Jesteś tutaj
Home > MyBlog > Przemyślenia > Wiki część 3 „Świnia przebrana za człowieka”

Wiki część 3 „Świnia przebrana za człowieka”

 

To już trzecia i mam szczerą nadzieję że ostatnia część „serialu” literackiego o Wiki, mojej przyjaciółce, na przykładzie której pragnę Państwu pokazać jak wchodząc w interesy z rodziną, a przede wszystkim oddając swój los w ręce „dobrych” ludzi, można kompletnie zniszczyć swoje życie. Niech losy Wiki będą dla wszystkich Państwa ostrzeżeniem i nauką – nauką nie tego co robić w życiu (tego nikt do końca nie wie) ale nauką tego czego na pewno nie warto robić.

 

Żeby wiedzieć o co chodzi, zapraszam do zapoznania się z dwoma ostatnimi częściami sagi:

Część 1 „Zanim rodzina Cię zniszczy”.


https://www.ecoego.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=780%3Azanim-rodzina-ci-zniszczy&catid=38&Itemid=1

 

————————————————————————————-


Część 2 „Rodziny Addamsów ciąg dalszy”.


https://www.ecoego.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=812%3Arodziny-addamsow-cig-dalszy&catid=38&Itemid=1

Część 3
„Świnia przebrana za człowieka”

Po rozprawie nic się nie zmieniło. Chwila spokoju i ciszy, która szybko minęła. Starsza Pani nadal mnie obrażała, ale dowiedzieliśmy się dwóch bardzo ważnych rzeczy. W czasie kłótni starsza Pani postawiła ultimatum, albo natychmiast wyjadę, albo ujawni policji informacje które sprawią że Wiki pójdzie do więzienia. Analizując to co nam powiedziała, okazało się że systematycznie przetrząsała prywatne rzeczy Wiki, na pewno portfel i prywatną teczkę z dokumentami. Druga sprawa – starsza Pani chodząca z trudem, bez problemu weszła na piętro do pokoju Wiki, w co Wiki nie mogła uwierzyć wierząc że od lat jest to niemożliwe. Czyli wyjaśniła się zagadka skąd rodzina miała wiele prywatnych informacji o Wiki. Informacje które miała na myśli starsza Pani, oczywiście nikomu nie mogły zaszkodzić dzięki Bogu. Zawsze mówiłem Wiki że trzymanie torebki w kuchni jest niebezpieczne. Teraz już wiadomo czemu miałem takie przeczucie. W nocy gdy Wiki zasypiała, starsza Pani dokładnie przetrząsała torebkę, podobnie jak prywatne dokumenty Wiki, a gdy wychodziła z domu, przeszukiwała jej pokój.

 

Zgroza

 

Jak Państwo zapewne pamiętacie, starszy brat Wiki, ceniony i szanowany lekarz w Niemczech, Bawarii, Pan dr Adam, obiecał dawać miesięcznie dla swojej chorej matki 100 euro by Wiki zatrudniła pomoc domową do opieki nad starszą Panią. Taka pomoc kosztuje łącznie 2500 pln, czyli ponad 600 euro. Brat Marek jest biedny, więc nie może dać nic, przyjeżdzał do starszej Pani a ta dawała mu swoje odłożone przez lata pieniądze, więc nie tylko nie mógł pomóc, ale i wybierał pieniądze z domu. Reasumując Adam miałby ponieść 1/7 kosztów utrzymania pomocy domowej, a znacznie od niego uboższa Wiki, całą resztę.


Mimo tych tak rażących dysproporcji, swojej decyzji nie wprowadził w czyn. Po dwóch czy trzech miesiącach, postawił przez starszą Pania ultimatum Wiki – ta podpisze dokumenty że nie jest w stanie utrzymać starszej Pani, a w zamian za to ten da jej 100 euro. Czyli przekładając na język bardziej zrozumiały z prawnego – Wiki miała oddać dom i cały majątek warty co najmniej milion euro, za 100 euro.  Oczywiście z tej jakże korzystnej propozycji, Wiki nie skorzystała. Oburzony Adam się obraził, podobnie jak myśliwy któremu uciekł zając.

W międzyczasie do ataku przystąpił Pan Marek z Krakowa, brat Wiki, z całą pewnością pobudzany do działania przez ambitną małżonkę, Magdę, która dyszy żądzą zemsty za stratę majątku (zmiana testamentu) Wezwał do jej domu policję, podając powód że Wiki znęca się nad matką. Przyjeżdza policja, Wiki w szoku, ale ja nie – pokazuję policji pełną lodówkę, wysprzątany i czysty pokój starszej Pani, zadbaną kuchnię, mówię o co chodzi, proszę też o to by starsza Pani oddała klucze do wszystkich pokojów na parterze, ale nic z tego. Nagle starsza Pani mówi policjantom, pokazując obandażowaną rękę że ją pobiłem – Wiki natychmiast reaguje, mówiąc że ugryzł ją pies. Proszę policjanta o natychmiastowe obejrzenie rany, gdyż widziałem jak psy się szarpały i starsza Pani została zachaczona niegroźnie zębem próbując je rozdzielić a każdy lekarz łatwo odróżni moje uzębienie od zębów jamnika. Starsza Pani jednak unika odwijania bandaży i mówi że faktycznie ugryzł ją pies. Ale co by było gdybyśmy nie widzieli tej sytuacji? przecież gdybym trafił do aresztu z podejrzeniem bicia starszej Pani, byłoby ze mną bardzo, ale to bardzo źle. Dlatego zawsze wszystko trzeba obserwować, nagrywać, gromadzić dowody. Dzięki nim nie zrobili mi krzywdy i nie zrobią jej Wiki. To tak jak Anetka, która złożyła na mnie doniesienie na policję że jej grożę, które wycofano. Zadzwoniła bardzo sympatyczna Pani z policji, zapytała o co chodzi, więc opowiedziałem jej wszystko o Anecie, o tym jakimi sposobami działała przeciwko cioci która jej tyle w życiu pomogła… o Michale który według starszej Pani trzęsie Lublinem swoimi znajomościami z prokuratorami i sędziami, jak wyciągnął mi zastrzeżone dane o mojej karalności. No i po sprawie.

————————————————————————————-


I tu na chwilę przerwę o rodzinie. Wiki pracowała wiele lat z pewną Panią. Wiki bardzo ją lubiła, natomiast ja czułem bardzo duże niebezpieczeństwo od niej płynące. Czułem wyraźnie jak bije od niej falami coś obrzydliwego, mimo uśmiechu i bycia miłym. Wiki jej wierzyła, ale ja w którymś momencie wiedziałem że jest zwyczajnie złym człowiekiem. Dlatego też, przyznaję, bez wiedzy Wiki zainstalowałem w miejscu ich pracy kilka mikrokamer. Długo nie trzeba było czekać – nagrałem jak kradnie pieniądze Wiki. Żeby nie było gadania że był to jednorazowy wyskok, nagrałem tych kradzieży kilkanaście, ale nie tylko to. Zaprosiliśmy znajomych Wiki do obejrzenia tych nagrań, i zdecydowałem że Wiki powie tej Pani o kradzieży, nie pokazując dowodów. Cała strategia powiodła się doskonale, Pani przysięgała na własne dzieci Wiki że to nie ona kradnie a ja kradnę pieniądze, oraz oczywiście że chcę wyeliminować wszystkie osoby z otoczenia Wiki, że jestem diabłem który wszystko niszczy. Gdy już powiedziała wystarczająco wiele do trzech nagrywających ją kamer, pokazaliśmy jej nagrania na komputerze. Rozpłakała się i przyznała że musiała bo miała biedę, duże wydatki, chciała pożyć… zaczęła się czepiać Wiki, płakać i błagać na kolanach żeby jej nie wyrzucała z pracy. Musiałem zareagować, i wyrzucić tę Panią za drzwi bo inaczej by siedziała tak całą noc i płakała. Tyle lat Wiki jej pomagała, była traktowana jak członek rodziny… i kradła jej pieniądze, wynosiła materialy i informacje. Wdzięczność ludzka nie zna granic.

————————————————————————————

Ale wróćmy do tematu felietonu.

4 czy 5 razy wzywali policję. W końcu przyjeżdza Pan Marek montować antenę – Wiki wzywa policję, mówiąc że facet niszczy jej dom wiertarką wiercąc dziurę w pięknej fasadzie budynku. Policja nic nie może zrobić, gdyż dopóki w domu mieszka starsza Pani, bracia mogą do niej przyjeżdzać. Marek jest bezczelny, obcesowy, butny – przyjeżdza do swojego. Bez zapowiedzi, bez uzgodnienia wcześniejszego. Wiki mieszka u siebie, ale jednak nie u siebie. Każdy może do niej przyjechać, korzystać z jej lodówki, toalety… Do tego jednak jeszcze wrócę później. Co ciekawe Marek mówi że nie wzywał policji, prosto w oczy, a policjant mówi że pamięta że to on ją wzywał. Kłamstwa, ciągłe kłamstwa.

Wypadek

 

Jest druga  w nocy. Z lekkiego snu budzi mnie krzyk starszej Pani na dole, która krzyczy imię Wiki. Momentalnie byłem na pełnej adrenalinie, pobiegłem do pokoju Wiki ją obudzić. Podkreślam – gdyby nie moja reakcja, Wiki nie uslyszałaby wołania matki. Spała jak zabita po dniu cieżkiej harówki, odgrodzona trzema drzwiami i sporą odległością od krzyczącej matki. Wiki zeszła i zawołała mnie, zszedłem – starsza Pani wychodząc z toalety wywróciła się i złamała szyjkę kości udowej, leżała na ziemi. Wspólnymi siłami, nie ukrywam że z trudem, zanieśliśmy starszą Panią na łóżko. W takim momencie zapomnieliśmy oboje o tym całym konflikcie, normalnie rozmawialiśmy, zrobiłem jej herbatę, wciągnąłem samemu na łóżko w pozycję najmniej bolesną, rozmawialiśmy. Starałem się ze wszystkich sił by moje działania dawały jej jak najmniej bólu, co przy złamaniu kości szyjki udowej jest realnie niemożliwe do osiągnięcia. Przygotowałem dom do przyjazdu karetki, wszystko załatwiłem. Starsza Pani została w szpitalu.

Wiki mimo ciężkiej pracy, dwa, trzy a nawet cztery razy dziennie jeździła do szpitala. Po kilku dniach stan kardiologiczny starszej Pani pogorszył się tak mocno, że została przeniesiona z ortopedii na kardiologię, stan był bardzo ciężki. Przyjechał w odwiedziny dwa razy Marek z Krakowa, i tu zaczyna się kabaret. Syn Adam, był na wycieczce w Chinach, więc nie miał już urlopu, nie mógł więc przyjechać do matki w stanie bardzo ciężkim. Wysłał tylko umierającej mamie kartkę z Chin, że świetnie się bawi w Pekinie. Poza tym, jak mówił, nie ma tanich połączeń a przecież nie zapłaci za zwykły lot 1.5 godzinny z Monachium do Polski. Zarabia tylko 10 tysięcy euro na rękę miesięcznie. Zgroza.

Starsza Pani gdy jej stan kliniczy się poprawił, zostala przywieziona do domu. I tu zaczęła się gehenna Wiki, która zwyczajnie nie wyrabia z pracą, opiekowaniem się, myciem, poprawianiem poduszki co chwila. Ile osoba po trzech zawałach wytrzyma spanie po 4 godziny na dobę, często przerywane telefonem mamy z dołu, żeby przyjść i poprawić pozycję? Marek z Krakowa przestał odwiedzać matkę. Brat Adam z Niemiec nie może odwiedzić, bo jak mówił, ma pacjentów których nie może przecież zostawić. No i drogi samolot więc musi czekać na jakąś okazję tanich linii lotniczych. Oczywiście Marek i Adam dzwonią, Marek codziennie, Adam rzadziej bo przecież telefon kosztuje. Pytają czy coś pomóc? nie, oczywiście że nie. Starsza Pani zachwycona że tak o nią dbają, pytają czy czegoś chce. A to wszystko kosztem Wiki która zasuwa na 120%

 

To Wiki zmienia cewnik, to Wiki robić jeść, myje, załatwia toaletę. Rodzina wygodnie siedzi z daleka, i nikt nie zaoferuje się żeby przyjechać i zaopiekować się matką, żeby Wiki mogła chociaż tydzień odpocząć. Wszyscy tylko pytają czy czegoś trzeba. Tak, trzeba żebyście przyjechali i zmienili pieluchę matce, kupili leki, jedzenie. Dobre słowa nie nakarmią i nie umyją człowieka.

