PayPal

Szukaj

Ostatnie Artykuły

Psyche

Detoks umysłu
Pakt z diabłem
Piłka nożna, jeden z systemów kontroli stada
Religia, czyli sztuka tworzenia bateryjek
Sztuka wojny w internecie
Przebudzenie jest cool
Przebudzenie jako zagłodzenie umysłu
3 sposoby na sukces w życiu
Kocham i niszczę
Nie potrzebujesz więcej prany
Ksiądz; upadek autorytetu
Jak system Cię oszukuje
Między wiarą a ateizmem
Odpuść, aby Tobie odpuszczono
Dobro wraca, ale inaczej ubrane
Hodowla bydła ludzkiego
Modlitwa; powtarzam tylko raz.
Religia, droga ku piekłu
Uśmierć wroga swego
Boskie piękno seksu
Murzyńskość w rozwoju duchowym
Jedynym problemem jest umysł
Biblię piszą zwycięzcy
Myślotok
Usunąłem czakry
Medytacja przyszłości
Podróże, ucieczka od ego
Joga wpierdolu
Gra zwana życiem
Piwna medytacja
Medytacja, śmierć za życia
"Stosunkowo dobry" już w sprzedaży
MONARCH; drwiny mędrków
Apokaliptyczna paranoja
Dlaczego Bóg nie odpowiada na modlitwy
Czarna dziura
Trzepakowa mafia astralna
Odejście od religii
Strach przed śmiercią
Tonący żądła się chwyta
Czy gry komputerowe szkodzą?
Duchowe zagrożenia
Modelka Ducha
Niosący światło
Jak jesz, tak żyjesz
Nadzieja musi umrzeć
Papież Franciszek; efekt domina
Głosy w głowie
Trzy etapy świadomości
Oszalałem?
Ku światłu
Seks to droga ku Bogu
Medytacyjny półświatek
Ziemia 1.0
Beka z wszystkich (oprócz mnie)
Pragnę wyjść z więzienia
Piekielni pomocnicy
Zjedz Boga
Nie wszystko złoto co się świeci
Diabeł w ornacie
Czcisz piękno czy zwłoki?
Być jak miliarder...
Ostateczne rozwiązanie kwestii pasożytniczej
Wypożyczalnia ciał
Demony i piekło
Bóg jest zajebisty
Dlaczego boli mnie cudzy problem?
Na bosaka ku światłu
Analny gwałt mentalny
Bóg to seks
Życie jak pornos
Złoty wieprzek
Czy byłeś faraonem?
Oświecona vs De Mello
Jasne spojrzenie
Przebudzenie do życia
Actimelkiem w Islam
Ręce precz od dzieci
Przebudzenie;powrót do ciała
Do roboty!
Nie zmieniaj świata!
Srakburger
W poszukiwaniu siebie
Pieprzona strefa komfortu
Nie lękajcie się
W obronie Szatana
Meduza
Papież, istota Boska?
Jak założyć religię?
Czyste spojrzenie
Krytyka kluczem do sukcesu?
Co zawdzięczam katolicyzmowi
Wyparcie się siebie
Powrót do dziecinnej magii
Pragnienie sławy
Lichwa serca
Światem rządzi...
Prezenty!
"Pytają mnie"
Nie dla idiotów
Ścieżka prawości
NWO; a niech sobie będą
Znaki na ścieżce; przyjemność
List otwarty do Pana Radka Sikorskiego
Mapa rzeczywistości
Ponury Towarzysz
Nauki o ego
Wszystkich świętych
Odpie... się od Boga!
Matriks; i po tajemnicy
"List z zaświatów"
Brzuchaty Pan; Tu i Teraz
Nie wierzę świętym książkom
Wędrówka dusz
Jak się dowartościowujesz?
Płacisz więc szanujesz
Finansowe bogactwo
Egzorcyzmuję!
Ave Satan!
"Merde!"
Tresura człowieka
Czytaj i ucz się
Skryty przed oczyma motłochu
Za sto lat...
Symulacja trójcy (profesjonalny model!)
Szablon
Top 10 łajz
Przez onanizm do majątku
Ludzie meile piszą...
Schudłem/opowiadanko
Punkty witalne
A gdybyś przestał się bać...
Pragnienie Boga
Zadanie domowe
O uczciwości...
Mocny charakter
Zanim Cię wykończą...
Post
Poradnik: prowadzenie bloga
"Dwie tragedie"
Ograniczenia
W sprawie śp. Madzi
"W dupie byliście, gówno widzieliście"
To jest w Tobie
Poczucie winy, rak ludzkości.
Pokochaj Ego
Korepetycje dokształcające
Gdy się przebudzisz ze snu...
Nierealna rzeczywistość
Noworoczne dywagacje
Kat i ofiara
Tożsamość iPhone
Co bym zrobił mając 100 tysięcy>
Lucyfer
Z ojca na syna...
Stare ale jare?
Taniec Pana Kleksa"
MUSISZ, MUSISZ, MUSISZ
Zaplute karły duchowej reakcji
Po drugiej stronie lustra
Menel i Jezus; samoocena, miłość.
Nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu
Problemy was nie ominą Przyjaciele
Wszystko co Cię niszczy
Jesteś pierdolonym egoistą
Najważniejsze w życiu, wolność
Przebudzenie
Szczęście, wpierdol...
Jak założyć mafię
Życiowy wpierdol. Narcyz.
Czy Twoje życie ma jakiś cel?
Jesteś kurą czy może orłem?
O byciu szmatą i mężatkach
Szanują Cię?
Religia - uciekaj zanim Cię zniszczy
Czy świat to gówniane miejsce?
O odpuszczaniu win słów kilka...
Czemu Cię boli?
Bądź sobą
Nie...
Czy masz problemy?
Śmierć to czy życie...
Poza słowami...
Uduchowiony vs Materialista
Dentonirwana
Nie masz racji
Rozstaje dróg
Lęk wszystkich lęków. Starość
Mięsna rzeczywistość
Plusy ujemne
"Obrzydliwa medytacja"
Mamuśka vs Budda
Artykuł dla poważnych
Wyzwolenie
Rozkosz
Ekspresja
Uroczy psychopaci
Psychologia hau hau
Pytanie czytelniczki
Rozkosz i ból
Czemu ludzie zapominają?
Czy mówisz szybko?
Delikatność
Nadczłowiek
Oblicza śmierci
Sztuka ekspresji
Inteligentne zło
Magia dzieciństwa
Chrystus w ciele
Materialista vs brudas
Powiedz Bogu NIE
Jesteś nieszczęśliwy
Życie manifestuje Twoje myśli
Znaki życia
Poprzez słowa
Kameleon
Świat i Ty
Mściciel
Nic się nie zmienia
Presje
Szacunek do siebie
Reinkarnacja
Jezus i Budda
Najpierw JA
Pod oceanem
Życie - co to jest?
Twój strażnik
Kontrolowane otwarcie serca
Pieprzyć Afrykę
Konflikt
Asceta - rzekomy sługa Boży
Rzekoma wola Boża
Okiełznać ego
System
Duchowe drapieżniki
Odczuwanie a rzeczywistość
Życiowe ofiary
Luki w obronie JA
Kręgi piekielne
Nagi instynkt
s.i.u.r
Zło
Pokazać się
Szkoła
Pragnienie śmierci
Praca z ciałem
Modlitwa Nowej Ery
Bomba zegarowa
Główna wygrana
Modlitwa, Bóg, pieprzenie
Życie to fala
Szczęście
Autobiografia
Siła
Nieśmiałość
Na dnie
Wyrzućcie Boga na bruk
Prawda was wyzwoli
Walka emocjonalna
Dwa światy
hokus pokus
Stapianie się
Święta trójca
Sim Lock
Mam prawo
Duchowość w rytmie rap
Zło jest złe?
Kosmos
Presje i sposoby na nie
Ekspresja naturalna Sukces
Krzyk
Życie
Mam prawo
Niezależność
Mudra - sztuka harmonii
Dobro
Pieniądze to Bóg
Ziemia jest płaska
Prawo serii
Świadomość jest wieczna
Z kim przestajesz...
Gierki
Matriks
Świat Cię oszukuje
Dewakan
Sztuki walki a rozwój duchowy
NLP
Ja, twarz
Czy masz cel?
Poza uwarunkowaniem
Kompleksy
Wyjście na prostą
Schody do nieba
Co jesteś w stanie poswięcić za szczęście?
Deprywacja sensoryczna
Ot, życie
Dobrobyt
Największy problem
Rodzice
O Ego, miłości, życiu
Ty i Miłość.
Jaźń
Szepty o wyzwoleniu
Jak poradzić sobie z lękiem?
Hipokryci
Nawrócenie
Hej, obudź się! :)
Przepaść
Czy wiesz co jest po śmierci?
Fortepian Boga
O śmierci i życiu
Troszku o Bogu
Egoizm
Zodiak i nie tylko
Złota rybka - zjedz ją
Energia
Przeistoczenie
Zaakceptuj siebie?

M jak mistrz

Czytaj mnie, jedz mnie...
Opowieść postwigilijna
Troszku o mnie...
Igła nie felieton
Cztery ręczniki, cztery bajki
Eksperyment "Rękawica"
Do zobaczenia Babciu
Plaster antykoncepcyjny
Gentleman po Polskiemu
Dwa problemy
Dobra rada Reptilianina
Shrek & Fionka
Zły Mistrz i 40 czytelników
Czytnik/opowiadanko
Po oczyszczaniu wątroby
Dobre wieści
ad ACTA
"Koniec świata" opowiadanie.
Poświątecznie
Szlachetne zdrowie, nikt...
Wspomnień czar...
Foto quiz! konkurs z nagrodą!
Takie tam, moje przeżycia (foto)
Tygodniowy kalejdoskop
"Jestem jaki jestem".
Duchowa retrospekcja
Seks!zdrada!przemoc!
Nie kończ za szybko...
Lęk we mnie
Co z tymi kobietami?
Pieprzoty o wszystkim i o niczym
Jestem Narcyzem... polecam
Kobieta czy przyjemność?
Inwazja kobiet...
Konkurs poetycki...
Cogitatio...
Życzenia + opowieść wigilijna
Kuluary zapomnienia
O kobietach. I smoku.
Wczasy w trojmieście FOTO
No i po głodówce
Disco mistrz
Urodziny
Szatan vs Mistrz
Impreza
Luneta
Badanie
Epizody
Moje czytelniczki o mnie
Psychotest
Poznajmy się
Wsparcie b(l)oga
Malarstwo
Bo we mnie jest sex
Dekalog fana
Formularz rejestracyjny
Kuchnia a,la mistrz
Nr.1
Experyment fryzjer
Walka
List do taty
List do wujka
Mistrz - Boski Don Juan
Prezent Nr.1
Mistrz na ognichu
Poranek mistrza
Moc modlitwy
Moje widzenie świata
Bąk
Poranne przemyślenia
Co tam u mnie słychać?
Zagadka
Kurtka, książka, badanie tyłka
Fotek troszku
Rybcie
Ballada o miłości
Meeee
Prrrr
Geniusz
Maniura MA
Biznes plan
Awaria
Modlitwa w sprawie bloga
Ostatnie podrygi ostrygi
NioM
Prośba do czytelników
Szekle
Modelarstwo zapałczane
Rowerowe love story
Artykuł rzeka
Pogaduchy nocą
Bękarty wojny
Slumdog
Horror
Śmingus dyngus
Imieniny - dziękuję
Monitor love story
Czy ja mam łysinkę?
Lęki me
O Trolu Sławku jeszcze raz
Dzik jest dziki. Mistrz tyż.
Co zmalowaliście?
Co pragnę Ci przekazać?
Wesele
Rowerowe story
Takie tam, z braku tematu
Portki, Peja, kastracja
Tolek, Azazel
Bezsilność
Pączki, kościół
Foto story "Weekend retard"
Opis konfliktu z Azazelem
Ostry dyżur
Tytuł
Księga sukcesów
Spirohardkor
ble ble
Wakacje z seicento FOTO
Przygoda wakacyjna FOTO

Społeczeństwo

Dywersja ideologiczna; ale to już było...
HWDP od czasu do czasu
Codziennik 2
Codziennik
Nagroda Randiego
Zbiesić się, czyli o Marku Kondradzie
Ponure refleksje
Newsy z kraju i ze świata
Zakładamy kościół
Pudzian - walka z Silvią
Czy geje są źli?
Krokodyle łzy
A tak, o pieniąchach
Czy już podziękowałeś?
Wigilia 2008
Dziwny jest ten świat
Pożyczki
Bekanie owiec
Kilkujadek pasztetownik
Kilkujadek pasztetownik 2
Życie bez prawdy nie jest życiem
Zmiana świata
Jesienna depresja
Bogowie świata - pieniądze
Bogowie świata - władza
Dyskusje teologiczne
Eutanazja
Niepełnosprawni
Dzień wszystkich świętych
Hiroszima - piekło śmierci
Małpie życie
Kara śmierci
Mordercy
Mordercy 2
Piękno i sztuka - boks
Czego szukasz?
Ciemno, ciemniej, ludzkość
Pakerzy
Siły zła
Siły zła 2
Różnice
Bajki Andersena i Amicisa
Nasza klasa.pl
Odezwa do raperów
Rewolucja
Ciężka praca
Onanizm
Pornografia
Akceptacja inności
Najpiękniejszy prezent
Motywujące wątpliwości
Wybierz
Tybet
2012 armageddon
Manipulacje
Nowa era
Wrzask
Warszawa wieś
Eksponuj swoją siłę
Wojna
Wykształciuchy
Mistrz vs kleszcz
Przełomowe technologie
Psychologia ekonomii
Inwestycje
Przestępczość
Cela śmierci
Jesienno - zimowa depresja
Samotne mamy
Ryki
Emigranci - ludzie honoru
Starzec
Pan Mariusz Pudzianowski
Zdrowie niejedno ma imię
Bohater
Profesor Religa, Pan Samson - śmierć
Egzekucja
Behemoth
Papież Benedykt i prezerwatywa
Brzydcy ludzie
Bandytierka
Samobójstwo
Homo furia. Pani Karolina
Ludzie, cud!
Czy się doceniasz?
Czy UFO coś zmieni?
Ecoego.pl - to miejsce jest Gay - friendly
Wychowanie Cz.1
Cuckgold
Podróże ku wnętrzu
Zwróć im wolność.
Firmowe małpy
Czy kochasz prawdę? wątpię :)
Jeszcze raz o Peji
Czy ludzie Cię źle traktują?
Z życia wzięte
Tygrysek
Tomasz Adamek i Pieniądze
XXXXL piękno

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 433 gości 

Statystyki

Wizyt [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
5204
7349
6034

+1315
Tydzień:
Poprzedni tydzień:
Dwa tygodnie temu:
5204
45376
40739

+4637
Miesiąc:
Poprzedni miesiąc:
Dwa miesiące temu:
141692
190606
167704

+22902
Rok:
Poprzedni rok:
500002
0
+500002

Dziennie
Tydzień:
Poprzedni tydzień:
Dwa tygodnie temu:
5204
6482.3
5819.9
-1278.3
+662.4
Miesiąc:
Poprzedni miesiąc:
Dwa miesiące temu:
5903.8
6353.5
5590.1
-449.7
+763.4

Ogólnie
wszystkich wejść   10 179 464 

Ostatnie komentarze

Kobiety... i rower. PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
sobota, 07 maja 2011 17:43


Kobiety uwielbiają jak facet mówi o miłości i wierności do swojej kobiety. Jest to dla nich informacja, że są mężczyźni którzy będą nadawali się do biologicznej roli ojca i męża, ale także że w razie jakichkolwiek problemów, będzie można za karę odebrać mu seks. Przecież nie zdradzi, więc można mu zabrać coś niezwykle dla niego ważnego, i naciskać aż podejmie decyzję zgodną z pragnieniami małżonki. Rzadko który zdrowy mężczyzna wytrzyma miesiąc bez seksu, gdy małżonkę ciągle boli głowa... i cudownie przestaje gdy kupisz jej nowy ciuch czy pierścionek. Albo nie daj Boże weźmie mamusię małżonki pod swój dach, która wcześniej czy później zamieni Ci życie w piekło. Kto najbardziej gardzi prostytutkami? Panie - dlatego że mężczyzna może do nich iść i przetrwać seksualne embargo. Jak więc wtedy wpływać na męża? spiętrzona tamą odmowy małżonki, moc nasienia, nie naciśnie tak mocno na męski ośrodek decyzyjny by wymusić zmianę zdania. Dla faceta więc prostytutki to dziweczki, panienki, a dla Pań - kurwy, szmaty, zera i upadłe moralne dna. Zauważyłeś?

