Jesteś tutaj
Home > MyBlog > Przemyślenia > Ograniczenia

Ograniczenia

 

 

 

 

Życie poznajemy poprzez ograniczenia, to one wyznaczają nam ścieżkę życia. Sparzenie się w palec, czy odmrożenie na zimnie, uczą nas unikania przykrych bodźców i pokazują prawdziwy zakres wolności którym dysponujemy. Z czasem poznajemy coraz więcej ograniczeń, narzucanym nam przez prawa fizyki i nasze ciała, a także nasze umysły. Każdy umysł ma oprócz ogólnych ograniczeń, swoje własne przekonania, które co najzabawniejsze nie są wcale nasze, i nigdy nie były; są przekonaniami które przejęliśmy od kogoś, i uznaliśmy za swoje własne, a potem idziemy z nimi przez życie. Dlatego się mówi że zmarli są ciągle w nas. Są, w sensie ich przekonań, i postaw które prezentowały osoby dla nas ważne, podziwiane przez nas.

 

Warto poznawać swoje własne granice. Pamiętam jak dawno temu gdy byłem na nielegalu w UK, razem z rudym kolegą nosiliśmy na budowie ciężkie belki, na bodajże drugie piętro. To robiliśmy połowę zmiany, a drugą połowę mieliśmy je znosić, bardzo mnie to rozśmieszyło, zapachniało mi naszym rodzimym socjalizmem i klimatami Barei. Tak czy siak, byłem tak zmęczony jak nigdy w życiu. Siadłem a raczej osunąłem się po ścianie, kolega na mnie krzyczy że musimy się ruszać bo nas wypieprzą, a ja nie byłem w stanie wstać. Ciało mnie nie słuchało. Jakoś przeczekałem, potem wróciliśmy pociągiem do Londynu, ale byłem wypruty tak bardzo że tylko siedziałem, tępo patrzyłem w okno, nie miałem sily nawet zapalić papierosa. Kolega był zmęczony, ale tak normalnie, po dniu ciężkiej pracy, nie tak jak ja. Co ciekawe, próbowaliśmy z kolegą się mierzyć na siłę. Jeden wyrzut siły miałem sporo większy (podnosiliśmy belkę) ale wytrzymałość mięśniową znacznie gorszą. Do tej pory tak mam, że długi wysiłek mnie wykańcza, nie mam bezdechu, po prostu czuję się słabo i nie pomaga nawet cukier. Mój ojciec mówił mi, że też tak miał w młodości, przy pracy fizycznej wysiadał, natomiast przy ćwiczeniach gimnastycznych, albo gdy bił się na rękawice, był niezwykle silny i szybki. Ale cóż z tego, skoro pół godziny przy łopacie go dewastowało? teraz odśnieżam codziennie, pół godziny wytrzymuję jakoś, ale dziwnie się czuję, wiedząc że sąsiad ma pod 60 tkę, większą nadwagę ode mnie, i z łopatą jest cały dzień na dworze. To są moje granice wytrzymałości, być może znacznie zmniejszone przez stary tryb życia, gdzie odżywiałem się śmieciami, bo jedzeniem tego gówna nazwać nijak nie można. Zobaczymy jak na wytrzymałość przełoży się mój nowy styl życia, któremu się oddaję od dwóch i pół miesiąca. Zmiany które wprowadziłem w swoje odżywianie, są drastyczne. Nie jem chleba, makaronów, ziemniaków (no dobra, dwa zjadłem z surówką) zero pepsi (którą uwielbiałem z lodem) słodyczy (żarłem codziennie, a zwłaszcza śmiejżelki kwaśne i batony). Do tego od kilku dni codziennie sok z marchwi i jabłek, z jednej cytryny, i z buraków. Wczoraj wieczorem wypiłem szklankę soku z buraków, mdliło mnie, miałem ochotę na rzyganie, więc już poznałem swoją granicę. Pić tego soku mniej, i wcześniej.

 

To są właśnie granice zdrowia, zwyrodnienie kolana stopień drugi, ciągłe zapalenie spojówek, IBS, i masa innych chorób. Już nie dało rady dłużej udawać że nic się nie dzieje. Trzeba było podjąć męską decyzję, jak z papierosami. Póki co schudłem dziesięć kilogramów. Jeśli ja mogę żyć zdrowo, to wy też możecie. Podążajcie za mną drogą seksapilu, a ja wytyczę wam szlak piękna i zdrowych organów wewnętrznych.

 

Takie właśnie było UK. Pracowałem w dużym zakładzie, gdzie ładowaliśmy pomidory do skrzynek. Takie tempo pracy jakie miałem, to w Polsce by mnie wyrzucili. Tam razem z Wieśkiem, kolegą z Polski, byliśmy tytanami pracy. John, nasz szef, sympatyczny facet, był zszokowany że tak się da pracować. Pierwszy raz w życiu ze zdziwieniem zauważyłem że chwalą mnie za pracę. W Polsce chłopaki pracowali kilka, czasem kilkanaście razy mocniej, za marne grosze i upodlenie przez butnego szefa który nawet nie ogrzewa hali w zimę, bo i po co, skoro nie musi? W UK szacunek szefa, za znacznie większe pieniądze. Nie dziwne że Polscy „biznesmeni” nie chcą ludzi wracających z emigracji, nie mogą ich wyruchać, a jeśli się da, to pracownik wie że jest własnie brany bez wazeliny. A biznesmen za 1100 pln chce być podziwiany, w końcu on łaskawie daje pracę, jest dawną życia dla swych roboli. Dokładnie tak samo robił towarzysz generalissimus Stalin, prawie wszyscy żołnierze armii czerwonej co byli na zachodzie, jechali pierwszą klasą pociągu bydlęcego na Sybir albo byli podejrzani politycznie.

 

Widzieli jak jest na zachodzie, że w ojczyźnie karmią ich kłamstwami o murzynach jedzących trawę i korę z drzew, więc mogli zrobić bunt widząc kłamstwa. Lepiej więc ich było wysłać do gułagu, żeby pracowali na minus 40 stopni na dobrobyt komunistycznego raju. U nas taką rolę oszusta pełni między innymi organizacja lewiatan, Mikke i inne oszołomy, którzy próbują wmówić mi, człowiekowi ktory był na zgniłym, grzesznym zachodzie, że jest niemożliwe dać większej pensji niż 1100pln, bo pracodawca podwyższy cenę towaru. Z tych bredni śmieją się wszyscy znajomi którzy zajmują się biznesem. Dla człowieka obytego w świecie, to są rojenia wariata. Np. mój kumpel Daniel (strona Daniela w polecanych) to facet światowy, z wykształceniem, zwiedzający cały świat. Jak raz tu był u mnie na stronie, i była dyskusja o pensji minimalnej z bardzo agresywnymi liberałami, po prostu nie mógl uwierzyć w to co Ci ludzie piszą. A pisali niesamowite rzeczy o mekce wolności, Hong Kongu, gdzie Daniel był i widział że poziom życia tam jest niższy niż w socjalnej Australii. Z tego na zachodzie się śmieją, podobnie jak z wyznawców Yeti, bo to ten sam rodzaj zaciemnienia umysłu. Ja też byłem liberałem, zwolennikiem liberalizmu, ale do czasu aż straciłem pracę. Wtedy te śmieszne, ale i tragiczne teorie socjalne po prostu prysły jak bańka mydlana. Przykre jest to, że ludzie sami się oddają w niewolę za 1100 złotych miesięcznie, i pochwalają to, gdyż szef rzekomo zapłacić więcej nie może. W końcu co rok musi mieć nowego mercedesa, więc wiadomo że nie da „robolowi”. To tak jak znajomy ojca, biznesmen (milioner) człowiek u którego mieszkałem w Londynie, mówił z zazdrością że w Polsce to jest biznes, że można płacić pracownikowi grosze i praktycznie zero zobowiązań. Jak mój ojciec powiedział że tu się płaci wysokie podatki, to facet się zaczął śmiać. W socjalnym kraju, pracownika się szanuje, państwo i związki to wymuszają. Jak wszyscy wiemy, to dobrze działa i się sprawdza, mamy tam dobrobyt, niskie ceny i wysokie pensje. A dlaczego nie założy tu biznesu? bo wszystko jest poobsiadane przez swojaków i kolesi w jego branży. Żyjemy w państwie mafijnym, trwają kolejne rozbiory, taka prawda i trzeba umieć spojrzeć jej w oczy. Nie można udawać że gówno to róża.