 

                       Gdy rozum śpi, budzą się upiory…

 

Sytuacja z wczoraj. Starsza Pani zaczyna mieć lekkie urojenia, czego przyczyną zapewne jest zaburzenie ukrwienia mózgu. Wiki wysyła sms do brata Marka, ten dzwoni z jakimiś wyrzutami. Za chwilę dzwoni Adam (Adam jest obrażony na Wiki za mój ostatni artykuł na jego temat i za to że za 100 euro nie chciała mu oddać swojego domu)  wrzeszczy że Wiki jest zła bo nie konsultuje z nim stanu matki. Wiki odkłada słuchawkę. Po chwili dzwoni, i znowu wrzeszczy że składa wniosek do prokuratury że Wiki… zabiła matkę, gdyż nie wzywa pogotowia. Po chwili dzwoni Marek z wrzaskiem że trzeba wezwać pogotowie i sam je wzywa (Adam jest cwany, nigdy sam nic nie robi, tylko nakłania biedniejszego brata do „czarnej roboty” dzwonienia na policję i pogotowie) a pogotowie zgodnie z opinią Wiki, stwierdza że starsza Pani nie kwalifikuje się do szpitala. To po prostu wiek robi swoje, smutne ale takie jest życie. Żaden szpital nie ma na to lekarstwa. Stałe leżenie po mocnym uraze w tym wieku – oto przyczyna. Adam zresztą nie raz dzwonił, i z pogardą mówił że w tej całej Polsce się nie pracuje, tylko w Niemczech jest prawdziwa praca. Byczek który pracuje 8h dziennie (na wiecej nie pozwalają przepisy) a później gra w golfa, mówi siostrze która latami zasuwała po 14, 16h na dobę bez żadnych wakacji że tu w Polsce się nie pracuje… tak, w tej Polsce się tylko leży do góry brzuchem całymi dniami, a pieczone gołąbki wpadają same w usta.

Jaką trzeba być kanalią, totalnym śmieciem, żeby grozić siostrze więzieniem która całe życie poświęciła by bracia mieli swoje udane życia? jak możliwe żeby człowiek się tak zhańbił? poobrażali się na Wiki, napuszczali na nią starszą Panią, napuszczali policję,  wypominali wszystko co tylko się dało, kłamali jak z nut, pluli jedząc jej jedzenie i korzystając z jej pieniędzy. I teraz jeszcze ma iść do więzienia? Twoje niedoczekanie Ty pazerna łajzo.

Pan Adam dostał od mamy w prezencie działkę, sporo wartą. Oczywiście unikał płacenia podatków, więc to Wiki przez całe życie ją opłacała. Gdy starsza Pani jeszcze pracowała, namówił ją na przejście na wcześniejszą emeryturę, obiecując finansową pomoc. Oczywiście jak to z Adamem bywa, nie dał nawet złamanej marki, a obowiązki jej utrzymywania musiała przejąć oczywiście Wiki. Dom – dostała zrujnowany, w który włożyła olbrzymie pieniądze, i praktycznie przebudowała go od początku. Adam stwierdził że powinna płacić mu pieniądze za to że mieszka w jego domu. Nie wiadomo, śmiać się czy płakać?

Teraz po tych wszystkich latach, mamy agresywne wypasione byki z odchowanymi rodzinami, i schorowaną Wiki która dała im wielki dar. I jak to zwykle bywa, zamiast wdzięczności, dostała nienawiść. To jest niesamowite jak o tym myślę. Wiki pomagała całej rodzinie. Anetce i Michałowi pomogła wiele, Anetkę przeprowadziła przez studia pomagając jej finansowo, bo rodzice (Marek i Magda) klepali biedę, Michałowi też pomogła. Markowi i Magdzie (tej która jedząc w domu Wiki jej jedzenie, pluła i bluzgała na nią co nagrałem) też pomagała, a to dając pieniądze, a to jedzenie, i tak całe życie z jej ciężkiej pracy korzystała cała rodzina. Gdy przyszło co do czego, rodzina zachowała się jak hieny, jak potwory.


Z drugiej strony mamy Adama, faceta z przerostem ambicji, patologicznego skąpca, zgrzybiałego macho który grosza nie dał ani matce, ani rodzinie, nikomu nie pomagał, tylko wciąż narzekał na wysokie podatki które musi płacić. I jest szanowany, wręcz czczony w rodzinie którą nie bójmy się tego słowa, oszukiwał. Podsumujmy – pomożesz, poświęcisz życie, znienawidzą Cię. Będziesz chwalić się bogactwem i nie dasz ani grosza narzekając na swój los – będą Cię kochać. Stara zasada, znana w psychologii ludzkich kontaktów – nie pomagaj rodzinie, nigdy.

Adam liczy jeszcze że odzyska działkę, chce przyjechać za miesiąc z córką (żeby przepisać na nią działkę) a tu niespodzianka, gdyż teoretycznie działki już nie ma. Nic nie dostanie gdyż przez całe życie nic się nie dołożył do Wiki i starej matki. Więc za co działka? owszem, starsza Pani kupiła ją za własne pieniądze, ale skąd je miała? miała je stąd, że mogła odkładać emeryturę, ponieważ dom i ją utrzymywała Wiki, czego nie musiała robić. Umowa notarialna (przekazanie domu na rzecz dożywotniego utrzymania starszej Pani) obejmowała standard świadczeń, a Wiki przekraczała je znacznie. Gdyby starsza Pani musiała sama się utrzymywać, dokładać do życia, o żadnej działce nie byłoby mowy, nie miałaby na nią pieniędzy. Działka więc moralnie i prawnie należy się Wiki, a pieniądze z niej zasilą jej konto, całe życie szabrowane przez hieny. Działkę należy opłacać, kosić kilka razy rocznie, ogrodzić, to są poważne koszty, więc Adam wymyślil sobie że Wiki będzie je ponosić, a on przyjdzie na gotowe, gdy jej wartość mocno wzrośnie.

 

Świnia…

Wszyscy ludzie którzy znali Adama z Polski, są zszokowani gdy słyszą co ten człowiek wyrabia. Niby wysoki, elegancki facet, a taka świnia. Nawet rodzina która teraz dzwoni codziennie do Wiki, nie może uwierzyć w jego zachowania, w sumie przestępcze, bo jak inaczej nazwać OBIECANIE 100 euro chorej, a teraz umierającej matce, i postawienie warunku że za dom da 100 euro? jeden z członków rodziny, biegły od wyceny nieruchomości, jasno powiedział że żądanie podpisania papieru o niemożności utrzymania starszej Pani to bezczelne przejęcie domu, cała rodzina jest w szoku gdy się dowiaduje że dr Adam NIGDY nie pomagał matce. Czy tak postępuje człowiek który ma odrobinę godności osobistej? przyzwyczaili się do łatwych pieniędzy, wykorzystywania siostry, ale teraz ja za nią stoję i pilnuję by nie dostali nawet złamanego grosza. Poprosiłem nawet Wiki by wszystkie przedmioty w domu sfotografować, by w razie jej śmierci nie zabrali nawet szklanki z domu, zanim spadek przejmie osoba która to wszystko odziedziczy. Czyli nikt z tej rodziny, testament został dokładnie opisany u notariusza już dawno temu. Hieny nie dostaną nawet padliny. A osoba która dostanie cały majątek, bo dostanie je jedna uczciwa osoba, zadba o to by „rodzina” nie miała z tego nawet grosza. A może nawet mając za sobą spore zaplecze finansowe, stać ją będzie na dokładne śledztwa w oparciu o dowody które posiada, zrobi coś czego rodzinka się nie spodziewa w najgorszych koszmarach sennych? nie jest tajemnicą, że istnieje kilka osób, którym bardzo, ale to bardzo się nie podoba jak rodzina się w stosunku do Wiki zachowała. Nie wszyscy też będą chcieli czekać na sprawiedliwość boską, pośmiertną, może zechcą wyrównać rachunki już za życia?

Adam ma wyrzuty sumienia, wie że źle zrobił, nie pomagał matce, oszukał siostrę, rodzinę, żal mu na bilet samolotowy żeby przyjechać do umierającej mamy – dlatego zareagował jak prawdziwy samiec alfa – oskarżył Wiki że to jej wina i straszył ją z Niemiec więzieniem. Problem w tym że żaden sąd nigdy nie uwierzy w taki bełkot. Zresztą jaki sąd? ten facet będzie żałował pieniędzy na sprawę prawną, jeśli nic z niej nie dostanie. Bo dostać może w takim wypadku jedynie po chudej dupie. Szczególnie że mam nagranie jak obiecywał pieniądze na pomoc dla starej matki. Bogaty lekarz z Niemiec, powie sądowi że nie dał chorej matce 100 euro bo… no właśnie, bo co? nawet najbardziej bezduszny sędzia w takim wypadku spojrzy z pogardą na takie coś. Dla matki 100 euro żal, ale najnowsze gadżety elektroniczne, markowe ciuchy, kurtka za kilkaset euro? buty za 500 euro? czemu nie? luksusowe audi? pewnie! ale 100 euro miesięcznie dla mamy przez kilka miesięcy – nie. No chyba że Wiki odda mu dom warty milion i działkę wartą 200 tysięcy. Wtedy da jej łaskawie 100 euro.
Anetka która tak ochoczo podjudzała starszą Panią przeciwko Wiki – nie odwiedziła jej ani razu w szpitalu. Bo i po co? pieniędzy z tego nie będzie, to i szkoda na benzynę wydawać. Dopóty był jakiś zysk, można było udawać więzi rodzinne, jak nie ma zysku, zostaje się samemu. Co to w ogóle są za ludzie?

Nawet ja, tak potraktowany przez starszą Panią, chętnie sam z własnej woli jeździłem z Wiki by pomagać w szpitalu starszej Pani. Ze zwykłej ludzkiej przyzwoitości, stała się rzecz straszna, współczuję jej bólu i tego co się z nią teraz dzieje, życzę jej ze szczerego serca zdrowia. A przecież byłem wrogiem – a tu własny syn żałuje pieniędzy na samolot, 1.5h trwa lot z Monachium. Można przylecieć na jeden dzień w weekend. To jakiś horror, Mrożek normalnie. Aż się nie chce uwierzyć że mogą być tacy bezduszni ludzie.

Gdyby się stało tak nieszczęśliwie że starsza Pani odejdzie (jak każdy z nas) nikt z tych osób nie ma już prawa wejść do tego domu. Można będzie ich wyrzucić na zbity pysk bo znając ich poczucie honoru i pazerność, na pewno przyjdą się „godzić” by coś dla siebie ugrać. Chętnie ich poszczuję wyliniałym jamnikiem, jeśli tam będę. Wiki może mieć pewne wahania, to oczywiste, ja nie mam ich jednak wcale. Czemu tak piszę? ano dlatego że w nocy do mamy przyjechali Marek z małżonką, Magdą która lżyła i obrażała Wiki, i której Wiki nie ma najmniejszej ochoty oglądać w swoim domu. A jednak musi ją tolerować, ponieważ ta przyjeżdża do starszej Pani. I tak po całym życiu ciężkiej pracy i inwestowania we własny dom, musisz znieść w nim taką osobę, która w dodatku korzysta z Twojej toalety, je z Twojej lodówki. To jest koszmar, nie życie.

 

 

A ponieważ wiemy wszyscy doskonale ze Pan mnie przeczyta, to Panie Adamie, niech się Pan zachowa jak mężczyzna a nie gówniarz, kupi bilet za te ileś tam euro (najwyżej nie kupi Pan w tym miesiącu nowych butów za 2 tysiące euro), i jedzie do matki z którą naprawdę źle się dzieje. Jedzenie będzie miał Pan darmowe, Wiki Panu pozwoli korzystać z lodówki, a nawet da Panu wałówkę do Niemiec. Nawet ja mogę wysłać Wiki konserwy bo mam ich trochę, przygotowywałem się na wszelki wypadek na koniec świata. Zje Pan sobie trochę Polskiej wieprzowiny – za darmo!

 

 

119 thoughts on “Wiki część 3 „Świnia przebrana za człowieka”

  1. Z rodzina najlepiej wychodzi sie na zdjeciu ,u mnie tez jak pojawil sie temat spadku to rodzina sie posypala a siostra mojego ojca powiedziala ,ze w zyciu trzeba sie umiec ustawic bo w sumie ona przez cale zycie nie pracowala ale styl bycia ma jak jakas arystokratka,wiec cala ta sytuacja jakos mnie nie dziwi.Koniec swiata odwolany, moze w przyszlym roku.

