanie kasy w wysyłkę gotowych książek na tym etapie – wątpliwe.

  19. Kurcze mam nadzieję, że nie będziecie źli że tak znikąd zacząłem pisać i się udzielać, ale jeszcze jedno mi wpadło do głowy. Czytam wpisy Marka od października 2010, więc stosunkowo niedługo. Trafiłem tu przez wpis na forum onetu. Ale jedno już zdążyłem zauważyć: ma on OGROM stałych czytelników.

    No i teraz tak: są specjalne portale, na których recenzuje się książki, że przybliże tylko 5 z kategorii lepszych:
    http://www.parkliteracki.pl/
    http://www.biblionetka.pl/
    http://www.iik.pl/recenzje.php
    http://www.yesbook.pl/
    http://www.pasjaksiazek.pl/ksiazka/7615,co_z_tymi_kobietami?.html

    Na tej ostatniej JEST JUŻ TWOJA KSIĄZKA, z !!!0!!! recenzjami.

    Co stoi na przeszkodzie, żeby Marek umieścił na dużej liczbie tych portali swoją książkę, a Wy jego drodzy czytelnicy, dopisujecie same bardzo fajne opinie i recenzje.

    Reklama MUROWANA. Darmowa reklama !

    Da się? to do dzieła rodacy :D:D

  20. Jest też na:
    empik.com (to normalne)
    http://www.gandalf.com.pl/b/co-z-tymi-kobietami/
    http://merlin.pl/Co-z-tymi-kobietami_Marek-Kotonski/browse/product/1,875103.html
    http://www.fabryka.pl/ksiazki/co-z-tymi-kobietami-marek-kotonski-3650870/
    Tą są przecież największe portale „książkowe” w Posce!!!

    Brakuje tylko dużej liczby dobrych ocen i recenzji Twoich wiernych czytaelników z bloga, i poprzez dobre oceny na portalach wywinduujesz je w rankingach tak, że cała czytelnicz Polska będzie je widzieć na 1 miejscu 🙂 Masz chłopie taki potencjał, że głowa mała.

    Walcz 🙂

    PS: jak już będziesz sławny i bogaty, pamiętaj o auografie dla mnie 😛 czasem bywam w Wawie 😉

  21. Co z tymi kobietami?
    Autor:
    Marek Kotoński
    Rewelacja! (2011-03-17)

    darek wasilewski Więcej o recenzencie

    Książka jest świetna, pisana ostrym, pełnym drwiny seksu i czarnego humoru językiem, tłumaczy rzeczy już po przeczytaniu oczywiste, dużo czytam ale czegoś tak dobrego psychologicznie i merytorycznie nie czytałem w całym swoim życiu. To musi być z czasem bestseller, wszystkie Grochole i inne są przy tym zwyczajnie śmieszne. Polecam z całego serca.

    RUSZYŁA MASZYNA 😉

    powodzenia

  22. [quote=Toon]Da się? to do dzieła rodacy :D:D[/quote]
    Jesteś niemożliwy Toon, emanuje od Ciebie dobra energia ❗ 💡
    Mistrz ma dobre pióro, jest czytany, ale ponieważ nie organizuje konkursów itp. czytelnicy nie rozpisują się w komciach, jednak są i obserwują.
    Każdy dziś jest zagoniony w swoim przetrwaniu, ale każdy chętnie poczyta, jednak gdy ktoś zejdzie poniżej felietonów w komcie, zawsze zostaje i coś od czasu do czasu umieści.
    Niekiedy coś za ostro. Wspominam czytelnika, bardzo inteligentnego o nicku 34, chyba jest na urlopie, ale nawet sprzeczać się z nim, to wielka frajda, bo mimo, że niekiedy się zagalopował, to wiedza nieprzeciętna 😈
    Takim ludziom, a głównie takim jak Mistrz, który też potrafi ostro zadziałać, duży pokłon, jednak czytelnicy wówczas milkną, ale czytają z wypiekami.

