Jesteś tutaj
Home > MyBlog > Przemyślenia > Po remoncie

Po remoncie

 

 

 

 

Na pewno pamiętacie, jak brałem się za remont mieszkania, mianowicie chciałem je przemalować, a że lubię zrobić coś dobrze, chciałem zdrapać warstwy starej farby by odświeżyć ścianę, i dopiero wtedy ją pomalować. Pomagaliście mi profesjonalnymi radami, dobrym słowem, zagrzewaliście do walki, poświęciliście mi wiele czasu, dzięki za to. Niestety, najlepsza nawet rada nie pomoże jeśli nie ma się żadnego praktycznego doświadczenia. Operacja ta skończyła się zdewastowaniem ścian, na które poświęciłem ponad tydzień ciężkiej pracy. Moje piekło mentalne w którym znalazłem się po uświadomieniu sobie co nabroiłem, było oczywiście wybrukowane dobrymi intencjami. Stałem się ślepym i głuchym na fakty, więźniem swojej męskiej ambicji by to samemu zrobić, więc dostałem życiową lekcję, żeby rzeczy na których się nie zna zostawiać fachowcom. Tak też zrobiłem. I proszę mnie nie pytać ile kosztowało wyrównanie ścian, gładź i pomalowanie, bo aż mam dreszcze na całym ciele jak sobie o tym pomyślę. Dziękuję Danielowi (http://www.elijah-blog.info/ ) za śliczne zdjęcia, które sobie wydrukowałem i powiesiłem w antyramach, czyli koncenrt Metallici i fotka z Grecji. Mam tylko nadzieję że Grecja nie spadnie mi na głowę, a jak się odchyli spadając, szkło mnie zdekapituje. Zamiast głowy miałbym zdjęcie z Grecji, wreszcie byłbym przystojny 🙂

 

 

 

 

 

Do zrobienia zostały elementy drewniane, szafa, framugi drzwi. Najtrudniejsza praca, gdyż ściana tak się styka z tymi elementami, że będę z mikro pędzelkiem robił to miesiącami. A i tak spierdolę, więc nie śpieszno mi. Do pełni szczęścia trzeba mi jeszcze przesuwnych drzwi w toalecie a nie tego okropieństwa, które otwarte blokuje mi cały przedpokój, zlikwidować kable w ścianie od ohydnego dzwonka, i parę innych rzeczy. O samochodzie nawet nie wspominam, po wczorajszej podróży mam traumę i zacznę jeździć z zatyczkami do uszu. Nie wchodzę też do seicento na długie trasy, bez modlitwy i przygotowania się do stanu bardo. Seicento to fajny samochodzik, ale do biedronki po bułki, a nie na dalsze trasy, nie daj Panie Boże nocą! reflektory świecą słabiutko, hałas w kabinie ogłuszający, duszno gdyż otwarcie okien powoduje przerażający świst.

 

 

 

 

Zabieram się za dietę. Jaką proponujecie?

 

 

 

 

Jak więc Państwo widzą, mam w większości zrobione profesjonalnie mieszkanie. Brakuje w nim tylko jakieś pięknej, cycatej dziedziczki fortuny 🙂

 

 

 

117 thoughts on “Po remoncie

  1. A która się odważy przestąpić próg jaskini lwa?? 😆
    Jakiś świątobliwy obrazek trzeba powiesić na jasnej ścianie albo jelenie na rykowisku i będzie wszystko dopięte na ostatni guzik 😆 W razie czego przyślę Ci mój portret, żebyś miał do czego wznosić modły 😛 😀

  2. Jesus Marek, oprócz mojego portretu nic nie wieszaj 😆 Jest przytulnie, ciepło, ładnie, szczególnie kącik z komputerem przypadł mi do gustu 🙂 Powinnam od tego zacząć,ale zawsze mnie korci, żeby coś nie tak bąknąć 😀

  3. Marek, podobno seks jest dobry na wszystko. Jeden akt powoduje utratę tylu kalorii jak przy zrzuceniu tony węgla, więc nie wiem, po co Ci dieta 😀 Z tego, co pamiętam, nie obciąża się przy tym za bardzo kolan 😆 😆

  4. nie waż się w dzinach i wieczorem – bo nie bedziesz miał odniesienia do prawdziwej/wiarygodnej wagi, jesli chcesz śledzić faktyczne postępy to waż się tylko rano na czczo, na golaska i po wysikaniu 🙂

  5. No proszę jak pięknie, aż miło 😀
    Nawet pozostawiona jedna ze ścian w białym kolorze. SUPER Mistrzu !
    Jednak tego dokonałeś, nieważne, że z pomocą fachowców, ale JEST.

    W małych mieszkankach, sklepach elementem powiększającym, niestety tylko optycznie, jest duże lustro. Najlepszy efekt uzyskuje się tylko wtedy, gdy jest ono od podłogi (nie może być żadna listwa), natomiast już do sufitu niekoniecznie.
    W sklepach na wysokości oczu (bardziej szyi, różny wzrost człowieka), należy przykleić jakiś element (może twarz Shreka 😆 ), bo klienci będą chcieli przejść na drugą stronę, a nie wszyscy mają takie zdolności jak Alicja :lol:.

    Gdyby Mistrz taki element zastosował, to kanapa nawet by w tym (powiększeniu optycznym), nie przeszkadzała, jednak stolik nocny owszem i należałoby go przestawić na jasną ścianę.
    Acha, tak zaproponowałam, bo wydaje mi się, że drzwi wejściowe do pokoju, są po prawej stronie, więc lustro absolutnie naprzeciw. Chyba, że jest jeszcze inna wolna ściana, to tam można zastosować powyższe z tym, że wchodzący dozna wrażenia optycznego później, a nie zaraz po wejściu. To takie propozycje, trochę kosztowne, ale jeżeli Mistrz nie skorzysta, to może inny czytelnik np. powiększy swoje biuro ?

    Życzę „jakieś pięknej, cycatej dziedziczki fortuny :)”

  6. A zauważyłaś, że na ekranie komputera jest drugie ze zdjęć z tego artykułu ? Ciekawe, czy to celowy zabieg, czy przypadek?
    Jeżeli celowy, to znaczy, że Mistrz, ma [size=medium]duże [/size]zdolności kreatywne, jeżeli przypadek to pozostają zdolności kreatywne, ale już, bez przymiotnika – duże 😆

    Tez mi się podoba kącik Weny twórczej, pewnie powstaną równie przytulne, ciepłe i ładne, dodam niepowtarzalnie zachwycające artykuły. 🙂

  7. Nie zauważyłam 👿 Ale za to Ty Aserta, wiesz, Ty masz zdolności kreatywne, kobieto, wykorzystujesz to, mam nadzieję? 🙂 Mnie wczoraj wyszło, że jestem genialna 😀 Był taki test, że trzeba było widzieć F i ja zobaczyłam 6 takich literek, reszta o wiele mniej i już się kuliłam na imprezie, że ja taki jełop i za dużo widzę,a to się okazało,że trzeba było tyle zobaczyć, żeby wyjść na geniusza 😀

  8. Przyznam że niezamierzony, przypadek, najpierw zrobiłem zdjęcia z odsłoniętą kotarą i fatalnie wyszło, więc powtórzyłem z zasłoniętymi kotarami. Cholera, wyszło że nie jestem kreatywny 🙂

  9. Niestety, nie uprawiam seksu ostatnio w ogóle. Moja droga, przy niektórych pozycjach miłosnych można złamać kolana jak zapałki 🙂

    Parę dni temu oglądałem pornosa, myślałem że fiknę ze śmiechu – fajna laska trzymała faceta do góry nogami przyklejonego do siebie, i wzajemnie pracowali ustami, ale sam fakt że facet wielkie chłopisko a ona taka trzpiotka cielesna, prześmieszne 🙂

  10. To nie zostawiona ściana, ona była zdewastowana okrutnie 🙂 pomalowana farbą, wszystko wygładzone gipsem i pomalowane.

    Już mi mówiono, że łóżko zgodnie z feng shui stoi w fatalnym miejscu, naprzeciwko przedpokoju i dokładnie drzwi wejściowych. Ale nie mam gdzie ustawić tego łóżka. Planowałem już wiele innych ustawień pokoju, ale nic nie wyszło 🙂

  11. siłka i ćwiczenia od pasa w górę, więcej warzyw mleka i ogólnie białka, mniej chleba i ziemniaków (zamiast tego polecam makaron), no i przede wszystkim mniej śmieci (fastfoody, słodycze czipsy) piwo można ale samo bez przekąsek, systematyka i wytrwałość, czyli w skrócie przejebane
    powodzenia

  12. Ćwiczę sprężyną, wazy chyba ze dwa kilo, wymachy za ciałem, zginam ją, pompki i worek codziennie. rzadko hantle. No z jedzeniem to przejebane, chociaż jakoś unikam cukru jedzonego, za to spożywam go w pepsi, niestety. Pozdrówki.

  13. A przy jakich? Bo nie kojarzę 😆

    Marek, przestań te pierdoły oglądać, bo zakochasz się w jakiejś fajnej, subtelnej dziewczynie i wystraszysz ją pomysłami 😆

  14. Nie zdradzę Cię z byle kim, np. z Asertą, przecież się nie obrazisz? wszystko jakby w duchowej rodzinie zostanie 😆

  15. Pokażę Ci, osobiście… 🙂 jeśli dziewczynę wystraszy pozycja 69 na stojaka, to znaczy to że nie jest na pewno fajna 🙂

  16. Rozumiem, że Aserta, nie jest byle kim, bo w tym zdaniu zależnie od tonu, a przecież nie słyszymy, można to rozumieć dwojako. 😈

  17. Polecam według Anny Ciesielskiej – czyli wszystko ciepłe, długo gotowane, sporo przypraw. O tym żeby wywalić cukier, napoje typu cola nie ma chyba potrzeby pisać. Jeść regularnie – 5 razy dziennie.

  18. Mistrzu, wreszcie czujesz się jak u siebie 😆
    Dobrze, że po remoncie.
    Bardzo ładnie.

    Na odchudzanie ❓ może to pomoże?
    Tylko 38 stron.
    „Odchudzanie, fakty i mity.”

    Tutaj do pobrania.

    [url]http://www.sendspace.pl/file/2461ab6f25fa4b2f161a9d9[/url]

  19. No proszę Cię, nigdy bym tak nie napisał, oczywiście że sens zdania jest taki że nie zdradzę z byle kim, a np z Asertą czyli przeciwieństwem byle kogo czyli kimś fajnym, faktycznie wyszło dziwnie dwuznacznie, ale przecież Aserta na pewno wie co miałem na myśli 🙂

  20. Źle sie czuję w mieszkaniu, cały czas jestem tam zamknięty, dla mnie to więzienie które mnie powoli łamie. Dzięki Bogu teraz wyjechałem więc odpocznę.