  2. [quote+Mistrz]Podsumujmy – pomożesz, poświęcisz życie, znienawidzą Cię. Będziesz chwalić się bogactwem i nie dasz ani grosza narzekając na swój los – będą Cię kochać. Stara zasada, znana w psychologii ludzkich kontaktów – nie pomagaj rodzinie, nigdy. [/quote]
    😥 😥 😥 😥 😥 😥
    Zrobiłam to samo co Wiki, ale trzeba mieć predyspozycje (aby to w sobie przetrawić), dostawać tyle po głowie, ale jeszcze mieć umiejętność patrzenia na ludzi…rodzinę…. w miarę normalnie. Przełknąć łzy i ……
    To straszne, co się z ludźmi dzieje, szczególnie, gdy było się przecież z sobą X lat na dobre i złe.
    Porozchodziły się drogi życia i cóż zostało z tych X lat wspólnego życia ???
    Gdzie jest miłość dziecka do matki i odwrotnie ? (we mnie JEST). Pamiętam, to najbardziej, bo było kilkakrotnie, gdy nie dopuszczają w szpitalu (inne czasy), wyrywają, bo trzeba udzielić pomocy (bezgluten – nie uznawany przez lekarzy, bo dziecko dorodne nie wyniszczone). Pamiętam i do dziś słyszę krzyk i widzę jej przerażone oczy. Ona płakała na oddziale, a ja pod drzwiami w poczekalni. Kazali jechać do domu, a ja nie mogłam siedziałam i ryczałam jak zamurowana, bezsilna prawie do rana. Takich chwil smutku, czy innych radości było multum. Dzisiaj się nie znamy 😥 .
    Cóż dodać, jedynie tyle, że gdyby cofnąć czas zrobiłabym dokładnie to samo, a może nawet więcej.
    Dlatego i Wiki, ja, czy inne osoby w podobnej sytuacji mogą mimo wszystko normalnie żyć.
    [size=medium]Zrobiłam wszystko co w mojej MOCY, jeżeli czegoś nie zrobiłam, to tylko dlatego, że przekraczało to, moją MOC.[/size]

    Dodam jedynie, że gdyby nie to, że jest trochę [b]majątku[/b], dzisiaj zapewne byłybyśmy razem. Smutne, ale prawdziwe.
    Mistrzu smutny felieton życia. Pozdrawiam Wiki i życzę zdrowia w tym niesprawiedliwym świecie.
    Może tamte osoby mają chociaż trochę cywilnej odwagi, aby zauważyć, że dom przebudowała Wiki. Miała prawo w dom inwestować ponieważ pozostali nie chcieli ani domu, ani opieki nad Matką. Mam prośbę do Nich, aby nie mieszać w głowie Starszej Pani. Niech ma trochę spokoju w ostatnim etapie życia. Przez Wasze manipulacje Starsza Pani kłamie (pobita, a faktycznie pogryziona przez psa), czuje się usprawiedliwiona w tych podłościach, bo czuje ją od Was i uważa, że trzeba niszczyć jedyną osobę, która tak naprawdę była przy niej przez te wszystkie lata. 😥

  3. Ja też jej cholernie współczuję. Życie poszło w du.. przez jedną decyzję, podyktowaną naiwnością, dobrym, ufnym sercem i wiarą że skoro rodzina się uśmiecha i jest rodziną, to musi być dobra. Nigdy za wszelką cenę nie można oddać swojej niezależności, nikomu.

  4. Spadki rozwalają niemal wszystkie rodziny 🙂 mne osobiście brat mamy wyruchał na pół naleznego mi mieszkania, czyli teraz jakieś 200 – 250 tysięcy. I też – moja matka zamiast załatwić sprawę urzędowo, zaufała facetowi który obiecywał, uśmiechał się, itd. A gdy minął ustawowy czas zachówku, skończyło się bycie miłym 🙂 no cóż, człowiek uczy się na błędach, Tylko że teraz bym miał trzy pokoje a nie kawalerkę jakbym dołożył tę kasę do tego co miałem na swoje mieszkanie. Było, minęło, przynajmniej mam czyste sumienie. A na mieszkanie większe czuję że jeszcze zarobię w życiu 🙂

  5. Przykro mi że tak się stało, ale od razu widziałem w Twojej córce to coś… błysk drwiny. Zrobiłaś co mogłaś, nie udało się, więcej się nie dało. Ale wracajac do mojego przeczucia, które jak wiesz spełniło się idealnie co do drugiej osoby ze zdjęcia mimo że widziałem ją pierwszy raz w życiu (także doskonale wiesz że mam pewne zdolności) te odczucie drwiny które w niej odczułem… nie oznaczają nic trwałego, stałego stanu zepsucia, tylko coś co potrwa jakiś czas, ale się zmieni, tak czuję i tak będzie. Ja widzę to tak, że za jakiś czas, nie mam pojęcia jaki, życie nauczy córkę że u matki było dobrze. Wtedy przyjdzie moment na pojednanie się, o ile będziesz na to gotowa.

    Jeśli mogę Ci coś doradzić, potraktuj to jako swoją lekcję życia, karmiczne zadanie – mimo odrzucenia którego doznałaś, a które jest tak strasznie bolesne, nie zatapiaj się w nim tylko wykorzystaj je do swojego rozwoju duszy. Błogosłąw jej, i życz szczęścia, radości, bogactwa, miłości, bliskości w sercu z Bogiem, i wszelkiej życiowej pomyślności. Takie wysyłane życzenia uspokoją Cię, ukoją ból. Cały sens polega na tym na czym się skoncentrujesz w swoim umyśle? na poczuciu odrzucenia, czy poczuciu że jest wszystko ok w sensie boskim (bo w ludzkim jak najbardziej nie) co wybierzesz, to wzmocnisz swoim o tym myśleniem i zbierzesz owoce.

    Masz lekcję, więc ją wykorzystaj dla siebie. Pamiętaj że odrzuciłą Cię i oszukała osobowość córki a nie jej prawdziwa Istota, dusza.

  6. Ano świnia, bez dwóch zdań. Mi naprawdę jest żal starszej Pani, w sumie oprócz tej swojej zaborczości to bardzo fajna, inteligentna i towarzyska kobieta jest.

  7. [b]Dusza nie jest zagubionym pasażerem na gapę, osobowość tworzy duszę[/b].

    Chciwość to droga zatracenia osobniczego, upadku duchowego, a dla gatunku jest to droga zagłady.
    I dlatego chciwa kobieta to demon, bo gdzie diabeł nie może tam babę pośle.

  8. Heh… Moja zakręcona i pełna pozytywnych wibracji twórcza rodzina zaczęła się kłócić niemal natychmiast, gdy po śmierci krewnej należało ustalić, kto oraz ile.

    Byłam wczoraj na imprezce. Stan mocno pijany. Pewien miły i szczery, aczkolwiek nie podobający mi się człowiek kręcił się wokół mnie i trzymał na siłę w objęciach, korzystając z tego, że ledwo się sama poruszałam. Nie mogę ogarnąć niesmaku, który we mnie siedzi, mimo że mogłabym olać ten incydent. Mam cholernie zawyżone blokady cielesne i czuję się skalana po każdym nieprzyjemnym, aluzyjnym męskim zachowaniu. Nie jest fajnie być traktowaną jak bezmózgowy obiekt seksualny. Myślę, że to wyjada dobrą energię, bo pierwszy raz od dawna zachorowałam po tym zdarzeniu, a psychicznie sieczka.

  9. Dusza sobie wybrała daną osobowość, by doświadczyć ściśle określonych emocji, problemów i nauczyć się nowych, też określonych z „góry” rzeczy. Ludzie są chciwi, ale z czasem widzą niektórzy że to dało im tylko wiele bólu.

  10. Dlatego właśnie osoby świadome, dokładnie spisują testament. Wtedy nie ma żadnych niesnasków oficjalnie, bo nieoficjalnie ktoś zawsze poczuje się pokrzywdzony i nienawidzi tego kto dostał więcej.

    Mój dziadek świętej pamięci, fajny facet, ale nie spisal testamentu i dzieki temu mama z wujkiem nie mają ze sobą kontaktu, a gdyby był testament, byłoby wszystko jasne. A tak jest tylko nienawiść. Aż się boję jechać na działkę której jest współwłaścicielem, kocham to miejsce ale jak go spotkam, mogą mi puścić nerwy. Całe życie jechał zastraszając ludzi mięśniami, w tym moich rodziców, mięśniak – ale teraz to ja jestem 100kg mięśniak a on siwy dziadek, więc role się odwróciły. No ale muszę pojechać, bo przez zasiedzenie ją zabierze. Chociażby na jeden dzień, żeby sąsiedzi zobaczyli że w ogóle żyjemy. Brzydzę się tego strasznie, facet jest świnia ale mnie wychowywał, uwielbiałęm go w dzieciństwie, przecież nie mogę mu przylać, chociaż sobie zasłużył 🙂 ufff… życzę mu wszystkiego najlepszego. Podnieciłęm się 🙂

    Poczułaś się pewnie bezbronna. Nie miałaś jakiegoś kolegi który by tego kolesia odsunął od Ciebie? naruszył Twoją prywatną przestrzeń, to daje poczucie jakby skalania, zgwałcenia. Minie, niemniej jak się idzie żeby się upić, warto być z zaufanymi znajomymi którzy pomogą w takiej sytuacji.

  11. A żebyś się lepiej poczuła, proszę bardzo – piękna nutka for You 🙂 [url]http://www.youtube.com/watch?v=C2Z7oEu5nCE[/url]

    Słucham jej dziś cały dzień, Sylwia ma wspaniały głos, szkoda tylko że jeśli chodzi o urodę, nie jest w moim typie :))))

    A to druga piosenka którą bardzo lubię, stara już – ale jara [url]http://www.youtube.com/watch?v=082xvCYYVqs[/url]

  12. 😯
    Niczego dusza sobie nie wybiera, inkarnacje z logicznego i naukowego punktu widzenia są absolutnie niemożliwe.
    Poza tym bylibyśmy pacynkami zasiedlanymi przez odwieczne demoniczne pasożyty nie mające z nami nic wspólnego.
    Jeśli założyć istnienie pozaczasowej matrycy w której mogą trwać wykształcone wcześniej „dusze” oznacza to tylko, że te „dusze” od naszych narodzin są tworzone od podstaw.
    Nie jest to natomiast żadna inkarnacyjna inwazja pasożytów, rzecz taką wykluczam, byłoby to krańcowo niemoralne, byłoby to najbardziej szatańską formą zniewolenia.
    Gdyby to naprawdę miało miejsce to każdy człowiek miałby moralne prawo przegnać z siebie demonicznego pasożyta.

  13. [quote=aserta]Pamiętam i do dziś słyszę krzyk i widzę jej przerażone oczy. Ona płakała na oddziale, a ja pod drzwiami w poczekalni. Kazali jechać do domu, a ja nie mogłam siedziałam i ryczałam jak zamurowana, bezsilna prawie do rana[/quote] A może ona (lub podświadomość) pamięta tamte chwile i traktuje je jako Twoje odrzucenie. Przecież nie wiedziała dlaczego oddajesz ją obcym ludziom, do tego cierpiącą, chorą ?
    Może tak jak lęk po porodzie z którym wiąże się wiele nieprzyjemnych doznań, tamto pozostało w niej ?
    Przyjęła jako odrzucenie i może dlatego odrzuca?
    Wiem, że Mistrz ma „Trzecie OKO” i tak jak podał, zapewne trzeba czasu, a dziecko zatęskni.

    Dobrze, że Wiki ma Ciebie Mistrzu ❗
    Wytrwałości jej życzę, a rodzince opamiętania. Realnej i sprawiedliwej oceny, nawet sytuacji.
    Ponieważ, gdy tego nie zrobicie „zjedzą” Was adwokaci, a Starsza Pani i tak w chwili zagrożenia i śmierci będzie wołała Wiki.
    Zastanówcie się dlaczego ?

    Jest takie urządzenie dla dzieci, chyba nazywa się „niania” i można zainstalować w pokoju chorej osoby, lub dziecka, gdy dziecko płacze, a w tym przypadku Starsza Pani woła, to Wiki ją usłyszy.

  14. Z naukowego punktu widzenia, to wiele rzeczy jest niemożliwych. Ja w reinkarnację wierzę, nie tylko dlatego że ma ona sens, ale doświadczyłem wielu wizji swoich żyć, które co dokładnie widzę – moje aktualne jest ich kontynuacją, jakby średnią arytmetyczną. Pasożyt to inaczej dusza, która korzysta z ciała i jego dość rozwiniętego układu nerwowego i mózgu, by przez niego doświadczać życia.

  15. To bardzo możliwe, dziecko nie rozumuje logicznie tylko emocjonalnie. Mnie rodzice raz wywieźli do dziadków i oszukali, bym poszedł nad rzekę i w tym czasie wyjechali, a ja grubasek płakałem i biegłem za nimi. To we mnie zostało mimo że logicznie rozumiem ich działanie.