    Ja też od czasu do czasu, coś wpiszę, bo uważam, że warto talent wspierać i warto z talentu „spijać soki” dobrej, konstruktywnej myśli, podanej w sympatyczny, czasami bez „ogródek”, a niekiedy pełen humoru sposób.

  23. [quote=Toon]Sam też dodałem, żeby nie było 😉
    [url]http://www.gandalf.com.pl/b/co-z-tymi-kobietami/[/url][/quote]
    Żeby nie było, też dodałem swoją myśl.
    Może podać w każdej z poleconych stron, tę samą treść ?
    Przecież, [b]każda jest do innego potencjalnego czytelnika[/b], bo zależy, gdzie wejdzie.
    Jak sądzicie ?

  24. Basia, meila się kasuje jako spam, jak wysyłać to ksiażkę całą z autografem, stać mnie na kupno i wysłanie 🙂 myślę że Dodzie by się nie spodobało to co piszę 🙂

  25. Piotrek, myślę że pomysł w zasadzie jest bardzo dobry, ale ma jeden zasadniczy błąd – ecoego ma czasem arty takie że nie spodobają się celebrycie, i wchodząc wtedy gdy taki art jest, przekresli mnie natychmiast. Jesli promować cokolwiek, to tylko książkę. Nikt się nie wpisze w recenzję książki, jeśli zobaczy art o duchowości którego nie zrozumie, czy jakiś inny, nie dla masowego odbiorcy.

  26. Toon, masz rację z celebrytami, niemniej zauważ dwie sprawy. Moje niektóre teksty wyróżniają się od innych typem, są poradnikami duchowości, życia, i to mnie stawia w zupełnie innym świetle niż autora jakiejś, nawet świetnej powieści. Celebryta nie musi reklamować, wystarczy że pozna mnie z ludźmi z branży, i oni mnie zareklamują, popchną (oby nie w tyłek 🙂 )

  27. Można zamówić na stronie empik.com i będzie z głównej hurtowni przysłana do wybranego empiku. Natomiast miałem dzisiaj niespodziankę, w kompletnie nieznanej księgarni spytałem z koleżanką o moją książkę, i okazało się że mieli 5 sztuk… i zeszły 🙂

  28. Pyszna to jest woda gazowana w małych butelkach, świetnie gasi pragnienie. Wszystko inne pyszne ma cukier i psuje zęby. Po kilku kanałowych jestem bardzo wrażliwy w tych kwestiach :)))))))

  29. Dobry pomysł 🙂 tylko skąd ja wezmę nawet kilka czytelniczek? jeśli już bym miał ich tyle, najpierw bym je wolał do siebie zaprowadzić 🙂 chyba się w te lato zakocham, tak coś czuję. To będzie katastrofa…

  30. Recenzje myślę że nie wystarczą, ale chętnie bym gdzięs do radia poszedł i pogadał, kilka stoperanów, parę kieliszków wódki, i idę gadać 🙂

  31. Myślę że 34 się chyba na mnie obraził, ale obrażając miłą Erę przesadził. Niesłusznie się obraził, bo jako twórca tej strony, zwyczajnie nie mogę pozwolić by kobieta która jest dla mnie miła, była obrażana i jeszcze bez podania argumentów, i to myślę że jest logiczne jak cholera.

    Dziękuję za komplementy, ale myślę że znacznie mnie przeceniasz 🙂 no cóż, z wrodzonej pychy zamilknę i nie będę się spierał 🙂

  32. Jestem na 99% pewien że Sławek wpisał ten tekst. Pod swoim nickiem nie może, bo przed wydaniem książki pisał – gdzie ta książka? jest. Potem pisał że mnie orżnęli w wydawnictwie – nie orżnęli, najlepsza oferta na rynku. Potem że nie będzie mnie w żadnej księgarni – jestem w każdej na necie, wystarczy wpisać nazwisko, w księgarniach empiku jestem w każdym dużym mieście. Co by nie napisał, wychodzi że nie miał racji – teraz zostało jeszcze proroctwo że książka okaże się gniotem – tu może mieć rację, ale żeby to sprawdzić trzeba zaczekać co najmniej pół roku. Akcja promocyjna gdy nie ma się pieniędzy, musi potrwać.