  21. Unikam czytania w necie, oko siadło lewe, czytam tylko książki normalne. Tylko wyjdę na powietrze, przestaje boleć, przy kompie całe pulsuje.

  22. [url]http://www.bokser.org/content/2011/09/05/185330/index.jsp#CommentsAnchor[/url]

    Spójrzcie na pojedynek spojrzeń. Witalij się wyraźnie zszokował, gdyż pozorna przegrana Adamka to w istocie wygrana. Ciężko spuścić wzrok i o to chodzi Witkowi, Adamek bez większych problemów to zrobił, nie dał się sprowokować, zastraszyć, pokazał że gra na swoich zasadach. Witek chyba czuje że coś jest nie tak, jeszcze nie miał rywala tak odpornego psychicznie.

    Adamek straszny jest jako przeciwnik 🙂

  23. Muszę Wam i Mistrzowi o tym powiedzieć, bo mamy często niekorzystne spojrzenie, na pożytecze owady, jakimi są osy.
    Cytuję:
    [color=red]Jest już 18 Czerwiec, a na moim terenie nie zaobserwowałem, ani jednej Osy i Szerszenia, nie widać także Pszczół. Widoczne są tylko, w małej ilości Czmiele. Przez częste niszczenie gniazd tych użytecznych owadów, została zniszczona równowaga w ekosystemie, i mogą się już nie pojawiać jak kiedyś. To daje nieograniczone możliwości szkodnikom, np. Kleszczom roznoszącym Boleriozę (Kleszczowe zapalenie opon mózgowych) czy ostatnio coraz częściej zauważalną przez środowisko medyczne Malarię, roznoszoną przez komary. Niefrasobliwość i głupota ludzi spowodowała, że nie da się przywrócić równowagi w ekosystemie, ponieważ właśnie Osy i Szerszenie były głównymi reduktorami szkodników, a tym samym chroniły człowieka, który za to je zabijał. Jakie to prymitywne!.[/color]

    [url]http://osyspoleczne-cichy54.blogspot.com/[/url]

  24. Precz komarom i kleszczom.
    Niech żyją OSY ❗

    Wreszcie spokój i mimo, że Mistrz wybiera wolność w innym miejscu, to sama świadomość porządku i miłej atmosfery we własnym M, daje satysfakcję i zadowolenie.
    Przyjeżdża się do swojego, a jak jest przytulne, to dodatkowe sympatyczne wrażenia i lepszy sen.

  25. Słuchajcie, nie ma paniki, osy są, w sierpniu tak rajcują w winobluszczu, że aż liście chodzą i cały dzień słychać szum.
    W zeszłym roku poszłam łowić ryby(ale pięknie przy dnie chodziły, skubane) więc zarzuciłam wędkę i czekam, dzień fajny, ja podśpiewuję lalala, a wokół mnie latają osy, pomyślałam,że kosmos walnął, bo takie jakieś wielkie, pewnie ktoś w genach namieszał, potem rybki zaczęły brać,więc się już nie zastanawiałam nad owadami, było miło, las piękny, słońce świeci, ptaszki śpiewają, ja łowię, no raj. Po 3 godzinach przyszedł mój tata zobaczyć, ile nałowiłam i jak nie wrzaśnie na mnie, dlaczego ja przy gnieździe szerszeni siedzę, że zwariowałam chyba itd 😀

  26. No co Ty, łowisz ryby? przecież je to boli 🙂 moze byłaś taka na luzie przez ten winobluszcz? trochę jego aury % wchłonęło się do organizmu i już można śpiewać, w trakcie mordowania niewinnych zwierząt 🙂

  27. Też kocham osy, byle latały z dala ode mnie. Dawno mnie żadna nie chapnęła, niemniej pamiętam jaka to przyjemność.

    A tak poważniej to włąśnie się dowiedziałem, że nie dostałem orzeczenia o częściowej niepełnosprawności. Czyli zabiorą mi ubezpieczenie zdrowotne. No ale wiedziałem że tak będzie jak mnie spławiała ta lekarka. Co za kraj okropny, to co ma zrobić człowiek który nie jest w stanie wyjść z domu i nie może pracować? powiesić się?

    A może jak mówią Liberałowie, bogacze mi dadzą :)))

  28. Największą traumę mam, kiedy robaka zakładam, przepraszam go w myśli cały czas: Nie gniewaj się, świat już jest tak ułożony, że „ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś”. Co do rybek, hm, no nie wiem, naprawdę, karasie są takie pyszne. Karpia ciężko się łowi, trzeba go najpierw uspokoić,a potem powolutku ciągnąć do brzegu i nigdy nie wiadomo,czy mi się nie zerwie z haczykiem. Najgorszy jest węgorz, trzeba uważać, żeby się nie wplątał w trawę,a kiedy go chwytam,to mi się owija wokół ręki, coś okropnego, zawsze się wydrę. Okonki są niebezpieczne, lepiej palca w pysk nie wkładać, mają dwa rzędy zębów, co mnie zawsze szokuje. Oczywiście,że żal,ale łańcuch pokarmowy musi działać, nic na to nie poradzę. Liczę się z tym,że kiedyś mnie ktoś pożre 😆

    Przy pnączach zawsze jestem na luzie, kocham je miłością bezwarunkową, a jesienią przebarwione liście zwijam na kształt róży(nakłada się liść na liść i wywija na zewnątrz) robię bukiety i rozdaję 😆 Chyba jestem dzikuską 😆

  29. [quote=niedojrzała]Po 3 godzinach przyszedł mój tata zobaczyć, ile nałowiłam i jak nie
    wrzaśnie na mnie, dlaczego ja przy gnieździe szerszeni siedzę[/quote]
    Czyli jak spokojnie, to nie atakują.
    Kiedyś szerszeń wpadł do mieszkania i szkoda było go zabijać, bo w końcu, dlaczego?
    Więc został tymczasowo umieszczony w słoiku i przykryty z góry gazą. Wszystko w ramach nauki dla dzieci, które z ciekawością obserwowały olbrzyma.
    Pomyśleliśmy, że jest głodny, więc złapaliśmy mu muchę. Moment i łepek muchy odpadł. Już nie pamiętam czy ją całą zjadł, bo głupio jakoś na to ćwiartowanie patrzeć, więc go zostawiliśmy w spokoju przy posiłku. Czyli muchy też mają swego naturalnego wroga. Plus dla szerszenia 😈
    Potem jakie było nasze zdziwienie, gdy po powrocie nie było szerszenia, a siatka chirurgicznie przecięta. Jakiż pęd do wolności i umiejętności. Zapewne poleciał przez otwarte okno, tak jak przybył, dając nam masę różnych emocji i małą lekcję biologii 😈

  30. [quote=Mistrz]Czyli zabiorą mi ubezpieczenie zdrowotne.[/quote]
    Mistrzu, nie znam się na tym, ale czy Mistrz nie powinien iść ponownie do urzędu pracy?
    Chyba są tam jakiś terminy, a potem to już na bruk jak sobie ktoś nie radzi, ale może zadzwonić i coś tam przewidują w takiej sytuacji?

    A tak w ogóle to przyjęłabym każdą pracę i zgodnie z wolą mego zdrowia przesiedziałabym w WC.
    Skoro zaświadczenia lekarskie są traktowane jak papier toaletowy, to może pismo pracodawcy byłoby skuteczne ❓

  31. Tak, chyba spokój mnie uratował i brak świadomości,że to szerszenie 😆 Wynika z tego, że lepiej dużo nie wiedzieć, to znajdzie się swoje miejsce w przyrodzie 😉

  32. [quote]Przy pnączach zawsze jestem na luzie, kocham je miłością bezwarunkową, a jesienią przebarwione liście zwijam na kształt róży(nakłada się liść na liść i wywija na zewnątrz) robię bukiety i rozdaję [/quote]
    Czy jak siedziałaś w pobliżu winorośli (również, jak byłaś na rybach), czy było dużo much ?

    A tak w ogóle, to jesteś bardzo sympatyczną, realną, uczynną osobą i aż się dziwię, że masz problemy lękowe. Jesteś odważna. Nie bój się ludzi, tylko dobieraj sobie ludzi. Przebywaj w otoczeniu sympatycznym dla Ciebie, a podłość omijaj, lub jak najszybciej sama odchodź. Nie rozpaczaj po opuszczeniu podłości, bo to gest dla Ciebie. Jak mówi Mistrz, kochaj przede wszystkim siebie.

  33. Mam wizytę za ponad tydzień, i na tej wizycie skoro nie mam papierka, będę musiał przyjąć pracę mi oferowaną, czyli staż za 850brutto. Jeśli odmówię tracę ubezpieczenie. A odmówić muszę, bo nie jestem w stanie do takiej pracy dojechać. Pojechanie na komisję to dla mnie była wyprawa, na którą długo się przygotowywałem, takze lekami, jakieś 10 km od mojego mieszkania.

    Do pracodawcy po prostu nie dojadę. Jeśli będą to godziny ranne, zwyczajnie nie dam rady dojść na przystanek.

  34. Wszystkie, od psychiatry, gastrologów, interna, wszystko co dało się zdobyć. Ale to nie ma znaczenia, bo dobrze wyglądam. Jak ktos ma nadwagę i rumieńce to musi być zdrowy. Odwołam się, ale to trwa, a tymczasem zostanę bez ubezpieczenia. Jeśli coś się stanie, moi rodzice z dwóch żałosnych emerytur będą musieli za mnie bulić. Nawet nie chcę myśleć, jakiś wypadek samochodowy, złamana noga na rowerze, czy chociażby wyrostek, wszystko mega płatne.

    Znajomy taty, odpowiednik zawodowy z Niemiec, tylko że z racji uprawnień byłby pracownikiem mojego ojca, ma piękny dworek, żona nigdy nie pracowała, odchował dwóch synów, ustawił ich, wszystko z normalnej pracy inżyniera, jeździ oczywiście benzem, mój ojciec emerytura chyba tysiaka i przerdzewiały matiz, a w szpitalu prawie go zabiła pielęgniarka, która nie włączyła urządzenia do inhalowania płuc.

    To jak taka daleka rodzina, facet, milioner z Londynu, mówi ojcu że tu jest raj dla biznesu. Dlaczego, pyta zszokowany ojciec. Bo ja na sukces pracowałem 20 lat, a tu biznesmen w rok stawia willę i ma extra auto. Jakbym tak traktował pracownika jak u was, siedziałbym w więzieniu.

    I jak tu być patriotą?