    Problem w tym że Wiki śpi po 4h na dobę, i co chwila budzenie jej to koszmar 🙁

  16. 😀 Wiadomo 34, bo diabeł to mężczyzna, więc nie będzie pielęgnował demona w mężczyznach. I do tego przyoblekł kobietę w ciało, które Wam się śni po nocach, co Was denerwuje, bo jak można marzyć o demonie? Cieszy go, że kobieta budzi w Was tyle emocji,a jednak nie potraficie i nie możecie jej zniszczyć, bo nie chcecie sobie strzelić w stopę. Dzięki temu diabeł zaciera ręce i chichocze nie robiąc w zasadzie nic, 'machina zdarzeń’ sama chodzi, leń jeden :confused:
    Miłego tygodnia wszystkim życzę 🙂

  17. Czyli Ty Marku dostaniesz spadek?dobrze rozumiem?no nie chciałabym być w ich skórze jakbyś miał pieniądze możesz nauczać medytacji ale mściwy jesteś strasznie i pamiętliwy:)

  18. Nie piszmy o takich rzeczach kto dostanie spadek, dostanie go osoba uczciwa, przyjazna i lojalna Wiki, i na pewno dobrze go wykorzysta. Niewykluczone że użyje części pieniędzy i pewnych informacji żeby dobrać się do dupy (zgodnie z prawem oczywiście) tym ludziom, którzy zabrali jej zdrowie i życie. A nade wszystko mam nadzieję że nie będzie takiej potrzeby, i Wiki przeżyje te stado hien, a nawet mnie (chociaż mam zamiar jeszcze pożyć ze 40 lat co najmniej 🙂 )

  19. [size=medium][b]Jakie zniszczenie kobiety[/b][/size] ❓ ❗ 😯 😯 😯 😯 😯 😯 😯 😯 :confused:

    [b]Tu chodzi o skażenie mentalne tkwiące głęboko w kobietach, ich uwarunkowaniu[/b].
    jeśli tego same kobiety sobie nie uświadomią, jeśli nadal będą pogrążać się w warunkowości, warunkowym dostępie, chciwości to ludzkość zginie.
    Także Wy moje drogie, [b]coraz bardziej bezlitośnie coraz droższe panie[/b], zginą wasze dzieci, wnuki, prawnuki,…itd.

    [b]Mrówki, pszczoły, potrafią zachować instynkt gatunkowy warunkujący przetrwanie, ludzkość jak widać nie.

    A to wszystko przez egoizm, prymitywne ego, wyrachowanie, mocne rozkraczenie łapskami i dupskiem nieraz na ziemi, tej ziemi.[/b]

    Wiele lat temu amerykańscy naukowcy stwierdzili, że

    [b]PRAWIE 100% PRZESTĘPSTW MA PRZYCZYNĘ W CHĘCI ZDOBYCIA SAMICY[/b] ❗ ❗ ❗ ❗ ❗ ❗ ❗ ❗ ❗ ❗

    I JEST TAK WYŁĄCZNE PRZEZ WASZE SKAŻONE EGO, WASZĄ BABSKĄ CHCIWOŚĆ I WYRACHOWANIE.

    [b]A WSZYSTKO TO NAKRĘCANE JEST NA MAKSA PRZEZ PSEUDO CYWILIZOWANE PSEUDO PAŃSTWA, BĘDĄCE WYPADKOWYMI PATOLOGICZNIE CHORYCH EGOIZMÓW INDYWIDUALNYCH, NIE CHCĄCE I NIE POTRAFIĄCE ZAGWARANTOWAĆ CAŁEJ POPULACJI RZECZY ELEMENTARNEJ – WOLNOŚCI OD STRACHU PRZED BIEDĄ, WYKLUCZENIEM, SAMOTNOŚCIĄ.[/b]

    [b]A TO PRZECIEŻ MORALNY FUNDAMENT, POTWIERDZONY PRZEZ CHRYSTUSA, NIEZBĘDNY DLA KAŻDEJ PRAWDZIWEJ CYWILIZACJI ISTOT ROZUMNYCH CHCĄCYCH ROZWIJAĆ SIĘ BEZ DRAMATYCZNEGO KOŃCA.[/b]

    I to też odpowiedź dla wszelkich ZBRODNICZYCH, neoliberalnych, kurwinistycznych BREDNI.

    Prawdziwie moralny fundament, gwarantujący trwałość rozwoju, musi być zbudowany na prawości i tak znienawidzonym przez kurwinistów socjalu.

  20. A to przez to, że zapomnieliście chodzić na polowanie i zostawiliście kobiety same w jaskiniach. Nie burzy się ustalonego porządku, po to jest kobieta i mężczyzna, żeby pełnili określone role, a Wam wszystko się pomieszało. Fundament, cała budowa i nawet dach na barkach kobiety, a Wy bawicie się w wojenki klockami Lego, więc trudno mieć pretensje, że oprócz estrogenów kobiety zaczęły wytwarzać testosteron, stąd to mentalne skażenie.

    34 jakie rośliny hodujesz?? Taki nabuzowany od rana, jesuuuuuuu

  21. Lepiej wyczyść mieszkanie z piratów popatrz na wszystko co jest nielegalne to moja dobra rada na wszelki wypadek takich sukinsynów stać na każde świństwo pozdrów ode mnie Wiki święta kobieta

  22. W rozmowie z chorymi na schizofrenię niejednokrotnie uderza ich bogactwo skojarzeń, skojarzenia są nieraz niezwykłe, przeciętnemu człowiekowi nigdy by do głowy nie przyszły, a czasem nawet w swej niezwykłości trafne. Są to jakby przebłyski geniuszu, wyzwolonego przez rozbicie dotychczasowego porządku.

    Obcując ze schizofrenikami, co należy do znacznej części obowiązków psychiatry, trudno oprzeć się wrażeniu, że „przefilozofują” oni swoje życie. Gdy większość ludzi trzyma się zasady: primum vivere, deinde philosophari, to o schizofrenikach śmiało można powiedzieć, że zasadę tę odwrócili.

    Zdarzają się – wprawdzie niezbyt często – wśród chorych na przewlekłą schizofrenię osoby, które świetnie sobie w życiu radzą, wykazują dużo sprytu, załatwiają doskonale interesy, dorabiają się nawet majątku. Mimo sukcesów w codziennym życiu można u nich zauważyć nieco lekceważący, jakby hebetymny stosunek do spraw życiowych; może właśnie dzięki tej „lekkości” tak dobrze im się wiedzie. Niemniej jednak do większości chorych na schizofrenię stosuje się powiedzenie, że „królestwo ich nie jest z tego świata”.

    Nawet ten dobry artykuł nie przełamuje społecznego tabu, którym jest fakt że przyczynami schizofrenii są olbrzymie krzywdy jakich chory doświadczył w dzieciństwie. Znam kilka osób cierpiących na tę straszną chorobę. Żadna z nich nie miała normalnych relacji w rodzinie. Zachowania takie jak nieufność, podejrzliwość, lęk przed skrzywdzeniem nie biorą się nagle znikąd – są zachowaniami uwarunkowanymi rzeczywistymi krzywdami, skutkami wyrządzanej krzywdy, której ofiara często nie była świadoma. Często spotykana niechęć tych osób do poddania się leczeniu i farmakoterapii jest swego rodzaju manifestacją krzywdy gdyż pozostaje ona zakryta chorobą psychiczną – krzywdzony w oczach społeczeństwa nie uchodzi za ofiarę, ale za chorego psychicznie, a więc niezrównoważonego i niewiarygodnego. Zachowuje się niewłaściwie, reaguje nieadekwatnie, „wymyśla” ma urojenia – czyli mówi nieprawdę. Jednak w jego opowieściach stale obecny motyw krzywdy jest sygnałem dramatycznych wydarzeń, które rzeczywiście miały miejsce i były przyczyną zaburzeń.

    Przez kilkadziesiąt tysięcy lat współistniały na Ziemi 2 gatunki ludzi: homo sapiens neanderthalensis i homo sapiens sapiens. Ostatnio na podstawie analizy DNA rozstrzygnięto, że oba gatunki nie mieszały się ze sobą. A zatem neandertalczyk wyginął bezpotomnie – był ślepą uliczką ewolucji.
    Nie ulega jednak wątpliwości, że był on w pełnym tego słowa znaczeniu człowiekiem. Innym, odrębnym gatunkiem człowieka rozumnego. Posiadał wierzenia religijne (prymitywne wprawdzie), grzebał swoich zmarłych, wierzył w życie pozagrobowe (w jego grobach znaleziono m. in. kawałki dziczyzny).

    Rodzi się w związku z tym szereg pytań:
    – Jeżeli świat i ewolucja jest rzekomo dziełem Boga, to dlaczego Bóg stworzył 2 gatunki człowieka a następnie jednego z nich zlikwidował? Czy rzeczywiście to Bóg zlikwidował neandertalczyka, czy może to neandertalczyk sam się zlikwidował – nie potrafił przetrwać zmieniających się warunków (np. koniec epoki lodowcowej, wymarcie wielkich ssaków, które stanowiły podstawę jego pożywienia)? Czy może neandertalczyk został zlikwidowany przez nas? Wybity? Wyparty ze swoich siedzib? Ogołocony z pożywienia? Wielkie bratobójstwo na masową skalę?

  23. „Jednym z najbardziej znanych filmów na ten temat jest „Piękny Umysł”w reżyserii Rona Howarda. Opowiada o geniuszu matematycznym pewnego chorego człowieka. Każdy z nas zapewne widział ten film, albo przynajmniej wie, o co w nim chodzi. I od razu (mnie przynajmniej) nasuwa się pytanie… Geniusz czy Świr? Przecież bohater odkrył rzeczy, których nikt inny nie rozumiał, a jednak wymyślił to dzięki temu, że w jego świecie był ważny, potrzebny i miał swoją misję, której nikt inny nie mógł wypełnić, i która była niezwykle ważna.

    Schizofrenikiem był również jeden z największych geniuszy literatury, a mianowicie sam mistrz J.R.R.Tolkien. Wymyślił świat, który każdy z nas czuje i poznaje czytając jego niesamowite książki. „Władca Pierścieni” czy „Hobbit” przenoszą nas w jego nizwykły, piękny i idealny obraz życia. Czytając każde słowo, każdą linijkę coraz bardziej wczuwamy się w losy bohaterów. To jest niesamowite. A czy gdyby był „zdrowy”, wymyśliłby tak niezwykłą historię i tak rozbudowaną opowieść, w którą jesteśmy w stanie uwierzyć, chociaz rozum trzyma w nas nieznośną myśl „To tylko fantazja i wymysły”? „

  24. Nikt nie zginie, nasza natura jest chciwa, my jesteśmy chciwi i dzieki temu istniejemy. Kobieta ma odchować dziecko, musi być finansowo potrzebowska i trzeba to zrozumieć. My za to lubimy młode dupeczki, a one „poczucie bezpieczeństwa”. Jakoś nikt nie leci na 70 latki, dlaczego więc elegancka, zgrabna i seksowna kobieta ma lecieć na faceta, który nie umie zarobić i się samemu utrzymać?

    Ja to rozumiem i akceptuję. Nienawidzę tego, tak jak nienawidzę braku kasy chorób i innych rzeczy, ale tak było jest i będzie.

  25. Polacy chodzą na polowania, na których zyskują żylaki i 1200 brutto. Zachodnie koncerny mówią ze na więcej ich nie stać, i dzicy ludzie w to wierzą, zamiast rozpierdolić ten chory system. We Francji płaci olbrzymie podatki, ceny towarów niższe, pracownikowi 10 razy więcej – i jeszcze porządnie zarabia. A tu go nie stać na podwyżkę, bo odwieczna mantra liberałów „będzie trzeba podwyższyć cenę towaru więc to bez sensu”. I pożyteczni idioci w to wierzą, i musza brać kredyty na życie. A na to tylko czekają lichwiarze. Chore, Polskę toczy liberalna gangrena.

  26. Dzięki, od dłuższego już czasu MUSZĘ mieć „czyste” mieszkanie i takie mam. Wszystko na legalu 🙂 pozdrowię.

  27. Ciekawe co piszesz. Nie mam doswiadczeń ze schizofrenikami i nie chciałbym mieć, tzn kiedyś miałęm taką Panią która to miała, i niezłe akcje odwalała. Cieżko mi jest jej współczuć, jako że swoim zachowaniem kompletnie zniszczyła życie swoim dzieciom. Teraz te dzieci są tak rozpieprzone że szok.

