Jesteś tutaj
Home > MyBlog > Przemyślenia > Kobiety to uwielbiają…

Kobiety to uwielbiają…

 

 

Kobiety uwielbiają słowo odpowiedzialność, szczególnie gdy chłoszczą nim mężczyzn. Bez obawy, to tylko gra pozorów, bez żadnego znaczenia, podobnie jak gra pod tytułem „kochanie, powiedz mi, ale szczerze, czy jestem gruba?”. A spróbuj powiedzieć… tak samo jest z odpowiedzialnością. Każda kobieta mówiąc cokolwiek na temat mężczyzn, onanizuje się tym słowem, jednakże im bardziej Ci zarzuca brak odpowiedzialności, tym bardziej jest jej to na rękę. Mówiąc odpowiedzialność, ma na myśli niewolę, masz pracować wypełniając umowę, mimo tego że druga strona otwarcie się z niej śmieje. Ludzie żyją w kłamstwie, i w nim umierają.

To jak z narzekaniem. Są ludzie którzy co byś nie zrobił, będą narzekać. Kochanie, idziemy na przyjęcie? przecież wiesz że zawsze źle się czuję, odpowiada z wyrzutem małżonka.

Najgorszym skurwielem jest ten, kto jest odpowiedzialny, ale tak naprawdę, nie dla picu. Uznajesz że wszystko ma swój sens, chociaż być może go nie widzisz. Uznajesz że Ty sam jesteś odpowiedzialny za jakość swojego życia. I owszem, możesz nie planować tego że przejedzie Cię samochód i zostaniesz kaleką. Ale możesz kontrolować to, jak podejdziesz do tragedii, czy staniesz się zgorzkniały i nieszczęśliwy, czy pełen pasji i szczęścia. Jeśli zdajesz sobie sprawę, że to Ty rządzisz swoim życiem i emocjami, psujesz momentalnie dobry humor pasożytom, wampirom emocjonalnym i przeważnie „najbliższym” osobom. Nie da się już Tobą manipulować, i wzbudzać poczucia winy. Jakże możesz czuć się winny, że ktoś nie dostał od Ciebie pożyczki i teraz cierpi? albo że chciał coś, czego nie dałeś, ponieważ nie zależy Ci już na akceptacji za coś tam, pieniądze czy przysługi.

Człowiek prawdziwie odpowiedzialny, wie że to nie zdarzenia kreują jego uczucia, a to on ma jedyną władzę nad swoimi uczuciami i emocjami. Nie możesz więc człowiekowi odpowiedzialnemu, sprzedać poczucia bycia lepszym za coś, a także poczucia że jest gorszy, niechciany, po to żeby zrobił to co Ty chcesz. Człowiek odpowiedzialny, to człowiek pełen godności, znacząco różny od żebraków którzy całe życie zajmują się manipulowaniem ludźmi, by Ci działali tak jak oni chcą. Albo jesteś odpowiedzialny, albo jesteś żebrakiem, który wierzy że to inni ludzie rządzą Twoimi nastrojami, i żeby mieć dobry nastrój, musisz tak pokierować sytuacją by ktoś Cię pochwalił, pogłaskał, i nie daj Boże skrytykował. Ktoś Cię głaszcze, a Ty czujesz się świetnie. Ktoś Cię skrytykuje, a Ty płaczesz. Jakie to uczucie być niewolnikiem czyichś nastrojów? jakie to uczucie płakać bo straciłeś 20 tysięcy na giełdzie, a traktować zupełnie normalnie oddanie swojej królewskiej władzy nad sobą, ludziom którzy za pieniądze czy przysługi nas nagradzają komplementem albo karzą krytyką? ileż to osób oddało swoją godność wraz z pieniędzmi, jako „pożyczkę” dla szwagra, który wiadomo było od początku że nie odda. Bałeś się odmówić, bałeś się jego krytyki, tego że przestanie Cię „lubić”. Chciałeś być fajny, w porządku, gościem na luzie, równym facetem. Zapomniałeś że szanuje się tylko tych, którzy szanują siebie i nie dają nic za darmo. A człowiek który szanuje siebie, nie musi płacić w lęku że ktoś zacznie go obmawiać czy szydzić z niego. Zostałeś wyruchany wcale nie przez szwagra który Cię teraz unika, ale przez swoją niską samoocenę, przez swoje pragnienie bycia lubianym. Nigdy nie będziesz przez wszystkich lubiany i akceptowany. Zawsze ktoś będzie miał Ci coś za złe. No właśnie, jakie to uczucie być niewolnikiem?

Ja znam to uczucie, jest okropne. Z chwilą gdy sobie to uświadomisz, czujesz obrzydzenie do tych wszystkich okropnych gierek, które tak bardzo pasjonują ludzi. Małych, nic nie ważnych układzików, kupczenia pięknym skarbem który mamy w sobie, sprzedawania go za grosze. Podlizywania do lidera grupy małp, by ten Cię zaakceptował, by inne małpy nie wyrzuciły Cię ze swojego stada w którym codziennie masz wstrzykiwany swój narkotyk. Nazywa się on uznanie i akceptacja.

Z chwilą gdy sam siebie zaakceptujesz i uznasz, coraz bardziej znika potrzeba uznania od grupy małp. Dlatego cały świat namawia Cię byś nie uznawał siebie. Wtedy byłbys dla nich stracony, nie można by Tobą manipulować, zniszczyć. Masz uczyć się, zarabiać, płodzić dzieci by system był jak największy, nie zadawać głupich pytań i żyć jak inni. A potem umrzeć, w pełni strachu i łzach upokorzenia. Coś poszło nie tak, cholernie nie tak, tylko nie ma już czasu żeby to odkręcić.

Dlatego jeśli mnie czytasz, wejrzyj w siebie. Czego pragniesz, o czym myślisz? chcesz uznania, to więcej niż pewne. Przyjrzyj się więc jak dążysz do tego by mieć te uznanie i akceptację, i koniecznie zauważ jaką cenę płacisz za pogłaskanie po głowie. To straszna cena. Spróbuj sam dać sobie to, co religie, państwo i wszelakie ideologie chcą Ci sprzedać za to co masz w sobie najcenniejszego. Masz taką moc, Boską moc. Moc bycia szczęśliwym tak z siebie, bez innych. Muzyka gra, nawet gdy jesteś sam. Gdy są inni, też gra, tylko trochę inaczej. Gdy jestem sam, śpiewa era. Gdy pojawiacie się wy, moi czytelnicy, gra Nergal.