Nikt nie lubi jak ktoś mu zagraża, a prostytutka zagraża władzy małżonki i jej wyłączności na pieniądze małżonka, i możliwość skutecznego wpływania na niego. Mężczyźni chodzący do prostytutek zawsze będą nienawidzeni i pogardzani przez Panie, dlatego że nie można ich już kontrolować. Poznał że seks można mieć za sto złotych, więc nie ma już możliwości trzymania go na smyczy seksu latami, karania za realne bądź mniej realne krzywdy jej wyrządzone. Pozostaje więc pogarda i nienawiść, pod którą zawsze kryje się strach i bezradność. Prostytutki psują interes innym Paniom, stanowią konkurencję ku której kierują się spragnione męskie trzewia. Faceci bzykający za darmo mają podobnie - kobiety nimi gardzą, z tego samego względu, nie będą dobrymi celami do szantażu. Z drugiej jednak strony, to że inne kobiety ich pożądają, sprawia że i nasza przykładowa kobieta go pożąda. Widocznie ma w sobie coś wartościowego, może dobre geny, może jest sprawny w łóżku? może ma inne zalety? intelekt pomijam. Kobiety lubią przeciętnych facetów, nie błyszczących intelektem. Każda niby mówi coś innego, ale to mit, w małżeństwie liczy się coś innego. Znacznie bardziej ważne jest wykształcenie i papier, niż rzeczywista inteligencja. Dlatego ja i moi męscy czytelnicy, bracia samce są singlami - jesteśmy za inteligentni i mądrzy :)

Tak więc gdy poznasz kobietę, nigdy nie chwal się jej że byłeś na dziwkach - nigdy nie mów że zdradziłeś swoją kobietę, i nigdy nie mów z sympatią o takich facetach którzy korzystają z takich uslug. Ale każdy kij ma dwa końce. Jeśli masz przed sobą puszczalską pannę która szuka statecznego i bezpiecznego faceta do rozpłodu (jeśli akurat nie jest w ciąży po jakiejś wyjątkowo burzliwej dyskotece) to takimi tekstami upewnisz ją tylko że nadajesz się do ożenku, spłodzenia potomka i harowania całe życie na najważniejszą komórkę społeczną. Seks? dopiero po ślubie, przecież panna się szanuje... dostaniesz pod kołdrą w brzoskwinkę, z wielkiej łaski od święta czy przed zakupami w hipermarkecie, gdy będzie chciała Cię naciągnąć na większe zakupy, a prawdziwe rarytasy będą dostępne tylko sąsiadowi czy koledze z pracy. Gdy Ty będziesz zasuwać na rodzinę, oni za darmo zaleją formę w jednym z trzech wirów rozkoszy. Gdy powiesz pannie że bimbasz, puszczalska może Ci dać albo nie jesli się jej nie spodobasz, ale porządna już Ci na pewno nie da, gdyż szuka jelenia do zakładania rodziny a nie bawidamka który popuści i zwieje. Czyli musisz zdać się na intuicję, do której rzadko kto ma dostęp. Nic nie jest tak proste, jakoby miało się wydawać i zawsze musisz wiedzieć co mówisz, oraz jaki efekt to ma wywołać.



                       Rower...


Dziś będzie krótko. Drodzy Państwo, ukradli mi rower. Wczoraj dzwoni tata, i mówi mi - synek, Ty to masz intuicję. A ja na to - aj waj, a o co się rozchodzi tate? (już coś podejrzewam, wyczuwam ironię i z trudem maskowany dowcip) dobrze że się leniłeś i nie zrobiłeś remontu rowerowi. A ja na to - a co, chapnęli? tak. No właśnie, ukradli mi rower. Rower trzymałem od lat zawsze przy wejściu do piwnicy, przypięty, po moim wyjeździe miałem wrócić za kilka dni, wtedy miałem go wziąć do domu, wczęśniej nie za bardzo się dało bo rower musiałby stać w przedpokoju, i nie bardzo da się normalnie funkcjonowac z nim wtedy. Chwilę po wyjściu żeby wyjechać nad morze miałem go wziąć na górę, ale że wyjazd nie doszedł do skutku, rower stoi już dwa tygodnie sam. No i stało się.To dla mnie spora lekcja tego czego nauczam. I muszę to zrobić nawet nie dla siebie, ale dla czytelników, by to co piszę miało swoją własną siłę, moc, prawdę w sobie. Czysta prawda jest najpotężniejszą, promieniującą siłą, i taką musi promieniować to co wam przekazuję. Jako ofiara kradzieży, mam dwa wyjścia. Pogrążyć się w poczuciu krzywdy, gniewu który przejdzie w smutek (gniew którego nie można wyładować zmienia się w depresję, smutek, doła) i narzekać że zubożałem. Jednak mogę pójść ścieżką która wytyczam moim czytelnikom, i zachować świeżość spojrzenia, nie rozpraszać się, kumulować energię a nie tracić jej na żałosne narzekania i kwiczenia.

Stało się. Człowiek gdy umiera, zostawia wszystko co ma. Można coś stracić, a za jakiś czas pójść tak wysoko że będzie miało się znacznie więcej. Grunt to zachować prawdziwie duchową postawę wobec znaków na drodze życia. Jaki sens ma przywiązywanie się do obiektów w widzialnym świecie? jeden zniknął z mojego pola widzenia, przyjdzie inny. Tak to działa. Używam więc całej mojej energii by nastawić się na wdzięczność wobec życia, natury, Boga... dziękuję że znika stare, by dać miejsce na pojawienie się nowego. Takie jest życie, odchodzą od nas przedmioty, zwierzęta, ludzie... i pojawiają się nowe przedmioty, zwierzęta i ludzie. Nie ma straty, nie ma nędzy. Może być tylko miłość i ufność, albo strach. Ja się nie boję, gdyż wiem że istnieje coś poza tym widzialnym światem logiki. Tak się musiało stać. Może to znak że źle działam i myślę, nauczka, ostrzeżenie od życia? może to lekcja która ma mnie przebudzić do nowej świadomości siebie i tego kim jestem, jak się przejawiam? a może to zwykły przypadek, a złodziej widząc taką okazję nie wytrzymał? (pracują tam robotnicy i kręcą się przy rowerze, drzwi z domofonem zepsute)

To jaka dla was będzie strata, zależy tylko od was. To wasza decyzja czy będziecie płakać, czy się cieszyć. Zawsze pamiętaj - to co odchodzi, robi miejsce dla czegoś znacznie lepszego. Odchodzi od Ciebie przyjaciel, kobieta? dziękuję że byli w moim życiu, i otwieram się na nowe, znacznie lepsze towarzystwo. Kradną Ci jakąś rzecz? dziękuję za to że była w moim życiu, dała mi pewne doświadczenia i doznania, i już z wdzięcznością i radością otwieram się na coś znacznie lepszego. To jak z ciuchami. Miałem pełną szafę, w większości nie chodziłem a tyle potrzebujących, zaczynała się zima, wstyd żeby nie używać kiedy inni nie mają. Wyniosłem wszystko uprane i wyprasowane na śmietnik, zabrali. Pewnie menele, ale menel w zimę też może nałożyć na siebie dobrą bluzę czy sweter, albo sprzeda żeby mieć na denaturat - nie moja sprawa. Dałem, niech życie zrobi z tym co chce. Stać mnie, piękna chwila gdy sobie uświadamiasz że masz dobrze i masz więcej niż Ci naprawdę potrzeba, i jesteś w stanie pomagać innym. Nie minął miesiąc, gdy musiałem kupić szafę - obie wypchane po brzegi najlepszymi, markowymi, oryginalnymi ciuchami. Jeśli dajesz coś z radością, nie oczekując nic w zamian, życie zawsze Ci zwróci z olbrzymim naddatkiem.

Wysyłasz sygnał światu że masz nadmiar, świat to realizuje, i nagle coś zyskujesz, niby przypadkiem... nie ma przypadków. Warunek jednak jest jeden, dać musisz z poczucia nadmiaru. Nie może być tak że dajesz i masz poczucie że straciłeś, wtedy świat Ci coś zabierze "przypadkiem". Niektórzy dają, i obgryzając nerwowo paznokcie czekają aż wszechświat zarzuci ich dolarami. To nie tak działa. Musisz w sobie czuć nadmiar, przyjemność, poczucie władzy że stać Cię by się podzielić. Ojca oszukasz... matkę oszukasz... ale praw umysłu (i Mistrza) nigdy nie oszukasz. Gdy nie czujesz autentycznej radości z nadmiaru, nie dawaj bo stracisz. Dar ma być rozkoszą samą w sobie. Czytałem fajną rzecz w bibli Szatana La Veya, że Satanista modli się do Szatana o pomoc w problemach finansowych, i nerwowo czeka - nie doczeka się. Musisz mieć przekonanie, uczucia, wiarę. Nie ważne czy poobwieszasz się odwróconymi krzyżami, rysunkami jednego z kilkuset oficjalnych Bogów, a nawet czy zawiesisz sobie na szyi ostatnią relikwię, ząb Papieża - bez silnej wiary i uczucia, emocji że już to dostałeś - nic się nie uda. Większość ludzi musi oprzeć swoją wiarę o jakiś symbol, czy relikwie świętych, niektórzy nie muszą gdyż wiedzą że umysł sam z siebie ma takie możliwości. To nie żadna magia, to zwykła funkcja umysłu. Kreacja nie ma wiele wspólnego z duchowością.

Kto ma, temu będzie dodane; a kto nie ma, pozbawią go nawet tego, co ma (Mk 4,25). Ewangelista o pięknym imieniu Marek, wiedział co pisze. Jeśli masz poczucie że Cię stać, dodadzą Ci. Jeśli masz poczucie biedy i straty, zabiorą Ci to co jeszcze Ci zostało.


Upust krwi sprawia że tworzy się nowa, lepszej jakości krew, co ożywia i uzdrawia organizm. Dlatego dawniej przystawiano chorym pijawki które ja wypijały. Krew to życie, każdy wampir Ci to powie... a jednak by było zdrowie, trzeba jej upuścić. Postanowiłem więc że poświęcę się, i będę tą lecznicza, duchową pijawką która oczyści was duchowo. Urządzam oficjalną ściepę na nowy rower. Jeśli rower ma przyjść do mnie jakąś drogą, a przyjść musi tak czy siak, otwieram się także i na tę drogę. Rower jest mi potrzebny do przemieszczania się, bez niego będzie katastrofa, wiecie dlaczego. Chcę być z wami uczciwy. Na tę chwilę mam na koncie 664,24 PLN (za ostatnią stówkę serdecznie dziękuję Panu Mariuszowi,  pójdzie na pędzel i wałek :) ) chciałbym jednak te pieniądze przeznaczyć na życie codzienne, i kupno farby itd. do zamalowania mieszkania. Czyli jakby nie patrzeć, ja te pieniądze na rower mam i kupiłbym używany trekkingowy model, ale wtedy musiałbym zrezygnować z malowania. Nr konta w prawym górnym rogu strony, Bóg zapłać! :)

 

 

blog comments powered by Disqus
Komentarze (216)
  • Hajja
    avatar
    Prostytutkami najbardziej gardzą mężczyźni. Najciekawszym zjawiskiem jest to,
    że potrafią "iść na dziwki" nie przestając nimi pogardzać.
  • Mistrz
    avatar
    Nawet jeśli jest to pogarda, to nie podszyta lękiem jak kobieca. Mężczyźnie
    prostytutka nie zagraża, płąci i ma sex, zagraża za to poważnie legalnej
    małżonce, która nie ma możliwości wywrzeć wpływu na męża.

    Wiele kobiet bierze pieniadze na życie od mężów, którymi gardzą. Nic w tym
    dziwnego, można zaspokajać potrzebę, gardząc. Pogarda sprawia że człowiek ma
    szansę poczuć się lepszy, nie czuje się przez chwilę nikim... ale pogarda którą
    czuje jest w nim, to jego wypełnia.
  • Hajja
    avatar
    Mężczyzna czuje lęk, kiedy traci poczucie władzy. Brak władzy to poważne dla
    niego zagrożenie. Dając kobiecie pieniądze (nieważne czy prostytutce, czy żonie)
    mężczyzna też zaspokaja własną potrzebę ukazania siebie w roli pana. Nie
    rozgrzeszaj tak łatwo mężczyzn, bo ja widzę tu specyficzną zbieżność i symetrię
    działania obu płci.
  • Mistrz
    avatar
    Nigdy nie rozgrzeszałem mężczyzny, byłem dla tej płci niekiedy bardzo surowy.
    Piszę jednak przeważnie dla facetów, bo sam nim jestem. Gdybym był kobietą,
    pisałbym to samo o facetach. Uważam że w ostatnich tysiącach lat mężczyzna
    bardzo poranił kobietę, i ona teraz dojrzewa do innej roli, ale ten proces
    będzie trwał, tak jak trwa proces dorastania dziecka. Zanim dojrzeje, narobi
    głupstw.
  • Marta
    avatar
    Wiedziałam że wcześniej czy później będziesz żebrać o pieniądze jesteś żałosny
    ludzie ciężko pracują żeby mieć na życie a ty wyłudzasz pieniądze od nich
    telewizory aparaty samochód :?: wiesz ile można żyć za te 10 tysięcy które
    dostałeś :?: zamiast żyć i nie żebrać wydałeś sobie książeczkę z bredniami
    której nikt nie kupuje a teraz nadal żebry żal :!:
  • zezulska
    avatar
    przecież, to nie Marta, tylko niejaki zezulski :shock:
  • Mistrz
    avatar
    Marta, czy Ty masz osobistą godność? jaki sens ma taka zemsta, i za co, że nie
    chciałem się z Tobą spotkać? :)ksiażka jak wiesz, ładnie się sprzedaje :)
    przypominasz mi tę pannę z którą się spotkałem przed weselem, która mnie
    oszukała co do warunków które postawiłem, i gdy jej nie zabrałem zemściła się
    umieszczając obrzydliwy wpis gdy się modliliśmy za umierającą czytelniczkę w
    szpitalu. Co ja muszę w sobie jeszcze przerobić że trafiam na takie pasztety? :)
  • danceService
    avatar
    Marta ;) przeca nikt Ci nic nie karze. Mi się to zajebiście podoba, że gość bez
    ogródek mówi, że potrzebuje kasę (bez kręcenia i farmazonów), podał nr konta,
    kto chce to wpłaca, a kto nie, to nie. Jedni wpłacają, a drudzy nie, ale za to
    kupują książki (jak np. Ja.... i kupię następne jak wyjdą) Pozdrawiam a dla
    Ciebie Marcia prezencik:

    http://marcin85pila.wrzuta.pl/audio/34w1jhKwt2H/marcus_maison_will_dragen_-_in_t
    he_horizon_origin...


    i tańcz!!!! :)
  • Mistrz
    avatar
    Aj waj, ostra ta piosenka,energetyczna mocno :)
  • Mistrz
    avatar
    Dance, bardzo mi się podoba ta muza, owszem, trochę jej brakuje do guru muzyki
    elektronicznej, ale miło mi się jej słuchało, i to ponad godzinę mi brzęczała.
    Gdyby tak wywlec z tego śpiewu kobiecego więcej takiej tęksnoty, i mniej
    zaangażowania emocjonalnego, gdyby muza miała więcej zakrętasów, byłby hit z
    pewnością :) możesz rzucić więcej swojej muzy? chętnie posłucham.
  • danceService
    avatar
    to może zmiksuje spontanicznie na żywo na jakimś zlocie nad jeziorkiem albo
    gdzieś tam, ale wtedy wybiorę profesjonalistów i niech energia i moc będzie z
    wami !!!!! hehe
  • Mistrz
    avatar
    Nad jeziorkiem to rzężenie pijących i kopulacyjne chrząkania można nagrać :)
  • Imperator
    avatar
    Tylko dzięki Mistrzowi wiele osób podniosło swoją samoocenę, dzięki czemu ich
    zarobki wzrosły. Tak więc "przy okazji" Mistrz się przyczynił do
    wzbogacenia kogoś. Stworzyło się poczucie nadmiaru. :)
  • Revolta
    avatar
    Marto, kolega Marek jest na własnym terytorium na ktory zeby wejsc trzeba wpisac
    specyficzny adres, dlatego ma prawo pisac co zechce, oczywiscie w ramach
    niedestrukcyjnej ideologii, ta konwencja jest diametralnie rozna od tej gdy ktos
    siedzi pod kosciolem i mimowolnie naciska na sumienie innych, nie sadzisz ?