    Wymarli ponieważ musieli być w czymś słabsi. Może byli mniej inteligentni, mniej bystrzy czy bezwzględni. Dobór naturalny tak zadecydował, i dzieje się to co chwilę z różnymi gatunkami zwierząt.

  28. Tolkien stworzył piękną powieść, ale co ona Ci realnie dała? bo mi nic oprócz rozrywki. Nie jest to nic wartościowego, nic co by Cię zmieniło, wyrwało z automatycznego życia. Jego choroba dała rozrywkę, tak jak szereg chorób psychicznych daje sławę celebrytom czy sportowcom.

  29. Jak słucham Sylwii, to mam wrażenie, że jej głos w jakiś sposób koi, wydawała mi się komercyjna, ale myślę, że ma coś do przekazania sobą. Roxette bardzo fajne. Dzięki za piosenki, Marku. Co do imprezy, niestety z rzekomo zaufanych osób były tam tylko kobiety, które nie reagowały albo na to przyzwalały, bo same były podpite i pozbawione racjonalnego myślenia. Ubolewam nad tym. Myślę że i wśród mężczyzn nie mam kolegi, który by mnie obronił, jeśli nawet, to nie znalazłby się na tej samej imprezie. Generalnie to myślę, że mam nauczkę, aby nie folgować sobie z alkoholem w sytuacji, gdy nie ma realnej szansy na to iż w kimś obudzi się rycerska dusza…

  30. „„Jak to się dzieje, że nikt mnie nie rozumie, a wszyscy mnie uwielbiają?” – pytał głośno inny wybitny laureat Nagrody Nobla, twórca teorii względności Albert Einstein. Jak przypuszczają współcześni naukowcy, genialny fizyk cierpiał na zespół Aspergera. Choroba jednak nie przeszkadzała mu w opracowaniu słynnego równania E=mc2 i udowodnieniu kolejnych tez. Ludzie dotknięci tą chorobą przypominają osoby z autyzmem dziecięcym. Mają poważne problemy z ekspresją własnych uczuć w sposób niewerbalny, w jaki robią to zdrowi ludzie i jaki jest przyjęty za normę. Prawdopodobnie dlatego Einstein do końca życia nie mógł poradzić sobie z emocjami. Ale gdyby nie choroba, być może ekscentryczny fizyk i filozof nie osiągnąłby tak przełomowych sukcesów w nauce.”

  31. W jaki sposób możesz stwierdzić, że z „naukowego punktu widzenia reinkarnacje są niemożliwe”?

    To bardzo błędne założenie. Co prawda, nauka nie jest w stanie potwierdzic zjawiska inkarnacji – ale też NAUKOWO NIE MA NAJMNIEJSZEJ MOŻLIWOŚĆI ABY ZANEGOWAĆ FAKT INKARNACJI.

  32. Co Ty nie powiesz ❓ ❗

    POlska przoduje w ilości samobójstw, liczbie wykluczonych, eksterminowanych bezdomnych, wielkości nędzy i wielkości kominów płacowych – tj. różnicy miedzy najwyższymi a najniższymi płacami.
    POlska w pełni jest rozwiniętą republiką bananową.

    [b]Przy obecnej mentalności anty samic ten świat prostą drogą zmierza do zagłady.
    To jest nieuchronne i nie powstrzymają tego żadne karmiczne rojenia.[/b]

    [quote]dlaczego więc elegancka,
    zgrabna i seksowna kobieta ma lecieć na faceta, który nie umie zarobić i się
    samemu utrzymać?

    Ja to rozumiem i akceptuję[/quote]

    I na tym polega problem że Ty, tak jak większość, to akceptujesz.
    To element największej choroby ludzkości wynikający z separacji i patologicznego ego.

    [b]To największe źródło przestępczości – mentalne skurwienie pań.[/b]
    Lepiej byłoby dla nich i dla ludzkości dawać darmo jak każda suka daje psu, ale nawet i z tego zrobiono niemoralność pogłębiając chorobę.

  33. [b]To argument każdego oszusta.[/b]

    ❗ ❗ [b]INKARNACJI NIE MA [/b] ❗ ❗

    [b]I KONIEC DYSKUSJI

    KROPKA[/b]

  34. I kto tu ma brać leki ❓ ❗
    Dobrze wiesz że piszę prawdę, bolesną prawdę, ale twoje zasklepione ego jest silniejsze od tego co zdrowe i boskie.

    [b]Dlatego nie stać cię na refleksję, stać natomiast na prymitywny atak na posła co złą wiadomość przynosi.[/b]

  35. [b]Jeszcze jedna specjalistka w odwracaniu kota ogonem[/b] ❗

    [size=large][b]Może byś się odniosła do PRAWDY o tym, że prawie 100% przestępczości wynika z warunkowości ludzkich samic[/b][/size] ❓ ❗

    Czy takie sku*wienie można jeszcze nazwać ludzkim ❓

    Spójrz na niejaką martę kaczynską, specjalistkę od limuzyn i torebek za 6000 zł/sztukę.
    dubieniecki powiedział, że z poselskiej pensji nie byłby w stanie utrzymać tej flądry.
    I otwarcie sugeruje, że to chciwość tego szkieletora spowodowała jego uwikłanie w mętne geszefty.

    Są różne formy autodestrukcji, dubieniecki wybrał demonicznie skompensowanego szkieletora, jego sprawa.

    [b]Osobiście nie zmoczyłbym kitki w tym czymś udającym kobietę choćby mi dawała wszystkie pieniądze świata.[/b]

  36. Nie można żądać od państwa socjalu i jednocześnie kultywować, usprawiedliwiać chciwość.

    [b]Chciwość pozwalała przetrwać w prymitywnych warunkach, DZIŚ STAJE SIĘ DROGĄ ZAGŁADY GATUNKU.[/b]

  37. Co racja, to racja 34.
    Mnie tez się szkieletor nie podoba, no ale po drabince rodziców łatwo się wdrapać i łatwiej żyć, bo wszystko podano na tacy 👿

  38. 34 nie ruszam Twojej prawdy, masz rację i to w 90%, mam tylko obiekcje, co do przedstawiania tych racji. Mógłbyś być bardziej ludzki w określaniu swoich poglądów.
    Ludzki, to po prostu cywilizowany. Masz takie momenty napadów na komcie, że obawiam się o Twoje zdrowie.
    Wiem co odpowiesz, że nie ma mnie interesować i że świetnie sobie radzisz i czujesz z taką retoryką.
    Proszę tylko trochę ciszej, ciszej …… 👿

  39. Mistrzu czy ja dobrze zrozumiałam, że matka zapisała dom za dożywotnią opiekę córce, a synowi działkę, ale nie był on zobowiązany do opieki nad nią ❓

  40. No wreszcie fotka prawdziwej blondynki.
    Jak Wam się podoba ?
    Opalona, czy senna ?
    Czy ma kurwiki w oczach 😆 ?
    I mozna bezpiecznie czytać, nikt, kto zajrzy przez ramię nie podejrzewa dwuznaczności (nawet żona).
    Temat adekwatny, nie ubliżając zwierzynie.
    Majątki zawsze wzbudzały ukryte żądze.
    Niszczyły, niszczą i będą niszczyły.

  41. Nauka nawet nie ile czasu istniejemy na tej dziwnej planecie, a co dopiero stwierdzanie istnienia bądź nie inkarnacji 🙂

  42. Reinkarnacja istnieje Robercie, jest jak najbardziej realna. Tupanie nóżką i kończenie dyskusji tego nie zmieni.

  43. Wiesz, żeby być uczciwym muszę wspomnieć o tym, że podnoszą się głosy o tym że Einstein geniuszem nie był, tylko kopiował i ewentualnie rozwijał czyjeś wizje. Jako Żyd mógł to robić, a biedny naukowiec bez sponsorów był okradany. W świecie nauki jest to częste, podobnie było z telefonem, cały projekt odwalił jeden, a kropkę postawił cwańszy facet który w życiu by nie zrobił całej pracy.

  44. Reinkarnacja jest jedyną logiczną możliwością, w której istnieje moralność i sprawiedliwość. Są też inne możliwości ale wtedy nie ma sprawiedliwości.

    A co do samego artykułu to jestem w szoku. Jak można robić coś takiego drugiemu człowiekowi? 😯

  45. Tak – umowa notarialna była taka że zrujnowany dom (miał tylko kanalizację) zrujnowany dach, ogólnie ruina której starsza Pani by w zimę nie ogrzała ze swojej emerytury, został zapisany Wiki w zamian za dożywotnią opiekę, co oznaczało że starsza Pani musi się dokładać do życia, czego nie robiła, Wiki zapewniła jej życie na bardzo wysokim poziomie. Natomiast Adam dostał działkę za free, i nie miał ŻADNYCH zobowiązań. Tak to bywa, Adam był oczkiem w głowie, wysoki (2 metry wzrostu) elegancki, uciekł z tego syfu do Niemiec, szanowany lekarz.

  46. No ok, więc mam tego nie akceptować, i co w konsekwencji? obrazić się na kobiety że lubią zaradnych i odnoszących sukces facetów? nie mogę tego zrobić z bardzo prostej przyczyny – musiałbym wtedy mieć do siebie winę, że lubię młode kobiety a nie stare. A Ty jakie lubisz Robert? młode, czy 70 tki?

  47. A co do republiki bananowej to sie zgadzam, tu jest dziki kraj gdzie ludzi się upadla, płaci małe pensje – nawet nie dla zysku biznesmena, ale po to że człowiek który ma kasę ma możliwość pójścia do teatru, rozwijania się, a biedak sie tylko gryzie za co kupić chleb i można nim łatwo kierować. Dlatego tak boją się podwyższyć pensje minimalną, raz dasz ludziom normalnie pożyć, nie walczyć o jedzenie, i już im nie obniżysz bo będzie rewolucja.

  48. Dla dociekliwych 😉 🙄

    [b]Tu mamy odpowiedź na archetyp[/b], powszechny mem, mit, przenośnię, boską prawdę, [b]wygnania z raju[/b].

    Tu jest obnażona [b]słabość Ewy prowadząca ród Adamowy od klęski do klęski[/b] ku zatraceniu.
    Tu tkwi też jakże prosta prawda, prawda rajskiego drzewa o której staram się Wam powiedzieć, drzewa wiadomości dobrego i złego.

  49. Ciszej ❓ ❗ 😯 😯 :confused:

    Świat schodzi na psy, ludzkości grozi zagłada PRZEZ BABSKĄ CHCIWOŚĆ, a ja mam być cicho ❓ ❗

    Tu trzeba grzmotów, burzy tornada które rozszarpie wasze ego, wasza obłudę.
    Tu trzeba walić łbami tępaków w ścianę by ich obudzić, tu trzeba szoku, cywilizacyjnego trzęsienia ziemi, rewolucji mentalnej ❗

    BO JUTRO MOŻE BYĆ ZA PÓŹNO ❗

    Ps. Momenty napadów na komcie ❓

    😯 8)

    Mam wtedy jak mam czas, a nie ma ku moim komciom większej stymulacji jak tekst jakiejś egocentrycznej paniusi patologicznie skupionej na sobie – pępku wszechświata.
    Odjąć wam wasze obiegowe „cycki” i „cipki” i cóż zostanie z waszej wartości handlowej ❓
    Budować trzeba na wartościach, żyć wartościami wskazanymi dawno temu, być realnym ciałem Chrystusa, a nie bluźnić Bogu co niedzielę w kościółku satanistycznym, dawać a nie brać, nie handlować własnym dupskiem ❗

  50. [b]Nie widząc na tym świecie sprawiedliwości wolisz łudzić się, żyć iluzją „sprawiedliwości” po śmierci[/b].

    Jakże mocny jest ten haczyk na który złowiła was kiedyś bestia watykańska, co prawda rybeńki zerwałyście się z niego, ale [b]PRZYZWYCZAJENIE POZOSTAŁO[/b], z największą więc ochotą jak widzę daliście się nadziać na coś o rząd wielkości bardziej plugawego i złego – na hak reinkarnacji.

    [b]O sprawiedliwość należy walczyć tu i teraz, to nasza jedyna szansa, RESZTA JEST ILUZJĄ, JEST DEMONICZNYM TRWAJĄCYM JUŻ BEZMIAR POKOLEŃ ZBRODNICZYM KŁAMSTWEM, OPIUM DLA ZNIEWOLONYCH MAS[/b] ❗

    WY JEDNAK WOLICIE ŻYĆ MIŁYM KŁAMSTWEM ŁECHCĄCYM WASZĄ PRÓŻNOŚĆ, KŁAMLIWĄ WIELKĄ OBIETNICĄ, KAŻDEGO DNIA POGRĄŻACIE SIĘ W MROKACH KŁAMSTWA, KAŻDEGO DNIA STAJECIE SIĘ CORAZ BARDZIEJ ZNIEWOLENI.