Dziś byłem w empiku, i wypatrzyłem książkę Hellingera. Znam pokrótce ten system i uważam go za bardzo skuteczny, jednak wstydem jest bym nie znał go dokładnie. Jako pisarz i autorytet dla ludzi, muszę być zawsze na pierdolonym duchowym topie. 39.90, czyli tyle ile w ogóle mam po kupieniu wałka do malowania za 11 zetów. Co robić? chciałem dziś fundnąć sobie pizzę, rzygam już od tego sera żółtego i rybek w panierce dzień w dzień. Przygryzłem nerwowo język, co robić? tętno mi skoczyło, rumieniec wypełzł na moje niechude policzki. Odpowiedź była prosta i jasna jak słońce, przeszyła mnie gwałtownie. Kupować. Wiedza jest ważniejsza niż żarcie. Wziąłem głęboki oddech, nawykowo, instynktownie szepnąłem „Szatanie, weź dusze moich czytelników na wieczne potępienie, i daj mi w zamian sukces, kobiety i pieniądze”. A gdy wróciłem do domu i z silnymi objawami finansowej depresji, na moim koncie w mbanku była kasa wartości książki i wałka od czytelniczej braci z zagranicy. Bóg zapłać 🙂 no i tak jakoś życie o mnie dba. Najpierw da po pysku, a potem przyklei plaster. Obiad byście mi kiedyś dobry zrobili.

 

110 thoughts on “Kobiety to uwielbiają…

  1. Przyznam, że to boli, gdy mężczyzna jest emocjonalnie ‚samowystarczalny’. Gdy mówi, że kocha, ale w gruncie rzeczy miłość do kobiety to dodatek do jego własnego życia. Ja mam spore bolesne tendencje do skupiania się na kimś, natomiast ten ktoś zwykle w tym czasie ma dobry humor i swoje zajęcia, które ewentualnie może ze mną dzielić wtedy, kiedy ma ochotę. Będąc pozbawioną uwagi, czułości, obecności kochającego z założenia mężczyzny, czuję się fatalnie, wyzuta z energii. Czuję się wtedy oszukana. Razi mnie fakt, że mężczyzna widzi obiektywnie, iż wszelkie romantyczne zabiegi to tylko podtrzymywanie złudzeń. Nie do końca wiem, czy problem tkwi w tym, że nie umiem przyznać, iż romantyzm to społeczna łatka, czy może pragnę podświadomie radosnego, normalnego seksu, a nie dostaję nawet czułości, czy w tym, że nie daję sobie sama wystarczającej miłości.

  2. Manipulacja, o której piszesz jest potrzebna wodzom ludzkim i innych zwierząt, żeby skutecznie podporządkować sobie masy. Może dla jednostki nie jest to dobre (chociaż najczęściej nie zdaje sobie sprawy) ale służy zachowaniu gatunku. Bo co by się stało gdyby nagle wszystkich oświeciło i zaczęli robić co im się podoba. Niektórzy poszukiwaliby wyższych doznań, ale większość bardzie pociągałaby agresja, zadawanie gwałtu, śmierci.
    Więc ja dochodzę do wniosku, że dobrze, że jest jak jest. Prości ludzie są trzymani pod batem (a będą ciśnięci coraz bardziej jak tylko nowy rząd się rozkręci), a ci inteligentni zadają pytania, szukaja odpowiedzi i rozwijają się. I słuchają samotnie muzyki ;-).

  3. [b]Apeluję do pań o elementarną logikę.[/b]

    [i][b][size=large]Czułości, empatii, troskliwej miłości nie otrzyma się od cynicznego drapieżnika szkolącego się od młodości w agresywnej separacji.[/size][/b][/i]

    Albo zapobiegliwość, chciwość, kasa, albo czułość i miłość.

    Ci co są „zaradni” najczęściej są zaradni jak pasożyt, kosztem innych.

    Czy jesteście aż tak naiwne, że oczekujecie zdolności do uczuć wyższych od zaradnych, cynicznych drani ❓ ❗

    Ps.

    Praprzyczyną najistotniejszą jest tu to, że szatan, kapłani wszelkich czasów, odebrali ludzkości poczucie niewinności w tym co naturalne.

    Przez swoje arcykłamstwo stworzyli wszechogarniającą iluzję „grzesznego”, „nieczystego” aspektu życia,
    [b]wirtualnie przerzucili go na ciemną stronę mocy a przez to REALNIE BEZUSTANNIE przerzucają ludzkość właśnie na tą ciemną stronę mocy.[/b]

  4. Rozumiem to co piszesz, dlatego że dopóki nie odnajdziemy w sobie tego ciepła, jesteśmy skazani na zazdrość jeśli ktoś ma coś swojego, i chcemy by żył dla nas i tylko od nas uzależniał swoje szczęście. Innymi słowy, chcesz by partner był Twoim niewolnikiem a Ty byś mogła mieć nad nim moc, i od Ciebie by zależało jak się czuje. To nic złego, to jest stan życia w ego nie widząc nic poza nim. Stan ciemności, piekło. Obserwuj to sobie, nie neguj, to normalny etap wzrastania, kiedyś się z tego wychodzi dostrzegając to jak bardzo nas to ogranicza.

  5. Gdy człowieka oświeca, nie mówię o oświeceniu a o przebudzeniu, które polega na odkryciu tego że ma w sobie wszystko to, o co żebra u innych ludzi, jak myślisz, co się z Tobą dzieje? jesteś szczęśliwy i radosny. W takim stanie nie ma możliwości gwałtu i mordów. Czy byłęś kiedyś radosny, szczęśliwy, zakochany? i co, chciałeś kogoś napadać? nie, tego pragnie tylko człowiek sfrustrowany, wkurwiony.

    Władcy ludzkości używając wielkich sił, zakryli przed naszymi oczami nasze skarby, a nauczyciele je odkrywają tym co chcą je poznać. I tak ma być, możesz wybierać 🙂

  6. dobra wpisu początek bardzo ciekawy i dlatego doczytałem do końca. O tej odpowiedzialności, fakt trzeba mieć swoją godność i nie popaść w stan kiedy ktoś nam dyktuje i Nas nagradza, albo karze. Przebudzenie u mnie trwa rok pod wpływem doświadczeń i wiedzy napływającej z książek. W naturze mamy to że powielamy schematy, powtarzamy prawdy, a prawda jest taka, ze to Nasze wzorce są odpowiedzialne za Nasze kreacje materialne, ego jest takim kurestwem, które zrobi wszystko, żebyś sam siebie unieszczęśliwił. Przeciwstawiam się temu, a w trudnych momentach słucham afirmacji dotąd, aż serce przestanie bić tak szybko. A do mistrza pytanie. Bardzo ciekawa jest ta twoja książka, czytałem te darmowe felietony. Ogólnie zgadzam się to wszystko bardzo logiczne i przemyślane. Ale co z kreacją ? Myślą, tworem powstałym z myśli ? Pozdro !