  35. No, gniazdko już uwiłeś i wyremontowałeś. Teraz czas na znalezienie samiczki, do reprodukcji. Nie bój się, nie boli być ojcem. Bycie ojcem/ mężem nie zamyka drogi do doskonalenia się i wierz mi, że to tylko sfera wolnego umysłu. Chyba potrzeba ci już poznania życia i nie zasłaniaj się swoją fortuną w postaci M2 i meldunkiem warszawskim, bo trochę żałosne. Wierz mi, że większość Polaków ( oczywiście, po wygraniu w lotto ) nie wybrałaby Warszawy na miejsce swojego życia.
    Pozdrawiam, R

  36. No Rafał, zadziwiasz mnie. Po pierwsze, co to znaczy wierz mi? lubię Cię, ale dlaczego tak ważne decyzje miałbym podejmować, wierząc Ci? i co to znaczy mieć czas na reprodukcję, to jest jakiś odgórny grafik kiedy mam się rozmnożyć? skoro posiadanie dzieci jest takie super duchowe, to jakim cudem wszyscy którzy się liczą w duchowości (Jezus, Budda, mój ulubiony Swami Rama i wiele innych) nie mieli dzieci, albo jak Budda od nich uciekali? Pań im na pewno nie brakowało chętnych 🙂

    A nawet jakbym chciał mieć dzieci, i miał partnerkę, byłoby z mojej strony totalną ignorancją sprowadzać na świat człowieczka małego, kiedy sam jestem ruiną zdrowotną, i nie wiem czy będę w stanie się utrzymać finansowo. Mam w takie problemy pakować dziecko? dodatkowo w moją genetykę, która do najlepszych pakietów na pewno nie należy?

    Jesli chodzi o fortunę i rzekome szpanowanie byciem z Warszawy, to chyba wyszły jakieś Twoje skryte pragnienia i kompleksy, bo nigdy tego nie robiłem, i zawsze marzyłem o mieszkaniu nad morzem. Nie raz o tym pisałem.

  37. 😳

    Tago, czasami życie sprawia niespodzianki i każe przeżyć coś, na co nie jest się przygotowanym. Uderzy znienacka i ciężko się podnieść. Ale nie jestem zła na cały świat z tego powodu, nie zadaję pytań, dlaczego mnie to spotkało. Lęki przyszły w momencie, kiedy zaczęłam godzić się się z tym, co się stało.

    Co do much, to nie wiem ,co powiedzieć, bo są nieodłącznym elementem życia na wsi, tak samo jak osy. Przy winobluszczu są tylko osy, natomiast na rybach to już różnie bywa, lata wszystko w zasadzie, co ma owadzie skrzydełka, a po wodzie takie śmieszne pająki biegają, topiki chyba się nazywają. Zaskakuje mnie to ciągle 😆

  38. Dasz radę. Nie bój się życia.
    Może to takie „oczyszczanie” się z tego co nas dotknęło ? Mówią, że nie wolno skrywać traumy, bo ona wtedy niszczy od środka. Zapewne Twój organizm sam rozpoczął ten proces. Niekiedy potrzebne tabletki, ale staraj się nie uzależniać, bo wychodzenie z nich, to trudne, jak z każdego nałogu. Daj sobie czas i miejsce na różne nieprzyjemne odczucia i przetrwaj biorąc coraz mniejszą dawkę. Później będzie już tylko Słońce, Twoje Słońce w Twojej duszy 😈

    Co do muszek, to byłam ciekawa, czy w pobliżu os lub szerszeni urzędują?
    Czy faktycznie muchy mają oprócz ptaków innych żerców 😆
    Ale jak nie udało Ci się zaobserwować, to znaczy, być może, że faktycznie było ich mniej lub wcale w miejscach, gdzie są osy czy szerszenie.
    Pozdrawiam i oby jak najmniej przykrych zdarzeń. 😈

  39. [quote]Do pracodawcy po prostu nie dojadę. Jeśli będą to godziny ranne, zwyczajnie nie dam rady dojść na przystanek.[/quote]
    Mistrzu, proszę Cię idź na całość. Nie rozumiem, dlaczego masz jakieś „wstydy”. Bo co, bo nie wypada, po prostu „pobrudzić” spodni, czy nie wypada wezwać pogotowia w bólach?
    No niech Cię zawiozą w takim stanie w jakim jesteś do pracy. Poproś o pomoc doraźną, bo przecież musisz być w Urzędzie i dalej. Szkoda, że zrobiłeś wszystko, nawet trucie się lekami, aby do tej baby dotrzeć, było po prostu iść na przystanek i niech się dzieje !!!!
    Nikt nie będzie Cię woził do pracy. Kupujesz miesięczny i jedziesz. Jest problem, autobus staje wzywa pogotowie i lekarz stwierdza co widzi, słyszy i czuje.
    Moje dziecko było dorodne, ale chorowało na bezgluten. Ciągle słyszałam jakie to nie wychudzone.
    Jak mam dopuścić do wychudzenia 😯 , czy całkowitego zaniku kosmków jelitowych ???
    Przecież później to tylko śmierć w bólach.
    Więc gdy po raz kolejny wzywałam pogotowie dziecko zostawało w tym co organizm nie przyjął. Raz, drugi i trzeci, aż wreszcie się nim zajęli i uwierzyli. Dieta bezglutenowa trwała blisko 5 lat.

    Już nie mam słów 👿 co to się dzieje, czy to są lekarze ❓

  40. To nie było tylko przykre zdarzenie. Mój mąż zginął w wypadku. Jak się domyślasz, świat się nie zatrzymał. Trzeba się nauczyć żyć od nowa 🙂

  41. Nigdy bym się tak nie odważył zachować. Jakakolwiek taka sytuacja i byłbym spalony na swoim osiedlu, czy też w urzędzie który jest w sumie niedaleko od miejsca gdzie żyję. Można oczywiście nie przejmować się zdaniem ludzi, ale z tego wynikają konsekwencje, przykre. Pobrudzić spodnie na przystanku? żartujesz, prawda? byłbym wytykany palcami, obśmiewany, przecież ja nie mieszkam w lesie tylko dużym skupisku ludzkim. Nie jestem też dzieckiem, a postawnym facetem, takie zdarzenie sprawiło by mi wiele problemów, możliwe że nie do udźwignięcia.

    Pewna dziewczyna miała taki wypadek pod domem, stała się pośmiewiskiem na osiedlu i w szkole, pocięła się, ledwo ją odratowali. Presja otoczenia jest do przeżycia jeśli ma się znajomych, silnych, wsparcie i oparcie finansowe. Ja nie mam kompletnie nic, jestem na krawędzi cały czas. Ale może to i dobrze, bo strach cały czas napędza mnie do wyjścia poza myśli, cały czas to trenuję. Jeśli świat nie daje mi oparcia to sam je sobie załatwię 🙂

    Cieszę się że udało się z dzieckiem, dieta postawiła je na nogi całkiem? już nie jest uczulone na gluten? ja dziś na próbę kupiłem w biedronce mleko bez laktozy i chrupki do niego, możliwe że mam też uczulenie na laktozę.

    Aktualnie więc mam problem, albo wyzwanie, zależy jak na to spojrzeć. Bez ubezpieczenia nie będę mógł w ogóle wyjść z domu, nie mogę ryzykować żadnego urazu, rodzice sobie od ust odejmą żeby mi pomóc, ale nie chcę na nich ciągle żerować. Wypadałoby żeby na stare lata mieli trochę luzu i spokoju, a nie bujali się z inwalidą. No nic, muszę jakoś się wziąść w garść.

  42. Dodam może jeszcze melancholijnie, że ciągle marzę o przejechaniu się tramwajem. Fajnie tak patrzeć sobie na ludzi, na te różnice, zapachy, głosy, coś się dzieje. Najgorsze jest to, że ja już nie umiem sobie wyobrazić siebie w tramwaju, od razu uruchamia się silny strach i „odżywa” brzuch. Dwa lata temu już były poważne problemy, bardzo poważne, jakoś sobie radziłem, różnymi sposobami, do czasu. Wczoraj sobie przypomniałem jak jeździłem do mojej dziewczyny pod Warszawę, 4 lata temu, aż mam dreszcze na samo wspomnienie. Wiem że jeździłem, ale nie wierze że to było możliwe.

    Mam taką przed sobą broszurkę o IBS, i tam pisze gorzkie słowa – woda nawet powoduje gwaltowne pobudzenie jelita, które ma za mocne czucie, na wszystko mocno reaguje. Dieta więc nic nie da, skoro zwykła woda powoduje takie akcje, i to też zauważyłem, woda mnie zabija społecznie, lepiej już pepsi.

    Ale musze przyznać, że lata choroby sprawiły że zaobserwowałem wiele takich dziwnych powiązań na lini psyche i brzuch, w ogóle jelita mają ponoć swój własny układ nerwowy. Kiedyś rozwikłam tę zagadkę, dlaczego jest ta choroba, z dokładnie jakiego duchowego powodu, co mi miała dać, co mam nią odpokutowac i co się dzięki niej nauczyć.

    A zresztą, nie ma co narzekać, inni mają raka i jakoś żyją. Wcale nie mam najgorzej, a dzieci w Afryce? A Jazzy? przecież ona jest wiecznie głodna, no i złośliwa wobec mnie. Dziś ją chapnąłem na dworze, podstępem zwabiłem i wrzuciłem do pokoju. Koniec z tymi imprezami w nocy, ma spać grzecznie, dobrze jeść i być grzeczna. Ja też jestem grzeczny, więc idę spać, dobranoc wszystkim.