  51. Dlaczego Wiki jeśli ma udokumentowany fakt płacenia przez nią podatku za działkę brata nie zażąda od niego tylko zwrotu pieniędzy ❓ Dlaczego nie pilnuje tego co już jest jej własnością ❓ Zachłanność i chęć zemsty potrafiła zgubić już niejednego.
    Dlaczego nie zatrudni opiekunki na ten niedługi już przecież okres ❓
    A częste wizyty lekarza rodzinnego ❓ to tak na wszelki wypadek w razie chęci podważenia.., bo ktoś wiarygodny musi zaświadczyć że opiekę miała dobrą i nikt matki nie chciał przecież zamordować.
    Nie poddawać się prowokacjom i nie prowokować panie Marku ❗ ❗ ❗
    Matka się opiekować i kochać do ostatniej chwili, bo te chwile są najważniejsze dla niej i dla Wiki ❗
    Potem wszystko samo się poukłada.

  52. [quote=34]INKARNACJI NIE MA
    I KONIEC DYSKUSJI
    KROPKA[/quote]Czy miałeś coś takiego, że byłeś pierwszy raz w danym miejscu i wiesz, że znasz to miejsce, a nawet wiesz jak się poruszać tzn. w którą stronę się udać i faktycznie,tam znajdujesz to, czego byłeś pewny, że znajdziesz ❓
    Jak to wytłumaczysz ?
    Wielu ludzi tego doświadcza, stąd próba nazwania czegoś, co nas spotyka.
    ps.
    nie mierz wszystkich kobiet jedną miarą, nawet krawiec się pomyli.

  53. Karcisz obłudę, a zapytałęm Cię – lubisz młode zgrabne laski, czy 70tki? bo jeśli wybierasz młode kosztem starszych to jest to niesprawiedliwe, prawda? Ty chcesz młodą bo jest bardziej seksi, a starsza już nie – i tak samo działa kobieta, chce bogatszego faceta niż biedniejszego. To samo, tylko inne kierunki pragnienia, gdyż mamy inną biologię.

  54. Oczywiście wiara w reinkarnację była i jest, przez sprytnych kapłanów używana by zniewolić człowieka i go wykorzystywać. Mówiono maluczkim że taka karma, i mają robić dla bogacza, który ma lepsza karmę a może w następnym życiu będą bogaczami. To było złe, ale to nie idea jest zła a źli są ludzie którzy wykorzystali ją w hańbiący dla niej sposób. Reinkarnacja w moim rozumieniu oznacza, że coś nas pcha w pewnym kierunku, ale zawsze możemy wybrać inaczej. I do tego zachęcam, np afirmacje i praca nad sobą kieruje nas gdzie indziej niż karma któa może być akurat negatywna.

  55. Wiesz Jerzy, kiedyś czytałem teorię któa obalała zjawisko deja vu, jakoś to tak brzmiało że najpierw oko widzi, i ułamek sekundy później masz wrażenie że to wcześniej widziałeś, a te wcześniej było ten ułamek sekundy wczesniej. Na reinkarnację nie ma dowodów, każdy można obalić. Mimo wszystko ja w nią wierzę, czuję nią i myślę że widze niektóre aspekty tego „mechanizmu”.

  56. Nie rozumiem, czego nie pilnuje? jeszcze raz proszę. Jest zatrudniona opiekunka, która też musi spać, a starsza Pani wymagała opieki non stop. Teraz jest w szpitalu starsza Pani.

  57. Mistrzu, „ona” dobrze radzi.
    Zapraszać jak najczęściej moze nie lekarza, ale siostrę środowiskową. Z tego co wiem, to nawet mają obowiązek odwiedzać chorych, radzić w opiece, no i najważniejsze dokumentować.
    W ich raportach jest wszystko, od stanu zdrowia, po warunki socjalne.
    Jak Wiki będzie miała takie papiery nikt nawet nie zastartuje, chociaż i tak kłamstwa Starszej Pani, lekarz odnotował (obowiązek) więc jest tego zapewne sporo, ale więcej nie zawadzi.

  58. „Schizofrenia siostrą geniuszu
    Badania pokazują, że zarówno osoby twórcze, jak i schizofrenicy charakteryzują się niezwykłym postrzeganiem rzeczywistości, sposobem myślenia oraz nieobliczalnym zachowaniem. Psycholog Daniel Nettle po wielu latach badań doszedł do wniosku, że geniusze odziedziczyli niektóre geny powodujące powstawanie chorób psychicznych. I to wyjaśnia, dlaczego geniusze muszą balansować na granicy choroby psychicznej. Ich organizm ciągle stara się ograniczać szaleństwa „schizofrenicznych genów”, by –pozwalając im rozwijać kreatywność – jednocześnie zatrzymywać na granicy choroby”

  59. Skoro matka jest w szpitalu to nie musi zatrudniać już [b]drugiej[/b] opiekunki, którą Wiki opłaciła by z części pieniędzy które wyłożyła na utrzymanie działki brata

  60. Nadal nie rozumiem co mi chcesz przekazać, czytam 10 raz i nic – chodzi o to że ma oddać bratu działkę a wziąć od niego kasę za jej utrzymanie?

  61. Są takie papiery już, że wszystko było ok. Starsza Pani miała bardzo dobre warunki życia, najlepsze jedzenie, taxi na życzenie kiedy chciała i gdzie chciała. To było bardzo drogie życie i przez ponad 20 lat więc pewnie dlatego tego nie doceniała co miała, a czego nie ma prawie żadna starsza osoba. Po prostu tak było że jesli Wiki miała zapalenie płuc, a starsza Pani chciała jechać na wycieczkę to musiała jechać Wiki czy chciała czy nie, bo inaczej były gorzkie uwago, krytyka wyśmiewanie i miesiące zaciętego, wściekłego milczenia. Dominująca, zaborcza natura, dlatego sprytni bracia uciekli, a mniej sprytna osoba dałą się wkręcić.

  62. Działka podobno została przekazana aktem notarialnym bratu,/czy tak?/ więc jest jego własnością tak jak i dom jest Wiki. W przypadku Wiki mamy jednak pewne zobowiązanie /odpowiednia opieka do chwili śmierci/ i tylko ta kwestia mogła by być podważana i o ile dobrze się orientuje tylko przez darczyńcę.
    Skoro łożyła na utrzymanie własności brata i ma to udokumentowane to powinna dochodzić od brata zwrotu poniesionych kosztów i niech spada wraz z tą działką ❗ skoro zachowuje się w ten sposób.
    Tak zrobiła bym ja, a Wiki niech robi co chce

  63. Teraz rozumiem 🙂 działka jest prawnie przepisana na Wiki i ona jest jej prawną właścicielką. Adam chciał uniknąć podatków w Niemczech i chciał poczekać aż wartość działki wzrośnie – poza tym działką trzeba się opiekować, kosić, płacić, więc Wiki ponosiła te koszty a on chciał w momencie gdy mocno wzrośnie cena ją wtedy sprzedać – nie wiem jak, czy Wiki miała ją sprzedać i wpłacić mu pieniądze, czy też przepisać na niego.

    Działkę więc zatrzymuje dla siebie, z tego powodu że raz jak pisałaś nie może być tak że dostał działkę bez zobowiązań, a po drugie działka ta była kupiona pośrednio za pieniądze Wiki.

    Tak więc dr Adam dostanie figę z makiem 🙂

  64. zastanawiam sie jaki jest cel twojego artykulu? piszesz go, aby nas ostrzec przed pomoca rodzinie i potepiasz p. adama za jego postepowanie. z drugiej strony go niesamowicie pochwalasz i powazasz bo to on jedyny ze wszystkich posiada ta madrosc zyciowa, ktora ty chcesz nam przyblizyc „nigdy nie pomagaj rodzinie, oddal sie, mysl tyko o zaspakajaniu wlasnych potrzeb itd.”

    uwazam, ze nie zrobiles zbyt dobrze piszac artykow o czyms w co jestes tak bezposrednio zamieszany. przez to jest on bardzo emocjonalny i zabarwiony twoimi emocjami, nie jest on neutralny. czytajac nie mozna sie oprzec wrazeniu, ze ty masz w tym tez twoj wlasny interes.

    zastanawiam sie tez, czy opublikowaniem sagi addamsow pani wiki pomogles czy zaszkodziles. ja bym zakonczyl na zastraszeniu rodziny ze jak sie nie poprawia to opublikuje ❗
    z tego co piszesz „ze zepsuto ci opinie w miejscowosci pani wiki, rozprzestrzeniajac wiadomisci ze jestes przestepca, zigolakiem i ze jednoczesnie piszesz na twojej stronie o bogu i modlitwie, czyli ze jednym slowem jestes szarlatanem itd.” wynika, ze pani wiki zamieszkuje jakas przecietna mala polska miejscowosc gdzie wszyscy sie znaja. ja sie martwie o pania wiki czy ona wytrzyma teraz presje srodowiska. bo napewno wielu z tego srodowiska uwaznie czyta teraz twoja strone, wiekszosc z nich kompletnie nie rozumie co ty chcesz przekazac, bo trzeba byc naprawde w temacie aby moc wychwycic te wartosciowe 20-30% z twoich artykolow. u wiekszosci z nich naciskasz na „atawistyczne sterowniki okryte obluda” (prawa autorskie tego wyrazenia naleza do naszej kolezanki aserty, dzieki aserta 😀 ).
    I co sie dzieje?
    Wyobraz sobie co sie dzieje w tym srodowisku? wyobraz sobie presje srodowiska na pania wiki. ja zycze pani wiki bardzo duzo sily i zdrowia.
    Ty nie pochodzisz z tej miejscowosci, jest ci latwiej, przyjedziesz, pobyjesz i odjedziesz. pani Wiki musi dzien i noc tam wyrtwac.

    do tego dochodzi rozwscieczona rodzina, ktora jest w szale bo pani wiki zapisala spadek na osobe zpoza rodziny. co robia? wytwarzaja bardzo negatyne emocje (wscieklosc, gniew, zawisc itd.) w stosunku do pani wiki, ciebie i spadkobiorcy/biorczyni. Ci biedni, zaslepieni ludzie nie zdaja sobie sprawy co robia i beda reagowac coraz mocniej. i komu to ma pomoc?
    ja bym radzil spadek zapisac na jakas organizacje harytatywna, ktora jest sprawdzona i solidna. To usunie czesc paliwa od ognia, emocje srodowiska i rodziny straca na sile, bo nie beda miec konkretnych osob na ktore mozna te emocje skierowac.

    chce napisac jeszcze o problematyce pomocy z perspektywy moich kilkudziesioletnich doswiadczen oraz doswiadczen wielu moich znajomych. mam nadzieje, ze uda mi sie moim polskim (po polskiemu) dobrze to co chce przekazac. jest to ujecie dla wielu z was „z drugiej strony”.

    kilkadziesiat lat temu wyjechalismy (ja i wielu moich/naszych znajomych) z polski. byly czasy kryzysu, przez pierwsze okolo 10 lat pomagalismy jak zwiariowani, sami spalismy na uzywanych materacach z ciuchbud, jedlismy najtansze jedzenie,ubieralismy sie w ciuchbudach, kupowalismy uzywane meble, bralismy dodatkowe prace np. sprzatanie biur wieczorami itd., jednym slowem staralismy sie zyc jak najtaniej, kosztem wlasnych wyzeczen aby moc w miare naszych mozliwosci jak najwiecej pomagac rodzinie, zapraszac rodzine na urlop, na czarno zalatwiac im prace i w tym czasie miesiacami utrzymywac za darmo itd.
    cieszylismy sie z tego ze mozemy pomoc.

    po okolo 10-15 latach co sie stalo?
    zaczelismy zauwazac, ze nasza pomoc odnosi negatywne skutki. rodzina i znajomi zaczynaja miec pretensje „dlaczego zalatwiliscie prace jemu(jej) a nie mnie?, dlaczego daliscie jemu(jej) an nie mnie?, ci co wracali krytykowali ze jestesmy skapi bo nie dalismy tego czy innego na droge, bo nie zaplacilismy tego czy innego itd, itd.” Dyskutowalismy to ze znajomymi, wiekszosc miala tego dosyc, wszyscy mieli dosyc odwiedzin (rodziny i znajomych) z polski, ktorzy przyjezdzali z takim nastawieniem jak opisales rodzine pani wiki, ze wszystko im sie nalezy za free bo my zyjemy na zachodzie no to jestesmy bogaci, a po powrocie nalezy nas jeszcze skrytykowac, lub napisac list ze ta czy owa, ktora wyjechala za granice to kupila dla rodziny to i to.