  7. [quote=Mistrz]Dlatego jeśli mnie czytasz, wejrzyj w siebie. Czego pragniesz, o czym myślisz? chcesz uznania, to więcej niż pewne. Przyjrzyj się więc jak dążysz do tego by mieć te uznanie i akceptację, i koniecznie zauważ jaką cenę płacisz za pogłaskanie po głowie. To straszna cena. Spróbuj sam dać sobie to, co religie, państwo i wszelakie ideologie chcą Ci sprzedać za to co masz w sobie najcenniejszego. Masz taką moc, Boską moc. Moc bycia szczęśliwym tak z siebie, bez innych.
    ………..
    Dlatego cały świat namawia Cię byś nie uznawał siebie. Wtedy byłbys dla nich stracony, nie można by Tobą manipulować, zniszczyć.
    ………..
    Zawsze ktoś będzie miał Ci coś za złe. No właśnie, jakie to uczucie być niewolnikiem?[/quote]Jakie to smutne PRAWDY 😯
    Dzięki Mistrzu, za odczytanie ludzkich smutnych przypadków. Niekiedy zastanawiam się, czy to są jakieś schematy?
    Tylko co z takimi przypadkami robić, mam właśnie takie wokół siebie, co poradzić?

    Drastyczne kroki, to chyba jeszcze za wcześnie, bo będzie żal, a czego trudno określić. Może tego, że dana osoba, sama z sobą nie może sobie poradzić i to widać jak na dłoni. Błądzi i cierpi i tak w kółko 🙄

    Grypa wstrzymała wyjazd, ale „co się odwlecze, to nie uciecze”.

  8. Raczej się nie przeciwstawiaj, bo to podstęp ego, ale obserwuj, nie oceniaj. To wystarczy. Nie do końca rozumiem pytanie, możesz je rozszerzyć?

  9. Ale z kim zrobić, proszę żebyś dokładniej opisała problem, bym mógł wcelować swoją odpowiedź. Grypa powiadasz? współczuję. Może sex? jest dobry na grypę 🙂

  10. Chyba jednak są schematy, chodzi jak wiesz, a inni teraz wiedzą o ALKOHOL.
    Który dokonuje wyborów za ich nieobliczalnych smakoszy. Dodaję nieobliczalnych, bo nie znają umiaru, ale tylko podczas picia, potem jest czas kaca, moralniaka itd. Ale podczas działania trunku, oho, hohoho… i jeszcze więcej.
    Wtedy padają najgłupsze, ale najbardziej bolesne słowa i czyny. Dlaczego, przeważnie kobiety mają taki problem ze swoimi partnerami. Nie mówię, że nie ma kobiet pijaczek, bo są, ale prosisz o rozwinięcie mojej myśli. Dlaczego kobiety, ofiary alkoholu, ale nie takiego codziennego, tylko takiego od „święta”, bo przy okazji jakiś uroczystości, muszą znieść koszmar. Później koszmar trzeźwienia, moralniaka i innych sensacji. Tam, gdzie alkoholizm, to wiem, co poradzić – jest to absolutne rozstanie, ale po próbach pomocy w leczeniu.
    Jak wielką cenę „płacą” kobiety z świątecznym alkoholem, bo nie wiedzą czy wybaczać, czy kolejnym razem nie wybaczyć. Człowiek, który jest wspaniały, ale trzeźwy w pewnej dawce alko zamienia się najgorszą podłość świata nie tylko psychiczną, ale i powoli fizyczną.
    Kobiety stają się niewolnikami takich mężczyzn, bo chcą wierzyć w trzeźwą „twarz” partnera, to ona nie pozwala im podjąć decyzji.
    Ten człowiek naprawdę cierpi, ale jak wytrzeźwieje. Chyba sytuacja bez wyjścia, do czasu, gdy niekiedy słyszymy, to było całkiem normalne małżeństwo, dlaczego tam doszło do tragedii.
    Ciekawe co myślą o takim przypadku inni mężczyźni? Wszak winne są wszystkiemu kobiety, nawet temu, że mężczyzna nie panuje nad alko, tylko alko nad nim, a on lubi się zapomnieć, czy inna przyczyna?

  11. Ależ A miłość jest dodatkiem do życia, wspaniałym, przepięknym, ale dodatkiem. Nie można nią wypełniać wszystkiego, bo nie zauważysz, że żyjesz. Proszę bardzo, skupiaj swoje myśli na ukochanym, ale nie zabieraj mu powietrza. Nie uzależniaj od niego swojego życia, nie porzucaj pasji, przyjaciół itp, bo Twoje życie stanie się tylko czekaniem. Mężczyzna musi mieć pasje, swoje zajęcie, dopiero wtedy jest naprawdę interesujący. Pozwól mu zatęsknić za sobą, wówczas będzie i romantycznie, i radośnie, i czule. I uwierz, że kocha Cię naprawdę, nie szukaj ciągle potwierdzenia 🙂

    Marek, oczywiście jeszcze nowego wpisu nie przeczytałam, ale teraz nie mam czasu. Zatrzymałam się przy komentarzu A, bo smutny mi się wydał. A – bez urazy, dobrze? 🙂

  12. Marku z całym szacunkiem.
    Czytajac arty, czuję ze prawie za każdym razem ktoś coś mi zabiera. Zabiera wiare, nadzieje, być może jest to łudzenie się… sam juz nie wiem. Mówiono nam ze kobieta to boskie stworzenie – Ty odkrywasz przed nami jej machlojki i az sie odechciewa. Co w zamian za pozbycie sie złudzeń, wiary w ludzi (którzy i tak cie oszukają) itp. ?
    Gdzie jest choćby ziarno , milosci, radosci, życzliwośc (od innych osób także). Mamy jesien, czas depresji nadejdzie – natchnij nas zeby chcialo nam sie zyc.
    Zycie samemu jest do dupy, co mi pomoze samoocena albo jej brak, jakie to ma znaczenie gdy wyciagasz po cos reke a i tak wszystko gdzieś ucieka..

  13. No dobra, może nie chodziło o to, że się przeciwstawiam, po prostu, chcę być szczęśliwy 😉 Co do mojego pytania ? Chodzi mi o to, czy to nie jest ego, czy to nie są wzorce, czy to nie sa myśli, które Ci się zmaterializują 😀

  14. [quote=jaki tam Anonimowy ]Zycie samemu jest do dupy, co mi pomoze samoocena albo jej brak, jakie to ma znaczenie gdy wyciagasz po cos reke a i tak wszystko gdzieś ucieka..[/quote]Dokładnie 😯 ❓
    Czy zapominanie się w alko, nie jest machlojką mężczyzn? Gdzie ją zakwalifikować, tak, aby nam kobietom się nie odechciało.

  15. Powiedzmy sobie wprost, kobieta żyjąca tylko mężczyzną, to kompletna porażka. Spieprzałbym aż by się kurzyło. W okresie zakochania może byłoby to miłe, ale później? dobrze 🙂

  16. Z tym alkoholem może chodzić trochę jakby o teorię Andrzeja, czyli krokodyle. Jeśli to jest to, to obawiam się że nie masz najmniejszych szans na żaden ratunek. Możesz tylko odejść, albo być akumulatorem dla czegoś co przerasta także swojego nosiciela. To zniszczy Ciebie i jego, a odejście uratuje na pewno Ciebie, i może (mała szansa) jego.