    Tak bardzo zabolaly cie slowa prawdy o kobietach ? nacisnal ci na okryty obłudą,
    atawistyczny sterownik rzadzacy macicą ?
  • Marta
    avatar
    Odpowiedz mi tylko na jedno pyatnie :!: miał 10 tysięcy :!: czemu nie żył z tych
    pieniędzy tylko wydał te brednie :?: :?: nie musiałby teraz żebrać :!: niech
    sprzeda samochód te telewizory aparaty i to co wyłudził od ludzi i kupi sobie
    rower :!:
  • nierzyt
    avatar
    Marto, swoją jakże błyskotliwą wypowiedzią, potwierdzasz tylko to i aż to, co
    Mistrz pisze o kobietach..."brednie" , "żałosny" ,
    "zamiast" eeee jakbym słyszał swoją starą.......
  • Mistrz
    avatar
    A na początku było zajebiście... kobiety mają niesamowitą zdolność kamuflowania
    się i ukrywania. Najgorsze jest to że jak umawiam się z jakąś czytelniczką, to
    ta wie o mnie naprawdę sporo, i ma olbrzymią przewagę :)
  • nierzyt
    avatar
    U mnie też na początku było zajebiście, jak się poznaliśmy w 1997r. zarabiałem
    netto 2500 - 4000 zł, ślub po roku, dziecko po trzech, w międzyczasie finansowa
    równia pochyła w dół ( pozdrawiam balcerowicza i jego kolegów ), następnie
    finansowy dół i długi nie do spłacenia a dziś ustaliliśmy sobie że idziemy w
    separację ,oficjalną bo taka niepisana trwa odkąd wyschło źródło. Ech Mistrzu,
    gdzie byłeś ze swoimi prawdami gdy Cię potrzebowałem? No tak w 1997r. nie
    wiedziałem co to internet...........
  • Mistrz
    avatar
    Wątpię byś w 1997 przyjął bez oporów co piszę, hormony zakochania w żyłach
    sprawiłyby, że być może logicznie byś przyznał mi rację, niechetnie, ale jednak.
    Ale to za mało bo wygrywają w takich sprawach zawsze emocje. Nic by to nie
    zmieniło - dlatego nigdy nie żałuj tego co się stało. Takie jest Twoje życie,
    miałeś tego doswiadczyć, i teraz mnie czytasz, widzisz że miałem rację, więc
    teraz z wiarą czyń co polecam - i tym pokażesz że to wszystko miało sens. Wybacz
    jej, i życz wszystkiego najlepszego, oraz otwórz się na znacznie lepszy dla
    Ciebie związek (jeśli taki jest Ci przeznaczony). Twoje doświadczenie miało
    sens, jeśli wyjdziesz z niego zwycięsko, nie przegrasz i jak miliony innych nie
    pogrążysz się w nienawiści, niechęci, poczuciu że coś straciłeś. Nic nie
    straciłeś, zdobyłęś wiedzę, jesteś teraz silniejszy i madrzejszy niż
    kiedykolwiek wcześniej - pieniądze można zarobić, miłość spotkać na ścieżce
    życia... nic nie straciłeś. Zyskałeś, a jaki to będzie zysk, w jakiej skali -
    zależy tylko od Ciebie. Głowa do góry :)
  • Mistrz
    avatar
    10 tysięcy by mi wystarczyło na 10 miesiecy życia. Książka może mi dać wiele lat
    zarobku i stworzyć szansę na znacznie więcej. Nie mialem wyjścia, musiałem
    zainwestować wszystko co miałem, w jedyną rzecz którą umiem. Przejedzenie tego
    byłoby idiotyzmem. Auta nie sprzedam, jest mi niezbędne. Telewizor i aparat
    również, lubię robić foteczki :)
  • Mistrz
    avatar
    Nacisnąłem, nieświadomie :)
  • Toon
    avatar
    A czy ta Twoja teoria Marku odnosi się także do sytuacji, gdy na parkingu po
    sklepem podchodzi do mnie osoba, która prosi mnie o pieniądze? I nie ważne czy
    jest to bezdomny, bezrobotny alkoholik, wyłudzacz kasy, ktokolwiek. Ważne, że ja
    w pełni przekonania że ja akurat pieniądze mam, po każdej takiej prośbie staram
    się rzucić parę złotych. Czasem pewnie trafiam na wyłudzaczy, ale czasem też
    pomogę człowiekowi zapełnić pusty od dawna żołądek. Czy takie uczynki (wg. mnie
    dobre, w dobrej wierze), wracają? :)
  • Mistrz
    avatar
    Wszystko zależy od tego co czujesz. Jeśli nadmiar, to te uczucie zostanie
    zrealizowane, jeśli masz poczucie że zbiedniałeś - to się zrealizuje. Niewążne
    jaki to obiekt zewnętrzny, liczą się uczucia, i to do tego stopnia że pewien Pan
    który w poprzednim życiu strzelał ludziom w głowę, miał bardzo dobrą karmę jak
    na to co robił, dlatego że starał się strzelać tak żeby jak najmniej bolało, i
    było jak najszybciej, troszczył się wewnętrznie o los człowieka.

    Z drugiej strony nie warto dawać naciągaczom, najlepiej dać porządnie schronisku
    dla psów, pojechać autem, dac z 50kg karmy, tego raczej nie ukradną :)

    Uczynek nie wraca, a wraca emocja. Czyli zapełnisz komuś żołądek, i będziesz
    miał dobry, zajebisty sex, poznasz kogoś kto Ci pomoże, czy miałbyś sytuację
    podbramkową, i ktoś Ci nagle poda rękę - może też być tak że będziesz w miarę
    zdrowy, gdy miałbyś byc chory. Zawsze wraca, ale nie wiadomo kiedy, i w jakiej
    formie.
  • Piotr  - re:
    avatar
    Marta napisał:
    :!: miał 10 tysięcy :!: czemu nie żył z tych pieniędzy tylko wydał

    Potraktował jak "wędkę" nie "rybę".
  • Mistrz
    avatar
    Dokładnie. Mógłbym mieć rower i punto, a wszystko co do grosza zainwestowałem w
    książkę, nic mi się nie zostało, klepałem biedę i czekałem. A teraz jestem z
    siebie dumny. Nawet jeśli książka się nie uda, trysnąłem w swiat swoją
    intelektualną spermą :)))))) mogę umrzeć, a ktoś za 20 lat wygrzebie książkę z
    jakiegoś kosza na starocie na bazarze, i siedząc w klopie ją przeczyta, i może
    parę rzeczy mu się rozjaśni. I tego wpływu na świat nikt mi już nie zabierze,
    ani bieda, ani śmierć, ani nawet jakbym zwariował na co raczej się nie zanosi :)
    jestem w pewnym sensie spełniony.
  • 34
    avatar
    I to boże nasienie tak panie wkurza :!:

    Sperma.

    Sperma :!:

    SPERMA, SPERMA, SPERMA :!:

    Trzeba to paniom powtarzać, pokazywać, oswajać, poić ptasim mleczkiem, opornym
    fundować RESOCJALIZACJĘ ZA POMOCĄ BUKKAKE :!:

    I wtedy po kilku latach reedukacji może paniusie wreszcie BĘDĄ NORMALNE :!:

    Religia i bazująca na niej kultura wygenerowały piekielną mentalność, przepojoną
    obłudą, zakłamaniem z epicentrum "plugawości" w kroczu, męskim kroczu.

    Jeszcze w średniowieczu spragnione panie, nobliwe, szlachcianki,księżniczki,
    królowe, wielbiły męskie przyrodzenie, pragnęły tej sprężystej milusiej, czasami
    nie potrafiącej się zachować :roll: 8) męskiej, dającej ekstazę i życie,
    włóczni.
    Mimo indoktrynacji religijnej były znacznie bliżej natury niż współczesne
    najbardziej nawet wyzwolone panie.
    Bo katolicki antyseksalizm tak naprawdę zaczął się na serio w XIX wieku.
    Dziś ogół pań nie wielbi męskich klejnotów, nie pisze do nich wierszy, nie
    ubóstwia ich.

    Większość współczesnych pań brzydzi się męskich klejnotów, uważa się za
    męczennice męskich plugawych chuci, naturalny popęd zastąpił u nich OBŁĘD,
    dlatego stały się krańcowo wyrachowane i roszczeniowe.

    Mafijny pseudo kapitalizm w POlsce tylko tą patologię zwielokrotnia przez biedę,
    bezrobocie, strach przed biedą, wykluczeniem, brakiem środków na życie, na
    wychowanie potomstwa.

    Mędrzec to wszystko widzi i nie chce wiązać się z tym czymś co tylko z pozoru
    wygląda na kobietę.

    Jak można żyć razem z kimś, jak można łudzić się, że tworzy się tym kimś
    sakramentalne jedno ciało, JAK TEN KTOŚ BRZYDZI SIĘ JAKIEŚ NASZEJ CZĄSTKI,
    CHOĆBY TO BYŁO NASZE MĘSKIE NASIENIE, CZY NASZE MĘSKIE KLEJNOTY, BO TAK ZOSTAŁ
    "WYCHOWANY" TAK ZOSTAŁ SKRZYWDZONY, OKALECZONY W PROCESIE
    "WYCHOWANIA" :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!:
  • Mistrz
    avatar
    Robert, ale naszą cząstką jest też gówno, a tego brzydzi się chyba najbardziej
    nawet napalony kochanek :)
  • 34
    avatar
    Nikt nikogo nie zmusza do anala, poza tym są gumki, lubrykacje, lewatywy,
    specjalne dedykowane analowi płyny w sex shopach.

    Ja nieco prowokuję, przejaskrawiam, ale chcę pokazać w ten sposób fundamentalny
    problem, który niszczy jedność, a który wynika z prymitywnej samoświadomości i
    bazującym na niej prymitywnym ego.
  • Mistrz
    avatar
    Nie o to mi chodziło, ale nieważne :)
  • A
    avatar
    Jestem kobietą. Na prostytutki patrzę obojętnie - taki wybrały sposób na życie,
    ich sprawa. Uważam się za osobę dostatecznie świadomą pewnych mechanizmów i ich
    marności. Nie mam potrzeby karać mężczyzny fochami, brakiem seksu, manipulować
    nim za pomocą fizyczności. Oczekuję natomiast od partnera, że będzie mnie
    szanował tak, jak ja jego. Wierność nie jest deklaracją 'będę jeleniem', dla
    mnie to jest jeden z aspektów miłości - będąc odpowiedzialnym za wyznane
    uczucia, nie powinno się krzywdzić człowieka zdradą, nawet czysto fizyczną.
    CHYBA,ŻE obie strony ustaliły, iż wchodzi w grę tak zwany związek otwarty.
    Czy tu naprawdę zawsze chodzi o to, że prostytutka pozwala mężczyźnie wyjść spod
    kontroli małżonki? Może czasem to czysta, pozbawiona prostackich aspektów
    potrzeba bycia kochaną, szanowaną, każe kobiecie nienawidzić najstarszy zawód
    świata? Jeśli nawet kobiety przeciętne i wyrachowane zasłużą sobie na takie
    traktowanie, to co powiedzieć o kobietach, które nie karzą mężów fochami, a i
    tak muszą dzielić się mężczyzną z panią z bordello?
    Gdyby wszystko było tak proste, jak opisujesz - a im bardziej przyglądam się
    kobietom, im więcej z nimi rozmawiam, tym mniej widzę takich biologicznych,
    wyrachowanych automatów, które opisujesz. I nie potrafię się pogodzić z
    monotonią motywu prostytutki poruszanego na stronie. Często chodzi o podstawową
    godność w związku dwojga ludzi, bezcenną zresztą.
  • Mistrz
    avatar
    Wiesz, nie wyobrażam sobie żeby facet który ma w domu seks kiedy zechce, szukał
    hiva u prostytutek. Są na pewno takie sytuacje, ale jest ich bardzo, ale to
    bardzo mało.
  • A
    avatar
    Mam wrażenie, obserwując współczesnych facetów, że wielu niezależnie od ilości
    seksu w domu popada w egzaltację podczas zachwytów nad własnym ego i
    postanawiają posprawdzać w szerokim świecie, czy wzbudzają jeszcze pożądanie
    młodych dup. To na pewno - bo nie twierdzę, że sprawdzają to również w
    burdelach, narażając się na grzybobranie. Ale jak dla mnie sam mechanizm
    poszukiwania wrażeń występuje współcześnie jako jeden z objawów nowoczesnego
    hedonizmu - czyli czubek własnego nosa ponad wszystkim. Nie usprawiedliwiajmy
    mężczyzn, którzy uciekają z domu w świat prostytutek. Może sami nie robią nic,
    aby poprawić sytuację w domu, może nie chodzi o pieniądze, tylko o głębsze
    sprawy relacji miłosnej, może wypaść tysiąc różnych spraw, przez które
    mężczyźnie 'grozi' tymczasowy celibat. Jeżeli mężczyzna nad sobą nie pracuje,
    nie robi wglądu w swoją duszę, tylko nawiewa do burdelu, nie umiejąc trzymać na
    wodzy swojej fizjologii, to cóż to za mężczyzna. A o takich nie piszesz zbyt
    często, zazwyczaj przedstawiasz samcom uogólnioną, mocno pejoratywną dla kobiet
    wersję. Wolałabym mimo wszystko, chociaż uwielbiam czytać Twoje wpisy i wiele mi
    pomagają, dostrzec trochę człowieczeństwa w kobiecie, z której czynisz potworny
    automat w oczach czytających Cię mężczyzn. Przecież to też ma swoje negatywne
    odbicie w świecie. Nie widzę tu wzmocnienia pozytywnego, jakiejś motywacji dla
    mężczyzny, żeby zastanowić się i poszerzyć horyzonty refleksją.
  • Mistrz
    avatar
    A, nie rozumiem o co chodzi z tą egzaltacją włąsnym ego, jest to zwrot z
    cosmopolitana i babskich romansideł, ale nie kumam go. Hedoniści i narcyzi to
    bardzo nieszczęśliwe osoby. Kochanie własnego ego i jego oczywistych wad, to
    szaleństwo.
  • Anonimowy
    avatar
    :) Nie czytam cosmopolitana ani babskich romansideł, więc nie wypowiem się, czy
    takie zwroty istnieją w owych wydawnictwach. Zwrot stworzony przeze mnie jest
    może zawiły, może przerysowany, ale dla mnie 'egzaltacja podczas zachwytów nad
    własnym ego' oznacza po prostu przerost formy nad treścią (tamten zwrot też nim
    jest). Owszem, są to nieszczęśliwe osoby, a czy według Ciebie dzięki temu
    tekstowi mają szansę się obudzić i z tego wyjść? Bo wg mnie otrzymują
    informację: jesteś boski, to kobieta chce Cię (jak zwykle) wycyckać do
    ostatniego grosza i zdradzić z owłosionym listonoszem.
    P.S. Ja zawsze, ale to zawsze zakochiwałam się po uszy w super inteligentnych
    facetach, niekoniecznie wykształconych. Istotnie, świetna recepta na samotność
    :) Uważam to za ogromną zaletę mężczyzn inteligentnych - wiąże się to zazwyczaj
    z dużą życiową mądrością, która każe nie pakować się w związki i zazwyczaj
    wychodzi im to na dobre. Mam tylko obawę, że i ja w ten sposób obrastam w coraz
    większą skorupę cynizmu i nie wiem, czy sprowadzanie relacji damsko-męskich do
    gorzkiej teorii nie wyrządzi mi większej szkody, niż jakaś tam, choćby minimalna
    wiara w zdrowe, partnerskie uczucie.
  • Mistrz
    avatar
    Myślę że mój tekst na pewno nie zmieni narcyza. Jego może zmienić tylko
    cierpienie, a tego mu nie zabraknie. Zawsze pisałem że człowiek jest w porządku,
    i czuje akceptację dla siebie, a wtedy szanuje innych ludzi, nie boi sie ich.
    Narcyz okazuje innym pogardę, poniża innych by podnieść siebie - to nie ma nic
    wspólnego z wysoką samooceną, to jest bardzo, ale to bardzo niska samoocena.

    Inteligentni i nie wykształceni? o kurde, to chyba się we mnie bujnęłaś :)
  • a
    avatar
    Obecnie pracuję nad sobą po odtrąceniu przez osobę, która była dla mnie jak
    profesor Higgins dla Elizy w "Pigmalionie" Shawa :) Ale jak będę czytać
    za dużo Twoich artykułów, to kto wie!
  • Mistrz
    avatar
    To nie pracuj, tylko bzyknij się z jakimś szczerym i miłym facetem, i Ci szybko
    przejdzie :) Profesor Marek...
  • 34
    avatar
    Czy dr hab 34 ma jakieś szanse :wink:
  • a
    avatar
    A jesteś miły i szczery?
  • 34
    avatar
    ABSOLUTNIE
  • A
    avatar
    Mam aktualnie opcję lokalną do rozważenia, ale w razie czego będę pamiętać ;)
  • Mistrz
    avatar
    No i widzisz Robercik, napisałeś żeś szczery i kosz :) trzeba było napisać że
    tak, jesteś szczery tylko czasem lubisz się naćpać, pochlać i przylać swojej
    kobiecie - wtedy by nasza koleżanka pomyślała że zmieni Cię swoją miłością, i
    miałbyś sukces :)
  • 34
    avatar
    Marecki - przed i nie stawiamy przecinka :!:
  • Maria
    avatar
    34 coś taki upierdliwy ?
    Wszyscy wiemy, że Mistrz tak ma i ta kwestia była już poruszana. Tak samo jak
    Mistrz odruchowo naciska "ą" zamiast "a".
    Ja już się przyzwyczaiłam i nie zwracam na to uwagi. To są pierdoły, ważna jest
    treść.
    Jak będzie kolejna książka, to po prostu poprawią.
    Polonistami to raczej nie jesteśmy, nawet Ty, również ja.
    Buziaki :twisted:
  • 34
    avatar
    My się znamy Skarbeńku :shock: 8)
  • Maria
    avatar
    Znamy się tylko z czytania
    A jedno o drugim nic nie wie
    Przez internet szeroki, jak rzeka
    Spoglądamy czasem na siebie.

    Sama nie wiem czemu wysłałam buziaka,
    zapewne dlatego, że ostatnio jesteś
    wyjątkowo gentilmente i tak ostro kobiet
    nie oceniasz, nawet tirówkę "nawróciłeś",
    no na pewno spowodowałeś, że zaczęła się zastanawiać i gdzieś zasiałeś ziarno
    szacunku, które zapewne zachowa i być może nie będzie chciała tego zbrukać.
    Teraz to już poważnie i tylko pozdrawiam :twisted:
  • 34
    avatar
    Szkoda bo mi się te buziaki podobały :(
  • Weronika
    avatar
    To masz ode mnie całusa właśnie za tirówkę ująłeś mnie tym :!: :?:
  • 34
    avatar
    O jak fajnie 8)

    To może dziewczęta ustawicie się w kolejce i spełni się moje wielkie marzenie
    :?: :wink:
  • Mistrz
    avatar
    To ja też poproszę :)
  • aqq
    avatar
    co mówi tirówka wysiadając z samochodu klienta: baza wirusów została
    zaktualizowana
  • Mistrz
    avatar
    Dobre :) najlepsze że raz na imprezie koleś mi opowiadał że jeździ do tirowek
    tylko dlatego, że te dają bez gumy, a w bajzlu każą nakładać. Masakra :)
  • Mistrz
    avatar
    Nawrócić prostytutkę może chyba tylko sam Bóg, szczególnie taką przy drodze
    która ma styk z samymi najpodlejszymi szumowinami. Niektóre z nich ćpają, bo się
    nie da na trzeźwo tego robić.
  • 34
    avatar
    To wcale nie muszą być te najgorsze, w POlsce od lat ten "rynek"
    opanowała mafia bułgarska.

    To często są początkujące, bezradne, manipulowane, zastraszane przez bandziorów,
    wręcz zniewolone i przymuszane do prostytucji dziewczyny.