    Manipulacja w sumie żałosna. Ale rozumiem jego „bul” 🙂

  33. [quote=Baśka]
    Dalej …..
    Wpisujcie …. :twisted:[/quote]
    [url]http://www.fakt.pl/Starcie-Tuska-z-celebrytami-u-Mellera,artykuly,99619,1.html[/url]

  34. Mistrzu dlaczego nie działa, opcja:
    [b][size=medium]Napisz do mnie[/size][/b]
    Chcę napisać, ale ciągle przycisk
    [color=red]Wyślij[/color]
    Nie wysyła 😯

  35. Już zadziałał, ale odpowiedzi nie oczekuję na maila.
    Informacja, to dzisiaj największa zdobycz.
    Może będzie pomocna, mam nadzieję 🙂

  36. [quote=Mistrz]Zenon, mogę tak uczynić, kasę mam, niemniej nie znam adresów tych ludzi. Skąd wziąć do nic adresy?[/quote]
    Zostaje wersja PDF
    Istnieje także niebezpieczeństwo, że ktoś podszyje się za kogoś (artystę), więc znowu, nie tędy droga?
    Może napisać, że byłbym zaszczycony, gdyby na swoim portalu, umieścił [color=blue]kilka słów[/color], tylko na temat dostarczonych felietonów ?
    Albo…
    Mistrzu stworzyłeś wersję demo i zaryzykuj, bo nikt Ci adresów domowych, nie poda. Do odważnych świat należy. Jeżeli skasują, ich strata.
    Możesz nawet dodać, że wysyłasz w PDF, bo rozumiesz, że adres artysty jest jego prywatnością, którą szanujesz. Pozostała Ci tylko droga w sieci i czas, jaki będziesz musiał wyznaczyć na skanowanie autografów, do każdej z osób osobny.
    Jeżeli odpiszą (mała recenzja) tylko na Mistrza adres mailowy, więc poproś, już w pierwszej wiadomości, było dodane, że możesz ich słowa dotyczące, tylko wersji demo [color=blue](to ważne, bo pod tym się artysta podpisuje, nie zna wszystkich felietonów i trzeba, to uszanować)[/color]ujawniać w sieci.
    Powodzenia

  37. Mogę spróbować, niemniej oni meili nie sprawdzają, przecież piszą do nich tysiące spragnionych sławy i seksu fanów z całej Polski, jak ja się więc przebiję? nie to że jestem negatywnie nastawiony, ale staram się oszacować logiczne szanse 🙂

  38. Ojej, to straszne. Czyli to musi oznaczać, że teraz będą nam rosnąć szóste palce u stóp i będziemy pluć żółcią zamiast śliną 😆

    dla panikarzy i pieniaczy:
    [quote]- Sama informacja o tym, że stężenie promieniotwórczego pierwiastka w powietrzu wzrosło, nie oznacza żadnych konsekwencji, nawet jeżeli są w to w tej chwili tysiące mikrobekereli na metr sześcienny. Trwają w całej Europie dyskusje na temat tego, jaka wartość jest rzeczywiście niebezpieczna dla zdrowia. Wstępne wnioski są takie, że chodzi o rząd tysięcy kilobekereli. Tutaj są ułamki bekerela, a tam są wielokrotności bekerela. Wciąż więc to są tysiące razy mniejsze wartości koncentracji jodu-131 od wartości grożącej jakimiś skutkami zdrowotnymi – tłumaczył rzecznik PAA.

    Podkreślił ponadto, że radioaktywnego jodu-131 nie trzeba się obawiać tym bardziej, że ten pierwiastek ma stosunkowo krótki czas rozpadu. – Okres jego połowicznego rozpadu wynosi ok. ośmiu dni. Oznacza to, że po ośmiu dniach ta koncentracja maleje o połowę, po kolejnych ośmiu znowu o połowę itd. – tłumaczył.