    Dlatego polecam Ci Hellingera poczytać, znajdziesz na necie darmówki, i jest tam to zajebiście opisane. Człowiek magicznie wierzy że może brać na siebie czyjeś cierpienie i mu nim pomagać. Jest to bujda, gdyż cierpienie + cierpienie dale tylko cierpienie, i nic innego być nie może.

    Ja to zawsze wyczuwając co wiedział Hellinger, polecałem afirmacje. Mając wysoką samoocenę widzisz nagle że z jakiej niby przyczyny masz cierpieć? tego widzenia nie ma osoba z niską samooceną. Ona naiwnie myśli że swoim cierpieniem coś zmieni, a nie zmieni nic, oprócz zniszczenia siebie i swojego życia.

    Co robić? czemu zostajesz z problemem? jakie Twoje potrzeby spełnia? zestaw je z ceną jaką płacisz, i pamiętaj że czas ucieka. Szkoda życia na takie gówno.

  17. Dobre pytanie 🙂 tak jakbyś narzekał że antybiotyk zabija bakterie w Twoim organiźmie, i jest Ci samemu jakby zdrowiej, ale smutno i nie ma żadnych emocji 🙂

    Wiedza duchowa (nie moja a nas wszystkich) zrywa stare iluzje. To często budzi niepokój i strach, ale daje Ci szansę na coś naprawdę zajebistego.

    Spójrz po ludziach. Żyją zgodnie z tradycją, nie myślą sami, nie chcą się dowiedzieć o co chodzi, kim są, po co tu są. Żyją tak jak nakazuje im bezwładność miejsca, rodziny i znajomości w których się inkarnowali. Smutni, szarzy ludzie, bawią się kiedy jest zabawa, smucą kiedy trzeba być smutnym, straszne życia bez wolności, poczucia czegoś więcej, chcesz tak żyć? spójrz, konflikty, nienawiść, wojny, choroby, rozpacz.

    Żeby mieć coś ekstra, musisz odrzucić to co jest. Nie da się inaczej. Wiele nie straciłeś 🙂

    Dlaczego życie samemu jest do dupy?

  18. Machlojka mężczyzny, być może pokazuje Ci coś w Tobie do naprawy. Dlaczego wybrałaś sobie takiego faceta? dlaczego chcesz znosić męki, w imię czego? co Ci daje ta sytuacja?

    Wszystko ma jakąś przyczynę, zdaję sobie sprawę że jest to bolesny cholernie proces. Niestety, dla mnie także, ale wybór masz, zawsze miałaś.

  19. Ja mam swoje życie, swoją branżę, swoje pasje, aczkolwiek z natury jestem osobą smutną i niedoceniającą siebie, poszukującą czyjejś czułości, uwagi. W praktyce dostaję zawsze coś odwrotnego, aby nauczyć się czegoś innego w życiu, powoli zdobywam te umiejętności.

  20. heh, dobra przeczytałem w tych Twoich felietoanach, że kobiety to zwierzęta i się pieprzą z tymi co mają więcej kasy, żony dają sąsiadom, nie mężom i tym podobne 😀 Czy nie uważasz że tymi myślami stworzysz sobie taki świat 😀 ?

  21. A to ciekawe, gdzie ja tak piszę o moich kochanych Paniach? chyba czytałeś Markiza De Sade 🙂 czy jeśli stwierdzę że na świecie jest dużo ludzi psychopatów, okrutnych, są morderstwa i tortury, to czy zrobię coś niewłaściwego? nie. To są fakty. Tak jak faktem jest że Panie lecą na kasę, bo taką mają biologię, a Panowie lecą na seks, bo taka jest ich biologia. Pokaż pannie pieprzącej o uczuciach wyższych faceta dyrektora, albo prezesa, świetnie ubranego i z kolosalnymi zarobkami, i obserwuj co są warte słowa vs biologia 🙂

  22. Nie jesteś taka z natury. Twoja natura to szczęście i radość. I na to nałożone zostały różne wzorce, także te że niedoceniasz siebie. W efekcie tego wzorca, szukasz na zewnątrz spełnienia, kiedy przyczyną niedocenienia jest wzorzec, i żadna rzecz z zewnątrz nie da Ci ukojenia.

    Dobrze że to zauważasz. Świat pokazuje Ci Twoje wzorce, pokazuje Ci to co sama o nim myślisz na nieświadomym poziomie. Te pasmo porażek nie skończy się dopóty dopóki nie podniesiesz samooceny. Nie pomoże Ci nic, żadna dieta, perfumy, ćwiczenia, ciuch, książka, a nawet w co trudno uwierzyć, nawet ja :)))) musisz sama załatwić tę sprawę ze sobą. Stań przed lustrem, i powiedz że kochasz siebie. I niech się dzieje.

  23. Owszem Marku. Od kiedy (3 lata to już w sumie) sypie mi się parę spraw, np. sprawy naukowo-pracowe, uczuciowe, zauważam, że problem tkwi we mnie. To moje podejście niszczy wszystko, co mam. Nie ludzie, nie okoliczności – lecz ja ze swoim podejściem zabijam to, co mogłabym mieć, będąc wolną, a przynajmniej Bardziej wolną, swobodną wewnętrznie. Dopóki nie pojmę, że kocham siebie, dopóki nie poczuję tej boskiej ulgi, nie dojdę do tego, co da mi ukojenie. A chciałabym choć jeden dzień czuć mocną wolę, chęć pracy, nauki bez zmuszania się.

  24. Dobrze mówisz. Powiem Ci celem pokrzepienia, że mi idzie równie ciężko, a może i ciężej. Ale idzie. Wystarczy obserwować, poznawać, patrzeć w głąb siebie, i już samo to pracuje dla Ciebie i na Twoją korzyść.

  25. A. wiesz, ja nie za bardzo znam się na relacjach damsko-męskich, ale wydaje mi się, że lepiej jest nie oczekiwać niczego strony mężczyzny. Wtedy łatwiej z nim być 🙂

  26. Ok, sprecyzuj więc czego pragniesz, co by sprawiło, że pragnienie samotności by zamilkło? kobieta? przyjaciele do wyjścia na disco czy do pubu na piwo?