 
                              Granice psychiki

 

Poznałem fajną kobietę. Były przyjemne rozmowy, nadawanie na tej samej fali, wspólne sprawy z których się śmieliśmy. Byłem zachwycony, cóż za anioł! po jakimś czasie, jak to zwykle bywa, w naszą znajomość wkradła się fizyczna bliskość. Nie było rewelacji, ale było przyjemnie, dokładnie tak jak lubię. To co teraz doskonale widzę, to to że wraz z moim zaangażowaniem emocjonalnym, wspólna fala stawała się jakby już nie tak doskonale spasowana, ja nadawałem na ciut ciut innej. Im więcej angażowałem się emocjonalnie w tę relację, tym bardziej aniołowi rosły rogi. Najpierw były to zaczerwienienia, pryszcze, później wypustki, aż z czasem gdy było coraz więcej seksu, wyrosły pełnowymiarowe, elegancko zakręcone rogi. Skończyły się wspólne żarty, dogadywanie się, a zaczął płacz, ciągły i nieustający; wrzaski, nieustanne próby zdyskredytowania mnie, pokazania mi że nie potrafię dać jej szczęścia, ponieważ nie jestem prawdziwym mężczyzną. Seks zniknął, co zwiększało u mnie poziom stresu, a pojawiał się gdy robiłem to co ona chciała. Charakter tych relacji wymiennych, stał się dla mnie upokarzający. Oczywiście szczęście którego jej brakowało, to były pieniądze. Ex anioł dał mi nawet szansę na szczęście i żeby było wreszcie normalnie; sprzedam mieszkanie i zainwestuję w jej biznes, który jak dla mnie był kompletnym idiotyzmem, czym udowodnię jej że ją kocham i że jestem prawdziwym mężczyzną. Nie zgodziłem się, co wywołało histerię, napady szału i ocean wylanych łez. W końcu miałem tego serdecznie dość, i odszedłem, można powiedzież że z hukiem i bez klasy. Było mi bardzo ciężko, to była katastrofa.

 

Na bazie takich doświadczeń, można zrozumieć swoje ograniczenia. Dla mnie zaangażowanie emocjonalne, oznacza że można mną manipulować. I nawet gdy wiem że jestem bezczelnie robiony w konia, coś we mnie chce wierzyć w tę relację i dać jej jeszcze jedną szansę. Tak właśnie działa umysł, znam to, ale nie umiem przed tym się obronić. Dlatego na początku zawsze jest super, gdyż inaczej bym odszedł. Później gdy jestem uzależniony od seksu, bliskości, przytulania – następuje odslonięcie maski. I wszystko się pierdoli. Oczywiście nie jestem bez winy, ja wchodzę tylko w relacje, gdzie mam pełną władzę. Nie jest dla mnie przeznaczona kobieta, która chce decydować za faceta i mieć ostatnie słowo. Na początku to ukrywa, z czasem gdy osłabnie moja siła (czyli umiejętność odejścia) pokazuje się prawdziwa osobowość. Wchodząc w pewne relacje, jestem bardzo ostrożny i próbuję różnymi sposobami dowiedzieć się, jaki charakter ma dziewczyna – przecież sama mi nie powie, tylko będzie grała kogoś kim często nie jest.

 

Uznając że związki są dla mnie niebezpieczne, z racji mojego silnego zaangażowania emocjonalnego i możliwości oszukania mnie, zacząłem umawiać się na seks randki. W tym byłem bardzo dobry, wystarczy umiejętność odpowiedniego pisania, a tę posiadam; i zaczęło się korzystanie z uciech życia, bez zobowiązań. Wtedy odkryłem, że jest wiele kobiet które chcą seksu, a nie chcą zobowiązań. Jednak nie mogą się do tego oficjalnie przyznać, gdyż zostałyby społecznie potępione i uznane za dziwki, zaliczać może tylko facet. Moje zadanie polegało na tym, by kobieta zrozumiała że ją rozumiem, i najważniejsze – będzie anonimowa, nie będę się jej później czepiał. No i zaczęły się w moim życiu łajdactwa na dość dużą skalę. Odkryłem niesamowity świat, pełen emocji i przemiłych doznań. Ja nie chcę się wiązać, kobiety niestety chciały. Z jedną dziewczyną nawet byłem pięć miesięcy, potem była druga z portalu randkowego, gdzie byliśmy jako koledzy od pieprzenia cztery miesiące chyba. Reszta spotkań była taka, że po rozmowie tekstowej umawialiśmy się u mnie, i od słów przechodziliśmy do czynów. Czasem spotykaliśmy się jeszcze kilka razy, czasem wystarczył tylko raz. Przeżyłem wiele przygód, w niektóre byście Państwo nie uwierzyli, czasem codziennie było inne spotkanie, czasem raz na parę dni. Kobiety które traktowały mnie najpierw jak faceta do pieprzenia na kilka godzin, zauważaly jednak że ich nie potępiam; nigdy nie naciskałem na nic, a także się nie prosiłem o miłe chwile. Dlatego też większość tych spotkań była niezwykle sympatyczna, i niestety zbyt często Panie chciały kontynuować znajomość. A ja mam określony typ kobiety która mi się podoba, i do związku potrzebuję pewnych cech, które na moje nieszczęście są dość rzadkie. Do seksu wystarczy seksualna atrakcyjność, nic więcej praktycznie nie trzeba. Kluczem do sukcesu jest traktowanie kobiety jak drogocennej perły; każdej kobiety. Z uwagą i szacunkiem warto ją wysłuchać, być wdzięcznym za wzbogacenie naszej wizj o życia o kolejną wiedzę. Te proste rady, powodują że kobieta naprawdę się stara, chce coś  zrobić od siebie. I ja takie nastawienie umiem w sobie wyzwolić, ale tylko pierwsze spotkania, później zaczynam widzieć jaskrawo niedostatki ego kobiecego, i odczuwam niechęć. Pierwsze spotkanie, uśmiechy, zapach dobrych pachnideł, podniecenie i entuzjazm, wspaniała eksplozja namiętności. Wtedy można być miłośnikiem kobiet. Z czasem się jednak nim być przestaje. Ważne jednak by wiedząc o tym, nie unieszczęśliwiać kobiety. Ja wiem że kobieta ze mną będzie nieszczęśliwa, toteż nie wchodzę w poważne związki żeby nikogo nie krzywdzić. To uczciwe, i jakże przyjemne. Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy. Choroba stała się tak ekspansywna, że wyeliminowała mnie z doświadczania przygód miłosnych, i poznawania nowych, fascynujących ludzi.