    Przy czym, jak przypomniał dr Latek, podwyższonego stężenie jodu-131 możemy się spodziewać jeszcze w ciągu najbliższych dni lub tygodni. – Japończycy jeszcze nie opanowali sytuacji. Chłodzenia (w uszkodzonej po trzęsieniu ziemi i tsunami elektrowni atomowej) wciąż nie przywrócono. Można więc sądzić, że ta emisja substancji promieniotwórczych jeszcze się nie zakończyła – powiedział.

    Eksperci ostrzegają równocześnie przed paniką i lekkomyślnym przyjmowaniem preparatów jodowych, które stosuje się, aby chronić tarczycę w przypadku kontaktu z dużym stężeniem jodu-131. [/quote]
    czyli możecie schować ten już zakupiony jodek do szafki w łazience i spać spokojnie.

  39. Haha 😀
    Przeglądam ten portal http://www.globalnaswiadomosc.com

    Chyba tylko ludzie niespełna rozumu wierzą w pierdy tam napisane:
    [quote]Nie było się więc czym martwić, dopóki się nie okazało, iż ku zaskoczeniu specjalistów, wulkan ten wybuchł po raz drugi i to w środę 14 kwietnia 2010, w dzień zakończenia ww. konferencji w Waszyngtonie ![/quote]
    z artykułu http://www.globalnaswiadomosc.com/seriaprzypadkow.htm
    Czyli co? Wybuch wulkanu był dziełem jakiejś grupy (zapewne masonów, Żydów i cyklistów, bo oni są za wszystko odpowiedzialni 😆 ) po to, aby politycy nie dotarli do Warszawy na pogrzeb Największego Patrioty Wszechczasów, Prezydenta Wolski i wszystkich Wolaków? 😆 😆