  27. To jest sytuacja jak gdybyś miał boisko i piłkę a nie mógł z nikim zagrac ;). Przeprowadziłem sie na wieś, najwiekszymi wydarzeniami sa tutaj comiesieczne pogrzeby. Wiekszosc kontaktów towarzyskich sie urwała, wiec troszke brakuje znajomych bo fajnie sie jest czasem powygłupiać. Brakuje mi tez kobiety ale kobiety kumpla, kogos z kim mozna tez robic ciekawe rzeczy, zabić troche czasu którgo czasem jest w nadmiarze. Zapisalem sie tez na portal randkowy, dzis napisala niezła laską ale roznimy sie jak ogien i woda (mam ochote skasowac profil ze strachu;). Ale oczywiscie mam wiele kompleksów które mnie hamują dlatego też nie bardzo szaleje w zyciu.

  28. Rozumiem, nic ciekawego 🙂 kobieta kumpel? a nie lepiej mieć kobietę do rzeczy wiadomych, a kumpla mieć normalnego? 🙂

    Nie kasuj profilu. Baw się, bzykaj, złap trochę wiatru w żagle 🙂

  29. No najpierw kobieta – kumpel, potem te wiadome rzeczy, innej kolejności nie przetrawi moja psycha (chyba ze jest cisnienie, ale jesli jest stres to nie mam mowy o cisnieniu w moim przypadku). Z kumplem wiesz jak jest, zawsze chce pokazac ze jest lepszy. W pracy niestety mamy wiele prostych osób, całe brygady facetów i wcale nie sa lepsi niż kobiety: plotki, fałsz itp.
    Ogólnie ujmując, wobez życzliwych szybko pekaja moje mury obronne, niewazne czy facet czy kobieta (troche dłuzej), ale życzliwych osób ze swieca szukac niestety.

  30. Kobieta też może uruchomić w sobie parcie na coś, co Ci się niekoniecznie musi spodobać. Dobry kumpel nie konkuruje, jeśli tak robi to nie jest to kumpel, a znajomy. Dobry kumpel jest na wagę złota, rzecz ważniejsza od hajsu.

  31. „Szatanie, weź dusze moich czytelników na wieczne potępienie, i daj mi w zamian sukces, kobiety i pieniądze”.

    Dobrze sie czujesz ? Czy cie dokumentnie pojebało ?
    Moze bys kurwa najpierw spytal czy ktos chce byc podmioto-przedmiotem twojej transakcji i miec wieczne relacje z doskonala niedoskonaloscia, destruktorem ?
    Takie frazy to nie jest zabawa, choc moze ci sie tak wydawac.

    Fuck off, marku.

    Zegnaj.

    P.S pewne rzeczy nie mowi sie nawet w zartach czy polzartach

  32. To zwolnij, bo się wywrócisz od tego pędu 🙂 lubię wiele rzeczy, ale musiałabyś mi zaproponować, mam ubogą wyobraźnię kulinarną. Dzień w dzień żółty ser i ryba w panierce 🙁

  33. Myślę że powinieneś popracować, nad swoimi reakcjami emocjonalnymi uruchamiającymi się na pewne słowa. To że ja mam chęć dania Twojej duszy Szatanowi, wcale nie oznacza że tak się stanie. Ale miło mi że masz taką wiarę w moją moc, która może Twą nieśmiertelną duszę kilkoma słowami wtrącić do piekła na eony 🙂

    Ale ok. Szatanie, errata, weź wszystkie dusze ale zostaw tę Revolty, on nie chce. Dziękuję.

    Dzięki za bycie na mojej stronie, fajnie się komciowało. Powodzenia w życiu i 3maj się.

  34. [quote=Revolta-Epitafium][quote=Mistrz]Szatanie, weź dusze moich czytelników na wieczne potępienie, i daj mi w zamian sukces, kobiety i pieniądze[/quote].P.S pewne rzeczy nie mowi sie nawet w zartach czy polzartach[/quote]
    W sumie to właściwie dlaczego Mistrzu tak napisałeś?
    Dlaczego nie zwróciłam na to uwagi, chyba odebrałam jako żart, czy mam tak duże zaufanie, że do głowy by mi nie przyszło, że może być inaczej?

  35. W moździerzu utłukę śniadaniowe płatki kukurydziane, to będzie panierka do filetów z kurczaka, ugotuję ziemniaki, zjesz je bez sosu, bo tuczy, posypię je koperkiem i jakimiś ziołami, do tego zrobię sałatkę z sałaty lodowej, świeżych liści szpinaku, pomidora, papryki, dodam oleju(oliwa za droga, poza tym jeździ po żołądku), ale nie posolę, tylko feta z tym będzie wymieszana, jest wystarczająco słona, wymieszam utłuczone płatki kukurydziane z mąką, filety zanurzę z rozbitych jajkach, w wyżej wymienionej panierce, rzucę je na rozgrzany olej i tak świeżo usmażone, z parującymi ziemniaczkami podam Ci pod nos, a Ty uznasz mnie za najwspanialsza kobietę w tej szerokości geograficznej i nawet wydam Ci się piękna 😆 😆 😆 Jeśli nie będziesz tego chciał jeść, to ugotuję Ci pulpeciki i będziesz je miał w sosie koperkowym, jak będziesz marudził, że też nie, to dostaniesz po prostu żurek!! Albo kluchy ziemniaczane okraszone usmażonym boczkiem z cebulką!! Jeśli i w tym momencie będziesz złośliwy, to dostaniesz placki ziemniaczane!!

  36. Osoba używająca IP 95.49.149.78 dostaje ode mnie bana, za słownictwo niezgodne z regulaminem tej strony, kierowane wobec mnie. Dziękuję i pozdrawiam.

  37. A nawet jeśli bym nie żartował, czy uważasz że słowa ze szklanego ekranu, mają moc wtrącenia duszy do piekła? 🙂 wiara w to że słowa czy nawet sam Szatan ma taką moc, to triumf zabobonu i ciemnoty, zaprzeczenie Boga i naszej wolności. A jak kaszlnę i zabrzmi to jak ojcze nasz czytane wspak, to też jest to powód by obrzucać mnie stekiem wyzwisk? a może podpalić?

  38. No i już zaczynają się kłopoty 😆 Tak to jest, kiedy chce się szybko obiad zrobić 😆 Jak w takich warunkach być aniołem?? Pulpeciki oczywiście pyszne 🙂

  39. Revolta, to że nie podoba Ci się treść tego co piszę, to masz do tego prawo. Ale wpisywanie się z innych IP z wyzwiskami, to poziom Sławka. Smutne, bo uważałem że jesteś gość z klasą, a nie… ech. Możesz się wpisywać ile razy zechcesz, i ja to zawsze skasuję. Nie wygrasz ze mną w tej kwestii.