    Ta o której pisałem, było to w 2000r, miała na miejscu 2 :!:
    "opiekunów", kudłatych skurwieli, jak ją minąłem to po kilkudziesięciu
    metrach wyskoczyli jak Filip z konopi na pobocze machając rękami, usiłując
    najwyraźniej zatrzymać mnie na małe co nieco.
    Pytanie jak małe to co nieco i ile by to kosztowało. :shock: :confused: 8)
    :!: :!: :!: :!:
  • Mistrz
    avatar
    A wiesz Maria, zwracajcie mi uwagę, może coś zapamiętam z tego. Nie mam głowy do
    tych przecinków, i nie rozumiem zasadności ich stawiania tam gdzie trzeba.
  • Mistrz
    avatar
    Nigdy tego nie mogę spamiętać, niestety,
  • A
    avatar
    Ależ Robercik zaplusował, Marku. Problem w tym, że zapewne dzieli mnie od niego
    kilkaset kilometrów bezbrzeżnej tęsknoty i zajmujących spraw osobistych :wink:
  • Mistrz
    avatar
    Nie wiem gdzie Robert mieszka, chyba na Śląsku? natomiast ja mieszkam w
    Warszawie, jakby co... :)
  • a
    avatar
    Oj. Jak na Śląsku, to w moich rodzimych stronach. Robert? :wink:
  • 34
    avatar
    Nigdy nie ukrywałem tu tego i uparty detektyw to pewnie znajdzie (na starym
    blogasku), że mieszkam w Zabrzu.
    Kiedyś jak było widać IP, czy tu czy u kuszącego (kuszącej), każdy mógł to
    sprawdzić mając IP a w konsekwencji dane dostawcy netu.
  • Mistrz
    avatar
    Z tym IP było bez sensu dlatego poprosiłem Daniela by mi to zlikwidował, ludzie
    nie chcieli się ujawniać publicznie.
  • 34
    avatar
    Słodka A czy Ty w ogóle nie śpisz :shock: :?:
    O czwartej w nocy to powinnaś spać, śniąc promienne sny o księciu z bajki na
    białym koniu, pamiętaj brak snu szkodzi urodzie. :wink:

    I jeszcze jedno, ja na księcia z bajki naprawdę się nie nadaję. :confused: :(
    8)
  • a
    avatar
    Dziedzicznie jestem obciążona schorzeniem Nocny Marek [za przeproszeniem], a co
    do księcia z bajki - marzyłam o takim, mając lat 17... Na chwilę obecną moje
    marzenia, przeobrażone w cele, pozostają w sferze mojej osobistej, niezależnej,
    zawodowej kariery :wink:
  • Mistrz
    avatar
    No to skoro już nie marzysz o księciu z bajki, to Robert może być :)
  • 34
    avatar
    Zawsze czułem się nieswojo przy swatkach, występuje u mnie wtedy silny odruch
    ucieczki.
    I dzięki Bogu do dziś jestem jak ten mędrzec co nigdy nie był żonaty. 8)
  • Maria
    avatar
    No 34 , kto Ci każe się żenić ?
    Spacer i kawka, oraz dysputy, to jeszcze nie trwały związek.
    Fajne macie nicki, jednoliterowe "a" oraz dwucyfrowe 34 - coś w tym jest
    :?: :wink: .
    Dosyć spójne poglądy, więc będzie o czym dyskutować spacerując np. po parku, czy
    w kawiarence.
    Lato idzie i czas odetchnąć po ponurym czasie chłodu.
    Powodzenia i dużo przyjaźni życzę zarówno "a" jak i 34 - samotne dwie
    istoty. :)
  • 34
    avatar
    Masz ci los, jeszcze jedna swatka :shock:

    Spójne poglądy raczej zubażają rozmowy.
    My tu z Mareckim żartowaliśmy o bzykaniu jako leku na odrzucenie a tu już widzę
    pozostają tylko widoki na kawę i spacery.

    :0 :shock: :( :confused:

    Czyżby zawoalowana propozycja "białego" małżeństwa :?:
    Dla istot myślących takie "małżeństwo", bez prawdziwej bliskości i więzi
    jaką tylko sfera seksualna może zagwarantować, to czarne i czorcie więzi, to
    anty sakrament.

    Żyję jak mnich, a kawy i spacerów jednak mi nie brakuje, więc po co mam
    cokolwiek zmieniać :?: :!: :wink:

    No nie ja wysiadam 8) :wink:

    Z tego co widać A to singielka skupiona na karierze zawodowej, to ją kręci,
    pewnie kasa też, a ja jestem książę bez ziemi, gołodupiec I :wink: , pasujemy
    tak do siebie jak nie przymierzając pięść do nosa. :confused: 8)
  • Anonimowy
    avatar
    Czego się boisz, głupi?
    Czemu nie chcesz iść na całość?
    ha,ha,ha
    Odwagi 34 :lol:
    Skąd ta rozterka durna,
    czemu seks jest dla nas tabu?
    "Muszę najpierw skończyć studia"!
    A ja zdobyć jakiś zawód :wink:

  • a
    avatar
    Od paru ładnych lat męczę studia pomiędzy jedną przerwą a drugą... nie wyglądam
    na kobietę sukcesu :wink: Ale życie przekonało mnie, że uleganie emocjom
    przynosi jedynie chaos, rozterkę, rozedrganie... Kiedy tracę z oczu główny cel,
    którym jest niezależność i możliwość robienia w życiu czegoś, co się lubi, to
    zaczynam się skupiać na stresujących damsko-męskich sytuacjach - biologicznie,
    następnie psychicznie wpadam w pewien 'trend rozpłodowy'. Nie cierpię tego,
    zamiast skupić się na wybranej drodze, zaczynam skupiać uwagę na tym, czy się
    podobam, ilu mam adoratorów, kto jest kim i tak dalej - staję się niewolnikiem
    własnych emocji.
    Szczerze myślę, że związek bez seksu to bzdura, fikcja, miałam jeden taki i
    uświadomił mi to wystarczająco - oboje byliśmy sfrustrowani, miłość się
    ulotniła.

    Na pieniądze nie lecę, bo mam dużo swoich. Zwykle zakochiwałam się w mało
    zamożnych facetach, nie lubiłam 'stawiania' czegokolwiek na randkach, a co do
    swatek - największe przekleństwo dla rozwijającego się uczucia 8)
  • Mistrz
    avatar
    Ja tam nie wierzę w kawki i spacery, bo to po jakimś czasie zamienia się jednak
    w coś więcej. Tego sie chyba najbardziej boję, że gdy już się zakocham dostanę
    ultimatum, ślub albo odchodzę - no i co ja mam wtedy zrobić? w odruchu gniewu
    odmówię, ale w przypływie namiętności (czyli żądzy) zgodzę się ale będę miał
    wielki żal do siebie i samicy. Chyba juz lepiej bezstresowo, czasem sobie
    podymać, i robić to na co się ma ochotę.
  • a
    avatar
    Małżeństwo to instytucja uświęcona tradycją, bez której większość kobiet czuje
    się niepełna, z tego co obserwuję. Owszem, jest miłość, chęć bycia z kimś na
    dobre i złe, ale bez papierka brakuje jakiejś takiej 'obroży'-obrączki. Nie
    można powiedzieć w towarzystwie dumnie 'a mój mąąąąż...' - kiedy nie ma
    papierka. Nieślubne dzieci - też niefajnie brzmi. Przysięga małżeńska ma
    zapewnić wierność i wyłączność. Znam facetów, którzy mówią, że dopóki nie ma
    ślubu, nie muszą być doskonale lojalni wobec kobiety. Ale jeśli trafi się jakiś
    sensowny, kochający i nieskory do ślubu? To powinien cieszyć się czasem
    spędzonym z damą serca, zanim padnie groźba... W mojej rodzinie jest wzorzec
    ślubu jako aktu oddania, poświęcenia, miłości, coś pozytywnego, altruistycznego,
    na całe życie. Ciężko mi z tego wyjść, mam ogromne napięcie w związku z
    szukaniem mężczyzny, zaszczepiono mi pewien brak, poczucie egoizmu, tymczasem
    naprawdę lepiej jest dążyć co najwyżej do stałego związku - bez papierka. Ale
    czy nie żyją spokojniej ci, którzy nie obiecują i nie zobowiązują się na wyrost
    i mogą cieszyć się bliskością, czułością, seksem wtedy, kiedy chcą, kiedy to
    nikogo nie rani, nie ogranicza, nie powoduje konfliktów wewnętrznych i smutnej
    presji? Luz w relacjach damsko-męskich jest cholernie potrzebny, tymczasem wokół
    pełno ludzi z klapkami na oczach, napalonych na swatanie, obserwowanie,
    komentowanie. Chcę obecnie wejść w miłą i luźną relację ze znajomym - jestem tak
    naciskana przez koleżanki, żeby dążyć do stałego związku, tak kontrolują moje z
    nim interakcje, że nie ma tu miejsca na robienie tego, co się chce. Ale próbować
    należy...
  • Mistrz
    avatar
    Niestety, nawet kobiety które liberalnie podchodzą do kwestii ożenku, po jakimś
    czasie zaczynają jednak naciskać na ślub, często też dzieci. Koleżanki w pracy
    to wielka siła i olbrzymia presja, 8h dziennie mówienia że musi by ślub, kobieta
    wraca do domu i się wkurwia bo facet nie chce - presja w pracy jest taka jak 8h
    afirmacji, nie można się jej przeciwstawić, ludzie myślą że mogą ale to
    niemożliwe. 8h programowania umysłu cudzymi lękami, presjami i pragnieniami...
    dlatego albo koleżanki albo szczęście. Skad koleżanka ma niby wiedzieć co jest
    dla Ciebie dobre? ona nie zna nawet swojego umysłu i tego co w nim siedzi, a co
    dopiero Twój.
  • aqq
    avatar
    to też jest forma samoobrony tych ludzi. Żyją w tym modelu i widok kogoś kto
    żyje inaczej i na dodatek może jest szczęśliwszy niszczy ich dobre samopoczucie.
    Mi kolega mówił wprost " ożeń się dlaczego masz mieć lepiej ode mnie "
  • 34
    avatar
    O to, to :!:
    Dokładnie, troskliwość "koleżanek" też do tego się sprowadza.
    Jak widzimy demoniczna "miłość bliźniego" rozkwita w tym świecie
    fenomenalnie.
    Bóg-Miłość w totalnym odwrocie.
  • Mistrz
    avatar
    Dokładnie. Dlatego jest święte przysłowie, z kim przestajesz takim się stajesz.
    Będziesz przebywać z duchowymi obibokami, upadniesz, a jeśli z kimś
    inspirującym, wzniesiesz się. Dlatego zrezygnowałem z szybkiego seksu z
    nieznajomymi pannami :)
  • A
    avatar
    Jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one...
    Trafnie zostało tu zauważone, że ludzie nie lubią, jak ktoś inny ma lepiej.
    Podświadomie czują, że sami siebie oszukują, tworząc iluzję szczęścia, a każdy,
    kto ma więcej oleju w głowie, budzi ich niepokój i w konsekwencji nawet
    antypatię.
    Przez moje życie przewinęły się może dwie-trzy osoby, które nigdy, przenigdy nie
    ograniczały mi dróg do szczęścia. Reszta zawsze wiedziała lepiej ode mnie: który
    mężczyzna dobry, które studia właściwe, co robić w razie nawrotu choroby itd.
    Marek fajnie porównuje to do działania afirmacji. Powiem szczerze, że ja,
    słysząc codziennie pewne określone teksty 'afirmacyjne' z ust znajomych, chociaż
    nie chcę, zaczynam zachowywać się tak, jak grupa narzuca. Przejmuję pewien styl,
    by być akceptowaną, a sama w sobie potrzeba bycia akceptowanym również wypływa z
    wzorców grupowych. Suma sumarum - chyba tylko nadludzka siła może uratować
    człowieka przed zgubnym wpływem najbliższego środowiska.
  • neno
    avatar
    Nie bardzo łapię jaki związek ma kobieta i kradzież roweru w tej notatce.

    Ludzie są różni, mężczyźni sprowadzani i pozwalający się sprowadzać do
    jednodźwigniowego urządzenia bardzo łatwego w obsłudze zasługują na taką samą
    pogardę jak kobiety, z którymi się wiążą. I tyle na ten temat.

    Bardzo rozbawiło mnie zdanie w Twoim komentarzu drogi Autorze, „Co ja muszę w
    sobie jeszcze przerobić że trafiam na takie pasztety?” Wydaje mi się, że sam
    udzieliłeś odpowiedzi. Wysyłasz światu jakiś sygnał i świat to realizuje :)

  • Mistrz
    avatar
    Nie ma żadnego Neno, często tak łączę różne tematy. Niestety, wiele wysyłam
    złych sygnalów w świat, i wiele dostaję obuchem w zamian. Ale się uczę :)
  • marian
    avatar
    nie martw sie marek, gdzies czytalem ze cierpisz na nadwage, brak kondycji,
    zadyszka po paru krokach itp. toz ta kradziez roweru to blogoslawienstwo!
    bedziesz zmuszony chodzic na piechote, schudniesz, nabierzesz kondycji. ja na
    twoim miejscu nie pakowalbym sie znowu w rower, raczej sprzedalbym auto i
    dopiero wtedy kupilbym sobie porzadny rower. przeciez wiesz, w kazdej chwili
    dostajemy od natury to co w tym momencie dla nas najlepsze, zrob z tego uzytek.
    wierze ze to potrafisz.
  • Mistrz
    avatar
    Niestety Marian, przy mojej chorobie musze mieć auto, bez tego nie mam szans na
    normalne życie. Rower jest mi koniecznie potrzebny bym miał dojazd do sklepu po
    bułki (i nie uruchamiał na małym dystansie samochodu) na piechotę mam problem z
    wyjsciem na osiedle, czy spacer dookoła bloku. Rower daje mi wolność, możliwość
    wyjścia z domu. Jest mi BEZWZGLĘDNIE konieczny do życia. Mam na oku taki http://allegro.pl/rower-kands-galilleo-28-meski-trekking-na-shimano-i1586360858.
    html
    tylko kurde bez amora i lampki na baterię, poprzednik ukradziony miał dynamo w
    piaście koła.
  • Appleseed  - Cóż ... ziarno prawdy.
    avatar
    Marku ! Tak się cieszę że jesteś bardzo otwartym na prawdę ... mam nadzieję że
    to co napisałeś w tym temacie pomoże innym, nie aż tak dosłownie, zawsze
    wyciągam z Twoich "pism świętych" ;) jak najwięcej prawdy która zostaje
    mimo wszystko we mnie już na zawsze.
    Pamiętajcie ... wszyscy dostaliśmy "talenty" w życiu, można je pomnażać
    i rozwijać (wydać książkę, napisać blog), albo zakopać talenty w trwodze przed
    złodziejem (czyli przejeść, przepuścić)... pozdrawiam. :)
  • Mistrz
    avatar
    Dziękuję. To ważna lekcja, bo wiele ludzi nie rozumie że nie ważny jest w sumie
    akt dawania, tylko motywacja go napędzająca. Jeśli skąpisz, nie dawaj bo sobie
    zaszkodzisz, zwiększysz poczucie niedostatku.
  • kobieta
    avatar
    myśle, że to bardzo ladnie, ze za te 10 tys zrealizowaleś swoje marzenie, ktorym
    bylo wydanie książki i twoja sprawa dlaczego wydałeś je na to a nie na co
    innego. Od kilku lat czytam to co piszesz na blogu, nigdy się z tobą nie
    zgadzam, ale i tak czytam i też na początku uważalam, że to żałosne, że chcesz
    od ludzi pieniądze za to, że tutaj piszesz. Nie raz nazywałam to żebraniem, ale
    po przeczytaniu dzisiejszego artykułu pomyślałam, że właściwie to co za różnica
    jak się to nazwie? Nie ma Cię po co obrażać, ludzie chcą to płacą w końcu nikogo
    nie zmuszasz. A przecież mógłbyś założyć blokadę i tylko po wpłaceniu jakiejś
    kwoty na twoje konto i wykupieniu abonamentu możnabyłoby czytać twoje
    artykuły... No i myślę sobie przecież sprzedajesz to co robisz wg ciebie
    najlepiej. Prostytutki też. Najlepiej wychodzi im dawanie dupy, więc biorą za to
    pieniądze. I nie ma chyba powodu, żeby nimi gardzić? Zagrożeniem raczej też nie
    są a nawet jeśli to mniejszym niż koleżanki męża z pracy czy tam inne
    potencjalne kochanki. Do dziwki pójdzie raz zapłaci i amen, a takiej kochance
    musiałby poświęcać więcej czasu, kupować prezenty i nie wiadomo co jeszcze... A
    skąd w tobie pewność, że tak bardzo znasz się na kobietach i na mężczyznach i na
    ludziach i ta twoj pewność o nieomylności i byciu idealnym skoro tacy brzydcy
    ludzie cię otaczają, którzy głównie nienawidzą, kradną, biją, oszukują, donoszą
    no i ciebie bez przerwy obrażają (swoją drogą zauważyłam, że Tobie sprawia dużo
    przyjemności obrażanie i wyzłośliwianie się na innych - nieładnie) Pozdrawiam.
  • Mistrz
    avatar
    No właśnie, to pozytywne wnioski. Spójrz na licznik wejść, ja naprawdę mógłbym
    zarabiać na tej stronie dobre pieniądze, ale byłby syf, wyskakujące banery,
    jakieś testy - nie chcę tego. Ale zapłacić za serwer i inne rzeczy trzeba. Stąd
    idea sponsoringu strony, skopiowałem ten pomysł z innych stron, i od
    Michalkiewicza. Kto chce - płaci, kto nie chce, nie płaci. Proste.