    Krotko mowiac zauwazylismy ze robimy tym ludziom krzywde. pomagajac im, dajac im nasza pomoc jednoczesnie jestesmy przyczyna, ze oni zaczynaja wytwarzac w sobie negatywne emocje (niezadowolenie, zawisc, zazdrosc, gniew, zlosc itd.) Te emocje przeslaniaja im rzeczywistosc i oni zaczynaja klamac, klocic sie, obmawiac, posadzac itd. Wszystko dzialania, ktore sprawiaja ze robimy siebie nieszczesliwymi.

    I co dalej?
    Doszlismy do wniosku, ze w trosce o nich zaprzestaniemy przesadzac z pomoca a zaczniemy wiecej dbac o siebie. Przestalismy brac prace dodatkowe, ja nawet zredukowalem moj etat na 80% i zaczalem sie w czasie wolnym zajmowac medytacja,
    tutaj link na strone polska [url]http://www.pl.dhamma.org/index.php?id=1298&L=15[/url].
    Zaczelimy sie odzywiac produktami ekologicznymi, sa duzo drozsze ale od razu sie lepiej poczulismy, zaczelismy przynajmniej od czasu do czasu sami i z dziecmi wychodzic na jedzenie do restauracji, czasami nawet kupowac rzeczy luksusowe …. i pomagac, ale nie bezposrednio konkretnym osobom tylko dotacjami na organizacje harytatywne, na ofiary katastrof itd. O dziwo, po paru latach zaczynalismy (my i nasi znajomi) zauwazac, ze jestesmy przez niektorych z polski bardziej doceniani a przez innych wyklinani i wyzywani. i sa chyba nawet tacy, ktorzy mowia ze jestesmy (my i nasi znajomi) swiniami i skapcami.

  65. przeczytałam wszystko co napisałeś Mareczku i trzymam za Ciebie i Wiki mocno z całego serduszka kciuki ❗ kamery nagrania strategia szachowa nie dziwię się że cała rodzina oszalała 😆 bardzo mi się to u Ciebie pooba taka realność medytacja afirmacje nauki duchowe a krzywd sobie i swoim przyjaciołom zrobić nie daszto, jest w tym wszystkim najlepsze 😆 ❗ ❗

  66. Witaj Mistrzu! Dawno Cię nie czytałem, kiedyś na gg gadaliśmy. Cieszę się, że wydałeś wreszcie tę książkę.

  67. Misiu ja bym pomimo tych wszystkich wyrządzonych świństw oddała bratu tą działkę /wcześniej inkasując oczywiście kwotę wydaną na jej utrzymanie/.
    Słowo wcześniej przecież się rzekło, a słowo dla mnie ważniejsze od pieniądza ❗
    To ja, ale Wy to nie ja i zrobicie co uważacie… 8)

  68. Dokładnie. Jak tak sobie tą całą historię z Wiki i jej rodziną przemyślałem. To normalnie szacunek za Twoją postawę.

  69. Wiesz Marian, postawiłęś bardzo ważne pytania, z radością na nie odpowiem by nieco rozjaśnić te mroczne sfery, zamącone i zamglone mgłą niezrozumienia.

    Cele są dwa – pierwszy to pokazanie moim czytelnikom, jak się wychodzi na interesach z rodziną i ukazanie mechanizmów oszustwa. Ciekawa lektura, ludzie mi poza stroną dają znać że są zaszokowani, i super, niech się uczą, pamiętają. Może ktoś tak nie postąpi i uratuje sobie życie. Gdyby Wiki miała taką wiedzę, jej życie wyglądało by zupełnie inaczej. Ale nie miała, teraz więc moi czytelnicy ją dostają.

    Drugi powód jest oczywisty – wyprzedzające uderzenie w Adama. Zanim on uderzy w Wiki swoją bezczelnością i chamstwem. Jest to człowiek który dba niezwykle mocno o swój wizerunek, trzyma w ukryciu swoje grzeszki, więc ja wyciągam to na światło dzienne. Robię to dlatego że ta rodzina wyciągnęła nielegalnie (za co jest prokurator i sąd, ale im takie przeżycia darowałem na prośbę Wiki, czego żałuję) informacje o mojej karalności, a także dlatego że ten facet przyjeżdza i TERRORYZUJE Wiki. I nie ma na niego sposobu – kobieta po trzech zawałach, i dwóch chłopów wielkich siedzi nad nią w jej domu i jej gada kłamstwa. Jak ma się przed tym obronić? nie ma szans. I ja je wyrównuję. Teraz gdy Adam przyjedzie, wie że nie można wielu rzeczy powiedzieć i zrobić, wie że Wiki wie o jego nieuczciwościach, kłamstwach – i nie tylko ona a też inni ludzie.

    Dzięki temu Adam jest mniej groźny dla mojej przyjaciółki, mniej jej zagraża. Przecież jeśli ta sprawa wyjdzie w Niemczech gdzie pracuje u jego przyjaciół lekarzy że odmawia matce pieniedzy i nie odwiedza umierającej w szpitalu, będzie towarzysko unikany, traktowany jak odchody, którymi ten człowiek zresztą jest moralnie. A dobrze wiadomo że czyta mnie co najmniej kilkunastu lekarzy których znam, a ilu takich których nie znam? czytają mnie też lekarze z zagranicy. Możliwe że znają Adama.

    To sprawia że musi czuć Adam respekt do Wiki. Nie może iść na całość co robił wcześniej. Wiki powiedzmy sobie szczerze, nie zna się na tym, ale ja dokłądnie analizowałem sytuację i profil psychologiczny Adama, dzięki czemu wiem jak działa ta jego głowa. To jest zdrowe chłopisko w sile całej rodziny za sobą, kontra wykończona i sterana życiem kobieta z fatalnym zdrowiem – wykończą ją, nie ma szans z nimi, dlatego też moja ingerencja zmienia układ sił.

    Aneta dentystka z Lublina i Michał lekarz sądowy jej małżonek, też dobrze wiedzą że mam nagrania na których Marek przyznaje się do tego że zdobyli NIELEGALNIE nagrania. Dzięki temu nie napadają na Wiki, co Aneta zrobiłą już przy mnie (mam oczywiście nagranie) gdy wrzeszczała na swoją osłupiałą ciotkę.

    Wszyscy oni więc dzieki felietonom, mają związane ręce. Sprawia to że muszą się liczyć z Wiki, wymuszam tym na nich szacunek do niej, udawany ale jednak.

    To tak samo jak z rozprawą ze starszą Panią. Gdyby nie ona, to w momencie śmierci Wiki podwazyli by testament, poniewaz starsza Pani by zeznawała że bito ją głodzono itd, więc umowa notarialna nie ma zastosowania, i dom idzie do rodzinki. Teraz gdy są papiery i nagrania, nie ma takiej możliwości. Z każdej możliwej strony zabezpieczyłem Wiki przed jej rodziną i jej prymitywnym gniewem, żądzą zysku za każdą cenę.

    W momencie otwartej wojny z kobietą po trzech zawałąch, ja idę do prokuratury z nagraniami, a klinika Adama dostanie cały artykuł po Niemiecku perfekt. A przecież mam jeszcze parę innych atutów w dłoni. Dzięki temu Wiki ma w miarę spokój. Takie jest moje zadanie – ochronić ją i jej zdrowie przed zachłanną, patologiczną rodziną. I z tego zadania się wywiązałem. Dlatego nie będą reagowac mocniej jak twierdzisz, gdyż chcieliby ale po prostu mają za dużo do stracenia. Wiki może można zastraszać i terroryzować w chamski sposób, ale na pewno nie mnie. Marian, przecież Ty dobrze wiesz kto to jest Wiki… kurwa, wzywali jej do domu policję, rodzina która latami dostawałą od niej kasę i żarcie to robiła, Ty zdajesz sobie sprawę co tam się działo? przecież oni dążyli albo do zamknięcia jej w ciupie, albo do tego żeby padła na zawał ze stresu. To nie są dobrzy ludzie, to ostatnie kanalie. Za tyle poświeceń, lata ciężkiej harówy dla nich, nasyłać policję…

    Co do znajomych Wiki, znam ich niemal wszystkich. I oni znają mnie, panuje między nami sympatia. O tym też pomyślałęm. Wiki w swoim srodowisku ma wsparcie, autentyczne.

    Co do spadku. Organizacje charytatywne w większości ją kradną dla swoich prezesów. Spadek ma trafić do godnego człowieka, który użyje majątku w słusznej i miłęj dla innych ludzi sprawie. To będą świetnie spożytkowane pieniądze i dobra.

  70. Dziękuję. Ogólnie jestem pierdołą życiową, ale jak krzywdzą moich czytelników i przyjaciół, normalnie aż sam się siebie boję. Przewiduję kilka ruchów naprzód, zawsze.

  71. Witam, też się cholernie cieszę 🙂 teraz już na gg nie rozmawiam, tylko kilkadziesiąt najbliższych mi osób.

  72. Rybciu, nie doczytałaś chyba 🙂 działka jest kupiona tak naprawdę za pieniądze Wiki. Jak więc można poświęcić życie na rzecz wygodnictwa i luzu brata, a w dodatku dac mu jeszcze działkę?

    Słowo obowiązuje dwie strony Rybuńku 🙂 a nie jedną, Wiki słowa dotrzymała, opiekowała się matką więcej niż powinna, bracia nie dali od siebie kompletnie nic. Prezentem dla braci jest to że mieli spokojne życia, a Wiki niosła ich cieżar. To wielki prezent, nikt jej takiego nie dał. W tej sytuacji dawać im jeszcze pieniądze? to byłoby niemoralne.

  73. [quote=Mistrz]działka jest kupiona tak naprawdę za pieniądze Wiki. [/quote] Nie rozumiem ❓
    Ja zrozumiałam tak:
    Matka przepisuje działkę na syna Adama, a dom w ruinie na Wiki (rozumiem, że Wiki, to siostra Adama), w zamian za dożywotnią opiekę. Drugi brat dostał jakieś pieniądze odłożone przez Starszą Panią, ponieważ nie dokładała się z emerytury do tzw. życia.
    Brat Adam nie opłaca kosztów przypuszczam podatku, które to koszty pokrywa Starsza Pani również z emerytury, które jak twierdzi Wiki powinny pójść na tzw. życie.
    Dlatego moralnie Wiki odczuwa prawo do działki.
    Czy działka jest w bezpośrednim sąsiedztwie, czy to działka na której stoi dom ?

  74. Widocznie bestia ze mnie i niemoralnie postępuję, ale tak właśnie bym zrobiła.

    Skarbeńku 😉 co to znaczy „tak naprawdę za pieniądze Wiki” ❓
    napisz mi lepiej jasno i wyraźnie jak ta tranzakcja przebiegała 8)

  75. Adam dostał działkę dłuuugo po tym jak Wiki „dostała” dom. Gdy starsza Pani była już wiele lat na utrzymaniu Wiki, pieniądze które powinna dokładać do życia inwestowała w ziemię. Tak więc ziemia należy realnie do Wiki, ponieważ gdyby Starsza Pani normalnie się dokładała emeryturą do życia (czyli oddawała wszystko, co i tak by nie pokryło wszelkich kosztów) nie miałaby grosza żeby kupić cokolwiek. Wszelkie koszty działki przez lata pokrywa oczywiście Wiki.

    Stąd prosty wniosek że nie tylko moralnie działka należy się Wiki, ale i też prawnie.

  76. Czy w umowie dożywocia, jest klauzula, że Starsza Pani oddaje emeryturę na tzw. życie ❓
    Jeżeli nie ma, to klops dla Wiki, Starsza Pani mogła je nawet przepić.
    Prawo jest prawem.
    Rozumiem, że to nie działka na której stoi dom?

  77. Jak Twoja chęć oddania możliwej KASY ma się do[quote=34]To największe źródło przestępczości – mentalne skurwienie pań.
    Lepiej byłoby dla nich i dla ludzkości dawać darmo jak każda suka daje psu, ale nawet i z tego zrobiono niemoralność pogłębiając chorobę.
    ……..Odjąć wam wasze obiegowe „cycki” i „cipki” i cóż zostanie z waszej wartości handlowej [/quote]
    Otóż 34 , zostaje to co ONA podaje:
    [quote=ona]Misiu ja bym pomimo tych wszystkich wyrządzonych świństw oddała bratu tą działkę
    /wcześniej inkasując oczywiście kwotę wydaną na jej utrzymanie/.
    ….Widocznie bestia ze mnie i niemoralnie postępuję, ale tak właśnie bym zrobiła.[/quote]

  78. Znacznie lepiej można to tłumaczyć formą telepatii, odczuwaniem wrażeń ze świadomości zbiorowej.
    Pierwotny instynkt potrafi czerpać z zasobów paranormalnych.
    Niektórzy mówią o kronice akaszy.