  40. Ale mam nadzieję, że nie z powodu pogody? Bo nie chce mi się tłumaczyć, że mamy 4 pory roku, taki klimat, i trzeba brać wszystko pod uwagę, deszcz, wiatr, wahania temperatury itp. (Uwielbiam zawieje śnieżne, nie mogę wtedy usiedzieć w domu 😆 )

  41. To nie tak Mistrzu.
    Ja nie wierzę w Boga Kościelnego, jak również nie wierzę w zbuntowanego anioła czyli Szatana. Ale wierzę w MOC która zarówno DOBRO jak i ZŁO, działa. Nazwy zapożyczone z religii również uważam za tylko nazwy i używane częściej do przekazania emocji niż kultu, zabobonu czy ciemnoty. Sądzę, że Revolta, a później inni w tym również ja, gdy wskazał ten fragment odebraliśmy Szatana jako ZŁO i poniekąd jako zło-życzenie. A jak wiesz nikt tego nie lubi.
    Stekiem wyzwisk to nieładnie obrzucać drugiej osoby, można powiedzieć swoje zdanie, poprzeć mocniejszym akcentem, ale wyzwiska?
    Szkoda, że Revolta odszedł, lubiłam go, był często obecny i aktywny, miał swoje zdanie i umiał je bronić. 👿

  42. To jest moja strona, i mogę na niej pisać co zechcę, o ile to nie narusza prawa. Oddając dusze czytelników Szatanowi, nie naruszyłem prawa. Natomiast Ty bluzgając na mnie, i nie akceptując mojej woli nie czytania Ciebie, łamiesz je. Rozumiem że skoro tak tępisz Szatana, to działasz w imieniu jakiegoś wierzenia, w imieniu Boga? skoro jest to siłą przeciwna destrukcji którą reprezentuje Szatan, to musi być to miłość.

    I teraz się zastanów co pokazujesz ludziom. Wierzysz w Boga miłości, i dostajesz piany na widok 6 literek, klniesz, narzucasz mi się, obrażasz mnie na mojej stronie, za którą płacę by działała. Jesteś pewna że reprezentujesz Boga miłości swoimi działaniami, czy też swoje ego i zabobon we własnej głowie?

    Przecież człowiek chcący w życiu spełnienia, będzie spieprzał od czegoś takiego. Tak właśnie szerzysz ewangelię, wzbudzając do niej obrzydzenie i wstręt. Zastanów się, czy o to Ci chodzi.

  43. Ale zaraz, jak to nikt nie lubi? to dlaczego inni milczą? nie czyta mnie tylko Revolta i Ona, a trochę więcej ludzi. Nikt z nich nie poczuł że traci duszę bo ja tak napisałem.

    To co zrobił Revolta, to pokazał że w swojej głowie ma strach i lęk przed nieokreśloną, złą siłą, której się boi. Jego strach jest tak wielki, że puszczają mu kompletnie nerwy widząc mój tekst. Revolta nie wierzy w Boga miłości, a wierzy w strach. To on jest prawdziwym satanistą, nie ja. Ja wierzę w Boga miłości, i śmieję się z każdych zabobonów i lęków nadnaturalnych. I co? i nic, ponieważ słowo to tylko słowo, jedyna moc jaką ma, to ta jaką mu nada umysł. Mój umysł nadaje mu śmieszne znaczenie, umysł Revolty nadał mu przerażenie. I to jest przerażające, a nie Szatan i dusze w piekle.

    Ale ok, rozumiem że ktoś tak ma. Można więc honorowo odejść, można coś grzecznie napisać, nic nie pisać. Ale nie pisać mi żebym spierdalał na swojej własnej stronie, i mnie obrażać. Pamiętaj że Revolta pisał na mojej stronie, za moje pieniądze, miał możliwość wygadania się, życzliwie rozmawialiśmy, nawet oferowałęm mu pomoc w stworzeniu strony, bo uważam że ładnie pisze.

    I biorąc to pod uwagę, należy mi sie szacunek. Tak po prostu. A nie że dopóki piszę to co mu się podoba to sztama, a jeśli napiszę coś co go wkurwia, to leci z wyzwiskami. To pokazało całą klasę tego człowieka, a raczej kompletny jej brak.

    Nie żałuję że odszedł. Sławek też ma swoje zdanie i umie je bronić, to że ktoś umie dobrze pisać nic dla mnie nie znaczy. To na czym mi zależy, to życzliwa i radosna społeczność, dyskutująca w razie różnicy zdań, a nie klnąca i sfrustrowana. Pozostaje tylko nadzieja, że Revolta ma męski honor i nie będzie próbował tu wrócić. Ja bym nie wrócił.

  44. Ludzie mają problemy 😯 :confused:

    A w konsekwencji my wszyscy mamy problemy, bo ta zaślepiona ortodoksyjna dewocja potrafi być wyjątkowo destrukcyjna.
    To jest jak zły sen, maligna, nie potrafią i nie chcą się obudzić.
    Bo zdominował ich strach, brak w nich cywilnej odwagi i zmysłu krytycznego.

    [b]A przecież sam JHS mówił, że królestwo moje jest nie z tego świata, kościół od zawsze twierdzi coś kompletnie przeciwnego.[/b]

    W/g niego władza tego świata pochodzi od boga, dewiantów do stanu kapłańskiego powołuje duch święty, ofiarom PIEKIELNEGO SYSTEMU KTÓRY STWORZYLI POSPOŁU Z BESTIĄ WŁADZY, wmawiają winę, nieczystość, grzech pierworodny, pokalane poczęcie, większą skłonność do złego niż dobrego, każą nieść krzyż, bredzą o ubogaceniu duchowym przez cierpienie, każą nadstawiać drugi i n-ty policzek, ROBIĄ Z NAS OD POKOLEŃ NIEWOLNIKÓW, SOBIE FUNDUJĄ RAJ TU I TERAZ, A NAS ZWODZĄ CYNICZNYM KŁAMSTWEM SPRAWIEDLIWOŚCI PO ŚMIERCI.

    [b]TO JEST DZIEŁO BESTII, NIC GORSZEGO NA TYM PADOLE ŁEZ NIE UCZYNIONO LUDZKOŚCI NIŻ TA NIEWOLA.[/b]

    Ps. Mam nadzieję że Mistrz sobie żartował a nie realnie chciał przehandlować nasze duszyczki, bo jeśli chciał to jest to bezmyślne bieganie od bozi do bozi za lepszą „karmą”. Od lat z tym walczę.

    Nie ma dobrej i złej bozi, życie jest nadal jednak pełne tajemnic.
    Nic nie stoi nam na przeszkodzie szukać prawdy, to zadanie godne światłych ludzi.
    I na tym stoimy, kto twierdzi że wie więcej – kłamie.

  45. Weź już przestań, tak, w zamian chce się pałacu, brylantów, botoksu i odsysania tłuszczu, bla,bla,bla 🙂 Mężczyzno, daj się sobą kobiecie nacieszyć, na teorie o bezwzględności kobiecej zawsze przyjdzie czas 😆 😆

    Idę spać, bo ledwo żyję 🙂

  46. Nie pojmuję, jak można wierzyć w to, że można być szanującą się, samotną wyspą, nawet aspołeczną i w swej aspołeczności szczęśliwą, ale jednocześnie popierać „państwo opiekuńcze”. Czy egoizm – zdrowy, dodam – który promujesz i olewanie wymagań innych nie stoi w sprzeczności z pragnieniem dobrobytu dla każdego? Przecież ktoś musi na te Twoje książki zarobić? Ale kto? Frajer?
    Nie martw się, nie będę Cię zanudzać. Więcej.