    Moja wiedza o kobietach jest małą, musi być taka z racji doświadczenia. Dlatego
    wszystko co piszę opieram na swojej wiedzy o umyśle, a ten ma każdy taki sam,
    bez względu na płeć i wiek kiedy żyje. A tu już znam się znacznie lepiej. I na
    tej podstawie opisuję relacje kobieta - mężczyzna. Jest to wszystko śmiesznie
    proste gdy opiera się to na umyśle.


    A do kogo jestem złośliwy? powiedz mi, moze jestem a tego nie widzę? będę
    wdzieczny za wskazanie mi tego :)
  • nina
    avatar
    Nie znam Cie Mistrzu osobiscie, więc nie moge oceniac, a do tego niewiele nawet
    wiem z tego bloga. Ale nie czujesz sie odpowiedzialny w jakis sposob, za to co
    piszesz, za to co przekazujesz ludziom w artykulach, ksiązce?? Zapewne Twoje
    zdanie się zmienia co jakis czas, gdyz zycie wiele weryfikuje, i nadaje co
    chwile nowe znaczenie danym sytuacjom..

    A wiec czy w chwili pisania o czyms, naprawdę jestes przekonany o swojej racji?
    czujesz się kompetentny aby prawic morały i wysyłac je w internetową
    przestrzen?? tak pytalam wczesniej na czym się opierasz..że też w jakis sposob
    nauczasz, radzic itp..
  • Beti  - re:
    avatar
    kobieta napisał:
    Do dziwki pójdzie raz zapłaci i amen, a takiej kochance musiałby poświęcać
    więcej czasu, kupować prezenty i nie wiadomo co jeszcze....
    Święte słowa, najgorszym zagrożeniem są cichodajki, takie niby nic, ale później
    albo nadal kuszą, albo szantażują (ostrzeżenie dla panów - pamiętamy Samoobronę,
    gdy nie chciało się być sprzątaczką, więc zostało się ....... a potem
    "gwiazdą TV" - bo wszędzie jej było pełno) Och, jak niektóre kobiety
    potrafią być tragiczne, tak uważam mimo, że sama jestem kobietą.
  • Mistrz
    avatar
    To było dobre z tą Panią, wykorzystała swoj spryt, i ograła cwaniaków. Ich
    strata, trzeba było uważać kogo się dmucha.
  • k
    avatar
    ech.... myślę, że raczej ludzie potrafią być tragiczni, a nie tylko kobiety.
  • marian
    avatar
    od ponad trzydziestu lat jestem zonaty, ciagle z ta sama. zdarzylo mi sie kilka
    razy w tym czasie, ze bylem w burdelu, nigdy nie zostalem tam tak zadowolony jak
    przez moja zone. poza tym po kazdym takim wyskoku mialem kaca moralnego. z
    wlasnego doswiadczenia mowie wam, tak jak ci wlasna zona czy partnerka sie
    nadstawi, nie nadstawi ci sie zadna prostytutka :twisted:
  • Mistrz
    avatar
    Spróbowałes i wiesz że to nie to. Gdybyś nie spróbował, wyobrażałbys sobie bez
    żony raj, niebo... a tak wiadomo że nie ma czego tam szukać. Można i tak,
    chociaż ja bym chyba nie zdradził. A cholera wie, jakby mnie żona trzymała bez
    sexu kilka miesięcy, nie wiem jak bym się zachował.
  • aqq
    avatar
    Analizując ten przypadek pani K dawno temu doszedłem do wniosku że ona sama była
    ojcem swojego dziecka
  • Beti
    avatar
    Och Maryjan, Maryjan, no i za czym Cię tam ciągnęło, aż kilka razy :?:
    No i niech młodzi biorą nauki, należy swoją drugą połówkę tak przygotować
    (nauczyć, powiedzieć ...), aby nie szukać przygód w czerwonym domku i nosić w
    sobie kaca moralnego.
    Chyba powinniście się rozpisać, jak i co robić, aby seks z poślubioną lub stałą
    partnerką nie stał się rutyną.
    Ja proponuję nastrój przy świecach, fajne zakąski, lekki drink haha ... to
    najłatwiejsze i po kilku razach, już nie tak natchnione.
    No to może pogłaskanie tu i ówdzie, gdy wróci z pracy, ale tak, aby nie
    przeszkadzać przy ewentualnych obowiązkach, bo partner, czy partnerka po prostu
    się rozdrażni, a nie podnieci.
    Pozostawianie karteczek z fajną treścią w różnych miejscach np. otwiera szafkę w
    łazience, a tam liścik:
    - było cudownie i dorysowane serduszko.
    - jesteś moim marzeniem
    - myślę o Tobie
    - kocham
    - pragnę
    - całuję
    .......
    .......
    Każda z tych znalezionych karteczek przywoła te najlepsze chwile i pobudzi
    apetyt na więcej, lepiej, ciekawiej...
  • 34
    avatar
    Sama natura tak to urządziła że promuje bioróżnorodność im nie uznaje monogamii.
    Tak natura stworzyła facetów - to pracowite pszczółki chcące dokazywać w jak
    największej ilości wonnych, świeżutkich kwiatuszków.

    Największe zaklęcia, przysięgi tego nie zmienią.
    Czyż nie lepsza jest wymiana małżeńska od skoków w bok, zdrad, burdeli, tirówek
    i aids ?
  • Mistrz
    avatar
    Coś w tym jest, by zapładniać jak najwięcej zdrowych, młodych samic :)
    genetyczny raj, gorzej ze potem trzeba bulić na dzieci :)
  • 34
    avatar
    W Raju wsjo było darmo więc i bulić nie trzeba było.
    Za kreację było nic, nawet nie listek figowy.
    Cieplutko, jedzonko zwisało z drzewek.

    Nic tylko robić dzieło boże :!: 8)
  • Mistrz
    avatar
    My mężczyźni, mamy w sobie wiele z aniołów w takim razie :)
  • 34
    avatar
    Tylko baby tak nisko upadły :!:

    Ps.

    Ot co :!: A jaka fajna ta anielska robota 8)
  • marian
    avatar
    masz racje Beti. na szczescie ostatni wypad tego rodzaju zdarzyl mi sie ponad
    15-lat temu. za kilka lat 60-siatka na karku i coraz bardziej pociaga mnie
    dobrowolna wstrzemiezliwosc. robic sex potrafi kazdy, wstrzymac sie od tego nie.
    i kazdy ma frajde bo sa to tak mocne doznania, ze kazdy je moze poczuc. a
    istnieja tez bardzo subtelne doznania, ktore zaczynamy czuc dopiero wtedy gdy
    nie rzadza nami te bardzo mocne. im wiecej doswiadczam tych subtelnych tym mniej
    interesuja mnie te mocne. od ok. 10-ciu lat cwicze sie w odczuwaniu tych
    subtelnych, a pomaga mi w tym http://www.pl.dhamma.org/index.php?id=1298&L=15
  • Mistrz
    avatar
    To prawda co pisze Marian. Powiem tak - w jednej z medytacji miałem wizję siebie
    jako starego człowieka, który umiał wszelkie impulsy zmieniać w coś
    niesamowitego, seks to przy tym pikuś gdy błogość i niezwykła rozkosz krąży po
    ciele, nie w jakiejś sferze duchowej, ale czujesz to w ciele, które jest jakby
    fontanną, całę rozedrgane delikatnymi falami energii i błogości. I to jest droga
    rozwoju, ze starszy człowiek porzuca żądzę fizyczną, odpada od niego, a w zamian
    dostaje coś znacznie subtelniejszego. Moim zdaniem Marian idziesz dobrą drogą
    skoro tak piszesz. Seks zamieniasz w inne doznania, bardziej duchowe.
  • cyt
    avatar
    "Dobro i Zło mają to samo oblicze, wszystko zależy jedynie od momentu, w
    którym staną na drodze człowieka."

    Paulo Coelho
  • Mistrz
    avatar
    Fajny, madry cytat :)
  • Mistrz  - Dziś byłem...
    avatar
    ... w Rzeszów Plaza w empiku. Moje książki w liczbie 5 sztuk, leżały na samym
    szczycie, najwyższej półce działu psychologia. Poszły ostatnie i zamówili
    więcej, ale czemu wstawili na tak eksponowane miejsce? ciekawe. Z tej radości
    zjadłem w barze placki ziemniaczane w sosie meksykańskim, i miałem godzinną
    przygodę w czasie powrotnej jazdy, w pewnym zajeździe przy drodze. Koszmar :)
  • Krycha  - re:
    avatar
    34 napisał:
    Tak natura stworzyła facetów - to pracowite pszczółki chcące dokazywać w jak
    największej ilości wonnych, świeżutkich kwiatuszków.

    Ciekawe co na to kobiety, które zarabiają więcej i to one stanowią o być, albo
    nie być rodziny ?
    Czy taki nędzny samiec, wyciągnie od niej kasę, przy okazji zakupów, aby:
    34 napisał:
    Czyż nie lepsza jest wymiana małżeńska od skoków w bok, zdrad, burdeli, tirówek
    i aids ?
    :shock:
    Macie przewagę, bo w większości, to samce utrzymują rodzinę. Pensja dla żony i
    dzieci, ale bonus już na dziwki :confused: Musicie czuć, że macie gest, nawet
    wobec kobiet, którymi gardzicie (dziwki), chociaż i tak uważam, że jeżeli w ten
    sposób się zachowujecie, to również jest w tym pogarda dla żony i matki waszych
    dzieci. :(
  • 34
    avatar
    Luzik bejbi :wink: 8)

    Ja tu zawsze nieco prowokuję.

    Przejaskrawiam żeby zarysować jasno problem.

    Nigdy w życiu nie korzystałem z dziwek i nie mam zamiaru, choćby nie wiem jak
    mnie przycisnęło.

    Jadę raz drogą, parking przy lasku, zgrabna Bułgarka o przeciętnej twarzy.
    Wcześniej już mijałem ją kilka razy.
    Tym razem mnie próbowała złowić.
    Ustawiła się na linii wzroku na skraju drogi.
    Króciutka mini i niewiele więcej.
    Nasze oczy się nieuchronnie spotkały, wszak łowiła klienta, szyba pf 126p
    przestała być jakąkolwiek barierą, na twarzy młodej prostytutki zajaśniał lekki
    prowokacyjny uśmiech.
    Po chwili pojawił się cień zdziwienia, niedowierzania.
    A ja jadąc w jej kierunku, z każdą chwilą byliśmy bliżej siebie, patrzyłem na
    nią męsko, serdecznie, ciepło i promiennie, tak jak potrafię, niczym polski
    Rasputin, patrząc jej prosto w oczy.
    I stało się tak, że zdziwienie w jej oczach przeszło w zachwyt, promienne
    uniesienie.

    Stała się niczym święta, nagle dostrzegłem, że stała się wyjątkowo piękna,
    promienna.

    Ten akt bliskości, w pędzie i przez szybę, był czymś wyjątkowym.
    Jak mijałem ją była już innym człowiekiem który doznał stanu nagłego,
    promiennego olśnienia.

    To jedyne w swoim rodzaju duchowe przeżycie które musi, bo to nieuchronne,
    bazować na aspekcie seksualnym.

    Chyba żaden facet wcześniej tak na nią nie patrzył.
    Była bliskość, była jedność, był zachwyt, było zrozumienie, było przebaczenie,
    był swoisty sakrament.
    A to wszystko w kilka sekund.

    Boska iluminacja....

    Nie wiecie chłopy co tracicie....

    Ps.

    Już nigdy więcej jej tam nie widziałem.
  • Mistrz
    avatar
    Niestety, nie podoba mi się, nie w moim guście :)
  • Mistrz
    avatar
    Wiesz, kiedyś wierzyłem że dziwkę da się nawrócić, zmienić, ale odkryłem że to
    bujda przynajmniej w moim wykonaniu - gdyż dziwka sprzedając się musi dla obrony
    swojego ego zbudować taką strukturę obronną która Cię nienawidzi jako samca, czy
    gardzi albo boi, więc żeby wpłynąć na nią musiałbyś rozbić taką strukturę. Dla
    mnie to było niemożliwe, ale niewykluczone że ktoś może to potrafi. Rozbić to
    raz, a co dać jej w zamian tej struktury? trzeba dać coś dobrego, Boskiego, a
    tego ja bym już nie dał z moimi wzorcami kobiet :)
  • 34
    avatar
    Trzeba w sobie pielęgnować ciepły, namiętny, BOSKI IDEAŁ kobiety, choćby w tym
    świecie był tylko iluzją.
  • 34
    avatar
    Stara cyniczna wywłoka często pewnie ma taką strukturę obronną, ale młode
    puszczalskie są często mentalnie prostoduszne, to pozytywna cecha, mało skażone,
    są blisko naturalnych, zakodowanych w nas odruchów.
    Klucz jest bardzo prosty.
  • Mistrz
    avatar
    Młode też są często zepsute, do tego dochodzi naiwność która sprytny facet
    wykorzysta, ale mimo wszystko jest to zepsucie. Sam się na to naciąłęm - ale
    tylko raz :)
  • Mistrz
    avatar
    Kurde, znałem paru takich co żyli na koszt żony, i nie ma nic za darmo. Ja bym
    nie potrafił. Niezależność to podstawa, nawet w małżeństwie. A gdybym się
    zakochał i kobieta groziła odejściem jeśli nie zapiszę jej w imię bezpieczeństw
    i "miłości" mieszkania? odszedłbym. Miłość jest wszędzie, mieszkanie już
    nie. Koszmarne rozważania.
  • mefisto
    avatar
    współczuję roweru ile kosztował?
  • Mistrz
    avatar
    Zapłąciłęm temu oszustowi z allegro 700 zeta z przesyłką bodajże, ale grubo
    ponad stówa poszła jeszcze na opony, zapięcie do niego etc.
  • aserta  - re:
    avatar
    mefisto napisał:
    współczuję roweru ile kosztował?

    Według linku, który Mistrz podał powyżej sytuacja wygląda tak:http://allegro.pl/rower-kands-galilleo-28-meski-trekking-na-shimano-i1586360858.


    ŚWIETNY ROWER TURYSTYCZNO-MIEJSKI W SUPER CENIE
    KANDS GALILLEO KOŁA 28" RAMA 20"
    Cytat:
    Cena: 549 zł + 35 zł transport z Dzierżoniów

    SOLIDNA RAMA HI-TEN
    KOMPLETNIE WYPOSAŻONY
    OSPRZĘT SHIMANO
    WZMACNIANE KOŁA
    21 PRZERZUTEK
    LECIUTKI WAŻY 16 KG
    PRAKTYCZNY KOSZYK NA BAGAŻNIK GRATIS

    Dodatkowe informacje o dostawie i płatności
    ROWER JEST ZAPAKOWANY W KARTON, WSTĘPNIE WYREGULOWANY DO TRANSPORTU JEST
    ODKRĘCONA KIEROWNICA, PEDAŁA, SIODEŁKO, PRZEDNIE KOŁO.

    Sądzę, że Mistrz, będzie odbierał w domu, bo może sprawdzić, czy nie ma wad
    (gdyby były, po prostu nie przyjmuje i nie płaci za rower), a jak zapłaci o 10
    zł mniej za transport, czyli 25 zł, to musi się w razie wad dopominać tylko z
    tego źródła o nowy, albo czekać X lat, zanim ewentualnie zwrócą kasę.
    Pozdrawiam :twisted:
  • Mistrz
    avatar
    Chyba tego nie kupię, brzydki jest :) raczej coś z ofert krossa wybiorę, tak do
    600zł. W sumie bajery mi niepotrzebne, aby jezdził i się nie psuł, i wygodny
    był. Resztę przełknę. Używanego już raczej na pewno nie chcę, potem tylko są
    problemy. Nówka na gwarancji, wsiadam i jadę.
  • Aga
    avatar
    Sprytne z tym empikiem,jak się wejdzie w prozę polską to po prawej stronie w
    najczęściej komentowanych książka Mareczka między Ziemkiewiczem a
    Wiśniewskim:lol:
  • Mistrz
    avatar
    I może dlatego w empiku jestem na najwyższej półce w dziale psychologia :)
  • Maria  - re:
    avatar
    Mistrz napisał:
    Używanego już raczej na pewno nie chcę, potem tylko są problemy.

    Mistrzu kup używany i to z adresu bliżej Twojego ojca, może trafisz na swój :?:
  • Mistrz
    avatar
    Myślę że ukradli rower robotnicy którzy tam u mnie sporo czasu już coś robią.
    Zniknął przed majowym weekendem kiedy wyjeżdzali do siebie na wieś, więc ktoś
    wrócił w nocy, drzwi zepsute, i zabrał do auta i w długą do domu z
    "prezentem" dla dziecka :)
  • aserta  - re:
    avatar
    Mistrz napisał:
    Miłość jest wszędzie

    Miłość , miłości nie jest równa.
    Najtrudniejsze w życiu, to spotkać swoją, prawdziwą MIŁOŚĆ.
  • Mistrz
    avatar
    Najtrudniejsze w życiu to uswiadomić sobie, że cała miłość jest w nas. Do
    pełnego szczęścia nie jest potrzebny żaden obiekt.
  • Anonimowy  - re:
    avatar
    "Kto chce - płaci, kto nie chce, nie płaci. Proste."
    proste ale czasami bardzo skomplikowane, jezeli chodzi o wykonanie. trzeba wejsc
    na strone banku, zrobic zlecenie, jak sie zaplaci to masz prawdziwe dane
    platnika, no bo anonimowo nie mozna, i to wszystko czyni placenie operacja
    bardzo skomplikowana i czasochlonna. czasami licza sie sekundy. masz chec i
    zrobilbys to w tej chwili. po kilku minutach ochloniesz i rezygnujesz z operacji
    :arrow: :idea: proponuje ci zalozenie konta paypal, wplaca sie wtedy na twoj
    adres emailowy :) proste i anonimowe.