  40. Z poradnika:
    1. Zdefiniuj wiek czytelników, którzy będą czytać tę książkę. Czy jest to literatura dla młodych czy starszych ludzi? A może dla obu tych grup wiekowych? Jest to bardzo ważne. Jeśli twoja książka nie jest fikcją, czy będzie interesująca i pomocna dla początkujących lub niedoświadczonych w danym temacie ludzi? To jest również bardzo ważne. Jeśli już to określisz, okaże się to bardzo przydatne.
    2.Dla jakiej grupy Twoja książka jest najbardziej odpowiednia? Trzeba to jasno określić. Czy Twoja książka została napisana dla ludzi prowadzących własny biznes? Czy może dla tych, którzy chcą założyć własną firmę? A może dla ludzi, którzy interesują się golfem? Są to czynniki bardzo ważne, które zostaną wykorzystane w reklamie Twojej książki. Jak już określisz przedział wiekowy i grupę społeczną, do której skierowana jest książka, będzie Ci łatwiej ją zareklamować i skierować właśnie do tych ludzi.
    3.Stwórz chwytliwe hasło. Jest to bardzo ważny element reklamy. Musi ono być interesujące i przykuwać uwagę ludzi podczas promocji książki. Musisz dać im powód, aby kliknęli w reklamę i chcieli dowiedzieć się więcej o Twojej książce. Musisz dać im powód by chcieli ją kupić. Reklama nie powinna być nudna. Przecież prawie każdy lubi oglądać zapadające w pamięć reklamy.
    4.Odpowiadaj na pytania. Jeśli ktoś czyta o Twojej książkę na internecie, powinien widzieć, że z góry odpowiadasz na pytania potencjalnych nabywców. Co sprawia, że Twoja książka jest inna? Czy cena jest rozsądna? Co Twoja książka oferuje? Dlaczego czytelnicy jej potrzebują? Dlaczego powinni wydać pieniądze, aby ją kupić? Co sprawia, że warto wydać te pieniądze na Twoją książkę wliczając koszty wysyłki? Odpowiedz na te wszystkie pytania, aby potencjalny nabywca nie miał żadnych niejasności.
    5.Recenzje książki. Ludzie chcą czytać recenzje książek. Chcą znać inne opinie o książce, co inni w niej lubią najbardziej. Chcą wiedzieć co inni myślą o Twojej książce oraz mieć dostęp do szczegółowego streszczenia jej treści. Recenzje w dużym stopniu mają wpływ na to czy ktoś będzie chciał przeczytać Twoją książkę czy nie. Upewnij się, że recenzje Twojej książki pokrywają się z odnotowaną liczbą sprzedanych egzemplarzy. W przeciwnym razie niewielu ludzi zainteresuje się Twoją książką.
    6.Zareklamuj swoją książkę na łamach gazet. Liczba sprzedanych egzemplarzy będzie większa, jeśli umieścisz informacje o książce w gazetach. Ludzie uwielbiają czytać o nowych książkach. Umieść również kilka recenzji. Im więcej osób dowie się o Twojej książce i punktach, w których można ją nabyć, tym większe są szanse na wzrost sprzedaży.
    7.Postaraj się o dużą liczbę linków do Twojej strony internetowej. W ten sposób ludzie będą mieli dostęp do większej liczby informacji o Twojej książce. Im więcej takich linków, tym lepiej. Przecież chciałbyś, aby jak najwięcej ludzi zakupiło Twoją książkę. Możesz również wykupić umieszczenie Twojej reklamy na różnych stronach.
    8.Podziel się swoją wiedzą z innymi grupami. Spędzaj trochę czasu na czatach i forach lub innych miejscach, w których możesz mieć kontakt z ludźmi i dziel się swoją wiedzą. Możesz tam również umieścić link do swojej strony internetowej. Im większą liczbę forów odwiedzisz, tym większe masz szanse, że ktoś zainteresuje się Twoją książką i ją kupi.
    9.Postaraj się, aby Twoje nazwisko dało się łatwo odnaleźć w wyszukiwarkach internetowych. Jest dobrym pomysłem, aby umieścić tak dużo informacji o sobie i o książce, jak tylko się da. Spraw, aby promocja Twojej książki była widoczna w wyszukiwarkach. Im więcej artykułów będzie dostępnych, tym większe masz szanse na sukces
    10.Upewnij się, że ludzie bez problemów odnajdą Twoją książkę w wyszukiwarkach internetowych. Przecież chcesz, aby ludzie dowiedzieli się o Twojej książce i mieli możliwość jej nabycia. Ułatw im to. Zadbaj o to, aby słowa kluczowe na Twojej stornie umieszczały ją na pierwszych pozycjach w wyszukiwarkach.
    —Jak już dostosujesz się do tych wskazówek, powinieneś kontrolować liczbę odwiedzin na swojej stronie. Upewnij się, że reklamy Twojej książki krążą po internecie. Musisz sprawiać wrażenie, że jesteś ekspertem w danej dziedzinie, i że to właśnie Twoją książkę na dany temat każdy powinien kupić
    —Nie zniechęcaj się jednak potrzebą promocji swojej książki. Pamiętaj, każdy zaczyna od promocji, aby sprzedać chociaż kilka egzemplarzy. Poczta pantoflowa jest najlepszą formą promocji. Jeśli Twoja książka jest naprawdę dobra, ludzie będą sobie ją polecać. Powodzenia!