 

Czuję jednak że zdrowie do mnie wraca. Tam w oddali, migają światełka mieszkań, gdzie miliony kobiet spija ambrozję samotności każdego dnia. I ja pragnę je uszczęśliwić wszystkie, chociaż mam smutną świadomość, że wszystkim Paniom szczęścia dać nie zdołam… ale przynajmniej spróbuję 🙂

 

139 thoughts on “Ograniczenia

  1. Bo to jest tak Zakapior:

    Kobieta spotyka się czy wiąże z mężczyzną w nadziei, że się zmieni, a Mężczyzna wiąże lub spotyka się z Kobietą w nadziei, że się nie zmieni. 😀

    Jeśli chcesz zrozumieć kobietę……….kurwa już chciałem coś mądrego napisać, ale nie da się 😀

  2. [quote=dance]bo one mnie lubią[/quote]To prawda, jest uroczy 😳 , szczególnie na YouTube, gdzie tak pięknie tworzy obraz-muzykę. Niekiedy widzimy go w ruchu (pływanie), niekiedy w zamyśleniu, biegu … (zdjęcia). Super ❗

  3. Dance to ty jakiś playboy internetowy jesteś :)…mistrzu szczerze pisząc to bałbym się trochę takich seksików przelotnych a to z powodu nabycia jakiegoś cholerstwa…czy to HIUa czy coś innego…

  4. Cześć wszystkim, pomyślałem że dziś wyjątkowo zacznę pozdrowieniami więc niech wam błogosławi 😀

    A mi się coraz bardziej wydaje, że kobiety wcale nie są takie trudne. A już na pewno nie trudniejsze dla nas niż my dla nich.

    Przecież w większości działają tylko wyuczonymi reakcjami (tak samo jak i my samcy, proszę bez oburzeń), które można poznać. Najpierw odsiewa się te najprostsze, później bardziej skomplikowane itp. Z facetami też często nie wiadomo, co sobie myślą i jak się zachowają. Oczywiście jest jeszcze dużo spraw ukrytych za uwarunkowaniami, ale punkt zaczepienia jest.

    Myślę, że płciom ciężko jest się zrozumieć z powodu odmiennych pragnień. My faceci nie potrafimy sobie wyobrazić jak można się tak zachowywać i odwrotnie- jesteśmy często dla kobiet istną zagadką. Czy to złe? Chyba nie, po prostu inne 🙂

    Wydaje mi się również, że aby zrozumieć kobiety powinniśmy szukać nie w nich a w sobie. Przecież to my reagujemy na ich manipulacje. Trochę ciężko mi to opisać słowami, ale po prostu czujesz w sobie, że dziewczyna stara się zrobić Cię w balona i albo to akceptujesz albo nie. Taka już po prostu jest i nie ma co się niepotrzebnie spinać 🙂

    Boże jak ja w sobie pokochałem pozwolenie na nie spinanie się i życie na większym luzie. Co prawda to dopiero początek ale sram (czyt. akceptuję i odrzucam) na stare wzorce mówiące mi o potrzebie zamartwiania się 😀

  5. Kobiety zazwyczaj decydują się na seks bez zobowiązań z 2óch powodów: 1. Ich życie jest sympatyczne, czują się spełnione, nie chcą partnera (bo kojarzy im się z problemami), ale chcą i potrzebują seksu (takich jest niewiele. 2. Poprzez seks szukają bliskości i zapełnienia pustki (znaczna większość) i takie kobiety pomimo swoich zapewnień angażują się emocjonalnie. To zresztą nie jest trudne, bo przecież chcą się spotykać z atrakcyjnymi facetami, a nie z pasztetami w których na pewno się nie zadurzą.

  6. Im mniej rozkochasz się w kobiecie tym mocniej sieć twa ja oplecie.
    Chcesz ją mieć? Obraź ją i zapal papierosa – sama przyjdzie.

  7. W przypadku mojego kumpla i jego ,,przyjaciółki” wydaje mi się że druga odpowiedź jest prawidłowa…widać że nie tylko chce seksu ale i przytulenia i rozmowy,przyjeżdża raz na jakiś czas bo studiuje dość daleko.Niestety mój kumpel nie szuka takich rzecz :)…nie chce się emocjonalnie angażować,on tylko seksu pragnie i ona o tym wie…

  8. Kolo siedzi sobie na bezludnej wyspie i pewnym momencie widzi, że na plażę morze wyrzuciło złotą rybkę. Podchodzi więc, podnosi ją i rybka Rybka mówi:
    – proszę wrzuć mnie z powrotem do fal, a spełnię Twoje jedno życzenie.
    – zaraz, przecież zawsze są trzy??
    – jak jeszcze minutę tutaj postoimy to nie będzie żadnego, bo zdechnę Ci na rękach…
    – ok, ok,
    facet chwilę się namyśla i mówi:
    – dobra, znudziło mi się już siedzenie na tej wysepce. Chcę mieć niewidzialny most do najbliższego dużego lądu, żeby mieć kontakt z cywilizacją, robić sobie zapasy i zawsze móc tutaj wrócić, i żebym wiedział o tym tylko ja.
    na co rybka:
    – co?? most tutaj?? Mistrzu, zdajesz sobie, że jesteś na środku oceanu?? Wiesz ile na to trzeba ukraść betonu, żelastwa i wszystkich innych?? I jeszcze niewidzialny?? Zapomnij!!
    więc kolo na szybko zastanawia się nad czymś innym i po chwili mówi:
    – w takim razie… w gruncie rzeczy to zawsze, najbardziej na świecie chciałem w końcu zrozumieć kobiety
    rybka na chwilę opuszcza głowę, jakby szukała odpowiedzi na piachu, po czym podnosi, patrzy typowi oczy i mówi:
    – to ile przęseł ma mieć ten most?

  9. I to jest Kontras prawda,tylko nieraz jest tak ciężko jak jesteś po uszy zabujany i przestajesz myśleć logicznie…:D

  10. Fajnie miales, naprawde teraz Ci tego zazdroszcze :D:D Sex za free 😛 Bez zobowiazan, jak dla mnie na dzien dzisiejszy bomba :D:D

  11. Te gierki są już tak oklepane, że nawet średnio inteligentna istota załapie o jaki efekt w nich chodzi:P Prawie każdy w miarę przystojny mężczyzna działa według tego odgórnego schematu, a w każdej, w miarę atrakcyjnej kobiecie, mającej wielokrotnie wątpliwą przyjemność uczestniczenia w tych zagrywkach, wywołuje on jedynie uczucie politowania:P

  12. To wspaniale wiedzieć że ludzie jedno mówią, a zupełnie co innego pragną 🙂 Panie chcą go zmienić, jest dla nich wyzwaniem, próbą sprawdzenia swojego seksapilu, swej kobiecej wunderwaffe.

  13. A po co rozumieć kobietę? wystarczy zrozumieć i obserwować swoje ego. Kobieta też ma ego, i ono działa tak samo, jednak trochę innymi ścieżkami dochodzi do swoich celów.

  14. To prawda, istnieje takie ryzyko, ale są przecież prezerwatywy. Badania są oczywiście obowiązkowe, i się je wykonuje, ja zawsze przed poważniejsza relacją, wspólnie za rączkę na Ursynów jechałem żyłę wystawić Pani pielęgniarce 🙂

  15. Jak chcesz niedrogi samochód, to bierzesz maszynę z LPG, jak chcesz tanią kobietę, to bierzesz taką która wierzy że kasa i obżeranie się to grzech 🙂

  16. Jak kobieta manipuluje, trzeba wybrać. Jak jest brzydka, wybór jest prosty jak drut, ale co wtedy gdy jest śliczna i piękna? jak się zachowa nasz umysł, z jednej strony rozdzierany żądzą, z drugiej chęcia ucieczki od oszustki?