  • Mistrz
    avatar
    Racja, ale co ja zrobię z tymi danymi? one mnie w sumie nie interesują, zmawiam
    za te osoby modlitwę dziękczynną i zapominam, ja nawet nie pamiętam co przed
    chwilą jadłęm, skleroza chyba mnie dopada :) Paypal chyba potrąca prowizję?
  • nina
    avatar
    czesc Mistrzu, mam pytanko, mam nadzieje, że odp;)

    Tak, wiec od kiedy interesujesz się psychologią itp? Od kogo się uczysz / co
    czytasz??? tzn. na jakiej podstawie "pomagasz" innym???
  • Mistrz
    avatar
    Interesuję się od kiedy pamiętam. Już w wieku 4 lat rozmawiałem z ojcem o biblii
    i sprawach wiary, w wieku 8 lat juz nie rozmawiano ze mną na ten temat, bo
    pytania były za celne. Uczę się na sobie, czytam za wiele by o tym pisać,
    dawniej więcej, teraz znacznie mniej, nie chce mi się już wielu rzeczy robić.
    Jeśli chodzi o podstawę pomagania, to robię to co lubię czyli piszę o tym co
    czuję, i skoro pomaga to ok. Jakby nie pomagało to też bym pisał.
  • nina
    avatar
    Okej, rozumiem.

    Ale ścislej pisząc, bo nie jestem usatysfakcjonowana do końca odpowiedzią;) to
    masz może jakies inspiracje? jakies wzorce? może autorytety? bazujesz na czyis
    przekonaniach, zasadach?? np. Fryderyk Nietzsche? Zygmunt Freud?może Mateusz
    Grzesiak? albo po prostu autorytet jakiegos człowieka z otoczenia:)?
  • Mistrz
    avatar
    Każda z wymienionych przez Ciebie osob coś mi dała, w jakiś sposób mnie
    rozszerzyła. I takich cegiełek które zbudowały moje myślenie jest bardzo dużo.
    Jeśli jest się otwartym na naukę, nawet sąsiad może być inspiracją duchową, czy
    też ptaszek za oknem. Np. Grzesiak jest super, ale coś mi w nim mocno nie gra,
    nie wiem dokładnie co, ale moja intuicja mnie ostrzega żebym nie wchodził w jego
    szkołę. Nauki jego są ok w większości, to bardzo mądry facet, ale coś tam nie
    gra - tylko nie wiem co.
  • nina
    avatar
    Aha, okej, dzieki. Czyli w sumie tak jak ja.. i zapewne kazdy, kto chce troche z
    zycia wiecej wyniesc aniżeli praca/dom/zakupy... na zasadzie powierzchowne
    traktowanie świata.

    Też w ten sposób zbieram informacje, ktore zostają we mnie, łączą się z innymi,
    popartymi an doświadczeniu itp...

    Ale zauważ Mistrzu, że czesem możesz byc nieobiektywny, mimo, że będziesz się
    starac, to jednak, to o czym piszesz, przechodzi najpierw przez Twoją głowę, w
    ktorej wszystko się dzieje, i te z kolei Twoje informacje kierowane do nas, są
    widziane przez Twoj pryzmat...

    Widzisz, Ty nie do końca ufasz Grzesiakowi, cos nie pasuje, jak najbardziej
    rozumiem.. Ale tak samo ja do końca nie ufam Tobie, hehe wiadomo, że nikt nikomu
    do konca nie ufa...i Ty jestes tego Mistrzu świadomy;)



    Czasem nie wiem komu juz ufac, kto ma racje, kto dobrze gada... A wsłuchac się
    dogłębnie w swój umysł, serce i ciało, przy natłoku tylu informacji z zewnątrz
    jest dosc trudne.. bo niektore poglądy, nakierowanie na cokolwiek, mamy tak
    utarte w sobie, że cięzko odnalezc wlasne wewnetrzne, o ile w ogole takie
    istanieje........
  • marian
    avatar
    nina, przypuszczam ze mistrz uczy (nauczyl) sie madrosci poprzez doswiadczenia.
    czytajac zdobywasz wiedze intelektualna, przyswajasz sobie czyjas wiedze, jezeli
    ona cie zmotywuje do dzialania, to super. dopiero poprzez praktyczne jej
    stosowanie i doswiadczanie na sobie (w sobie) zdobywasz madrosc.
    polecam http://www.pl.dhamma.org/index.php?id=1298&L=15
  • Mistrz
    avatar
    Doświadczenie może być z innych wcieleń tu dostępne, i ja je mam. I może
    niedługo napiszę o ciekawej sprawie, mianowicie jak się umiera, wiele razy to
    przeżywałem.
  • Emir
    avatar
    Uzbierałeś już na rower Mistrzu? :lol:
  • Mistrz
    avatar
    Nie patrzyłem na konto jeszcze, w sumie to się boję. Z drugiej strony nie ma
    stresa bo ja kasę na rower mam :)
  • cyt
    avatar
    "Człowiek, który lubi swój zawód, zawsze wybić się musi.
    Kto szuka tylko chleba w swoim zawodzie, ten chleb może znajdzie, ale pustki w
    życiu tym nie wypełni."
  • Mistrz
    avatar
    Niestety nie zawsze się wybije, np śmieciarz czy szambonurek nie znajdzie słąwy
    :))))
  • marian
    avatar
    uzupelnie to z drugiej strony. ja sobie zycie bez stallone, pita, polanskiego
    itd moge wspaniale wyobrazic. bez smieciarzy i szambonurkow nie. jestem im
    niezmiernie wdzieczny ze robia ta robote.
  • Mistrz
    avatar
    Ja też im winienem wdzieczność.
  • cyt
    avatar
    "Kochać to nie znaczy patrzeć na siebie, lecz w tym samym kierunku :)"
  • Krycha
    avatar
    Mistrz napisał:
    Dla faceta więc prostytutki to dziweczki, panienki, a dla Pań - kurwy, szmaty,
    zera i upadłe moralne dna.

    Jak nazywają sie faceci, którzy za pieniądze zabawiają panie ?
    Jest ich coraz więcej i internet się ugina od propozycji, ale konkurencją dla
    nich są ci panowie, którzy zupełnie za darmo tą przyjemność zaserwują każdej.
  • Mistrz
    avatar
    Wiesz, mój znajomy jest seksoholikiem, i ogłasza się za kasę. Ponieważ za darmo
    coraz ciężej wyrwać mężatkę na szybki numer, wymyślił ten sposób, sam mu w sumie
    go podałem bo to jest proste, coś za darmo jest be, a płatne ok, tak myslą
    ludzie. I ma branie facet, podjarane 30 tki biznesłomenki, płacą i dają dupy,
    wszyscy zadowoleni :)

    Jestem zdania że jeśli coś nie krzywdzi drugiej osoby, to jest to w porządku.
    Dwie osoby chcą seksu na raz, na szybko, i ok.
  • aqq
    avatar
    żigolak
  • Mistrz
    avatar
    Seksoholik :) ale nowy komp, najnowszy sprzęt elektroniczny... a ja nawracam
    ludzkość i na dwurdzeniowcu nawracam i 4GB ramu :)
  • Pa  - Medycyna konwencjonalna i tradycyjna
    avatar
    http://www.medonet.pl/spolecznosci,komentarze,index.html?hashr=1&#forum:MSwzMzMs
    OCw4NTY4ODk1NywyMTYx

    Toć to znane i stare. Przynajmniej przeze mnie. W DE diagnostyka jest już metodą
    dr Volla od jakiś 2-3 lat i leczenie pacjentów jest metodami Ayurvedy.
    Osobiście sama miałam przyjemnosć bycia diagnozowaną przez test EAV
    http://www.biomeridian.com/voll.htm (po polsku
    http://www.panakeja.pl/sklep/index.php?products=product&prod_id=283) falami
    milimetrowymi- stara radziecka technologia ktora rozwój zapoczątkowyały loty w
    kosmos. O tech milimetrowej tutaj: http://www.zckf.com/Medical%20-news3.htm i
    http://en.wikipedia.org/wiki/EHF_%E2%80%93_therapy niestety po polsku nic nie
    znalazłam.
  • Kurwa
    avatar
    Jeżeli juz o tym mowa, to ten S. z Cz. bardzo czesto korzysta z moich usług i
    moich kumpelek. Lubi w tylca zasadzić, raz na tydzien dzwoni do naszej agentury,
    alfons nas wozi po lasach, albo ten S. jedzie do nas. bardzo on lubi dupalca.
    Czasem na rowerze zajeżdza. Lubimy z nim pracę, bo szybko to trwa,ale on czasem
    nie chce placic i lubi uderzyc dziewczyne. On czesto chowa sie do wc.
  • Mistrz
    avatar
    Rowerem? a nie peżotem?
  • 34
    avatar
    Czy tak wyglądać może kometa lub układ komet :?: :!:
    Zwłaszcza, że tylna grupa 4 i 4 (cóż za traf 8)) zachowuje się co najmniej
    ZASTANAWIAJĄCO, bardziej przypomina zwartą formację niż luźny kosmiczny lodowy
    gruz kometarny :!:

    Poniżej aktualna fotka komety Elenin, która jesienią ma być bardzo blisko Ziemi.

    http://3.bp.blogspot.com/-fDMDYPwtJlc/TcFZY3-5slI/AAAAAAAACFA/b7YLvwpsPRc/s1600/
    comet-elenin-nibi...


    Za:

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/chinczycy-twierdza-ze-za-kometa-elenin-podazaj
    a-jakies-obiekty


    "Cały internet aż huczy od kolejnych doniesień na temat komety Elenin,
    która zmierza w kierunku Ziemi. Jednak zamieszanie nie dotyczy samej komety a
    raczej tego co rzekomo znajduje się za nią.

    Sergio Toscano, dyrektor placówki astronomicznej, w oparciu o raporty
    publikowane, przez chińską agencję kosmiczną, uznał że za kometą znajdują się
    statki obcych.

    ”Za kometą , odkrytą w grudniu 2010, Chińczycy dostrzegli coś co nazwali
    klastrem, a co oznacza, że jest tam jakby "gromada kulista" lub być może
    właśnie jakieś obce statki kosmiczne” powiedział Toscano

    Według raportu cytowanego przez naukowca, ciała niebieskie odkryto w warkoczu
    komety zaraz po tajemniczych sygnałach, które pochodziły z tej nieznanej
    formacji. Według słów Toscano, Chińczycy twierdzą, że obiekty były usytuowane w
    tym samym miejscu przez dziewięćdziesiąt dni, "zanim zaczęły wyglądać jak
    obiekt lecący z innej cywilizacji ", powiedział argentyński naukowiec.

    Według Daily Chronicle, zjawisko to potwierdzone zostało przez Rosie Redfiel,
    nowego dyrektora programu Astrobiologii NASA.
    "Ale kiedy NASA zaczęła wykonywać obliczenia i prognozy orbity komety,
    zorientowali się, że coś jest nie tak i pierwszą rzeczą, jaką zrobili było
    usunięcie strony www, która dostarczyła informacji na ten temat", powiedział
    Toscano".
  • Mistrz
    avatar
    No ciekawe to wszystko, niestety nie znam się zupełnie na astronomii. Osobiście
    jednak poważnie wątpię w inwazję kosmitów czy jakieś ich objawienie. Po co
    mieliby to robić? skok świadomości nie następuje natychmiast, spójrz na tych
    naszych Wieśków i Sławków, wąs, kompleksy, i życie tylko tym że sąsiad ma
    większy telewizor. Takich głąbów nie nawróci nawet kosmita.
  • 34
    avatar
    Wcale nie twierdzę, że to kosmici, bo to byłaby dziwna forma komunikacji, wcale
    też nie twierdzę że chcą kogokolwiek nawrócić.

    Mi to bardziej przypomina celowo zgromadzone KINETYCZNE POCISKI KOMETARNE.

    Kto i co chce atakować w Układzie Słonecznym :?:

    Czyżby to było PIĘCIU JEŹDŹCÓW APOKALIPSY :?: :!:
  • Mistrz
    avatar
    Jakby mała nawet masa gruchnęłą z kosmosu i nie spaliła się w atmosferze, to po
    ziemi. Jednak dla mnie jako zwolennika wiary w reinkarnację, nie ma to w sumie
    żadnego znaczenia, planet do wcielania się jest nieskończona ilość. Niech walą,
    szkoda tylko że umrę gruby.
  • 34
    avatar
    Może to tylko skutek wielokrotnej ekspozycji, takie przynajmniej pojawiają się w
    necie sugestie "uspokajaczy".
    To prawda że teleskop śledząc kometę ma inną prędkość kątową niż ta jaką ma
    pozorny ruch gwiazd na niebie wynikający z obrotu Ziemi.
    Twierdzą że te 2 rzędy po 4 obiekty wynika z poczwórnej ekspozycji.
    Ale to dla mnie brzmi głupio, jeśli naświetlają błonę fotograficzną (stara
    metoda) lub naświetlają matrycę CCD teleskopu, to przecież w sposób ciągły.
    Wtedy obiekt śledzony pozostaje punktowy natomiast gwiazdy tworzą linie
    świetlne.
    Poza tym najbliższe gwiazdy byłyby znacznie jaśniejsze od Elenin a ich nie
    widać, być może wynika to z bardzo małego obszaru obserwacji a to co widać to
    ślad 2 dalekich gwiazd.
    Ale to że ich jasność jest zbliżona do Elenin też budzi wątpliwości.
    Poza tym wypowiedzieli się Chińczycy którzy najwyraźniej wyłamują się z coraz
    bardziej widocznej zmowy milczenia.

    Diabeł tkwi w szczegółach.

    Konia z rzędem temu kto zgadnie o czym mówił ostatnio Obama.

    "Mamy jednak przed sobą ogromne wyzwania, problemy do rozwiązania, które wywołają
    wielkie dyskusje.

    Będą ogromne różnice zdań.

    Ufam, że naród amerykański potrafi się zjednoczyć i rozwiązać te problemy.


    Nie osiągniemy tego jednak, jeżeli naszą uwagę będą odrywać poboczne widowiska i
    karnawałowi pyskacze. I jeżeli będziemy tracić czas na wymyślanie sztucznych
    problemów. Nie mamy czasu na takie głupstwa".
  • mills
    avatar
    Obama to jaszczur :)
  • Mistrz
    avatar
    Ciekawie pisze o tym wszystkim Andrzej, że te jaszczury (reptilianie, annunaki
    etc) to wg jego terminologii "krokodyle", i bardziej mnie przekonuje
    teoria Andrzeja, bardziej mi się trzyma kupy.
  • mills
    avatar
    Sasiad podobno ma kontakty z anunakami nawet w telwizji byl i w gazecie o nim
    pisali tylko,ze on sobie lubi wypic chociaz opowiada to z takim przekonaniem,ze
    mozna mu uwierzyc.
  • Mistrz
    avatar
    Jeśli chleje i umie barwnie opowiadać, to na 99% jest to wymyślone przez niego
    :) niektórzy są patologicznymi kłamcami, i nie umieją żyć bez kłamstw, np Azazel
    czy Sławek, kłamstwo to ich kompulsywna potrzeba.
  • Mistrz
    avatar
    No ciekawe co to jest, ale mało o tym piszą nawet na stronach wielbicieli teorii
    spiskowych.
  • 34
    avatar
    Usunąłem z YT bo się tu troll zameldował i tylko patrzeć jak donosić będzie.
  • Mistrz
    avatar
    A co Ty mi tu dajesz, gdzie ona cycki zgubiła? zapamiętaj sobie Robercik -
    Mistrz lubi duży cyc :)
  • 34
    avatar
    Ma naturalne i to jest najważniejsze, niestety to już nie aktualne bo
    nafaszerowała się siliokonem i zniszczyła sobie urodę totalnie.
    Piersi zmasakrowała, a przecież miała piękne, kształtne i jędrne.
    Jak to jest że wszystkie inteligentne aktorki nie faszerują się :?:
  • 34
    avatar
    A ja mam organiczną ALERGIĘ na silikon :!: 8)
  • Mistrz
    avatar
    Ja chyba nie widze różnicy z silikonem czy bez, albo sie z tym nie spotkałem.
    Jeśli chodzi o piersi, mogą być każde byle nie było na nich widocznych żyłek, bo
    moje podniecenie hen daleko, za górami lasami...
  • Anonimowy
    avatar
    Z ta reinakrnacją zdaje sie jest tak, ze dusza po smierci wstepuje w nowe ciało.
    Myslac nad tym chwile doszedlem do wniosku ze przecierz po drugiej wojnie św.

    w zwiazku z licznymi zabojstwami, powinno odrodzić sie pokolenie ludzi wręcz
    super pokornych (wedgług teorii karmy). No chyba ze wezmiemy pod uwage także
    ofiary, które to wcielą sie w ciemięzycieli. Takie błędne koło.

    W sumie reinkarnacja bardzo wygodne tłumaczenie do wszystkiego pasuje. W
    chrzescijanstwie tez coś sie pisze o obciażeniach polokeniowych, moze to cos
    podobnego.