  43. Rozpuściłeś Jazzy jak dziadowski bicz!! To teraz masz. Musisz jej pokazać swoją wewnętrzną siłę. To ona ma Ci prosić,żebyś ją wpuścił do domu 😆

    Kiedyś przed terapią byliśmy głodni i poszłam z dwoma kolegami po bułki do supersamu. Jeden z lękami, drugi z fobią społeczną. Bardzo dobrana trójka 😆 Nie odstępowaliśmy siebie na krok. No i obydwaj dostali mi ataku paniki. Musiałam zapomnieć o sobie i nie wiem jak to zrobiłam 😀 Ten z fobią społeczną zaczął oddychać jak ryba, więc pobiegłam szybko po papierową torebkę, przystawiłam do buzi i kazałam oddychać. Drugi na ten widok, jak zawsze, miał „zawał”, więc dopadłam do niego i mu wmówiłam,że wszystko jest dobrze. Dwa wielkie chłopy a ja im powiedziałam: Chłopaki, jesteście ze mną, nic Wam nie będzie 😆 A trzeba było jeszcze przeżyć kolejkę do kasy 😆 Udało nam się, a ja zemdlałam dopiero na terapii 😀

  44. Hahahhaa ale mnie rozbawiłaś :)) jeszcze ja bym tam się przydał, IBS owiec, to już w ogóle byłby totalny pierdolnik :)))))))

  45. Spoko, spoko, damy radę 😉 Jak jest się dla kogoś oparciem, to nie indukujesz lęku, bo musisz sam wszystko przyjąć na klatę 😉

  46. [quote=Mistrz]w szpitalu prawie go zabiła pielęgniarka, która nie włączyła urządzenia do inhalowania płuc. [/quote]
    Pielęgniarki z powołania i odpowiedzialnością pracują na zachodzie, gdzie pamiętam jak pan tusk im tam zachwalał pobory. W Polsce pozostały nieliczne mające jakżeż potrzebne choremu cechy, ale tylko dlatego pozostały, bo trzymają je w tym bagnie dzieci i rodzina.
    Szkoda, że nie zachwala tak rodzimych możliwości?
    Co zrobił dla nie tylko pielęgniarek ?
    Może mnie ktoś oświeci, bo w uszach mam ciągle jego pochwałę dla innych, a w oczach zadowolony uśmiech 👿
    Właśnie taki uśmiech, jak ktoś niedawno wkleił link, dlatego go przesyłam ponownie, bo takiego zapamiętałam i będę pamiętać:

    [url]http://m.nowyekran.pl/99d7d5a68d455fd6636251105000b8c42,14,0.jpg[/url]

  47. To prawda, często gdy ktoś na mnie liczy, potrafię się potężnie zmobilizować. Ale to musi być sytuacja na granicy szaleństwa. Czyli mózg może, jeśli chce.

  48. Zgadza się, dziewczyny pracują za okropne grosze, rozumiem je… ale mój ojciec dwa tygodnie się dusił, bo nie miał podawanego leku, wszyscy myśleli że taki ma stan, a on po prostu miał „zwężone” płuca. Ech, szkoda gadać. Kto mial jakies jaja i inicjatywe zwiał stąd, szkoda że ja nie mogę.

  49. Serdecznie witam wszystkich.

    Podaje linki materiałów, które posiadałem na stronie WWW NATURA. Strona uległa uszkodzeniu. Tak więc wszystko powoli przenosze na nową stronę, Bloger NATURA.Google Doc. Strona jest niekonwencjonalna i zarazem nie do uszkodzenia,(działa na całkiem innych zasadach jak powszechnie stosowane strony WWW).
    [url]http://natura-cichy54.blogspot.com/[/url]

    [b][size=medium]DLACZEGO TYJEMY [/size][/b]
    POKARM:

    [url]https://docs.google.com/Doc?docid=0AdNqh5TF9eXQZGN2eDh3NjhfMzY4Y3Q5Mmo2Y20&hl=pl&pli=1[/url]

    TROPOLOGIA – NAUKA O ŁĄCZENIU POKARMÓW.

    [url]https://docs.google.com/Doc?docid=0AdNqh5TF9eXQZGN2eDh3NjhfMzE1ZmJjZndxZ3A&hl=pl[/url]

    GENETYCZNA OTYŁOŚĆ?

    [url]https://docs.google.com/Doc?docid=0AdNqh5TF9eXQZGN2eDh3NjhfMTMzaGMycmZ0ZnM&hl=pl[/url]

    Jeśli będą pytania, bardzo chętnie szczegółowo objaśnię. Niektóre materiały są już na nowej stronie NATURA.

    Co mnie skłoniło do zmiany trybu życia. Przewartościownia swego pojmowania otaczajacego świata.
    Wypadek, wiele lat wychodzenie z niedowładu ciała, bezskutecznie!. Przypadek zdarzył, ze otrzymałem Poradnik „STARA SZTUKA UZDRAWIANIA Czcigodnego Mistrza Choa Kok Sui. Opisane w NATURA „NAUKI MISTRZA. Bardzo sceptycznie byłem ustosunkowany do jakichkolwiek technik uzdrawiających. Jednak [size=medium]bezradność lekarzy [/size] i pozostawienie samemu sobie, dało mi motywację, by wziąć zdrowie w swoje ręce, by sprawdzać wszystko co znajdowało się w Naukach Dalekiego Wschodu.

    W niedługim czasie to!, co było nierealne stało się fizycznie realnym i wykonalnym. Stało się moim nowym życiem. Wszystko zmieniło się. [size=medium]Odzyskałem zdrowie, nie choruje, jestem samodzielny [/size] i w inny sposób
    obecnie patrzę na zjawiska panujące w Naturze. Więcej rozumiem.
    Wszystko stawało się tak nieprawdopodobne, że mnie jako człowiekowi twardo stąpającemu po ziemi było trudne do zaakceptowania. Nauczyłem się także „rozmawiać z zwierzętami”: Ptakami, Osami i Szerszeniami w szczególności.

    [size=medium]Zdjęcia:[/size]
    [b]Dzwoniec[/b]
    [url]https://lh5.googleusercontent.com/-h-nmDsgHg5A/TaYgLCamuKI/AAAAAAAACYs/STVI
    DhaBOsM/s640/DZWONIEC[/url]

    Album zdjęć OSY społeczne:
    [url]https://picasaweb.google.com/101729443222744650155/SOCIALWASPSOSYSPOECZNE02[/url]

    ALBUM SZERSZENIE:
    [url]https://picasaweb.google.com/101729443222744650155/HORNETSSZERSZENIE[/url]

    Szerszeń chodzi po twarzy 😯
    [url]https://lh4.googleusercontent.com/-br1pxhclFnU/TLtgfiiiZAI/AAAAAAAAB0A/pEzfx8n8fQA/s640/4.%2525[/url]

    Serdecznie wszystkich pozdrawiam. Przesyłam życzenie spełniania się marzeń. Czy to realne. Jak wiem, wszystko jest w nas, tylko my o tym nie mamy pojęcia.
    Tadeusz.

  50. Tadeuszu, dzięki szczególnie za podzielenie się z nami sprawdzonymi na sobie radami o naturalnym leczeniu.
    Mistrz w felietonie napisał:
    [quote]Zabieram się za dietę. Jaką proponujecie?[/quote]

    Niechcący wprowadziłam Cię Tadeuszu w błąd, nie dodając, iż musi pozostać nawias kwadratowy w url oraz /url
    Nie można go pokazać w oryginale, bo już ktoś próbował, a w komciu wyszły jakieś inne litery.

    Więc tylko klikamy na okienko z kulą ziemską i nic nie zmieniamy w kodzie. Wstawiamy link pomiędzy i już link jest aktywny dla czytających.
    Przepraszam i mam nadzieję, że moja pomoc w replay się przydała. Czytelnicy wszędzie gdziekolwiek czytają chcą przejrzystej treści i łatwej w manewrowaniu. Będzie dobrze, znowu moja wina, więc jeszcze raz przepraszam Tadeuszu 😳
    Pozdrawiam 😀

  51. [quote][code][/code][quote=Mistrz]Skasowałem tamto, mam nadzieję że skasowałem co trzeba? w razie jakby co, mogę te komentarze przywrócić.[/quote][/quote]
    Serdecznie witam Mistrzu –
    Dziekuję bardzo za poprawiewnie linków. I bardzo proszę podaj jak tutaj to robisz by linki były aktywne, próbowałem różnie, ale zawsze wychodziło tak samo. W trakcie wklejania adresu URL, zostaje skasowany końcowy nawias. To już doświadczałem także na innych Forach, taki program. Chciał bym wprowadzać aktywne linki, by nie było trudności.
    Serdecznie pozdrawiam
    Tadeusz.

  52. [quote=Mistrz]Dziękuję, sporo lektury, na pewno przeczytam niebawem. Póki co za parę dni robię czyszczenie wątroby.[/quote]
    Czyszczenie wątroby to bardzo ryzykowna i agresywna czynność. Uważaj proszę, nie wszystkie wątroby znoszą to prawidłowo. Zdarzają się komplikacje. Jest o wiele lepszy i bez ryzyka sposób. Bezbolesny i o bardzo dużej skuteczności. Oczyszcza nie tylko wątrobę ale cały organizm. Tak zwana ziołowa złota dziesiątka.
    Serdeczności.
    Tadeusz.

  53. Witam Tadeuszu. Trzeba kliknąć obrazek planety z leżącą filuternie ósemką, i między środkowe nawiasy wkleić link, to wszystko. A linki poprawił Tago.

  54. Poproszę Tadeuszu, jeśli możesz, o więcej info o złotej dziesiątce. Muszę coś zrobić z wątrobą gdyż bilirubina ponad normę, a aspat i alat GRUBO ponad normę.

  55. Serdecznie witam Mistrzu –
    Dziękuję za odpowiedź. Oczywiście, bardzo podobny przypadek z podwyższoną bilirubina miała pewna studentka, która zwróciła się do mnie o pomoc. Po tygodni picia „cudownej herbatki” wszystko powróciło do normy. Miała możliwość kontroli, ponieważ korzysta z pracowni analitycznej. Zioła te znam i większość sam zbieram, ponieważ zielarstwo jako takie stosuję od lat. Nie na jakie kolwiek schorzenie, ale zioła oczyszczające organizm z toksyn, herbatki na zimowe wieczory. uzupełniające mikroelementy i witaminy. Ot! tak dla zdrowia. Natomiast nie polecam nikomu ziół na jaką kolwiek chorobę, ponieważ nie znam organizmu chorej osoby, i podobnie jak ojcowie Bonifratrzy, przed stosowaniem ziół na konkretne schorzenie, musi być wykonane badanie lekarskie organizmu. Natomiast zioła oczyszczające organizm z toksyn, to sprawdzona od wielu lat metoda, która nie tylko pomaga wątrobie, trzustce, czy woreczkowi żółciowemu, ale oczyszcza cały organizm z lepkiego osadu w żyłach zwanego potocznie cholesterolem.
    Zioła dzielą się na trzy zasadnicze grupy:
    – ZIOŁA BEZPIECZNE.
    – ZIOŁA Z DUŻYM STOPNIEM RYZYKA.
    – ZIOŁA NIEBEZPIECZNE.

    ZIOŁA BEZPIECZNE: to zioła przyprawowe, oczyszczające organizm z toksyn, uzupełniające mikroelementy i związki biologicznie czynne w przemianie materii.
    To zioła nie posiadające negatywnych skutków ubocznych, nawet w nieco większych dawkach.
    Stosowane jako dodatki przyprawowe, herbata oraz jako sałatki.
    Dlatego zajmiemy się tą kategorią ziół.