  17. No i trzeci powód – uwielbiają się pieprzyć, i bez znaczenia jest czy są w związku czy nie. Seks i poczucie bycia ważną, pożądaną, jest dla nich jak narkotyk. Często takie kobiety idą do agencji tow. pracować, nie dla kasy, dla ruchanka.

  18. Fajne są te zakochane laski, gotowe na wszystko, a Ty na luzie bo Ci nie zależy 🙂 gorzej jak jesteś zakochany, a laska Cię analogicznie zlewa 🙂

  19. No to wskakuj na portal randkowy, na czat, i do dzieła 🙂 to nic trudnego, takich kobiet jest wiele. Seks jest wszędzie, trzeba tylko mieć świadomość czego chcesz, i to brać od świata. To proste jak drut 🙂

  20. Z rana wstałem, ale jeszcze nie czytam…biore prysznic, parę kanapek i koniecznie herbatkę i dopiero wtedy zasiadam do nowego arta, ale juz widze ze cos o kobietach po komentach więc….pewnie będzie „troche miodu przed chłostą” 😀

  21. Cóż mogę napisać, może chyba tylko to ze ja mam podobnie, na poczatku z dziewczyna było ok, tak jak piszesz, motylki w brzuszki, telefony, spotkania, później gdy zaczałem ja baczniej obserwowac to widze coraz wieksza pustkę, ograniczenie do paru rzeczy, i „planY” ze mna w roli głównej…mam sie na baczności

    Co do pierwszej częsci, to juz kiedys pisałem, UK przed wejsciem do unii i 2 lata po wejsciu tj. do 2007-2008 to była kraina mlekiem i miodem płynaca roboty cała masa, wszedzie, rzadko kto poganiał, mozna było robic jezyk, jakies kursy i zmieniac robote na lepiej płatną. Co do Mikke, to ja juz zaczałem rzeczywiscie tracic do tego człowieka zaufanie, moze to co twierdzi ma sens, ale nie na polska mentalność, gdzie zarówno nad prywaciarzem jak i robolem musi byc taki porzadny kij, zeby nie kombinowali, moje zdanie jest inne: ukrócic ciezarów prywaciarzowi (niech zarobi wiecej) i jednoczesnie podniesc minimalną i to wysoko pracownikowi, tak zeby pracodawca był jeszcze na plusie i pracownik tez.Nie jest to jednak mozliwe w dobie tzw. sejmokracji, a nowego Piłsudskiego nie widać… Idzie zaś jeszcze gorsze bo gdzies czytałem ze bezrobocie ma byc około 14% w lutym/ marcu. No i warto pamietac ze 1/3 robi na „śmieciowych” czyli mniej niz 1000 zł, a krawaciarze po układach śmieją sie z młodych, głupich z wielkich miast, co to mysleli, ze jak sie „wykształcą” na polskich uniwersytetach i szkołach prywatnych to odrazu beda zarabiac kokosy, a ze trzeba do garnka cos włozyć, czyli trzeba isc jebac albo za minimalną, albo na śmieciowych”,
    Patrzec na prowincję nawet: 2 grupy- [b]biznesmany[/b] po układach i koneksjach, z nowoprostackimi nawykami bawiace sie w swoim wąskim towarzystwie, imprezy, spotkania + [b]lokalna władza[/b], która zarabia dobrze (panstwo daje ciezkie pieniadze burmistrzom,starostom komendantom, kierownikom etc. o nich mówimy, a nie o szarakach z urzedu miejskiego) czyli jakieś max 5% lokalnego społeczenstwa i reszta [b]szaraków[/b], kto moze rąbie na panstwowe tj. jakas policja, wojsko, straz pozarna, gdzie cos mozna jeszcze zarobić (wojsko- szeregowy zawodowy, słuchajcie dostaje na rękę chyba z 2500 zł!!!!- faktem natomiast jest ze siedzi na kontrakcie, takze trzeba dobrze dupe lizac przełozonym (kolejne wąsate i zakompleksione Janusze), zeby przedłuzyli kontrakt o kolejne 1,5 roku), reszta zaś, nie majac wyjscia jebie u tych prywaciarzy, za 1500 brutto, albo na smieciowych i zagryzie sie miedzy sobą o ochłapy ze stołu biznes+władza. I oto mamy Mikkego, który w tych warunkach proponuje likwidacje Kodeksu Pracy, likwidację pensji minimalnej, prywatną szkołę ( tutaj myślę, ze generalnie ma rację, bo tych gotowania na parze i innych robi sie za wiele, nic nie daja kompletnie), prywatną służbę zdrowia. Juz widze jak prowincjonalne biznesmany, ktorym obnizył CIT, zlikwidował składki, w przypływie litości dają spragnionym i żądnym teraz podwyzek, przy bezrobociu 14% po 100 zł wiecej, powiedzmy sobie uczciwie biznesmany za te pieniadze, którym im Mikke sprezentuje mogą zrobić 2 rzeczy: albo [b]wydadzą na mercedesy, wakacje,futra dla zon- biznesmanek[/b], co chrumkaja zadowolone, ze w przeszłosci dały dupy Wieskowi,co ma firmee, a nie Heniowi, który tez startował,ale ostatecznie robi i Wieśka, i wyprzedziły w dawaniu dupy Zochę spod 5, za co do konca beda wdzieczne sp. babci, która mówiła im szybciej dasz, tym szybciej bedzie slub, bo dzieci bez slubu, to co ludzie powiedzą)albo [b]zatrudniona w ramach „inwestycji” kolejną partię półdarmowej siły roboczej[/b],za 1500zł,(jakzeby inaczej) oczywiscie Mikke wtedy powie, ze zlikwidował bezrobocie. Owszem prywatna słuzba zdrowia czy edukacja ok, ale najpierw tak zeby przecietnego człowieka było na to stac, obnizyc [b]porzadnie[/b] CIT+podnieść pensje minimalną i to tez porzadnie, do 2000zł netto na poczatek. Przypomina sie reforma Millera, kiedy prywaciarzom CIT obnizył chyba z 27 na 19% i co? nic, nawet nie drgneło, dopiero otwarta unia troche im napedziła strachu to i nagle pensje wzrosły, mozna?Mozna. A nie bajdurzenia Mikkego o jakiejs likwidacji Kodeksu Pracy etc.

  22. nie działa – vide USA – wydatki na głowę są tam dwa razy większe niż w Europie, a żyją średnio parę lat krócej, wielu ludzi w ogóle nie ma ubezpieczenia.