    Pozostaje łudizć sie niektorym jak ja ze w poprzednim wcieleniu było sie
    przystojnym aktorem filmow dla dorosłych, taka karma ;p
  • mills
    avatar
    Ja czytalem o tzw astralu gdzie dusza przebywa przez pewien okres chociaz
    pojecie czasu jest troche nacigane w odniesieniu do tej sfery.Ponosimy tam
    konsekwencje naszych czynow dokonanych w trakcie zycia fizycznego ale nie trwa
    to wiecznie i nie jest to kara nakladana przez boga tak jak ma to miejsce w
    chrzescijanstwie chociaz dla zbrodniarza ta sfera moze byc wlasnie pieklem.
  • Mistrz
    avatar
    Jest wiele szkół reinkarnacji, i każda twierdzi co innego. Z tego co ja
    "pamiętam" to wcielamy się w inne ciało, przeważnie w inne państwo, i
    przerabiamy to co nam się nie udało poprzednio. Karma może się odegrać nawet za
    kilkanaście wcieleń, nie ma na to żadnej reguły. Ale często jest tak że mnich
    odrzucający energię seksu w następnym życiu staje się strasznie jurny i
    obdarzony, i to dominuje w nim. Ktoś kto korzystał z seksu odrodzi się jako
    impotent czy mnich z przekonania i potrzeby, i szereg takich różnych zdarzeń.
    Pokomplikowane to wszystko, ale tam na "górze" jest to banalnie proste.
    Reinkarnacja to KONTYNUACJA naszych intencji. Nieważne jak się przejawia, ważne
    co odgrywa, jaki wzorzec.
  • Anonimowy
    avatar
    Marku sam robisz te fotki zamieszczane jako ozdobnik artykułów ?
  • Anonimowy
    avatar
    Kiepscy, to telenowela nawiązująca do klasyka gatunku jakim był film ,,
    Odrażający, brudni, źli, Raz można ten film oglądnąć, ale żeby robić serial to
    już przesada. Nie wiem jak można być w złym stanie aby takie dno oglądać.
    Serdecznie współczuję.
  • 34
    avatar
    UUuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu a gdzie poczucie humoru :?:
    To przez wiele lat był najlepszy serial komediowy :!:
    Serdecznie współczuję braku poczucia humoru :confused:
  • Mistrz
    avatar
    Ja bardzo lubię Kiepskich :)
  • Revolta
    avatar
    Na programie IPLA za free mozna ogladnac wszystkie odcinki Kiepskich, ostatnio
    wyswietlili kapitalny odcinek pt "Dług", idealnie oddaje ignorancje i
    kretynizm polaków
  • 34
    avatar
    W Fukushimie przestało wiać i .... czy to poranna mgła czy wszystko tonie w
    radioaktywnych oparach :?:

    Transmisja na żywo TV TBS/JNN.

    Niedawno odnotowano nocą pożar i silną emisję, transmisja trwająca ok. 10 dni
    została przerwana, ok. dzień temu ją wznowiono:

    http://www.youtube.com/user/tbsnewsi#p/l
  • Mistrz
    avatar
    Ja na wszelki wypadek łykam chrom plus.
  • Imperator
    avatar
    Cóż, rzeczy przychodzą i odchodzą. Jak ludzie. albo odwrotnie. Szkoda trochę, bo
    trochę serca włożyłeś, żeby go mieć. :)
    Ja sprzedałem samochód za 1300 i kupiłem se rower za 2000. :D Niezła wymiana,
    nie? :D
    Ludzie pukali się w czoło, jak to słyszeli. Ale za to zapierdalam na moim nowym
    rowerku z sobie tylko znaną radością, a tamten trypel (Opel), co go miałem się
    zaczął psuć już za bardzo, a poza tym szlag mnie trafiał, gdy musiałem stać w
    korku, gdy patrzyłem na rosnące ceny paliw, gdy obgryzałem paznokcie z lękiem,
    czy mechanik nie zrobi mnie w chuja. Obowiązkowe OC, paliwo, naprawy, przegląd -
    posiadając samochód, czułem się jak niewolnik. Wszyscy namawiają: "kup se
    auto". No dobra, auto przydatna rzecz ale po chuj mi auto, skoro do pracy
    mam 4 km, a poruszanie się rowerem po mieście nie stanowi dla mnie żadnego
    problemu, a nawet sprawia radość?
    Jak mi będzie potrzebne, to se kupię.
  • Mistrz
    avatar
    Dobra decyzja, 4km da się zrobić w zimę na luzie nawet. Taki wezmę http://allegro.pl/rower-kands-solidny-treking-galileo-shimano-hit-i1606722619.ht
    ml
    chyba niebieski. Styknie mi na jazdę do biedronki, czy na krótką przejażdzkę.
    Ten co mi ukradli miał ramę 21 cali a teraz kupię 19" może mi wejdzie do
    seicento nawet. Z autem Cię rozumiem, jednak ja nie mogę korzystac z autobusów i
    auto to dla mnie konieczność. Teraz podoba mi się bardzo fiat albea, silnik
    1200, 80 kucy, duża fura, mało pali, wielki bagażnik.
  • Anonimowy
    avatar
    Różnica w jezdzie rowerem z lekką ramą (z lekkich stopów) w porównaniu z cieżką
    stalową to tak jak szybowanie - sama przyjemnosc, nie wspominajac o noszeniu go
    po schodach do mieszkania.

    http://allegro.pl/torpado-zona-blu-aluminiowy-lekki-rower-i1594588254.html

    Na mysli miałem rower z rama chromowo-molibdenowa, ale aluminium tez ok.
  • Mistrz
    avatar
    Pozwolę się z Tobą nie zgodzić :) gdyż ten ukradziony rower miałem aluminiowy, i
    nie widziałem żadnej różnicy z ramą stalową - miał 21 cali, ważył 21 kg. Jak go
    nosiłem po schodach na górę w lewej ręce, to czułem to :) rower który mi
    polecasz jest ok ale ma dwie wady - po pierwsze jest drozszy o 150zł od tego
    Kandsa, a po drugie ma normalne koła, a Kands ma stozki. Normalne koła po max
    miesiącu będę miał scentrowane, same chodniki u mnie a amortyzatora nie ma.
  • aqq
    avatar
    nie lepiej poszukać jakiejś dobrej amortyzowanej używki z tarczówkami, za tą
    cenę się kupi dobry rower na ramie delta może nawet z hydraulikami
  • Imperator
    avatar
    Mój stary, poprzedni rower waży ok 16 kg, ten waży 12 kg i dodatkowo geometrię
    ramy pozwalającą na efektywniejszą jazdę. Kierownica jest nieco szersza, amor do
    100 mm skoku (taki podstawowy SunTour). To sprawia, że czuję się na tym rowerze
    stabilnie - ostatnio wjechałem przy 50 km/h na odcinek drogi niezbyt równy i
    praktycznie nie odczułem na rękach nierówności jezdni.
    Także uważam, że nie warto żałować kasy na rower.
  • Imperator
    avatar
    Zostawiłem se stary rower na zimę, bo szkoda mi tego nowego na zimowe warunki -
    bardziej szkodzą sprzętowi, niż mnie. Łańcuch po 1 dniu jeżdżenia po zasolonej
    jezdni jest rudy. A nie tylko łańcuch pada ofiarą solanki.
    Jazda w zimie wymaga jeżdżenia na bieżąco przynajmniej od lata poprzedzającego
    zimę. Kondycja jakaś musi być i przyzwyczajenie do wiatru od pędu.
    Mój rekord na razie to jazda przy -18.
  • Mistrz
    avatar
    Ja przy -20 stopni pamiętam parę lat temu nie mogłem podbiec do autobusu, bałem
    się że się rozpadnę, a gluty w nosie mi zamarzły. Nie wyobrażam sobie jeżdzenia
    w takiej temp, chyba że w jakiejś masce na twarzy.
  • edi
    avatar
    przypadkiem trafilam na kilka Twoich tekstow i stwierdzam, ze krasomowstwo jakim
    sie poslugujesz to jedyny Twoj atut, trafiajacy w gusta mezczyzn - co za pech -
    ktorych zycie zle doswiadczylo w kontekscie stosunkow damsko - meskich.
    Zbieranie pieniedzy przez internet na malowanie pokoju to jakas
    zenada....zamiast stukac w klawiature i kreowac sie na znawce tematu, zrob
    pozytek ze swojego "daru" i zacznij zarabiac, a nie zbierac.... Dodam,
    ze jest bardzo woielu mezczyzn, ktorzy swa elokwencja przewyzszaja Ciebie, a do
    tego piastuja - owszem - wysokie stanowiska, dzieki czemu moga korzystac w pelni
    z zycia (w tym - wiazac sie mniej lub bardziej trwale z pieknymi kobietami,
    ktore rowneiz maja cos do powiedzenia). Bo widzisz - najgorsze to spotkac
    faceta, ktory pluje jadem w kierunku plci przeciwnej, a zapomina o tym, z jakiej
    pozycji sie wypowaida. Ale swiat juz taki jest - po to mamy tych gorszych, zeby
    byc lepszymi.
  • Mistrz
    avatar
    Ależ bełkot :)
  • pcim
    avatar
    @up

    Jeśli jesteś taka bystra i elokwentna to Cię hamuje przed okazaniem tego w
    komentarzu?
    Bo stylem wypowiedzi udawać świeżo upieczoną maturzystkę, większość pań z miasta
    potrafi.
  • aserta  - re:
    avatar
    edi napisał:
    zamiast stukac w klawiature i kreowac sie na znawce tematu, zrob pozytek ze
    swojego "daru" i zacznij zarabiac, a nie zbierac.... Dodam, ze jest
    bardzo woielu mezczyzn, ktorzy swa elokwencja przewyzszaja Ciebie, a do tego
    piastuja - owszem - wysokie stanowiska, dzieki czemu moga korzystac w pelni z
    zycia

    Widocznie zbyt mało przeczytałaś, bo właśnie Mistrz jest na etapie tworzenia
    biznesu (musi być ten początek). Pierwszy krok, to książka.
    Ale jest czas przejściowy i kto chce ten pomaga, a kto nie chce nie musi.
    Czy pluje jadem ?
    Wiem jedno Mistrz dojrzewa i być może kiedyś mocniej zaakcentował wady Pań, no
    nie wszystkich Pań i chyba w to nie wierzysz. Przecież nie będzie ostrzegał
    przed Kobietą, która jest wierna, kochana, pracowita itd. to nie miało by sensu.
    Dzisiaj częściej zaznacza, że mocniejsze teksty, adresowane do niektórych Pań i
    to uspokaja. Mogę Ci multum przykładów przytoczyć na podłość Kobiet, a także
    mężczyzn. Mogę Ci nawet przytoczyć przykłady na podłość mężczyzn na tym blogu i
    pisanych przez Mistrza.
    Poczytaj troszkę nie tylko z "wystawionymi pazurkami" w swojej obronie,
    bo Mistrz Ciebie nie ocenia. Ocenia kobiety z którymi się zetknął oraz na
    podstawie właściwie drugiego bloga, które toczy się na privie. Mistrz często
    wspomina o prośbach zrozpaczonych mężczyzn i tamte przypadki są zawarte w wielu
    felietonach.
    Poczytaj także jak pięknie pisze o Kobietach, nie pamiętam dokładnie słów, ale
    sens:
    ....Kobieta jest Bogiem. Bóg daje życie, Kobieta także ...
    Jest tego naprawdę dużo, tylko trzeba poczytać.
    Ma talent i dobre pióro, to trzeba przyznać, książkę czytałam z zapartym tchem.
    Polecam !
    Pozdrawiam :twisted:
  • Maria  - re:
    avatar
    edi napisał:
    Zbieranie pieniedzy przez internet na malowanie pokoju to jakas zenada....

    Droga edi, proszę pokaż mi fragment w którym Mistrz prosi o kasę na pomalowanie
    pokoju :shock:
    Z tego co czytałam, to zarobił na książce i trochę pieniędzy przeznaczył na jak
    to Ty mówisz "dzieki czemu moga korzystac w pelni z zycia ", ładniejsze
    otoczenie, to trochę "pełni życia", naprawdę niewiele.
    Jeżeli mi to udowodnisz, to Cię oficjalnie PRZEPROSZĘ, jezeli nie to uznam,że
    "krasomowstwo jakim sie poslugujesz to jedyny Twoj atut".
    Czyżbyś należała, do tych kobiet, które fakty przeinaczają na swoją korzyść, aby
    przywalić :?:
    Jak nie napiszesz, uznam, ze jesteś własnie tą kobietą, przed którą ostrzega
    Mistrz.
    Wówczas radzę duuuuuuużo czytać, abyś zauważyła PRAWDĘ i postarała się w niej
    żyć. :twisted:
    ps. rower, to inna sprawa
  • edi
    avatar
    http://www.ecoego.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=844:lubi-kobie
    tki-czsto-zmienia-&c

    ostatni akapit - w ramach wyjasnien dodam, ze rzucilam okiem na kilka jego
    wpisow, wiec komentarz jest bardzo ogolny i nie dot. konkretnie tekstu o
    rowerze...co jak najbardziej moze wprowadzic w blad w tym przypadku.

    pzdr. :-)

    ps. to jeszcze na rower zbiera?
  • Mistrz
    avatar
    To oczywiste kłamstwo co piszesz Edi. Nie prosiłem o pieniądze na malowanie,
    tylko dostałem dwie wpłaty wiec zdecydowałem że przeznacze je na remont
    mieszkania. I na inne przyjemności... :)
  • cyt
    avatar
    "Egoista - ten, który więcej dba o siebie, niż o mnie." :lol:

    - Julian Tuwim
  • Maria  - re:
    avatar
    edi napisał:
    ostatni akapit - w ramach wyjasnien dodam, ze rzucilam okiem na kilka jego
    wpisow, wiec komentarz jest bardzo ogolny i nie dot. konkretnie tekstu o
    rowerze...co jak najbardziej moze wprowadzic w blad w tym przypadku.


    Zarzucasz coś komuś w sposób, cytuję "bardzo ogólny", a czepiasz się
    ogólnych stwierdzeń napisanych w ramach przestróg. :shock:
    Zero argumentu, tylko, że wprowadzona w błąd.
    Tak to jest, jak się czyta z niezrozumieniem treści, bardzo częsta dolegliwość.
    Nieładnie :evil:
    A fakty były takie:
    Mistrz napisał:
    Przy okazji pragnę podziękować dwóm Paniom, które skorzystały z opcji
    sponsoringu strony, i kopsnęły mi pieniądze na konto. Uprzejmie donoszę że
    pieniądze te przeznaczę na pomalowanie kawalerki.

    Osoby wpłaciły w ramach książki.
    W moim odczuciu, wyznanie PRAWDY, to coś tak niespotykanego, że właśnie dlatego
    cenię Mistrza. Równie dobrze mógłby nam nic nie powiedzieć, pomalować i spokój.
    Jest wyjątkowy i chciałby, tak sądzę, aby osoby, które z własnej woli coś
    wpłaciły wiedziały, że ich kwoty nie zostały np.przepite. Były to tylko dwie
    panie, na tysiące czytających.
    Czy wieloletnia praca nie może być jakoś nagrodzona ?
    Twoja manipulacja mnie nie przekonała, więc Cię nie przeproszę.
    Radzę zastanowić się nad sobą, bo to co tu pokazałaś, było żałosne :cry:
  • Mistrz
    avatar
    To oczywiste kłamstwo co piszesz Edi. Nie prosiłem o pieniądze na malowanie,
    tylko dostałem dwie wpłaty wiec zdecydowałem że przeznacze je na remont
    mieszkania. I na inne przyjemności... :)
  • Mistrz
    avatar
    Dokładnie tak jest Mario.
    Ale chodzi o coś innego. Dziś na onecie umieściłem swój tekst "Jak poznać
    matkę swoich dzieci" czy jakoś tak, i mam meil zalany bluzgami że jestem
    potworem i egoistą. Edi to odprysk tej sprawy, czuje do mnie niechęć, nie wie
    tylko jak ją uzewnętrznić, więc postawiła że żenująca jest opcja sponsoringu
    strony bo tego można się najłatwiej przyczepić. Mógłbym podac rzeczowe argumenty
    że tak nie jest, ale zwyczajnie mi się nie chce, to jest tylko pretekst, drugie
    dno to zupełnie co innego. I tego już nie przekonam, i nawet nie chce mi się, bo
    i po co. Niech się ciskają o pieniądze.
  • Piotr  - re: Medycyna konwencjonalna i tradycyjna
    avatar
    Pa napisał:
    Osobiście sama miałam przyjemnosć bycia diagnozowaną przez test EAV