    ZIOŁA Z DUŻYM STOPNIEM RYZYKA: to zioła o których należy dużo wiedzieć, by je zbierać i stosować. Nie polecam nikomu, kto słabo orientuje się w tym temacie. Takie zioła może zalecać tylko lekarz. Natomiast eksperymentowanie na zasadzie „Może mi to pomoże?!” jest niedopuszczalne.
    Jak mówi maksyma: „NATURA JEST ZMYŚLNIEJSZYM ZABÓJCĄ NIŻ CZŁOWIEK”. Kiedy pozna się ich tajemnicę, maksyma ta jakże dosadnie przedztawia sedno sprawy. FIOŁEK TRÓJBARWNY.
    [img]https://lh4.googleusercontent.com/-J_HYIZ5MEGk/TXK0W-9u9RI/AAAAAAAACIQ/GM5thor93e0/s512/FIO%2525C5%252581EK%252520TR%2525C3%252593JBARWNY..PNG[/img]
    POZIOMKA POSPOLITA.
    [img]https://lh6.googleusercontent.com/-f_HO1YTJYFA/TXK0xKkbdmI/AAAAAAAACIg/Kxw1LqP889Y/s512/POZIOMKA%252520%252520POSPOLITA..PNG[/img]
    KWIAT NAGIETKA.
    [img]https://lh6.googleusercontent.com/-8ez-Q0PPCzc/TXK5McTiwaI/AAAAAAAACIw/cfF6jCNl32Q/s512/KWIAT%252520%252520NAGIETKA..PNG[/img]
    BRZOZA BRODAWKOWATA.
    [img]https://lh4.googleusercontent.com/-MXl8EeH3RRY/TXLZY8YuJTI/AAAAAAAACI8/mK93kqN2hLc/s512/BRZOZA%252520%252520BRODAWKOWATA..PNG[/img]
    POKRZYWA ZWYCZAJNA.
    [img]https://lh4.googleusercontent.com/-aCq-fsgZHkU/TXMzpxQxUyI/AAAAAAAACJk/scrC2MaejBE/s512/POKRZYWA%252520%252520ZWYCZAJNA.PNG[/img]
    KRWAWNIK POSPOLITY.
    [img]https://lh5.googleusercontent.com/-8vOTbCuOz3I/TXM8E0DiPvI/AAAAAAAACJ4/7jTAUnYPzqg/s512/KRWAWNIK%252520%252520POSPOLITY.PNG[/img]
    DZIURAWIEC ZWYCZAJNY.
    [img]https://lh6.googleusercontent.com/-JbuQg9G0xNM/TXNANt0wtoI/AAAAAAAACKI/LaBtILVU5Ik/s512/DZIURAWIEC%252520%252520ZWYCZAJNY..PNG[/img]
    MIĘTA PIEPRZOWA.
    [img]https://lh3.googleusercontent.com/-IWMw97EcnFw/TXNFQlnRBbI/AAAAAAAACKY/Yw-rnSmTWoE/s512/MI%2525C4%252598TA%252520%252520PIEPRZOWA…PNG[/img]
    SZAŁWIA LEKARSKA.
    [img]https://lh4.googleusercontent.com/-Bfc2e3CAClk/TXVMRbA135I/AAAAAAAACLQ/dccVAlJlNEU/s512/SZA%2525C5%252581WIA%252520%252520LEKARSKA..PNG[/img]
    LIŚĆ CZARNEJ PORZECZKI.
    [img]https://lh3.googleusercontent.com/-i482QM0ob7E/TXVMmutTqbI/AAAAAAAACLg/0_u0TTPfmv0/s512/CZARNA%252520%252520PORZECZKA..PNG[/img]
    ZIOŁA OCZYSZCZAJĄCE ORGANIZM Z TOKSYN:.
    [url]https://docs.google.com/Doc?docid=0AdNqh5TF9eXQZGN2eDh3NjhfMzY3aHR0dDVoYzc&hl=pl[/url]
    Wklejałem wszystko według Twoich uwag, jak będzie, zobaczymy, czy linki będą aktywne.
    Serdecznie pozdrawiam. Wszystkiego najlepszego, dla Ciebie i rodziny.
    Tadeusz.

  56. [quote=Tago]Tadeuszu, dzięki szczególnie za podzielenie się z nami sprawdzonymi na sobie radami o naturalnym leczeniu.
    Mistrz w felietonie napisał:
    [quote]Zabieram się za dietę. Jaką proponujecie?[/quote]

    Niechcący wprowadziłam Cię Tadeuszu w błąd, nie dodając, iż musi pozostać nawias kwadratowy w url oraz /url
    Nie można go pokazać w oryginale, bo już ktoś próbował, a w komciu wyszły jakieś inne litery.

    Więc tylko klikamy na okienko z kulą ziemską i nic nie zmieniamy w kodzie. Wstawiamy link pomiędzy i już link jest aktywny dla czytających.
    Przepraszam i mam nadzieję, że moja pomoc w replay się przydała. Czytelnicy wszędzie gdziekolwiek czytają chcą przejrzystej treści i łatwej w manewrowaniu. Będzie dobrze, znowu moja wina, więc jeszcze raz przepraszam Tadeuszu 😳
    Pozdrawiam 😀 [/quote]
    Serdecznie witam Tago –

    Dziękuję za pomoc z uporządkowaniem strony. Linki już są aktywne.
    Nie wiem jak tu się wkleja obrazki, by były widoczne. Ja tworzę strony w HTML-u w Google Documents’ i tam nieco inaczej to funkcjonuje. Ale postaram się także i to pojąć.
    Serdecznie Ciebie pozdrawiam wraz z rodzina. Wszystkiego najlepszego.
    Tadeusz.

  57. Zamieszczam te materiały, które w poprzednim artykule nie ukazały się (uszkodzony link).
    DZWONIEC NA DŁONI.
    [img]https://lh5.googleusercontent.com/-h-nmDsgHg5A/TaYgLCamuKI/AAAAAAAACYs/STVIDhaBOsM/s640/DZWONIEC..PNG[/img]
    OSY NA DŁONI.
    [img]https://lh4.googleusercontent.com/-C-kdIsbDYms/SO1dDXPld2I/AAAAAAAAAHA/97jZBhcYOvk/s640/OSY%252520NA%252520D%2525C5%252581ONI.2..jpg[/img]

  58. Halo Tadeusz !
    Linki do zdjęć zamieszczamy tak samo, jak linki do artykułów i zrobiłeś to naprawdę fajnie.
    Do spraw technicznych jeszcze dodam, że gdy cytujesz kogoś, a nie chcesz przytaczać całego komentarza, to są dwa sposoby:

    [size=medium]1.[/size] Klikasz na Cytuj i w tym przypadku wyświetli Ci się cały post (wszystkie słowa piszącego. Zostawiasz tylko interesujące Ciebie słowa, a resztę kasujesz.
    Pilnujesz aby pomiędzy początkiem quote (w nawiasie kwadratowym), a zakończeniem [/quote][b] pozostały nawiasy kwadratowe[/b], bo przy kasowaniu niepotrzebnych słów po prostu można niechcący jeden skasować i już nie będzie w ramce. Więc po zakończeniu sprawdzamy czy [color=red][b]quote[/b] [/color] oraz [b][color=red]/quote[/color][/b] (z ukośnikiem z przodu) mają swoje nawiasy kwadratowe. Jeżeli nie ma, to po prostu dodajemy je z klawiatury, pamiętając, aby „ramiona” były zwrócone do środka, nie na zewnątrz.
    [size=medium]Tutaj uwaga ❗ , komentarz zapisze się na końcu wszystkich komentarzy.[/size]

    [size=medium]2.[/size] Drugi sposób, to znajdujemy się pod danym komentarzem, klikamy na [b][color=red]Odpowiedz[/color][/b], następnie w 5 okienko (tam gdzie jest rysunek tzw. chmurki), ukazuje się nam [b][color=red]quote[/color][/b] oraz [b][color=red]/quote[/color][/b] , oczywiście w nawiasach kwadratowych.
    Dalej kopiujemy fragment, który chcemy powtórzyć poprzez zaznaczenie go – lewa strona myszki a gdy już się zaznaczy na niebieski odcień, to trzymając wskaźnik (takie jakby duże [b][size=medium]I[/size][/b] na niebieskim, zaznaczonym tekście, klikamy tym razem prawym przyciskiem myszy i ukazują się nam różne opcje do wyboru. Wybieramy [b][size=medium]Kopiuj[/size][/b], potem myszką klikamy pomiędzy nasze nawiasy kwadratowe i ponownie prawa strona myszy, ale tym razem klikamy na [size=medium][b]Wklej[/b][/size].
    Zaznaczone wcześniej słowa przeniosą się pomiędzy [b]kod [size=medium]Cytuj[/size] ([/b]czyli okienko z chmurką) .
    [b]Tutaj uwaga ❗ komentarz powinien ❓ ustawić się pod komentarzem na który odpowiadasz, jak ciąg myśli. [/b]
    Czyli zrobiliśmy wszystko dokładnie tak jak przy wklejaniu linków z tym, że nie wklejamy link tylko jakiś fragment treści. Pamiętamy, że do cytowania jest 5 okienko, a do linków aktywnych 4.

    Jeszcze jedna ciekawostka 😯 Jeżeli klikamy na [b][color=red]Cytuj[/color][/b], komentarz ustawia się na końcu wszystkich komentarzy i zachowuje odnośnik kogo cytujesz, czyli tzw. nick. Natomiast jeżeli klikniesz na Odpowiedz , i chcesz na początku, lub na końcu podać kogo cytujesz musisz zrobić następującą rzecz. Klikasz na 5 okienko na Twoim wpisie pokazuje się nasze już znane [b][quote][/b] i aby podać kogo wpisujesz musisz z klawiatury wybrać znak = ( równa się), następnie nick danej osoby , np. quote= Mistrz , quote=aserta, quote=Tago, itd. wszystko bez spacji, czyli nie wolno rozdzielać. Dopisek nicka musi także znajdować się jak [b][color=red]quote[/color][/b] w polu pomiędzy nawiasami kwadratowymi.

    Jest to dobry sposób, na cytowanie w jednym komentarzu kilku osób, nawet po jednym, dwa zdania, no i można podać nawet fragment z felietonu Mistrza, podając po =Mistrz.
    Zachowujemy przejrzystość komentarza i inni chętnie czytają 😀

    Mistrzu jeżeli to jest w miarę czytelne, jak nie to poprawić lub inni czytelnicy niech poprawią, to bardzo proszę o skopiowanie, do tematu [b]Techniczne zagadki obsługi komentarzy[/b] 😆 albo [b]Jak poprawnie zamieścić komentarz?[/b]

    Proszę, bo czasu też mam mało, a wysiliłam się niemożliwie uffff 🙄
    Szkoda, to ciągle powtarzać. Przypuszczam także, ze wiele osób chciałoby umieścić urozmaicony komentarz, a nie należą do tak odważnych jak Tadeusz. Również, gdy dostaną reprymendę, że link podawać aktywny itd. jednak nie wiedzą jak to zrobić i rezygnują z dalszego pisania komci.