  23. ja uwazam,ze działa, ponieważ gdybym wiecej zarabiał i stać byłoby mnie to poszedłbym do lekarza jeszcze tego samego dnia, a nie czekał w kolejce 3 miesiące- i to najbardziej by mi pasowało, a tak niedosc, ze zapierdalaja składke chorobową i to nie małą, to jeszcze trzeba czekac na wizyty. Oczywiscie w kwestii róznych płatności powinny byc ustalone pewne limity

  24. poza tym, jedna rzecz fundamentalna, o czym tez pisze Marek: dbałość o zdrowie, nie chlanie jak wół, mniej żarcia, zaprrzestać palić ( to robią Amerykanie, co zreszta po nich widać)- wydatki odrazu spadają, rzadziej korzysta sie z lekarza, lepiej zapobiegac niz leczyc. Tylko tak jak piszę, najpierw ludzie musza miec wiecej pieniedzy a dopiero potem mozna to wprowadzic, nie na odwrót

  25. to jaedno, a zobacz jeszcze jaka rybka jest cwana kiedy mówi, że trzeba ukraść beton i zbrojenie na budowę mostu – nawet w kawałach już robią przekręty 😀

  26. i razem z Panem Bogiem wesoło wierzgamy nóżkami, jemy popcorn i śmiejemy się z bogaczy, którzy poszli do piekła 😀

  27. kiedyś z jęzorem na wierzchu, latałem jak pies za kiełbasą i przynosiłem patyk, teraz mam to w dupie, chodzę sobie po trawniku i sikam tu i tam 😉

  28. Szkoda, zaciekawiło mnie to 😀
    ale mysle, ze mniej wiecej wiem o co chodzi, bo chyba pisales juz o tym w poprzednich artach 🙂

  29. mysle, ze prawda chociaz sama sie nigdy na cos takiego nie zdecydowalam. na pewno drugi powod wystepuje bardzo czesto, zwlaszcza ze kobiety potrafia przezywac seks bardzo emocjonalnie i nawet z takiego zwyklego „seksu bez zobowiazan” sa w stanie uczynic wrecz cos mistycznego 😀 co im oczywiscie zrekompensuje brak emocji w codziennym zyciu. jesli wiec facet jest przy tym sensowny to nie dziwne, ze sie czesto zakochuja (mimo ze tego wcale nie planowaly)

  30. Zgadzam się z Tobą Esej. Dodam od siebie, że prywatna służba zdrowia jest nierealna, bo skąd wziąć na nią kasę z pensji 1100zł? ale to nic, musi być publiczna chociażby po to, żeby zabrać człowieka z wypadku, z zapaleniem płuc, musi być taka ogólna ochrona ludzi, bo nie żyjemy w dżungli.

    Jest i plus nędzy w Polsce. Nie stać mnie na nowoczesne leki, więc leczę się naturalnie, za grosze 🙂

    Likwidacja kodeksu pracy w tej sytuacji, to zabójstwo milionów ludzi. Już widze jak biznesmen buraczany da podwyżkę przy takim bezrobociu 🙂

  31. Amerykanie strasznie są otyli, jedzą śmieciowe jedzenie, to będzie eksplozja chorób już niedługo. Przerósł ich dobrobyt.

  32. Jeszcze dodam [url]http://wiadomosci.onet.pl/cnn/zmusil-syna-do-biegania-zima-w-samej-bieliznie,1,5022901,wiadomosc.html[/url] jakie oburzenie, a zrobił dobrze, hartuje dziecko od małego, ćwiczy mu osrodek termoregulacji. Ale dla wygodnickich to zbrodnia. Zapasione, tłuste dzieci, przyszłe kaleki w wieku 40 lat, i mają się za dobrych, cywilizowanych 🙂

  33. Myślę że nie wiesz do końca jakie to są cechy 🙂 jakbym je napisał, można by było mnie podejść, oszukać. Dlatego nie mogę tego napisać 🙂 ale możesz napisać, jestem ciekawy co wymyśliłaś 🙂

  34. [quote]Ciało mnie nie słuchało. Jakoś przeczekałem, potem wróciliśmy pociągiem do Londynu, ale byłem wypruty tak bardzo że tylko siedziałem, tępo patrzyłem w okno, nie miałem sily nawet zapalić papierosa. Kolega był zmęczony, ale tak normalnie, po dniu ciężkiej pracy, nie tak jak ja. Co ciekawe, próbowaliśmy z kolegą się mierzyć na siłę. Jeden wyrzut siły miałem sporo większy (podnosiliśmy belkę) ale wytrzymałość mięśniową znacznie gorszą. Do tej pory tak mam, że długi wysiłek mnie wykańcza, nie mam bezdechu, po prostu czuję się słabo i nie pomaga nawet cukier. [b]Mój ojciec mówił mi, że też tak miał w młodości[/b], przy pracy fizycznej wysiadał, natomiast przy ćwiczeniach gimnastycznych, albo gdy bił się na rękawice, był niezwykle silny i szybki. Ale cóż z tego, skoro pół godziny przy łopacie go dewastowało?[/quote]

    genetyka 😀 nic innego, genetycznie po ojcu miesnie biale sa w niektorych partii ciala w przewadze

    wiem bo sama mam wlasnie wiecej bialych niz czerwonych 😆

    [u]Mięśnie białe[/u], zwane szybkimi, posiadają większą ilość włókienek kurczliwych oraz większą ilość zgromadzonego glikogenu. Ten typ mięśni kurczy się szybciej i silniej, lecz szybko traci rezerwy energetyczne i ulega zmęczeniu. Przy krótkotrwałych wysiłkach o dużym nasileniu organizm “używa” tych właśnie mięśni.

    [u]Mięśnie czerwone [/u](dużą ilości mioglobiny, stąd ciemniejszy kolor ) zawierają włókna w tym kolorze i stanowią większość w organizmie człowieka i są używane podczas dłudotrwłych wysiłków w umiarkowanym nasileniu.

    z sfd:
    [quote]W mięśniach człowieka wyróżnia się dwa rodzaje włókien mięśniowych. FT(fast twitch) i ST (slow twitch) Włokna FT to włókna szybkokurczliwe. Są to włókna białe,przy których treningu należy używać małej liczby powtórzeń i dużych ciężarów. włókna ST, to włokna wolnokurczliwe.Są to włokna czerwone,zdolne do wykorzystywania procesów tlenowych w dużo większej mierze niż włokna FT. Przy ich treningu trzeba używać małych ciężarów i dużej liczby powtórzeń. Podejmując problematykę treningu należy uwzględnić skład włókien w poszczególnych grupach mięśniowych. Poniżej podaję uśredniony udział włókien ST w poszczególnych partiach:

    Mięśnie klatki 45-60% ST
    Mięśnie najszerszy grzbietu 55-65% ST
    Mięśnie naramienne 70-80% ST
    Mięśnie dwugłowy ramienia 50% ST
    Mięśnie Trójgłowy ramienia 25-40% ST
    Mięśnie brzucha 60-80% ST
    Mięsień czworoboczny 55% ST
    Mięśnie łydki 90-100% ST
    Mięśnie uda 50% ST
    MIĘŚNIE PRZEDRAMIENIA 90-100% ST

    Jeżeli ST jest ok 50% i mniej to trzeba robić małą i dużą liczbę powtórzeń w tej samej proporcji.Gdy ST przeważają trzeba wykonywać dużą liczbę powtórzeń[/quote]

    i to co wczesniej:

    [quote]Proporcje włókien mięśniowych to [b]sprawa indywidualna[/b], każdy ma swoja zapisana [b]w genach[/b]. I tak siłacze i sprinterzy maja przewagę włókien szybko kurczliwych a osoby predysponowane do sportów wytrzymałościowych posiadają więcej włókien wolno kurczliwych.[/quote]

  35. Dziękuję Sunia, kiedyś o tym czytałem, o biegaczach z tymi rodzajami mięśni. Najlepsze jest to, że mam silne ręce ale bardzo małe w sensie masy mięśnowej, bicepsu latami nie mogę niczym powiększyć, a chciałbym go troszkę przypakować.