  41. 1.Napisz kilka postów dotyczących twojej książki. Czy często aktualizujesz swoje konto na Twitterze lub Facebooku? Umieść informacje o wydaniu twojej książki w opisie. Wielu ludzi używa opisów do informowania o swoich uczuciach czy działaniach. Ty chcesz wykorzystać serwisy społecznościowe do reklamy książki, zatem postaraj się żeby twój opis był profesjonalny i oferował ciekawą informację, która może zainteresować potencjalnego czytelnika. Zasiejesz w ten sposób myśl związaną z twoją książką w świadomości innych użytkowników.
    2.Stwarzaj fankluby. Wiele serwisów społecznościowych umożliwia użytkownikom tworzenie grup i fanklubów. Żeby wieść o twojej książce szerzej się rozprzestrzeniła, możesz założyć własną grupę lub fanklub i zachęcić przyjaciół, żeby do niego dołączyli. Pomoże to pozyskać do grupy innych ludzi, którzy zobaczą informacje o danej grupie w profilu twoich znajomych. Dzięki temu twoje nazwisko i tytuł książki będą stawać się coraz bardziej rozpoznawalne. Nie zapomnij o monitorowaniu stworzonych przez siebie grup, ponieważ mogą być one narażone na ataki spamu. Nikt nie będzie dyskutował na temat twojej książki na forum zapełnionym spamem. Pamiętaj, żeby w obrębie grupy zawrzeć informacje o tym, gdzie można kupić książkę i umieścić linki do stron księgarni internetowych, które prowadzą jej sprzedaż.
    3.Stwórz spójną internetową osobowość. Żeby marketing społecznościowy mógł być skuteczny, musisz konsekwentnie budować spójny wizerunek siebie we wszystkich serwisach społecznościowych. Gdy zdecydujesz się na to, jaki obraz siebie i swojej twórczości chcesz stworzyć, trzymaj się go pisząc posty lub umieszczając komentarze do wypowiedzi innych użytkowników. Zawsze szukaj nowych możliwości zapoznania potencjalnych czytelników z owocami swojej pracy, rób to jednak w sposób profesjonalny, w zgodzie z tym, z czym chcesz by cię kojarzyli.
    4.Serwisy społecznościowe i portale internetowe stanowią tani i łatwy sposób poinformowania świata o twojej twórczości. Dają również ogromne możliwości pozyskania nowych odbiorców Co więcej, dzięki takiej formie reklamy zyskujesz możliwość bardziej osobistego kontaktu ze wszystkimi twoimi czytelnikami.

    I tyle 🙂

  42. Hahaha i wierzysz w to? 😆 Spoko jak TVN czy onet napisze, że jest bezpiecznie to w to wierzysz. Promieniowanie rośnie ale nic się nie dzieje bo tak media podają hahaha 😆 A wyobrażasz sobie żeby napisali, że jest niebezpiecznie i żeby nie wychodzić z domu? Wiesz co by się wtedy działo? A faktem jest teraz właśnie to, że promieniowanie wzrosło.

  43. Czytaj ze zrozumieniem. Promieniowanie wzrasta, wzrosło, co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości i ja tego nie kwestionuję.

    Ja się śmieję z tych, którzy już od razu, teraz, kupują jod bo myślą, że jak nie kupią i nie łykną tej tabletki, to się będą świecić 😆

  44. Nie ma to jak zbiorowa psychoza 😀 Dobrzy jesteście, nie ma co 8)

    Zakapior, no i co z tego, że 8000 km ode mnie wybucha elektrownia, skoro ona na mnie nie oddziałuje źle? Bałbym się, gdyby wybuchła na Ukrainie albo w Niemczech, ale po drugiej stronie globu?

    Skażona woda… w takim razie rozumiem, że kąpać się nie możesz, bo inaczej będziesz jeszcze bardziej napromieniowany, tak?

    Nie popadajcie w panikę, chłopaki, nic złego się Wam nie stanie. Promieniowanie w Polsce podskoczyło odrobinę, ale – z tego co się eksperci, z pewnością więksi niż Wy, wypowiadają – nie jest to groźne dla człowieka.

  45. Ależ, mnie już dawno przeszło. Fakt w tamtej chwili, byłam nieco zaskoczona, ale ja nigdy długo nie noszę urazy.
    Życie i tak tłucze nas po pysku , po co jeszcze sami mamy się tłuc.
    Lubię 34 i już zapomniane. Mam nadzieję, że jednak się wczasuje i za jakiś czas przyjdzie się znowu wymądrzać. Mówię to w ciepłym tonie, nie złośliwie, ale niestety nie mamy innej możliwości tylko słowa. Jak za dużo napyskuje, to znowu się postawię, a jak ja jemu napyskuję, to on da mi popalić. Jak będzie zlot, to uszka natrę i 34 od razu się uśmiechnie. Samo życie, ale wiem, że zapewne nie zadziała, jak „automat”, tylko nieco wyluzuje. Zawsze jestem gotowa przyznać rację, tam, gdzie przedstawi mi argumenty.
    Mam odwagę cywilną i wiem, że on też ma, ale teraz odpoczywa, a jak wróci to się przywita i jest OK – naprawdę. Uściski dla 34 i wszystkich czytelników, a dla Mistrza ekstra, wraz z życzeniami, aby Go młode laseczki przytulały serdecznie. Wszak coś napomknął, że tego lata się zakocha i już przygotowuje swoją „gawrę” na przyjęcie anielskiej misiaczkowej. 🙂