  59. Oczywiście nie jest to całość możliwości.
    Dlatego fajnie by było temat techniczny napisać w formie pytań:

    Jak umieścić link, aby był aktywny?
    Jak umieścić cytat?
    Jak umieścić kilka cytatów różnych osób?
    Jak pogrubić (wytłuścić) wyraz, zdanie?
    Jak powiększyć wielkość liter?
    Jak zmienić kolor czcionki?
    itd…
    Sukcesywnie dopisywać wątki, a inne udoskonalać, aby były zrozumiałe nawet dla kogoś kto pierwszy raz otworzył komputer.
    Jak wszystko to wszystko i „kawa na ławę” 🙂
    W pytaniach to dobry sposób, bo nie trzeba czytać wszystkiego, tylko to co interesuje czytelnika.

  60. Można też na dole dodać opis znaczeń.

    Zaznacz – … i tutaj regułka
    Kopiuj – …..
    Wklej – ….
    itd. co tam potrzebne

    Wówczas nie trzeba w odpowiedziach się rozpisywać. Będą krótsze dla tych co opanowali komputer.

    Opisy na dole będą pomocą dla tych, co jeszcze nie opanowali znaczeń lub są początkującymi.
    Na pewno gdzieś na internecie można znaleźć taki opis ❓

  61. Drogi Togo –
    Wzruszyłem się, z jaką determinacją i zaangażowaniem objaśniłeś mi wszystko. Bardzo Ci za to dziękuję. Skopiuję sobie Twoje pouczenia, by mieć pod ręką.
    Powracając do Twojej propozycji, wykonania takiego podręcznego samouczka, to doskonały sposób. Taki układ jest także na jednej ze stron nauki HTML-u. Wspaniała sprawa. Można by także tutaj taki temat techniczny pod tytułem [b]”SAOUCZEK”[/b] i tam w miarę potrzeby, dopisywać interesujące czytelnika opisy. Potwierdzam Twoją propozycję. Zapewne dla wielu, także i dla mnie początki są trudne i mogą rezygnować, a szkoda!.
    Może tak delikatnie nadmienimy Mistrzowi, ten pomysł, który był by z korzyścią dla wszystkich i sprawiał, że strona była by jeszcze bardziej profesjonalna.
    Powiem Ci jedno, miło mi tu gościć. I przekazywać swoją wiedzę innym.
    Jeszcze raz za wszystko bardzo dziękuję.
    Serdecznie pozdrawiam Ciebie wraz z rodziną. Wszystkiego najlepszego.
    Tadeusz.

  62. [quote]Ale musze przyznać, że lata choroby sprawiły że zaobserwowałem wiele takich
    dziwnych powiązań na lini psyche i brzuch, w ogóle jelita mają ponoć swój własny
    układ nerwowy. Kiedyś rozwikłam tę zagadkę, dlaczego jest ta choroba, z
    dokładnie jakiego duchowego powodu, co mi miała dać, co mam nią odpokutowac i co
    się dzięki niej nauczyć./quote]

    Serdecznie witam Mistrzu –
    Zagadka polega na tym, że za patrzenie, mówienie, słuchanie, powonienie itd, – odpowiada Świadomość, natomiast za Bicie serca prace nerek , układu oddechowego, prace jelit itd, odpowiada Podświadomość. Jeśli Ona nie jest w harmonii z Świadomością, tworzy obrazy, które odczuwasz i myśląc o nich, stale je potęgujesz. Tworzysz tak zwane myślo-kształty, które Podświadomość kieruje właśnie do tego miejsca organizmu. Co objawia się niepotrzebnym bodźcem powodującym złą pracę narządu.
    Kiedyś sprawdzono to doświadczalnie, na skazanym. Osoba podająca Podświadomości skazanego sugestię, że zostanie wykonany wyrok na nim, przez podcięcie żyły na szyi. Skazany nie widział co się dzieje, ponieważ miał zawiązane oczy. Wystarczyło metalowym płaskim przedmiotem posunąć po szyi, który nie zrobił nawet zadrapania na skórze, a następnie w to miejsce powoli wylewano ciurkiem ciepłą wodę. Skazany, choć był nieokaleczony, – zmarł.Jego podświadomość była zasugerowana tak silna sugestia, że zamiast chronić organizm, jak to zawsze czyni. Poddała się!. Tak silna jest sugestia podawana Podświadomości.
    Dlatego Mędrcy powiadają, nigdy nie podejmować często tematu o chorobach, ponieważ jeden drugiego „napędza”. Tworzy sugestię dla Podświadomości innej osoby.
    Serdecznie pozdrawiam Ciebie wraz z rodziną. Wszystkiego najlepszego i zdrowia zarazem.
    Tadeusz.

  63. Dziękuję, na pewno skorzystam z tej metody, nawet jutro skoczę do apteki po zioła, mam nadzieję że je dostanę. Martwię się tylko że nie zadziałają, już mnie Bonifratrzy leczyli ziołami, koszmar.

  64. No jakby te pszczólki chapnęły, to po dłoni 🙂 nie odważylbym się na takie coś 🙂

    Ale dziś osa takim wahadełkiem (któe Tadeusz opisywał) przede mną latała, zamiast ja odgonić nerwowo, nie ruszałem się i sama odleciała, fajne uczucie 🙂

  65. Serdecznie witam Mistrzu –

    Kiedy widujesz je każdego dnia setki godzin, nawiazujesz niewidzialna nić porozumienia zwana powszechnie [b](THE MENTAL CONTACT)[/b], Kontaktem Mentalnym, jak to robią ludzie na całym świecie z Wężami, Skorpionami, Orłami, Gorylami górskimi, stają się dla Ciebie tak bliskie, że wiesz, iż z ich strony nie grozi Ci żadne niebezpieczeństwo. Otaczasz je wszechogarniającą czułą miłością, i one reagują na to uczucie. Siadają na rękach, ramionach nawet twarzy i nosie – ogrzewają się, a następnie odlatują. Zauważyłem,że ta więź z każdym rokiem jest większa. I choć całe kolonie umierają przy pierwszych mrozach, pozostają tylko odporne na mróz Dziewicze Królowe, które w stanie hibernacji prześpią zimę i wiosną rozpoczną tworzenie nowych kolonii. Co bardzo ciekawe, każdego roku Osy i Szerszenie stają się wobec mnie bardziej ufne. A i ja nie posiadam najmniejszej obawy przed nimi. Przesiaduje zawsze bez ubrania ochronnego przy otworze gniazda liczącego nawet 10.000 osobniczek. O 19:00 powróciłem z stanowiska badawczego. Każdego dnia mam niecodzienne zdarzenie uwiecznione na matrycy aparatu. Zimową porą będą obrabiał je graficznie i umieszczał w albumach. Kiedy kończy się wyłożony pokarm, kilkanaście Os oraz robotnice Szerszeni znajdują mnie w zieleni grządek, pachnących Dziurawcem, Miętą, i proszą. Podlatują do twarzy, tworząc gest wahadełka, (gest proszący) a następnie podlatują do rąk. To gest pokazujący, że ręce mają dać pokarm. Kiedy tylko wykonują gest wahadełka a następnie odlatują w teren, tworzą gest przywitania, coś w rodzaju [b]”Jestem tutaj”.[/b] Jakie to wszystko proste.
    Nawiązywanie Kontaktu Mntalnego ma jednak także negatywna stronę. Kiedy im się dzieje krzywda, nie ważne gdzie jesteś, zbudzisz się, stajesz się niespokojny, a kiedy ktoś je zabija, strasznie cierpisz, boli Cię w miejscu „splotu słonecznego” (środek klatki piersiowej). I bardzo długo nie jesteś w stanie dojść do siebie.
    Kiedy siadają w takiej ilości na dłoni, czuję się jakby dłoń ściskała się, oraz czuć ich oddychanie, – dmucha niczym wiatraczek.
    Babcia mi zawsze mawiała.: [b]Nie bój się Natury, obawiaj się człowieka.[/b]
    Serdecznie pozdrawiam Ciebie wraz z rodziną.
    Tadeusz.

  66. Serdecznie witam Niedojrzała –

    Dziękuję za wszystko co dla mnie zrobiłaś, bym „wciągnął się” w temat tworzenie na tej stronie. Idzie mi już nieźle, tylko muszę uważać by linki były spięte klamrami.
    I tu jedna uwaga, po Twoich postach i zachowanie, mogę stwierdzić, że NICK – NIEDOJRZAŁA jest dla Ciebie krzywdzący. Jesteś dojrzała emocjonalnie i duchowo. Nie będę kierować tego do wieku, bo w takim przypadku mogło być krzywdzące.
    Czy spadłem z nieba?. Nie wiem!. Sami żeście mnie znaleźli i zamieścili materiał na tej stronie. Posiadam analizator odwiedzin moich stron WWW, tak więc każdy odwiedzający pozostawia dane: Kraj, miejscowość, stronę na której był. I tak tu zajrzałem.
    Serdecznie pozdrawiam Ciebie wraz z rodziną. Wszystkiego najlepszego. I miłego poranka, ponieważ zaraz będzie świtać.
    Tadeusz.

  67. [quote=pamiętacie zaproszenie Tadeusza?]Muszę Wam i Mistrzowi o tym powiedzieć, bo mamy często niekorzystne spojrzenie, na pożytecze owady, jakimi są osy.[/quote]A wszystko dlatego, że niedawno ugryzł mnie szerszeń. Nie mam mu tego za złe, ponieważ przycisnęłam go po pachą i się bronił. Dowiedziałam się przy okazji, że powinnam do miejsca ukąszenia przyłożyć CEBULĘ. Nie zrobiłam tego, bo nie wiedziałam i bolało niemożliwie cały tydzień. Dziś jestem już po jego szczepionce 😆 , ale ból pamiętam. Kiedyś oglądałam film o kuracji jadem osy, chyba to było przeciwreumatyczne, ale dokładnie nie pamiętam.
    Potem do domu wleciała osa, a ponieważ ból w pamięci świeży, drugie nie chciałam walczyć z pszczołą jest ich tak mało. Weszłam do google i szukałam różnicy w budowie pomiędzy nimi.
    Tadeusz był zaraz na górze w wyszukiwarce i tak mi się „podobał” 😉 😆 i jego przekonujące zdanie, zdjęcia, że musiałam Wam o tym napisać.
    Witam Cię równie serdecznie jak inni 😀

  68. [quote=CICHY54]Choć poznawały mnie kiedy przychodziłem do stanowiska badawczego, wykonywały gest wahadełka blisko twarzy. To gest przyjazny „przywitania się”, coś w rozumieniu człowieka „[b]już
    jestem”[/b].[/quote]
    Może kiedyś będziesz miał możliwość nagrać to na filmik, nawet taki z aparatu fotograficznego, nie musisz kupować kamery.
    To byłoby SUPER, zobaczyć takie spotkanie 😀

  69. Te wahadełko co robią osy, jest super. Jednak jeśli odczuwasz śmierć ich i przez to czujesz się źle, to jest coś w tym mocno nie tak.