  36. No i super, jeśli czujesz że to Ci nie daje satysfakcji, to już coś wiesz o sobie, rozwinęłaś się. To dobrze 🙂

  37. Może nie zdobędę tym Twojej sympatii, ale powiem Ci że zakochane we mnie kobiety mnie zawsze rozbawiały 🙂 niemniej ZAWSZE byłem uczciwy, nigdy nie mówiłem że kocham. Ale kobieta nigdy nie słucha, ona widzi tylko swoją wizję. W ten sposób mnie nie szanuje, więc ja robiłem swoje. Jeśli cierpiała, to była jej decyzja. Ja nie mam przecież obowiązku kochać, ba! ja nawet nie mam takiej możliwości, zmusić się nie mogę.

  38. Jeszcze chciałbym dodać, że one nigdy nie słuchają tak na prawdę, patrzą w oczka, ale są gdzieś daleko jak się później okazuje. Czasami nawet tłumaczy się trudne zyciowe sprawy, a tu zonk. Mnie to nigdy nie bawiło, wręcz mnie to wykanczało. ojojoj 👿

  39. Mistrzu proszę żebyś wykasował te dwa moje wpisy wyżej.Złe relacje z rodzicami miałem wczoraj…głupio że się tu wyżalam…

  40. Fajnie, że poruszyłeś tą sprawę spotkań z wieloma kobietami, bo ja też rozważam taki scenariusz. Trochę to niemęskie, ale mam dylemat. Ogólnie jak już pisałem ludzie raczej mi przeszkadzają w życiu. Od małego jestem samotny i chyba to zaakceptowałem. Napięcie rozładowuje samodzielnie :-). Ale zastanawiam się czy by nie skorzystać z uroków życia (no dobra – wykorzystać). Ja nie jestem się w stanie zaangażować, więc byłoby to wyłącznie fizyczne podniecenie, coś jak rozrywka, gimnastyka. Nie jestem religijny, więc kwestie moralności odpadają.
    A pytam bardziej pod kątem np czy gdy w wieku 50 lat będę miał problemy z wysikaniem się, nie będę żałował, że jako 30 nie korzystałem z uroków pań :-D.

  41. No dokładnie Dance 🙂 Ty mówisz, ona się uśmiecha ładnie i udaje że słucha, a kompletnie nic nie rozumie 🙂

  42. Jestem zdania, że powinieneś spróbować jak się w tym czujesz. Co wyjdzie, to będzie Twoja nauka, doswiadczenie. Może wtedy zapragniesz bliskości emocjonalnej? może zasmakujesz w jednorazowym seksie? każde rozwiązanie ma swoje wady i zalety, zagrożenia i szanse. Dopóki nie spróbujesz, to się nie dowiesz.

    Tylko tak poznasz siebie, poprzez działanie. Jeśli zachowasz duchowe BHP, i nie będziesz oszukiwał, kłamał, obiecywał gruszek na wierzbie bo dziewczyna ładnie o coś prosi, to moralność będziesz miał po swojej stronie. Seks to przyjemność z punktu widzenia ciała taka sama, jak jedzenie w restauracji. I tu i tu nerwy są pewne podrażniane 🙂

  43. Cześć Marek

    Skrobnij skrobnij już miałem pytać o więcej szczegółów tego zdrowego trybu życia i przede wszystkim prawidłowe zasady żywienia

    Pozdro 🙂

  44. Znalazłem tu jeszcze coś fajnego o facetach i kobietach:

    Przyjaźń między kobietami: Pewnego dnia kobieta nie wróciła na noc do domu. Następnego dnia powiedziała mężowi, że spała u przyjaciółki . Mąż zadzwonił do 10 jej najlepszych przyjaciółek …. żadna nie potwierdziła…. Przyjaźń między mężczyznami Pewnego dnia mąż nie wrócił do domu na noc. Następnego dnia powiedział żonie, że spał u kolegi Żona zadzwoniła do 10 jego najlepszych przyjaciół. 8 potwierdziło, że spał, a 2 – że jeszcze jest…..

  45. A ja zawsze myślałam, że taki facet z mieszkaniem czuje się dużo lepiej przy kobiecie o której wie, że jest mniej zaradna, że jest od niego zależna i musi na nim w jakimś stopniu polegać. Że to pomaga właśnie w poczuciu dominacji nad kobietą 😀 Wydaje mi się nawet, że dużo facetów mogłoby mieć wręcz kompleksy i nie czuć się zbyt pewnie będąc z taką, co to o wszystko sama potrafi w życiu zadbać i w razie potrzeby może wyprowadzić się w każdej chwili. Twoje podejście jest na pewno dużo rozsądniejsze.

    Czemu tak pesymistycznie podchodzić do tych swoich związków? Tak jakbyś już zawsze miał być chory i nie mieć szansy na fajną dziewczynę, a przecież możesz wyzdrowieć, może się wszystko zmienić 😀 Smutno to zabrzmiało, choć Ciebie jakby wcale to nie smuci 🙂

  46. Witam Cię, wiesz dziś zacząłem pisać poradnik pisania bloga, więc z tym zdrowiem muszę poczekać na wenę, a ta jest niestety – kapryśna 🙂

  47. Masz rację, tak jest w istocie. Facet czuje się pewniejszy, silniejszy, jak sponsor słabej i małej kobietki. Tylko że ja wiem co tkwi pod tą grą i mi to nie odpowiada. Stawiam na wolność, niezależność, tylko na takiej podstawie można coś fajnego zbudować. Na lęku kobiety o mieszkanie i kasę, powstają tylko zamki na lodzie, to oczywiste, prawda? 🙂

    Pewnie że mnie nie smuci 🙂 ja mam szansę na dziewczynę, ale lubię wyjść jak z kim jestem, a nie mógłbym. A Ty chcesz być moją dziewczyną? 🙂

  48. Mistrzu myśleć lub nie myśleć na żądanie 😯
    Co o tym sądzisz:

    [url]http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=qjreZ0T_WW8#![/url]

  49. Dla Ciebie oczywiste, a ilu facetów w ogóle nie zdaje sobie z tego sprawy 🙂

    Nie znam Cię, więc niestety nie potrafię powiedzieć, czy chciałabym być Twoja dziewczyną 🙂 Choć wydaje mi się, że byłabym dla Ciebie małolatą 😀
    A i skoro z wyjściami jest problem, to trzeba po prostu znaleźć jakąś zagorzałą domatorkę i będzie super 🙂 Tylko po co, skoro i bez tego jesteś szczęśliwy 🙂

  50. Oj, tam. Ważne są emocje! „Miś mi się zwierza, liczę się dla niego, jest już prawie (albo całkowicie) mój! Fajnie, że zdobywam jego zaufanie, na pewno kiedyś się przyda”. W międzyczasie oczywiście przytakiwanie i czułe, współczujące westchnięcia. 🙂

    Facet się otwiera. Kobietę pociąga tajemniczość i dostaje, czego chce – rąbka tajemnicy. Albo i całość. A później facet jest nudziarzem. Bo kobieta go zdobyła, rozszyfrowała, przeszyła na wylot. Choć tak naprawdę nie wie, o co mu chodzi. Ale to nie jest ważne. Mało jest emocji, które można po wyznaniach swoich sekretów dostarczyć kobiecie, aby ta znowu się facetem zafascynowała. Bo dla kobiety jest to najgłówniejszy cel i go osiąga. Koniec historii.

    Większość facetów to robi – otwiera się przed kobietą. Bo każdy w środku jest mniejszą lub większą pipą. A romantyczne historie, filmy, muzyka pokazują, że wybranka serca jest tą, która pomoże i będzie służyć radą. Te same źródła pokazują, że to kobieta otwiera faceta i rozpoczyna znajomość. Jak często widzieliście coś takiego?