    Powiedz, czy zauważyłaś, że to co wybadali z kropli krwi, faktycznie Ci dolega ?
  • Piotr
    avatar
    Chyba coś pomyliłem, bo podałaś tak dużo linków, że włączyło mi się badanie
    kropli krwi, a okazuje się, że to inna metoda.
    Niemniej pytanie pozostaje:
    czy test EAV zdiagnozował Cię poprawnie, czyli czy lekarze to potwierdzają.
    http://www.darlife.pl/test-organizmu
  • Pa
    avatar
    Z kropli krwi(tzw badanie w ciemnym polu) nie wyszło nic- zupełnie nic. to co
    sie potwierdziło to niedoczynoość tarczycy spowodowana pasozytami(schistosoma-
    bodajze, pamietam tyle ze "zjada" się je z wodą), ale pasozytów we krwi
    nie widać.
    Pokryly się też badania krwi- morfologia, limfocyty, bazofile...
  • Mistrz
    avatar
    Napiszcie mi o czym piszecie. Przydałoby mi się dobre badanie, kolana mi poszły.
  • Piotr  - re:
    avatar
    Mistrz napisał:
    Przydałoby mi się dobre badanie, kolana mi poszły.
    Będzie trudno, bo jesteś wege, więc skąd organizm ma brać "części
    zamienne" na "smarowanie stawów".
    Czy wege nie biorą suplementów, pochodzenia zwierzęcego ?
    Twoje stawy zapewne mają sucho na wiór, musiałbyś albo zwiększyć dania rybne
    (droższe od mięsa), albo przynajmniej 2 x w tyg. zjadać cielęcinę i to coś z
    części od golonki. Dobre skutki dają również stópki wieprzowe (z nich robią
    suplementy diety). Pij przynajmniej wywar, warzywa do smaku.
    Już po 2 tyg. miałbyś ulgę.
    Musisz pogadać z wege i coś postanowić, bo szkoda zdrowia.
    Masz skutek, znajdź przyczynę :idea:
    Szkoda, bo jesteś młodym człowiekiem, a stawy to chęć życia, to sport, tańce,
    rower itp.
    Jak zacznie się ścierać kość, to grozi wiesz czym :evil:
  • Piotr  - re:
    avatar
    Pa napisał:
    To co sie potwierdziło to niedoczynoość tarczycy spowodowana
    pasozytami(schistosoma- bodajze, pamietam tyle ze "zjada" się je z
    wodą), ale pasozytów we krwi nie widać.
    Pokryly się też badania krwi- morfologia, limfocyty, bazofile...
    Skąd wiedzą, że niedoczynność tarczycy spowodowana pasożytami ?
    Jeżeli takie pasożyty dostaje się z wody, to 90% populacji powinno mieć owe i
    niedoczynność tarczycy. Czy brałaś jakieś detoxy pasożytowe od tych, którzy
    badanie przeprowadzili ?
    Sądzę, że jesteś chyba zdrowa, bo nic nie znaleźli, a odtrucie nie zaszkodzi,
    dlatego pytam, czy kupowałaś coś przeciw pasożytom u nich ?
  • Piotr  - re:
    avatar
    Ta schistosoma to coś naprawdę niebezpiecznego, ale doczytałem, że w Polsce
    rzadko spotykane zachorowania. Czy byłaś w ciepłych krajach ?
    W organizmie człowieka żyje w naczyniach krwionośnych i żywi się krwią. Postać
    dorosła może żyć nawet do kilkunastu lat.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Przywra_krwi
  • Pa
    avatar
    Byłam w ciepłych kajach- Azję zwiedziałam, z tego co wiem schistosoma wystepuje
    tez w Warszawie(jednak nie widzialam oficjalnych badan, zrreszta nikomu nie
    zalezy zeby takie robic). Pasozyty mozna "odkryc" tylko gdy sa juz
    dorosłe wtedy zaczynaja produkowac jajeczka ktore laduja albo we krwi albo w
    kale. Jednak zanim mały "użyszkodnik czlowieka" zacznie byc dorosły mija
    kilka lat i przez te kilka lat jest nie do wykrycia w płynach ustrojowych.
    A u mnie zuje sobie w naczyniach krwionośnych przy tarczycy i to juz wystarczy
    zeby coś się złego działo. Za niedługo bede miec nastepne badanie. Dlaczego te
    wszystkie "robaczki" wychodza na eav? Czy pamiętacie z lekcji fizyki co
    to jest obwód rezonansowy? Jeśli nie odsyłam
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Obw%C3%B3d_rezonansowy . E.Voll. Stwierdził że
    wlaśnie taki obwód zrobi z człowieka i sprawdzi co tam wnim może być, badając
    jak organizm reaguje na poszczegolne częstotliwości dancy próbek- np
    pasozytow(sa czy nie ma i w jakiej ilosci wystepują). To jest takie proste ze
    zadziwiajace :)
    Materiały na yt (ear i eav) http://www.youtube.com/watch?v=4aGRzySaMVk
    http://www.youtube.com/watch?v=Kz0l6thCP7E&feature=related (1 z 3 czesci)
  • Pa  - re: re:
    avatar
    Piotr napisał:
    Twoje stawy zapewne mają sucho na wiór, musiałbyś albo zwiększyć dania rybne
    (droższe od mięsa), albo przynajmniej 2 x w tyg. zjadać cielęcinę i to coś z
    części od golonki. Dobre skutki dają również stópki wieprzowe (z nich robią
    suplementy diety). Pij przynajmniej wywar, warzywa do smaku.(...)
    Masz skutek, znajdź przyczynę :idea:
    Szkoda, bo jesteś młodym człowiekiem, a stawy to chęć życia

    JEdzenie teraz jakiejkolwiek zwierzyny to jest zle- czym oni je karmią? Za duzo
    w miesie sterydow i antybiotykow. Nie polecam. Wywar jestok, ale najlepiej
    tluste ryby(nie ze zbiornikow hodowlanych) i owoce morza-krewetki.
    2ga sprawa suplementy nic nie dadza(albo bardzo niewiele) jak sie nie zmieni
    sposobu zywienia. Jeśli masz robactwo w jelitach/żełądku to pazozyt bedzie
    szcześliwy- dostał dobrej jakości pozywienie, a czlowiek dostanie marne szczatki
    tego co on juz nie chcial.
    Mistrzu dla Ciebie to 2 rzeczy min 2,5(optymalnie 3) litra wody dziennie(masz
    ponad 180 i jestes facetem) i schudnąć i od razu kolana beda sie czuły lepiej.
    Przypomniało mi sie teraz za niedługo pewnie beda trabic ze komary przenosza
    borelię, wiec uwaga na to robactwo.
  • Niunia  - re: re: re:
    avatar
    Pa napisał:
    [Za duzo w miesie sterydow i antybiotykow. Nie polecam. Wywar jest ok, ale
    najlepiej tluste ryby(nie ze zbiornikow hodowlanych) i owoce morza-krewetki.

    Trzeba się zastanowić, co potrzebują piszczące stawy, otóż na pewno żelatyny (bo
    to skład "smarowidła" w stawach), może jeszcze trochę ścięgien i innych.
    Również kolagen otrzymany z ryb, byłby wskazany, ale cena zabójcza, bo jest tego
    mało i pojedynczej sztuce i trzeba by było zjeść ogrom ryb, aby uzupełnić w tej
    chwili panujący w stawach Mistrza brak.
    Co można zrobić ?
    Nawiązać kontakt z kimś na wsi, kto ma zwierzęta hodowlane (żeby nie był, jestem
    przeciwnikiem zabijania dzikich zwierząt), ale zwierzęta hodowlane są łańcuchem
    pokarmowym niezbędnym, abyśmy żyli. Nie chcę się wgłębiać w zagadnienie, ale
    rośliny, ryby itd. też czują ból, tylko ich ból nie jest tak "głośny",
    jak zwierząt hodowlanych.
    Więc, aby ograniczyć przyjęcie antybiotyków, którymi karmią trzeba kupić z
    dobrego źródła.
    Pokroić kawałki i do zamrażalnika, zjadać niestety codziennie, po kawałku i
    wypijać wywar.
    Powodzenia
  • Piotr  - re:
    avatar
    Pa napisał:
    ...A u mnie zyje sobie w naczyniach krwionośnych przy tarczycy i to juz
    wystarczy zeby coś się złego działo. Za niedługo bede miec nastepne badanie.
    Proszę powiedz mi, co brałaś, aby się tego pozbyć ?
    Czy po badaniu, dasz znać, czy jesteś wyleczona ?
    Miałaś też badania obwodem rezonansowym, czy właśnie to badanie wykazało, że są
    przy tarczycy (czy w tarczycy?). Jak Cię badali, czy były badane po kolei
    wszystkie miejsca i w ten sposób wykluczono inne?
    Dużo pytań, ale to ciekawe i chciałbym coś więcej wiedzieć, bo może się
    przebadam.
    Ile kosztowało ?
    Dzięki :)
  • WWW.VEGE.BO.PL
    avatar
    prostytucja to wina klientów i ich żon unikających sexu wolę wegetarianizm
    =wzmacnia orga(ni)zm! prostytucja= patologia z braku edukacji sexualnej! to
    kosztowne oszustwo nie seks 40% jest chora na aids zaryzykowałbyś seks w
    prezerwatywie z chorym na aids?



    PRACA DLA KOGOŚ TO W CZĘŚCI NIEWOLNICTWO I PROSTYTUCJA WINA ŻON ŻE MĘŻOWIE JE
    ZDRADZAJĄ Z BRAKU SEXU ANTYKONCEPCJI EDUKACJI SEKSUALNEJ LĘKU PRZED CIĄŻĄ
    WIĘKSZOŚCI KOBIET



    prostytucja= patologia z braku edukacji sexualnej! w Tajlandii 57% facetów
    korzystało z prostytutek teraz tylko 7% dlaczego?w 1990r tylko 10% kobiet w
    wieku 15-21 lat uprawiało seks ze swoim chłopakiem przed ślubem, na skutek
    wzrostu gospodarczego i lepszego wykształcenia w 10 lat później już ponad 50%.
    faceci przestali płacić prostytutkom za seks który otrzymywali od swoich
    dziewczyn drastycznie spadła też ilość chorób wenerycznych w tym aids i
    przestępczość i ilość gwałtów (szczególnie tych wśród młodocianych "z
    ciekawości") jak skutecznie walczyć z prostytucją? edukacja seksualna i
    dostęp do normalnego seksu spowoduje że nikt nie będzie zainteresowany kiepskim
    drogim udawaniem seksu z prostytutkami zagrożonym chorobami wenerycznymi itp.



    WOLĘ WEGETARIANIZM= WZMACNIA ORGA(NI)ZM:) WEGETARIANIE NIE GRYZAJĄ SIĘ W ŁÓŻKU
    JAK WILKI A WEGETARIANKI LUBIĄ NASIONKA! ALE TYLKO WEGETARIAN :) BO NIE MAJĄ
    TRUPIEGO ODDECHU PRZY CAŁOWANIU:)



Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
 

Moja książka - zamów teraz!

Sponsorzy ecoego.pl

Sponsorzy
Regulamin & instrukcja

Ankieta

Gdy nie robisz tego co chce kobieta, słyszysz że jesteś:
 

Ankieta

Wpłacając pieniądze na 97 1140 2004 0000 3902 4436 3874
 

Ona i On

Bóg kocha nagie kobiety
Felietony z samczeruno.pl
Herbaciana doskonałość
Dla dobra dziecka
Słodka młodości...
Jeśli nie masz...
Męskie przekleństwo
Gwałt i jego obrońcy
Przystojni mają przechlapane
Kocham, ale nie ufam
Drzwi otwarte...
Kobieca zemsta
Nie okazuj uczuć
Czy mężczyźni boją się inteligentnych kobiet?
"Mężczyźni boją się mądrych kobiet"
"Jesteś inna niż wszystkie"
Miłość to także wolność
Nie bierz tego do siebie
Samiec Alfa
Kopulatriks
"Jesteś emocjonalnym popaprańcem"
Kobieta; skazana na porażkę
Miłość a pieniądze
Tulipan, czyli polowanie na Panie
Hipokryzja Pań
Seks bez zobowiązań
Zdrada. Nie taki diabeł straszny...
"Kobiety przynoszą nieszczęście"
Słodkie Szkrabki
Przejrzeć się w Twych oczach...
Kochajmy kobiety, tak szybko się starzeją
"Liczy się tylko wnętrze"
Bracia samcy! siostry samice!
Zapłodnienie
Testosteron a sprawa męska
Ciążowe brzuchy
Wiecznie nieszczęśliwe kobiety
Czy znasz swoją kobietę?
Kurwiarz
Czy brać dziewicę na żonę?
Traktat o penisie
Być dziewicą czy nie?
Na zdrowie!
Zazdroszczę dewiantom
Mordobicie Pani Marii Czubaszek
"Chcę by do mnie wróciła"
Testy DNA - histeria Pań
Czy być przy porodzie swojej kobiety?
Zanim się zaangażujesz..
Jak traktujesz swojego Przyjaciela?
Panie niezamożne, ostrożnie
Rozmowy o randkowaniu
Wróż Marek przepowiada przyszłość Pań
Kobiety to uwielbiają...
Porno; Twoja strata
Słodkiego zniewolenia upojny smak
Poczet kwiatów miłosnych
Weekendowo o samicach
Poradnik bycia Piękną
Męskie zwycięstwa
Badania DNA - zrób je
Czy kobieta umie kochać?
Lubię kobietki... często zmieniać :)
Ciało, sex, rozkosz
Boisz się kobiet?
Gdy żona nie daje Ci dupy...
Zdominowanie kobiety...
Męskie tajemnice...
7 grzechów głównych Pań
Gdy kobieta bije mężczyznę...
Pięknisie i pasztety
Miłość. Czyżby?
Dewiacje...
Sex, dziewictwo, religia
Moja rada dla młodych mężczyzn
Jak być bogatym
Płodność
Jak uwieść kobietę?
Czy boisz się zmiany?
Rozstanie-antidotum TOP 5
Jak zrozumieć kobietę?
O kobietach i mężczyznach
Kobieta, to brzmi dumnie
Kobiece sztuki walki
Porno roku 2008
Nowocześni męzczyźni
Czy sex jest zły?
Prawdziwa rozkosz
Singielki, bounty
Poczucie bezpieczeństwa
Zemsta mistrza
Mięsień łonowo guziczny
To wszystko nie jest takie proste
Konsekwencje zdrady
Genetyka
Jestem Twoja
Rzekome drobiazgi
Czystość przedślubna
Duchowa męskość
Kobiety jędze
Piękno to kwestia gustu
Kobiety to zło?
Sprawdź misia
Mareczek vs Przystojniacha
Cesarskie cięcie
Sex, emocje, miłość
Dla moich ukochanych czytelniczek
Czy Bóg pomści Twoją krzywdę?
Czemu faceci chodzą na dziwki?
Jak zdobyć uwielbienie kobiety?
Zdobądź kobietę
Koncentracja siły
Czemu on mi to zrobił?
Jak zadać trudne pytanie kobiecie?
4 najwięksi kochankowie świata
Młode i tępe mamusie
Tylko krowa nie zmienia zdania
Mężczyźni kochają zołzy
Do facetów, wiecznych cipci
Cierpiące matki Polki
Gra w kotka i myszkę
Rafy w związku
Czemu On nie dzwoni?
Romantyczny mężczyzna z klasą
Operacja cycków
Walentynki 2008
Związki - problemy
Tylko dla facetów
Na fali miłości
Porno wizja
Dzień kobiet
Panowie, po prostu żenada
Mistrz tańczy
Image
Czat love
Falstart
Opowieść z morałem
Program dla zakochanych
Ogień miłości
Komplement
Słownik kobieco - męski
Nowoczesny związek
Era kobiet
Niesprawiedliwość męska
Synkowie mamusi
Zdrada ojca
Ona zdradziła
Uzależnienie od wampira emocjonalnego
Strategie wampira emocjonalnego
Agresywne matule
Strategie oszustw erotycznych
Bo zupa była za słona
Przystojny facet - magia spojrzenia
Genetyczna dżungla
Dobre rady, czy aby na pewno?
Niepełnowartościowe kobiety?
Zdrada, przemoc, kłamstwa
Szczęście w związku
Sex randki
Miłość
Mezalians
Powodzenia, pozdrawiam
Penis, duży czy mały?
Praca z ciałem
Rak piersi Walentynki w dobie kryzysu
Wymagania wobec Pań
Koszy Ci u mnie dostatek
Romantyczne uniesienia
Takie tam ple ple
Dzień babci 2009
Węch w służbie miłości
Czy mężczyzna potrafi być wierny?
Technologia antykobieca
Meandry namiętności
Zbliża się wiosna
Analny dekalog
Dekalog oralnego niepokoju
Zwiazki
Imperium Clitoris
Czarna love
Arktyczne łzy seksapilu
Kobiece pragnienia
Sztuka uwodzenia
Dojrzałe kobiety
Sypiając z wrogiem
Ty, rozstanie, i Miłość.
Instrukcja obsługi kobiety
Jak wybrać żonę, i matkę swoich dzieci?
Dziewicze przeistoczenie
Kobiece ego
O Paniach bez pasji
Seksowni męzczyźni
Czy kochasz kobiety? czy kochasz Boga?
Czy umiesz rozmawiać z ludźmi?

Zdrowie

Rozwodzę się
IBS
Płukanie nosa
Candidia
Jesienno - zimowa depresja

Książki

Książki

Przemyślenia

Dziwne...
Marynarze codzieności
Miłość i cierpienie
Przygody
Psi żywot
Bucki z Warszawy
Śmierdzące feng shui
Inicjacje
Medycyna
Samczy raj
Skrytowielbiciel organów
Biznes plan
Mistrz, styl i klasa
2 wizje
Mareczek vs Makumba
Opowieści mistrza
Sekret życia
Droga mistrza
The Bóg corporation
Droga ucznia
Sataniści
Komercha
Mistrzowie są wśród nas
List do uczennicy
Ten ogień nigdy nie gaśnie
Mistrz vs Budda
Kupuj taniej
Dowcip mistrza
Bezrobotny rottweiler Pana Boga z fankami
Magiczna 4
Jestem trendy
Gry
Wewnętrzna walka mistrza
MZK staruszki
Jądro mistrza
Czy istnieją kosmici?
Biznes plan, miłość, polityka
Upadek USA
Dogging
Czapka
WC manewry
Męczę się
Do blogerów
Porno mamuśki
Nie rozumiem kobiet
Symbolicznie. Dla moich fanek.
Jak mnie zobrzydziły laski z pracy
Ciekawe pytanie
Psychotest
Dzień babci 2008
Moje credo
Blog mistrza zmienia ludzi
Rozrywa mnie
Ogłoszenie
Hardkor
Dean Koontz
Zapisy na randkę z mistrzem
Psychotest
Ciuch ładny
Czy jesteście ze mnie dumni?
Kupujcie dolary
Zdjęcia niebios k800i
O dobrych manierach
Spodnie
Spodnie - vendetta
imieniny Robaczka
Alkomoto
Prawa Murphy,EGO
Prima aprilis
The wrestler
Świńska grypa
Czy można zabić kobietę w ciąży?
Boks czy kickboxing?
Witamy Tolek
Zadanie dla czytelników
Wybory 2009
Takie tam, ple ple
Filmy
Refleksje
Przemyślenia prostego chłopaka z pragi
Errata do śmierci Kici
Od zera do oświecenia
Chcesz pokoju? walcz!
Wojny przyszłości
Lekarze.
Podstawy sukcesu blogerów

Dział romansu

W niewoli uczuć
Valid XHTML & CSS