  47. A ja nie pojmuję, jak można mówić że się odchodzi z mojej strony, obrażać mnie, i znowu przychodzić. Czyżby rozwiązaniem był brak osobistej godności?

  48. Wybacz, początkowo się obraziłam, potem jednak stwierdziłam, że piszesz często coś mądrego i chciałam Ci to napisać. Uważasz pisanie tutaj za brak godności? Cóż, w takim razie faktycznie, nie powinnam się narzucać.

    Myślę, że jednak tę godność osobistą posiadam, skoro wolę, by to rodzice mi pomagali, a nie obcy ludzie. Być na utrzymaniu państwa i uważać to za rozsądek, samodzielność czy wręcz jedyną dojrzałą decyzję to straszne okłamywanie samego siebie.

  49. Nie chcę z Tobą dyskutować na tematy ekonomiczne. Na każde inne, ok, ale nie na te, gdyż Twój brak ogłady i kultury sprawia mi przykrość. Czy wyrażam się jasno?

  50. Chcesz to wierz w liberalizm, nikt Ci nie zakazuje, tylko przestań już zadręczać tym innych. Wystarczy, że muszę czytać garstkę fanatycznych Korwinowców czy innych tzw. „wolnościowców” na innych forach.

    Co Ty Marku na to, żeby ecoego.pl było strefą wolną od idei propagowanych przez JKM ?

  51. Ja rozumiem, że przedsiębiorca płacze że musi płacić na ZUS pracownika, nikt nie chce dzielić się zyskiem i każdy chce mieć najwięcej dla siebie – to ludzkie.
    Gdy liberałem jest ktoś na utrzymaniu rodziców, ktoś który przez rynek został wyceniony na wartość równą śmieciowi, ktoś kto dla rynku jest pariasem, zerem, to do kogo można tego kogoś porównać ?

    Pariasi w Indiach często (lecz nie zawsze) akceptują swój los i faktycznie wierzą, że za ich nędzny żywot odpowiedzialne są grzechy poprzedniego wcielenia.
    Kira to odpowiednik indyjskiego pariasa.
    Jest nędzarzem w tym systemie, a jeszcze go gloryfikuje.

  52. a mi go wcale nie szkoda! tak jak i innych co się z choinki urwali i tak jakby czytali pierwszy artykuł na tej stronie. W ogóle to mi coś tu nie pasuje. 😯

  53. no właśnie, o co chodzi? A jeszcze dodatkowo inne osoby to podłapały. Czy to jakiś kolejny chwyt marketingowy, bo nic innego nie przychodzi mi do głowy?

  54. [quote=danceService]W ogóle to mi coś tu nie pasuje[/quote][quote=Mistrz]I biorąc to pod uwagę, należy mi sie szacunek. Tak po prostu. A nie że dopóki piszę to co mu się podoba to sztama, a jeśli napiszę coś co go wkurwia,[/quote]
    Inni podobnie, więc co Ci nie pasuje?
    Napiszą, bo w tamtej chwili tak pomyśleli, tak po prostu. Nie zawsze wszystko jest gładkie, zgodne, czasami lekkie zawirowania i to jest zdrowe.
    Nie jest sztuczne, jest prawdziwe, ale bez wyzwisk, bo wtedy brak szacunku. Oby braku dyskusji nigdy nie zabrakło.
    A dyskusja, wtedy ma miejsce, gdy są pytania i odpowiedzi, gdy tego zabraknie, to jest jedynie przytakiwanie, a nie zerwanie się z choinki.

  55. To musisz przyznać (prosze o podpisywanie się!) ze u mnie dyskusje są i ścieranie światopoglądów także. Tego nie brak, ale ja np. na liberałów nie klnę, nie wyzywam ich, podobnie pragnę by na mnie, jeśli moję poglądy komuś nie pasują, nie bluzgano także.

  56. No właśnie Revolta pokazał jaka może być „dyskusja”.

    A co mi tu nie pasuje? Nie pasuje mi to, że facet, który był tu jakiś czas zareagował w sposób jakby był tu pierwszy raz. Zupełnie to dla mnie nie zrozumiałe – gdy czytam tą stronę już jakiś czas, potrafię rozróżnić żarty, nawet sarkastyczne i nie smaczne od przekazu. Przecież nie pierwszy raz takie żarciki są wtrącane.

  57. Równie dobrze (jako były katolik) mógłbym się obrazić za: [b]Pana Boga, który siedzi na chmurze i wesoło wierzga nóżkami.[/b] bo uznałbym, że narusza to przekonania religijne i jest to kpienie sobie z Boga!!!!!!!! no przecież Bzdura 😀

  58. [quote=34]

    Ps. Mam nadzieję że Mistrz sobie żartował a nie realnie chciał przehandlować nasze duszyczki, bo jeśli chciał to jest to bezmyślne bieganie od bozi do bozi za lepszą "karmą". Od lat z tym walczę.

    [/quote]

    No nie wierzę, jazda na maksa 😀 😆 ale jajo 😯

    Albo ja wypiłem w ten weekend za dużo wódy i coś mi się popierdoliło z receptorami, i ogólnie z przetwarzaniem informacji do mnie docierających, albo co po niektórzy testowali jakieś nowe alkohole czy coś lepszego jeszcze.

    A może rzeczywiście niektórzy wcześniej już nie byli zadowoleni z tych „żarcików”, a Revolta dodał tylko pozostałym odwagi.

  59. Spójrz na to jeszcze z innej strony
    Kto dał Mareczkowi prawo rozporządzać jakąkolwiek sferą swoich czytelników bez uprzedniej ich zgody. ❓ BEZ MOJEJ ZGODY ❓
    Przyznaję mu rację że przesadziłam używając tych określeń /palant, idiota/za co teraz przepraszam.
    Jeśli ubawił cię ten jego żart to szczerze gratuluję.

  60. Drogi Anonimowy,
    o ile się orientuję, to Mareczek opisuje świat tak, jak on go odbiera. A zadaniem czytelnika jest przeczytać to, co Mareczek pisze, pomyśleć, co się chce i zachować dystans.
    Czy tworząc film „Ostatnie kuszenie Chrystusa” albo „Pasję” czy nawet „Żywot Briana” ktoś naruszał jakieś sfery? Nie, dał tylko swoją interpretację, do czego miał prawo i nie musiał pytać nikogo o wyrażenie zgody na przedstawienie swojej wizji. I nie wiem, czy to można nazwać rozporządzaniem sferą odbiorcy.
    Trzeba mieć na tyle silną duszę, żeby nie dać sobie niczego narzucić i jednocześnie nie popadać w histerię, kiedy ktoś ma inną percepcję rzeczywistości, bo wszystko podobno jest względne.