  70. Serdecznie witam Aserta –

    Dziękuję za miłe słowa. Materiały nie są tylko teorią, a wiedzą i doświadczeniem przekazanym w tekście. Często efektem pomocy Entomologów z Zjednoczonego Królestwa, kiedy uczyłem się Behaviourystyki (Psychologii zachowań zwierząt). Oraz życia i zachowania Os Społecznych. A także doświadczenia właśnie setek godzin każdego roku przez dziesięć lat. Fotografie i analiza komputerowa dokonały odkrycia, że istnieje dwoistość gatunku, jaśniejszy i ciemniejszy (Black), każdy inaczej się zachowuje i wygląda. Także wykazały drugie odkrycie, że w każdej kolonii, oprócz Królowej Matki, robotnic, samców, i dziewiczych królowych, są jeszcze robotnice – strażniczki, większe i agresywne wobec swych sióstr z innego gniazda. Wiele lat nie mogłem udokumentować, różnicy wyglądu robotnicy i strażniczki, ponieważ w większości rodzin różnią się tylko wielkością. Aż znalazłem Medię (Black), gdzie robotnica i strażniczka diametralnie się różnią. Materiał ten niebawem się ukaże na stronie WWW.
    Dlatego tak pisane materiały, nie muszą być reklamowane, a Google, automatycznie znajduje mnie po nicku, gdzie bym pisał, i wrzuci na stronę.
    Serdecznie Ciebie pozdrawiam wraz z rodziną. Wszystkiego najlepszego.
    Tadeusz.

  71. [quote=Mistrz]Jak ugryzie szerszeń, to podobno 7 lat szczęścia :)[/quote]

    Serdecznie witam Mistrzu. Te siedem lat i dłużej będziesz pamiętał ból. Ponieważ jad Pszczół jest o wiele groźniejszy dla człowieka, wyrządza spustoszenie w czerwonych krwinkach. Natomiast Os I Szerszeni ma zbliżony skład, i jest silnie zasadowy. Tak więc kiedy dostanie się do lekko kwaśnego środowiska skóry istot żywych, zasadowy odczynnik wywołuje silny ból. W myśl powiedzenia. „Kara musi być długa i uciążliwa”. Dlatego kiedy intruz dobierający się do gniazda kolonii Os czy Szerszeni, na całe życie zapamięta, że żółto czarne paski kojarzyć się będą z bólem. I omijać należy te gatunki. Natura także obdarzyła paskami inne owady (Muchówki)upodabniając je do Os, by nie były atakowane przez ptaki.
    Serdecznie pozdrawiam Ciebie wraz z rodziną, Wszystkiego najlepszego.
    Tadeusz.

  72. [quote]Jad pszczoły [size=medium]ma odczyn zasadowy[/size] i w leczeniu stosuje się okłady kwaśne.
    Natomiast jad osy posiada [size=medium]odczyn kwaśny[/size] i dlatego stosuje się w leczeniu okłady z sody.

    Jad osy jest bardziej immunogenny niż pszczół, stwierdzono w nim wyższą zawartość histaminy.
    W postępowaniu przy użądleniu osoby nieuczulonej należy usunąć żądło unikając wyciśnięcia jadu, zdezynfekować miejsce użądlenia, położyć zimny okład, posmarować liściem pietruszki, [size=medium]cebulą[/size], a najlepiej rhinophenazolem. W przypadku silnego świądu pacjent powinien zażyć leki przeciwhistaminowe i skontaktować się z lekarzem. Osoby uczulone na jad powinny mieć na stałe ustalone postępowanie z lekarzem i niezbędne leki nosić z sobą.[/quote]
    [url]http://www.medicus.lublin.pl/2002/06/fruwa.htm[/url]

  73. [quote=z sieci]Jad szerszenia jest od 1,7 do 15 razy słabszy od jadu pszczoły. Dodatkowo pojedyncze użądlenie pszczoły to 0,1 mg toksyn. Ponieważ wytwarzanie jadu to proces bardzo energochłonny,
    a liczba osobników w kolonii to zaledwie kilkadziesiąt sztuk, szerszenie nie mogą sobie pozwolić na marnotrawstwo w produkcji jadu.

    Przy przeciętnym użądleniu szerszeń wstrzykuje zaledwie 0,01 mg jadu.

    W wypadku rozdrażnienia kolonii najlepiej w spokoju oddalić się na bezpieczną odległość od gniazda (u szerszeni wynosi ona ok. 1-2 m) nie wykonując żadnych niepotrzebnych, agresywnych ruchów. Właśnie nerwowe oganianie się od nadlatując os jest najczęstszym powodem użądleń.

    [b]Jad pszczoły[/b]: melityna, histamina, fosfolipaza A, hialuronidaza
    [b]Jad osy[/b]: histamina, serotonina, kinina, fosfolipaza A, hialuronidaza
    [b]Jad szerszenia[/b]: histamina, serotonina, acetylocholina, kinina, fosfolipaza A, fosfolipaza B[/quote]

    Wiedzieliście, że mają [b]hormon radości[/b], czyli serotoninę 😯
    Aserta, czy trochę radości odczuwałaś? 😆

  74. [quote=Tago]Precz komarom i kleszczom.
    Niech żyją OSY ❗ [/quote][quote]A po co chronić osy? A z bardzo prostego powodu. Osy to drapieżniki. Polują na ćmy, komary, a nasze europejskie szerszenie najbardziej upodobały sobie muchy, które stanowią aż 90% ich diety! Dlatego im więcej będzie szerszeni i innych os, tym mniej much i komarów będzie nam dokuczało w letnie wieczory. Już sama obecność gniazda w pobliżu domu działa odpychająco na próbujące się do niego dostać muchy.[/quote] 😯

  75. [quote]”Czas jest tym, czego chcemy najbardziej,
    ale używamy najgorzej.”

    – William Penn

    „Time is what we want most,but what we use worst.”
    [/quote]

  76. Serdecznie witam Anonimowy –
    Dziękuję za szczegóły. Potwierdzam w całości.
    Dodam jeszcze ciekawostkę, odnośnie dozowania jadu przy użądleniu.
    Jeśli niechcący przestraszymy Osę, siedzącą na koszuli, dotykajac jej pleców falującum na wietrze fragmentem koszuki, Osa nie zaatakuje, tylko spłoszona wykona [b]ukłucie żądłem[/b] Robi to odruchowo. W trakcie ukłucia, do ciała dostaje się minimalna dawka jadu, po której, swędzenie zanika po pół godzinie. Natomiast w ataku, Osa czy Szerszeń potrafi się chwycić haczykowatymi zakończeniami nóżek materiału lub ciała i zaaplikuje większą dawkę jadu.
    Natomiast Osa Pospolita Vulgaris, jej Robotnice Strażniczki w ekstremalnej sytuacji potrafią dodatkowo chwytać szczękami i nóżkami materiału lub ciała i wbijać żądło po kilkakroć. Natomiast nawet w takich przypadkach ilość jadu oraz skład chemiczny jest bezpieczniejszy dla osoby użądlonej niż Jad Pszczoły, która wbija swe żądło z zadziorkami, i wpuszcza maksymalną ilość jadu. Jednak potem umiera, ponieważ żądło mające zadziorki, pozostaje w ciele ofiary, wraz z częścią narządów jadowych. W takim, przypadku jad nadal minimalnie spływa do ciała ofiary.
    Serdecznie pozdrawiam.
    Tadeusz.

  77. Tadeuszu, wypiłem właśnie na dobranoc mieszankę ziołową którą mi poleciłeś. Nawet smaczna w smaku 🙂 Mam prośbę bo przeoczyłeś chyba ją albo w złym temacie ją dopisałem 🙂

    Jutro po południu (czyli wtorek) koło 16 plus minus, będzie nowy art, czy mógłbyś mi tam napisać, co mi polecasz na moją chorobę? (jelito nadwrażliwe, lęki społęczne) byłbym bardzo wdzieczny za porcję wiedzy, gdyż mam ją niekompletną. A proszę o napisanie nie tu a pod nowym artem dlatego żeby na bieżąco rozmawiać, i może ktoś coś dorzuci co mi sie przyda.

    Pozdrawiam serdecznie.

  78. Serdecznie witam Mistrzu –

    Odczuwając w ten sposób zagrożenie czy śmierć Os i Szerszeni, nie rozumiałem tego i z początku czułem się zagubiony. Jednak poszukiwałem w materiałach z całego świata odpowiedzi.
    Osoby mające Kontakt Mntalny (THE MENTAL CONTACT). z dzikimi zwierzetami, odczuwają podobnie. Im silniejsza jest niewidzialna nić między człowiekiem z dzikim zwierzęciem, tym silniejsze sa odczucia. Identycznie odbierają to osoby na całym świecie, z Wężami, Skorpionami, Orłami, Sępami, Wilkami, Aligatorami, Gorylami górskimi. itd.
    To mnie utwierdziło w przekonaniu, że taki dar jest czymś wspaniałym, jak i przekleństwem zarazem.
    Serdecznie pozdrawiam. Wszystkiego najlepszego.
    Tadeusz.
    [url]https://docs.google.com/Doc?docid=0AdNqh5TF9eXQZGN2eDh3NjhfNDIzZ25iZmtnZmI&hl=pl&authkey=CL7tqq8C[/url]

  79. Serdecznie witam Mistrzu –
    Oczywiście że Ci pomogę, ale ustawiaj „powiadom” na edytorze, bym mógł na swej poczcie e-mail, znaleźć link do nowej strony. Jeśli utworzyłeś już stronę, podaj mi gdzie mogę ją znaleźć.
    Jeśli już pijesz herbatkę, oddawaj mocz do szklanego naczynia by się przez noc ustał, a rano spojrzysz ile osadu będzie w nim, to będzie wykładnikiem zatrucia Twego organizmu, im większe zatrucie złym łączeniem pokarmu, oraz spożywanymi produktami z dużą ilością konserwantów. Ten mulisty biały osad, okleja wnętrza żył , powodując zmniejszony prześwit ich wnętrza, co potocznie nazywane jest [b]cholestereolem[/b]. Nauka Wschodu nie tworzy różnych nazw chorób, ponieważ analizuję przyczynę jednego stanu, który nie usuwany z organizmu tworzy różne oznaki złego jego funkcjonowania. Co Medycyna Zachodu tworzy nazwy różnych chorób. A tak naprawdę to są tylko różne oznaki tego samego stanu toksycznego, panującego w organizmie.
    Czekam na nowa stronę.
    Serdecznie pozdrawiam. Wszystkiego najlepszego. Życzę zdrowia.
    Tadeusz.