  51. Mój ziomek z kumplem zrobili swój pierwszy numer

    [url]http://www.youtube.com/watch?v=aK5aucaq9i4[/url]

    co o tym myślicie?

  52. Dzięki. Też mam podejście, że trzeba samemu spróbować, żeby się przekonać. Chociaż czytając dzisiejsze wiadomości, to z niektórymi rzeczami trzeba uważać. Szkoda Houston.

  53. 😉 za taką wiedzę powinno się płacić, to się przelicza na materialne korzyści dla faceta, oszczędza siwych włosów; Marku – to jest jak wstrzykiwanie wiedzy do łba, jak ładowanie skryptów do łba w matrixie, wiele rzeczy można się nauczyć, ale to czym Ty sie dzielisz i jak artykułujesz oszczędza lata kręcenie się jak „g.. w przeręblu”
    pozdrawiam

  54. dance, ja nie jestem fanem tego typu muzyki ale od 1:16 to jest akurat najlepszy moment 🙂 Tak więc nie narzekaj na kolegów, bo może się podobać 🙂

  55. dance, ja nie jestem fanem tego typu muzyki ale od 1:16 to jest akurat najlepszy moment 🙂 Tak więc nie narzekaj na kolegów, bo może się podobać 😉

    PS. Znów źle wkleiłem komenta ;P

  56. Akurat komentarze pod artykułem są jak najbardziej pro. 😉
    Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem, to miałam problemy z migdałkami (powiększony trzeci migdał). Dostałam skierowanie do szpitala na ich usunięcie. Na szczęście był tam mądry lekarz, który powiedział, że dziecku nic wycinać nie będzie, bo dzieci mają się hartować i organizm sam się wyreguluje. Miał rację. I tym oto sposobem „uciekłam” spod skalpela. 🙂

  57. Nie rozumiem czemu się mam męczyć jak sama zgodziła się na seks bez zobowiązań…była rozmowa o tym,że nic z miłości nie będzie…a jednak coś ją ciągnie…to już nie jest nikogo wina.Sprawa została jasno przedstawiona dla obu stron….

  58. Domatorka to nie wyjście z sytuacji, a jak wyzdrowieję, to co wtedy? ja lubię wyjść, oszalałbym siedząc w domu, mam plany na bardzo aktywne życie 🙂 a ile masz lat?

  59. Dobrze piszesz. Jak kobieta dostanie całość, to jest to już w praktyce końcówka emocjonalnej relacji. Ona może zostać, bo kredyt, dzieci, nie ma innych, ale emocji już nie będzie czuła. I będzie tyć 🙂

  60. No 🙂 fajne te komcie pod filmem, można soki pić, ponoć wg. Tombaka wszelkie toksyny zostają w tym co maszyna wyrzuca na zewnątrz.

  61. Powtórzę co Ci już mówiłem na skype; głos jak dla mnie to klasa Europejska, światowa, muzyka z garażu, tzn dobra, ale powinna być znacznie lepsza by wydobyć piękno z tego głosu. Ogólnie rewelacja, myślę że będzie to mocna kariera, jeśli chłopaka dobrze poprowadzą.

  62. No to do dzieła, do kopulacji 🙂 Mi jej nie szkoda, absolutnie nie angażuję się emocjonalnie w śmierć osoby której nigdy na oczy nie widziałęm. I nie szkoda, talent jest u wielu ludzi. Jedni odchodza, kolejni geniusze głosu przychodza, tak ma być 🙂

  63. Palikot to agent, Bóg jeden wie czyj. Człowiek na czyimś sznurku, tępi korupcję konkurencji a nie całościową 🙂

  64. Dobrymi radami jak zwykle piekło wybrukowane..
    Skoro całe zycie kolega tak postępował to moze nabawić sie wiekszej traumy niż miał. Powiedzieć komuś kto nigdy nie pływał „Skacz, no skacz kurwa!” ;p jest łatwo.
    Zanim powiemy „spróbuj”. Zapytaj sam siebie co Cie powstrzymywało. Domyślam sie ze to były lęki…takze przed odrzuceniem, osmieszeniem. No chyba ze weźmiesz spalisz troche zioła, czy kilka piw i wtedy przynajmniej bedziesz mogl sie z siebie smiać.

  65. To komentarz do mnie kierowany? jeśli tak, to nie rozumiem, w czym ma zaszkodzić przespanie się z kilkoma dziewczynami? jak kolega poczuje że mu to nie pasuje, to przestanie, to wszystko.

  66. To się zamyka w wymienionych przeze mnie punktach 1 i 2. 😉 Czyli dalej są tylko dwa powody dla których kobieta uprawia seks bez zobowiązań.

  67. Prawda. Potwierdzam z własnego doświadczenia i z obserwacji. Ja tak robiłam żeby sobie życie urozmaicić (potrzebuję wielu wrażeń i emocji i żeby wiele się działo), ale byłam w takiej relacji tylko z dwoma facetami. Potem odpuściłam, bo zaczęłam się angażować, a wiedziałam, ze z tej mąki chleba nie będzie. Doszłam do wniosku, że potrzebuję czegoś więcej i czego innego.

  68. głównie pomyslałam o tym, co pisales o pasozytnicznych niezaradnych zyciowo kobietach, ze nie chcialbys byc z taka, co poluje na faceta z mieszkaniem i samochodem, a sama niczego sie nie dorobila 😀 oprocz tego z tego co pamietam mowiles, ze kobieta musi miec swoje pasje i konkretne zainteresowania, bo inaczej jest zwykla nudziara 😀 no ale w tym przypadku pewnie chodzilo Ci o jakies wazniejsze cechy osobowosci, ktorych jak mowisz nie zdradzisz 8) to co wymienilam nie jest z reszta takie rzadkie wsrod kobiet, chyba nie tak trudno znalezc w miare zaradna babke nie-nudziare 🙂

  69. w leczeniu prywatnym lekarze sa zainteresowani żeby zrobić jak najwięcej badań, im droższych tym lepiej, kolejek może nie ma, ale myślenie jest nastawione nie na wyleczenie tylko na wydojenie.

  70. to hormony w żarciu, GMO, na dobre jedzenie mało kogo tam stać – grubi są tam biedni, elita szczupła. W wielu dzielnicach w ogóle nie ma sklepów z normalnym jedzeniem – istny horror.

  71. Ma skrupuły, ale jak widać nie są one za wielkie 🙂 ja bym powiedział temu facetowi – obserwuj siebie, a poznasz głębie kobiecej egotyczności. To na pewno łatwiejsze niż niewidzialny most 🙂

    Rybka w sumie była uczciwa, mogła coś nakłamać, np. że kobiety są wspaniałe i trzeba je kochać, czy inny bzdet 🙂

  72. Raz że kanapka z wędliną czy serem się praktycznie nie trawi, to jeśli w przeciągu co najmniej godziny zalejesz to wszystko jakimś płynem, to robi się breja zmywana do dwunastnicy. To katastrofa dla organizmu. Oczywiście za młodu organizm sobie z tym jakoś radzi, ale z czasem zaczyna chorować, coś siada. Mi siadły kolana i inne flaczki. Może napiszę o tym jakiś art?