  61. Marek ma prosić o zgodę czytelników przed ewidentnym żartem że Szatan zabierze ci duszę i zapłaci mu za to pieniądze:?: no nie to są jakieś jaja ty jesteś trzeźwa ❓ 😯 ludzie czy was już kompletnie po**doliło ❓ ❓ ❓ ❓ ❓

  62. Podpisuję się pod tym 😀

    a co do Żywotu Błajana 😆 to to był film na miarę! Kiedyś był on dla mnie tylko śmieszny, później pokazał mi głupotę ludzką, która jest zawsze obecna – co widać ostatnimi czasy nawet tu. 😀

    Kto idzie za Tykwą? Mam taką jedną, podobno jest święta 😀

  63. Sory, ale nie wiem co mam odpowiedzieć. Silny ze mnie chłopak, ale intelektualnie nie uniosę takiej masy absurdu, zawartego w tym pytaniu 🙂

  64. Wiedza jest ważniejsza niż żarcie. – w rzeczy samej :)powieszę sobie to zdanie na lodówce. Spełnia dwie funkcje – przypomina o odchudzaniu i zdobywaniu Wiedzy 🙂

  65. Osoba używająca IP 95.49.149.78 dostaje ode mnie bana, za słownictwo niezgodne z
    regulaminem tej strony, kierowane wobec mnie. Dziękuję i pozdrawiam.

    O,i po wpisaniu prosby o wiedzę ( byłam głodna ale uznałam,że poczytam), dowiedziałam się co to znaczy „dostac bana. przysiegam ze nie wiedziałam. :))))))))
    A takiIP mozna sobie zmienic? nie oczekuję odpowiedzi…Przysiegam też,że jestem wykształcona,młoda,piękna ,mam wysokie IQ,i nie mam zadnych zaburzeń.po prostu – nie wiedziałam.:)
    Ciekawe ,że Energia tak szybko działa,ja czytając Blog oddycham Huną . potężny power:)) Musisz byc Mistrzu dobry w te klocki:)

  66. niektore osoby, tak jak ta od „bana” , zyja w rzeczywistym zagrozeniu, nie znam sie na przeplywach energii, ale na nich naprawde wplywaja takie slowa ( niezaleznie od tego czy je slysza, widza czy nie). nie wiem na jakiej zasadzie to działa. ta osoba była pełna strachu.Miło,ze zdajesz sobie z tego sprawe i uwolniles go od Szatana:)

  67. Te słowa uruchamiają u nich bardzo negatywne emocje, skojarzone ze słowem Szatan. Słowo jak słowo, złe być nie może, dopiero nasza interpretacja osądza. Biedny człowiek, współczuję mu bo wiem że to musi być naprawdę ostra schiza.

  68. [quote=Joasia]Wiedza jest ważniejsza niż żarcie. – w rzeczy samej powieszę sobie to zdanie
    na lodówce. Spełnia dwie funkcje – przypomina o [b][size=medium]odchudzaniu i zdobywaniu Wiedzy[/size][/b][/quote]Dobre i pomocne 😆

  69. [quote=Joasia]A taki IP mozna sobie zmienic?[/quote]Nie można, jedynie bywają komputery, które mają zmienne IP – taki znak rozpoznawczy jak nasze PESEL. Ponieważ to tylko kompy mogą mieć zmienny.
    Niemniej z tego co wiem, dane liczby powtarzają się, więc nie jest to tak do końca zmienne.

    Joasiu, kliknij na 5 ikonkę, jeżeli chcsz cytować (nad emotkami – uśmieszki, płaczki itd)
    1 – [b][size=medium]B[/size][/b]
    2 -[size=medium] [i]I[/i][/size]
    3 – [size=medium][u]U[/u][/size]
    4 – kula ziemska ze znakiem nieskończoności
    (to ikonka do wklejenia linku, tak, aby był aktywny-
    5 – gdy chcesz kogoś cytować, tzw. „dymek”

    z kolejnych nigdy nie korzystałam.

    Czyli jak chcesz linka do jakiejś strony wstawić, to klikasz na 4 ikonkę i pojawia się url /url , ale obydwa url – są w nawiasach kwadratowych. Pomiędzy te nawiasy musisz wkleić skopiowany link z jakiejś www. itd….. wtedy pokażesz nam jakąś treść, film … bez kopiowania całości.
    Gdy chcesz zacytować jakieś słowa z bolga, lub inne z innej strony, to klikasz na 5 i ukazuję Ci się quote …/quote , także w nawiasach kwadratowych.
    [color=purple][b]quote][/b][/color]….tutaj wklejasz skopiowaną treść …[color=purple][b][/quote[/b][/color].

    Nie wstawiłam nawiasu w pierwszym i na zakończenie drugiego specjalnie, aby było to widać – kod, czyli quote.

    A teraz jeżeli chcesz podać kogo cytujesz możesz w pierwszym quote wstawić = i wpisać nick, albo zrobić to z automatu, czyli na każdym komentarzu są dwa przyciski, pierwszy [color=purple]Odpowiedz[/color], drugi [color=purple]Cytuj[/color].
    Jeżeli klikniesz [color=purple]Odpowiedz[/color], to Twoja treść ukaże się pod czyimś komciem (nieraz się pogubi, ale generalnie, tak powinno być)
    Jeżeli klikniesz na [color=purple]Cytuj[/color]to zobaczysz całą treść, a przecież nie wszystko ewentualnie byś chciała powtórzyć, więc po prostu kasujesz nadmiar zdań.
    Należy bardzo uważać, aby nie pozbyć się niechcący nawiasów kwadratowych, bo kod będzie niepełny i nie zacytuje danych słów.
    Jeżeli przez pomyłkę skasujesz, dopisz z klawiatury [kod]…treść…[/kod]
    Zauważasz, że pierwszy kod nie ma ukośnika, tylko drugi, który kończy daną myśl.

    Też kiedyś byłam nieźle zakręcona, zanim poznałam te niuanse. Wszyscy przez to przechodzimy, nawet Mistrz miał kiedyś swój początek 😈

  70. Aserta, ale po co to piszesz, szkoda paluszków 🙂 przecież jest regulamin gdzie to wszystko wyłożyłem 🙂

    [url]http://ecoego.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=3726:regulamin-i-instrukcja&catid=38[/url]

  71. Mistrzu, ale to tak miło, jak ktoś podpowie o tych dwóch najważniejszych ikonkach, czyli:

    Cytowanie
    Linkowanie

    Wiem, ale nie szkoda Joasi coś na skróty (regulamin trochę obszerny), Ona taka sympatyczna 😈

Dodaj komentarz

Top