  80. Dlaczego od pasa w górę? Całe ciało trzeba równomiernie trenować, bo potem taki „papaj” się zrobi na nóżkach jak zapałki:)

  81. Witam, to bardzo proste Tadeuszu.

    Gdy wchodzisz na moją stronę, czyli http://www.ecoego.pl (wpisz to w przeglądarce) art który widzisz jest tym pierwszym. Ponadto, po lewej stronie strony masz dział „ostatnie artykuły” (pod szukaj) i masz listę najnowszych felietonów. Pierwszy aktualnie, i pewnie przez parę najbliższych dni, to „Menel i Jezus; samoocena, miłość” zapraszam tam serdecznie.

  82. Uraz kolana sprawia że nawet górę muszę ćwiczyć ostrożnie, niestety, uderzenia boczne, z wymachów, dryblowanie na nogach – odpada. Tylko gruszka na worku by nie było przeciążeń bocznych dla kolana. A nogi mam spore 🙂

  83. A ja proponuję sceptykom, taką próbę w związku z leczeniem ziółkami Tadeusza.
    Otóż zanim przystąpią do picia, zrobić test na osadzanie się farfocli 😆 w moczu.
    Zrobić tak przynajmniej 2do 3 razy.
    [quote=CICHY54]Jeśli już pijesz herbatkę, oddawaj mocz do szklanego naczynia by się przez noc ustał, a rano spojrzysz ile osadu będzie w nim, to będzie wykładnikiem zatrucia[/quote]
    Wtedy będą prawdziwe i przekonujące fakty, bo będzie możliwość porównania.
    Więc „zbieramy” dzienną dawkę urynki 😉 w tym celu w weeked (trudno to robić w pracy) stawiamy słoiczek na zamkniętą muszlę „koncertową” 😆 Uwierzcie mi po prostu człowiek idzie do WC w jakimś celu często jak automat i zapomni, że właśnie przeprowadza test.
    Dodatkowo zyskuje informację ile moczu dziennie wydala, czasami te wyniki zadziwią i stwierdzi, że powinien pić więcej wody, bo moczu zbyt mało. Jak niewielkie płukanie, to wiadomo brudy czyli choroby powstają.

  84. [quote=Tago][quote=niedojrzała]Po 3 godzinach przyszedł mój tata zobaczyć, ile nałowiłam i jak nie
    wrzaśnie na mnie, dlaczego ja przy gnieździe szerszeni siedzę[/quote]
    Czyli jak spokojnie, to nie atakują.
    Kiedyś szerszeń wpadł do mieszkania i szkoda było go zabijać, bo w końcu, dlaczego?
    Więc został tymczasowo umieszczony w słoiku i przykryty z góry gazą. Wszystko w ramach nauki dla dzieci, które z ciekawością obserwowały olbrzyma.
    Pomyśleliśmy, że jest głodny, więc złapaliśmy mu muchę. Moment i łepek muchy odpadł. Już nie pamiętam czy ją całą zjadł, bo głupio jakoś na to ćwiartowanie patrzeć, więc go zostawiliśmy w spokoju przy posiłku. Czyli muchy też mają swego naturalnego wroga. Plus dla szerszenia 😈
    Potem jakie było nasze zdziwienie, gdy po powrocie nie było szerszenia, a siatka chirurgicznie przecięta. Jakiż pęd do wolności i umiejętności. Zapewne poleciał przez otwarte okno, tak jak przybył, dając nam masę różnych emocji i małą lekcję biologii 😈 [/quote]

    Serdecznie witam –

    Szerszenie nie są takie straszne, jak się je opisuje, to media z nich robią krwiożercze bestie. W rzeczywistości, jak sama widzisz, zajmowały się swoimi sprawami codziennymi, w karmieniu potomstwa, a Ty zajmowałaś się swoimi. Dlaczego się ich boimy?. Niewiedza rodzi starach. Kiedy wiemy o nich coraz więcej, rozumiemy ich zachowanie. Szerszeń nie atakuje w pobliżu gniazda. Jeśli jesteśmy obserwatorami ich życia, nie jesteśmy narażeni na atak. Natomiast jeśli ingerujemy w ich gniazdo ( kijem czy środkami chemicznymi), Szerszenie stają w obronie swego potomstwa, zresztą jak każda żywa istota broni swego potomstwa. Także matka będzie bronić swego dziecka.
    Nawet kiedy siedziałaś blisko gniazda, Szerszenie nie traktowały Ciebie jako intruza, ale jako element natury, poruszającego się, wykonującego określone czynności. W Twoim przypadku łowienie ryb). Nie zdawałaś sobie sprawy, że szerszenie, a bardziej szczegółowo Strażniczki, wyleciały z gniazda, „obejrzały” Ciebie, i nie widząc zagrożenia z Twojej strony dla ich kolonii powróciły do swych obowiązków.
    Właśnie wykonuje doświadczenie z Osami i Szerszeniami, pojawiły się bardzo późno, pod koniec sierpnia, tylko dwa gniazda, z dala od siedlisk ludzkich. Tak więc stanowisko badawcze jest także oddalone od ludzi. Jestem jedyną osobą mającą z nimi kontakt. Z materiałów jakie zebrałem do tej pory, można z pełną świadomością powiedzieć, że jeśli nie ingerujemy negatywnie w ich życie, zachowują się jak każde inne owady, nawet nie interesowały się moja osoba specjalnie żyły własnym życiem. Choć poznawały mnie kiedy przychodziłem do stanowiska badawczego, wykonywały gest wahadełka blisko twarzy. To gest przyjazny „przywitania się”, coś w rozumieniu człowieka „już jestem”.
    Serdecznie pozdrawiam.
    Entomolog. Specjalizacja: „Życie i zachowanie Os Społecznych”.
    Tadeusz.

  85. Witamy serdecznie Panie Tadeuszu 🙂
    Jaki ciekawy 😯 jest świat naszych braci mniejszych i jak mało o nich wiemy 👿
    Miło, że Pan zawitał, Mistrz się na pewno ucieszy, zawsze chętnie oczekuje nowinek.
    Mojej radości nie trzeba przedstawiać, bo można ją zauważyć w komciach pełnych ciekawości natury.
    Nasz portal, gdzie mamy przyjemność gościć u Mistrza jest, można tak określić na temat całego przekroju życia, przedstawionego nam w nietuzinkowy sposób przez Mistrza. Głównie opiera się na prawdzie i nie skrywaniu wszelkich cech, nawet poprzez dosadne słowo (więc niech to Pana nie zrazi).
    Czekamy z niecierpliwością na interesujące fakty, zdjęcia, opowieści nie tylko o owadach, ale także zapewne przy okazji ma Pan spostrzeżenia nt. innych zwierząt nawet domowych. Niekiedy potrafią nas zadziwić.

    A teraz parę słów technicznych, otóż jak rozpisze się Pan lub będzie chciał nam pokazać zdjęcia … na Pana blogu, to należy nam przesłać link do strony o której mowa. W tym celu klikamy w 4 okienko (tam gdzie miniaturka kuli ziemskiej) i pomiędzy
    jedno url a drugie, między nawiasami (url)……(/url), tam gdzie kropki, wstawiamy skopiowany adres z paska u góry Pana ekranu
    http://www….. itd.
    Wówczas link będzie dla nas aktywny.

    Piąte okienko to [b]Cytat[/b], jak chce Pan powtórzyć słowa innych. Metoda podobna
    (quote)….(/quote)

    Czekamy, a może wypowie się Pan także w innych tematach ?
    Ostatni temat, to opowieści Mistrza, fikcja, jako, że za naszą namową przedstawia po raz pierwszy świat wyobraźni. Czy nas przekona i będziemy czytali z zainteresowaniem ?
    Wejść na blog było wyjątkowo dużo 11582 osób, chociaż jak zwykle wolą czytać niż się udzielać. Ale to ich wola, a radość Mistrza, bo każdego czytelnika „kocha bezwarunkowo”.

  86. Mistrzu w Polsce, to faktycznie grosze. Niewielkie pieniądze wkładane w nauczanie, szkolenie itp. skutkują takimi realiami.
    Nikt się nie pyta, czy potrafi, liczy się „sztuka”, bo musi być. Jak inaczej nazwać, to, to szpitalem, gdy nie ma personelu pomocniczego i innego, same łóżka nie wystarczą. Uczą się więc na swoich błędach, a że po drodze kilka osób nie wytrzyma tej nauki, trudno. Rodzina usłyszy: „zrobiliśmy wszystko” i nie będzie to kłamstwo, naprawdę zrobili wszystko, więcej nie wiedzieli 😯
    Gdyby Mistrza ojciec miał słabsze serce, mógłby nie wytrzymać tygodnia, albo dni, no ale udało się uuuuuuffffffff ,bo ktoś przez chwilę pomyślał.

  87. Mam jeszcze opowiadanko o młodym chłopaku który marzy by być twardym, ale strach zamieszczać, Robert by mnie jak wszetecznicę Babilońską rozszarpał :))))

  88. Mistrzu, muchę to ja dałam dla mojego szerszenia.
    Tadeusz po prostu nie wziął moich słów w [b]Cytat[/b] i Mistrz zrozumiał moją opowieść jak Tadeusza 🙂

    Usprawiedliwiając swój niecny 😉 czyn informuję, że nie wiedziałam, czym się karmi szerszenia, a nie chciałam go zagłodzić.
    Tak jak już wspomniała [b]niedojrzała[/b], cóż łańcuch pokarmowy. My też jemy mięso różnych zwierząt, ale przykre sprawy „przygotowania” pozostawiamy fachowcom.
    Muszę przyznać, że przez to wiele osób jest ciamciowatych 😆 , gdyby musieli sami upolować, och sprawa by wyglądała inaczej.

  89. A to przepraszam, nie zauważyłem 🙂 miałem na myśli takie coś, że dlaczego decydujemy że jedno stworzenie ma przetrwać, a inne zginąć? :))

Dodaj komentarz

Top