  46. No właśnie promieniowanie wzrasta i o to chodzi. Tego faktu nie mogli ukryć, ale piszą, że to nikomu w żaden sposób nie zaszkodzi. I co do tego już nie byłbym taki pewny. Jak to jest, że lekarze starają się unikać wysyłania ludzi na badanie Roentgenem mimo, że to jest bezpieczna ilość promieniowania? Mimo to lepiej unikać. A teraz mamy dużo większe promieniowanie. Media nie mogą powiedzieć, że jest szkodliwe bo wybuchłaby panika, ludzie woleliby siedzieć w domu niż np iść do sklepu.

  47. ..nie no w panikę to tak łatwo nie wpadam ale wolę być uświadomiony a na necie wydaje mi się,że można więcej się dowiedzieć niż z telewizji..jest więcej źródeł…skażona jest woda ale gdzieś tam niedaleko elektrowni…

  48. Chodzi o to że tydzień temu przekonywali nas że oszołomy tylko się boją chmury z Japonii, a teraz podają wzrost promieniowania – naukowcy by nie wiedzieli że to jest możliwe? wiedzieliby, tylko nie chcieli mówić. Może to i dobrze, panika by zniszczyła niemal wszystko. Ale ja chcę się ratować, chcę żyć, i wystarczy ze nie bede wychodził i nakupie wody i żarcia na czarną godzinę – co mi szkodzi? jak się to wszystko okazę lipą, wypiję wodę i zjem puszki 🙂

  49. Jeśli sytuacja jest fatalna, będą to ukrywali. Teraz widać że kłamali – czemu teraz niby mają mówić prawdę?

  50. No tylko z tym jodem czytałem, że pomaga tylko do dwóch dni od napromieniowania, a można tylko uszkodzić tarczycę jak się go za dużo weźmie. Ty pewnie nie uszkodzisz, ale czy to pomoże to już inna sprawa. Mój ojciec mówi, że przeżył Czarnobyl, który wybuchł dużo bliżej to teraz też się nic nie stanie. Ale kto wie jakie będą tego skutki później? Moja babcia nieświadoma wybuchu w Czarnobylu spacerowała sobie z psem i okazało się, że babcia jak i pies umarli na raka. Moi rodzice wtedy byli w Austrii i raczej nie spacerowali tylko szli do pracy i z pracy. Zresztą jednemu coś zaszkodzi, a na innego to nie wpłynie. Ja wolę uważać i nie wychodzę z domu, chociaż i tak jestem teraz na zwolnieniu i biorę antybiotyk bo dziwnym trafem jakoś 25 zachorowałem, miałem też wtedy migrenę pierwszy raz po 2 latach! Moja mama też się źle czuła w tym dniu, siostra też zachorowała i to ma inny wirus niż ja więc nie zaraziła się ode mnie. Coś dziwnego się teraz dzieje i ja wolę uważać niż potem żałować.

  51. Have no enough money to buy a house? Do not worry, because that’s achievable to get the loans to work out all the problems. Thence take a small business loan to buy all you want.

  52. Po tytule myslalem ze bedzie art o przedwczesnym wytrysku 🙂 Kobiety mdlejace w empiku trzynajace w reku ksiazke bylyby dobra reklama 🙂

Pozostaw odpowiedź Mistrz Anuluj pisanie odpowiedzi

Top