  73. Głębszej relacji, czyli poczucia bezpieczeństwa i ucieczki przed osądzającym i bezlitosnym okiem społeczeństwa?

  74. Brawo za pamięć 🙂 ja mogę być z dziewczyną biedną ale uczciwą, bieda to żaden wstyd. Ale ponieważ każda biedna udaje że jest uczciwa, nie mam możliwości by wiedzieć czy kłamie. Wiem jedno, jak dziewczyna nie ma oszczędności ani mieszkania, to nie będzie ze mną szczera, bo gdzie pójdzie, pod most? chcę by kobieta czuła się ze mną sympatycznie, miło. Jak coś nabroję, ma się nie bać że ją wyrzucę z chaty, tylko mi powiedzieć jasno co czuje. O to mi właśnie chodzi, żeby dwoje ludzi nie było od siebie uzależnionych.

    Pasja też jest ważna, bardzo ważna, dla mnie to przyjemność widzieć, że się w czymś kobieta spełnia. Ale to rzadki widok, ogólnie kobiety pasją, jest praca w korporacji i pycha z tego powodu. Ona nie rozumie, że jest wydmuszką i jest dmuchana przez słomkę jak żaba. W końcu pęknie, jak każdy.

    No i jest jeszcze jedna cecha, dla mnie bardzo istotna. Lubię silną kobietę którą mogę zdominować. No i ma lubić koty 🙂

    Niestety, takie Panie polują na trochę lepsze partie niż ja 🙂 i to jest ok, w życiu na miejscu takiej kobiety bym się ze mną nie związał. Młoda, inteligentna kobieta powinna się rozwijać, podróżować, poszaleć, a tego z racji choroby jej nie zapewnię.

  75. a jedna taka specjalistka to mi nawet wmówiła (jak byłem prywatnie), że mi nie wypisze skierowania na badania, bo to zwykli z NFZ-u wypisują. Na szczęście trafiłem na fajną Panią doktor, ale dopiero za trzecim razem (ona mi uświadomiła że bzdury opowiada i jednym słowe wyciulała mnie).
    Swoją drogą 3 lekarzy i 3 różne diagnozy. I jak tu czasami ktoś pisze, że jest Panią lekarką, a potem widzę jak bzdety wypisuje to nie dziwie się że tak jest.

    Od momentu kiedy zauważyłem, że nawet lekarze są niedouczeni, a często to zwykli lenie i oszuści – nie mam już żadnych autorytetów

  76. przepraszam Marek, ale się zdenerwowałem i przepraszam za słowo [b]bzdety[/b]
    Ale zaobserwowałem się i wiem już, że trochę się uniosłem 😀
    Wybaczcie mi też lekarze z powołania 😀

  77. Boże zlituj przed takimi.
    Tak z dwa lata temu chodziłem do pewnej pani dentystki i chciała mi rwać chyba z 4 zęby. Oczywiście po to by wstawić zajebiście drogie koronki. Podziękowałem i poprosiłem o plomby, z których jedna jak się później dowiedziałem u innej dentystki wygląda jak landrynka przyklejona do zęba. W jakim celu była tak beznadziejna nie muszę chyba wspominać 😉

    Z drugiego bieguna była moja kolejna dentystka, która wielu rzeczy nie chciała robić bo jak mi powiedziała: jest w porządku i szkoda moich zębów i pieniędzy 🙂

  78. Coś o tym słyszałem ale czy to prawda??Ogólnie dużo czytałem też o szkodliwości mleka i widziałem wykład jakiegoś profesora…chyba ze 2 godziny..ciekawią mnie te tematy.Witamina B17,dr.Budwig

  79. Trzeba być czujnym, czasami w moment można wyczuć taką „że to ona jest tu lekarzem” i nie ma żadnej rozmowy, w ogóle to zauważyłem, że konowały za krótki wywiad przeprowadzają, a jak próbuję coś uzupełnić, bo wiem, że powinna to wiedzieć żeby lepszą diagnozę postawić to mnie na ziemię sprowadza – u takich gamoniów/gamonek jestem tylko raz. – Jedna taka stara wyciągnęła mi kiedyś jakiś notesik sprzed 65 roku i jakąs tam recepturę mi przepisała, jak jej mówiłem że nie ma efektu, to mi mówiła zebym jeszcze stosował bo jednak widzi że działa – no chuj mnie chciał strzelić – więcej do niej nie poszedłem.

  80. Właśnie co z tym mlekiem jest nie tak?

    Jest tu jakiś lekarz?

    Od jakiegoś czasu jem na śniadanie zupki mleczne z musli z biedronki i z miodem – bardzo mi to smakuje.
    Mam refluks i rano się budzę z takim dziwnym lekkim bólem gardła. To moze być od tego mleka?
    Jem ostatnio jeszcze codzinnie jogurt naturalny activia.

  81. Lekarze ogólnie wkurwieni są przez internet, dawniej mieli wręcz magiczną wiedzę i przez to władzę, teraz każdy może sprawdzić w sieci że konował gówno wie, i np. przepisuje nam 20 razy droższy lek (dzięki którym jeździ na seminaria na Majorkę)zamiast zamiennika o identycznym składzie.

  82. To zbiorę tę wiedzę, i postaram się niebawem coś skrobnąć. Tak czy siak, na pewno nie popijaj posiłku przez co najmniej godzinę.

  83. Są czasami dentyści z powołania, reszta to cwaniaczki chcące zarobić. Żaden z dentystów nie powiedział mi, żebym kupił sobie nakłądkę na zęby na noc, bo wygryzałem sobie zęby. Żaden kurwa specjalista Warszawski, oprócz znajomego dentysty co jego rady zignorowałem w swojej głupocie i dr Koniecznej która od razu to kazała zrobić. W efekcie braku tej szyny na zęby, miałem sporo kanałówek i mam powygryzane zęby. Hodowali sobie płatnika, nie wierzę że nie wiedzieli tego o płytce, to podstawa.

    Jak macie coś z zębami, piszecie komcia, biorę tel i macie uczciwe, dobre info jak najszybciej. Nie dajcie się oszukać u dentysty. Rada gratis od jednego z najlepszych fachowców, po znajomości 🙂

  84. Tak, mleko ma kazeinę, składnik kleju. Dosypują ją jeszcze do mięsa, dziś kolega mi opowiadał jak w masarni robią ze 100kg mięsa, 200 kg mięsa. Worek kazeiny, woda i jest luksusowa kiełbasa w sklepie 🙂 a przedtem świnia codziennie rano szprycę, zeby rosła tak szybko jak pakerzy na siłce 🙂

  85. Miałam w sumie trzech facetów w ciągu swojego życia (młoda jestem :P). Nie obchodzi mnie osąd ludzi, ale chcę czuć psychiczną bliskość z facetem. Taki seks bez zobowiązań mi nie smakował. Był wyjątkowo średni.

  86. Lekarz pewnie się jakiś zjawi, ale ja wiem po rozmowie z kilkoma lekarzami, że wiele ludzi po mleku mocno choruje z brzuchem. Tu lepszy jest biochemik i Tombak to własnie opisuje, że mleko to tragedia dla organizmu, a wapnia mają więcej np. orzechy.

  87. …to tak jak mój kolega,doszło do seksu między nim a jego przyjaciółką(także moją),tyle że on jej powiedział że nie chce mieć względem niej jakichś zobowiązań…no i ona podobno też nie chciała.Sprawa jest taka,że on ją już unika bo mu się znudziła a ona za nim lata…także to co mówią nieraz kobiety a co robią to zupełnie inne sprawy.Nawiasem mówiąc on się w żaden związek nie angażuje zanadto a kobiety za nim latają 🙂

Dodaj komentarz

Top