    Można znaleźć 100 bardziej racjonalnych wytłumaczeń od kłamstwa reinkarnacji.
    Brnięcie drogą inkarnacji to droga do szaleństwa.
    Szpitale psychiatryczne są pełne napoleonów, Cezarów, faraonów, Kleopatr.

  79. Otóż to Mistrz stoi w rozkroku mentalnym nad rozszerzającą się piekielną przepaścią.

    Przepaścią egoizmu, choćby go zwać ekologicznym czy EE.

    Bo od dwóch lat już chyba Mistrz pozuje na proroka ekologicznego egoizmu EE.

    [b]A przecież w osobie narcyza Adama, postawnego bogatego sknery, elegancko i modnie, kosztownie ubierającego się, widzimy realne wcielenie APOSTOŁA ECO EGO.[/b]

    Jak więc można krytykować kogoś kto może niezbyt udolnie, ludzie nie są idealni, ale jest klasycznym wcieleniem tak zachwalanego tu egoizmu ❓

    Może ten egoizm nie zawsze jest eco ale to przecież cały czas [b]TA SAMA STRONA MEDALU[/b]. 😯 😉

  80. Chyba z tobą skoro kryjesz się za nieznanym tu zupełnie nickiem.
    Jak widać opętanie bab przez demony „zaradności” jest bardzo ciężką chorobą skoro nie widać tu joty refleksji.

    [b]Widać natomiast klasyczną nagonkę i polowanie na czarownice burzące błogostan chciwych egoistycznych istot rojących bezczelnie o sprawach wyższych, duchowych.[/b]

    Przy waszej postawie, waszej arogancji, waszym braku elementarnej zdolności do refleksji i samokrytyki, przy waszej agresji wobec osób was krytykujących, wasza „DROGA ROZWOJU” kończyć się może tylko żałosną sraczką.

  81. Ty myślisz że byś tak zrobiła, wątpię jednak że jakakolwiek normalna osoba osobie która na jej życiu się upasła i grozi wiezieniem, oddawałąby swoją krwawicę z całego życia. Weź także proszę pod uwagę, że Wiki jak nagle straci zdrowie co jest bardzo możliwe, zostanie bez niczego. Adam ma rodzinę, ubezpieczenia i mieszkanie które spokojnie utrzyma nawet sam. Wiki pójdzie w komornika. Musi mieć zabezpieczenie na dalsze życie, skoro te zabezpieczenie dawała rodzinie w wielu możliwych formach.

  82. Szpitale psychiatryczne też są pełne telepatów i zasobów paranormalnych. To co twierdzisz i to co ja twierdzę, to są hipotezy, nic więcej.

  83. Przestań być śmieszny Robert. Nigdy nie promowałem skąpstwa i małości, a także nieodwiedzania matki na łożu śmierci. Czy Ty czasem widzisz co piszesz? czy w swej nienawiści do EE nie tracisz kompletnie zdolności logicznego rozumowania?

    Ja sam bym ostatnią koszulę matce oddał.

  84. Może zabrzmi to nieskromnie, ale zawsze stawałęm za słabszymi. Poza tym lubię być przydatny, lubię widzieć to wszystko jak partię szachów którą rozgrywam, jak wróg robi ruchy które chcę żeby robił. To mi daje pewne poczucie władzy, pozwalam sobie na te uczucia gdyż bazują na naprawdę nie w porządku ludziach. Nie mam wobec nich żadnych zobowiązań, więc mam jakby wolną rękę, czuję się wolny 🙂 taki robin hood ze mnie :)))))))))))

  85. Nie ma nic takiego, żadnych szczegółów. Wiki nie wiedziałą że można takie sprawy załatwić, rodzina naciskała, szybko szybko, dom się rozpadał zgniły, ktoś musiał szybko tym się zająć. Chłopaki mieli spokojne życie, a w dom się władowałą na wiele lat Wiki.

  86. Dobrze w takim razie jestem nienormalna bo dla mnie najważniejsze by było:
    -dotrzymanie danego słowa nawet najgorszej kanalii. To że ktoś jest kanalią wcale nie musi oznaczać że ja też mam się nią stać. Brat dopiero teraz może tak naprawdę się rozkręcić i pokazać na co go stać.
    -spokój który by mi to wszystko zapewniło po śmierci matki, ponieważ znikła by przyczyna ewentualnych procesów sądowych jak również wizyt rodziny w moim domu /teraz jeszcze mają do tego prawo, a brat poczuje się pokrzywdzony/ czas leczy rany i prawdopodobnym jest że stosunki rodzinne mogą ulec poprawie pomimo innego rozrządzenia testamentowego Wiki
    -posiadam już i tak znaczny majątek który stanowi pewne zabezpieczenie w razie niedołęstwa.
    – w chwili ewentualnego następnego rozległego zawału te wszystkie firmy, działki, domy przestają mieć jakiekolwiek znaczenie /dla spadkobierców i owszem ❗ /a stresujące sytuacje mogą się do tego znacznie przyczynić.

    Czego Ty tak naprawdę chcesz dla Wiki ❓
    Czy po tym wszystkim jak Ją odwiedzisz i usiądziecie w spokoju na ławeczce pod domem i posłuchacie świergolenia ptaszków to będzie za nudno dla Ciebie ❓

  87. Nie jesteś nienormalna, Ty się po prostu onanizujesz poczuciem bycia tą lepszą, tą honorową, nie rozumiesz też kompletnie (co napawa mnie głębokim smutkiem)co ja piszę, na co dowodem jest pytanie po kilka razy o dokładnie opisane rzeczy. Cały pic w tym że ludzie którzy unoszą się przy takich sprawach fałszywym honorem, całe życie potem strasznie cierpią a ja nie chcę by Wiki to przechodziła. Stłumienie żalu dla zawałowca? wiesz co to jest? czy tylko Ci się wydaje że wiesz?

    Moja matka uniosła się też honorem – nie będzie ciągać brata po sądach, bo ona jest ponad to. Dzięki tej decyzji honorowej ja mieszkam w kawalerce a nie należnym mi jak psu buda trzypokojowym mieszkaniu, a być może małym domku. Dalszymi efektami „honoru” jest to że brat przestał się odzywać do matki i ją nienawidzi z całego serca, gdyż wie że ją oszukał, więc stworzył sobie w głowie że to mama jest winna a nie on.

    Konsekwencją honoru jest więc wielka nienawiść, której się nie usunie nigdy, oraz niemożność założenia rodziny przeze mnie. Żal matki przez lata który ją rozsadza na takie potraktowanie przez brata, nienawiść w rodzinie – to dodatkowe bonusy. A przecież na wspólną działkę którą wujek chciał zabrać, muszę pojechać i nie wiadomo czy sie nie porżniemy z wujkiem. To jest Twój honor w praktyce, masa problemów i cierpienia które trwa przez całe życie.

    Brat Wiki się nie rozkręci – chociażby dlatego że wtedy te felietony trafią do jego wszystkich znajomych w Niemczech. Żaden honorowy lekarz Niemiecki nie poda ręki człowiekowi który matce żałował 100 euro miesięcznie. Dlatego też brat się nie rozkręci, tylko będzie musiał szanować Wiki, bo ma za wiele do stracenia. Ja mam jego rozmowy dokładnie nagrane. Facet jest bezczelny, agresywny, płaczliwy, uwielbia się użalać nad swoim losem i podatkami i żąda za wszystko pieniędzy. Cały czas wypomina nie mające miejsca zdarzenia.

    W chwili zawału nie jest jak mówisz. Latami jest potrzebna pomoc pielęgniarki, drogie leki, i nie można pracować. Na to nie starczy majątek Wiki, a działka jest zabezpieczeniem jej bytu. Nie może tak być że po wielu latach cieżkiej harówki, Wiki na starość pójdzie do przytułku. A tym się kończy fałszywy honor.

    I co chcę osiągnąć? to proste. Człowiek który całe życie żyje pod czyimś wpływem, gdy z niego się wyrwie, gdy się postawi, poczuje własną moc, czuje się zajebiście wolny. Tego chcę – pokazać że Wiki może żyć bez rodziny która ją ściągała w dół, tego że ma wielu swoim własnych przyjaciół, sto razy lepszych od rodziny, zawsze ich miała. Chciałbym wreszcie żeby ta sytuacja nie dobiłą jej ze zdrowiem. Żale dobijają najbardziej, poczucie zranienia i bycia ofiarą a nie gniew i walka.

    Dlatego działka kupiona za pieniądze Wiki, nie zostanie oddana facetowi który całe życie żerował na jej cieżkiej harówce. Czuj się lepiej, bardziej święta, honorowa, ponad tym wszystkim – to Twoja obłudna i pełna hipokryzji postawa ego. Gdybyś była na jej miejscu, zrobiłabyś na pewno inaczej, absolutnie nie wierzę w Twoje przesiąknięte sztucznością deklaracje.

    Co do łąwki – Wiki na niej posiedzieć nie mogła, gdyż co chwila wyskakiwałą starsza Pani, bluzgając na mnie, czy na gości. Siedzieć na luzie też nie można, bo bez zapowiedzi do jej domu przyjeżdzali bracia, a wczesniej Anetka i Michał z dziećmi, zawsze bez wałówki, głodni i potrzebowscy.

    Chciałbym usiąść na ławce, żeby nikt na nią nie klął, nie rozkazywał, żeby mogła posiedzieć na własnej ławce, tak jak chce. A działka kupiona za pieniądze Wiki, należy do niej a nie do Adama, słowa są nieistotne. Adam też ma obowiązek opiekować się chorą matką i tego nie robił. Wiki poświeciła całe swoje życie – jesteś w stanie to pojąć? przebije się przez to podniecenie bycia lepszym od tych prostaczków co walczą tam w dole, hen daleko, o marne pieniądze? całę życie cieżkiej harówy, dwa razy w życiu krótkie wakacje. Wszystko poświęcone dla matki i braci. I teraz oddać wszystko co ma dla nich?

    Ja i nie tylko ja, mówimy – nie.

  88. Przypominasz mi reakcję gdy opisałęm oszusta Azazela. Wtedy też był kwik że zrobiłem niehonorowo ujawniając metody jego oszustwa. Facet oszukuje w podły sposób ludzi, nieładnie. Ujawnia się jego machloje żeby inni nie wpieprzyli się jak ja i inni – wrzask, kwik, brak honoru, upodlenie się. To te same reakcje gdy naświetla się ludzką podłość.

  89. Kończę bo zauważyłam że robisz się drażliwy.
    Poznałam wersję prawdy tylko jednej strony rodzinnego konfliktu i tak zapewne już pozostanie.
    Jak już pisałam róbcie cochcecie ❗
    Idę dalej jak to nazwałeś… [b]onanizować się[/b].
    Narka 8)

  90. dzieki marek za odpowiedz. po lekturze tych 3 felietonow bylem tak zaszokowany, ze nie dopuszczalem do siebie mysli, ze to moze byc prawda (pewnie to jakis psychiczny mechanizm obronny). dlatego ten moj komentarz. ciesze sie, ze cie tak ponioslo i tak zareagowales na ten komentarz. czuje ze ci to wyszlo prosto z zoladka, autentycznie i bez jakis przemyslen cenzuralnych.
    boze, jak ludzie sie zmieniaja. nigdy bym tego po nich nie przypuszczal. zal mi bardzo wiki i zal mi jej mamy. a tak naprawde to zal mi calej rodziny. dobrze, ze wiki tak zmienila testament, a moze to bedzie poczatek zgody i porozumienia, bo przeciez juz nie ma o co sie klocic. moze rodzina dostanie przez to motywacje aby zaczac szanowac siebie i wiki?
    Taka zmiana nic nie kosztuje, a gdyby stala sie rzeczywistoscia to niezmiernie wzbogacila by cala rodzine. wtedy nie tylko wiki ale i oni wszyscy stali by sie naprawde bogaczami.
    zycze im wszystkim aby sie kiedys spotkali po prostu tylko po to aby posluchac breakout’ow, nalepy, miry kubasinskiej, pokomentowac ich muzyke i teksty. ot tak, po prostu, jak kiedys……

  91. Cieszę się że już wiesz o kogo chodzi, przecież znasz tych ludzi, a raczej ich maski które nakładają. Nie zmienią się – po drugim felietonie rozszalały Adam przyjechał do Wiki z tymże felietonem w dłoni (wydrukował) i szalał, a już wtedy wiedział że testament jest zmieniony. Nic się nie zmieniło na lepsze, tylko na gorsze, stali się jeszcze bardziej agresywni. Tylko sprytnie to zrobili, sami byli niby grzeczni, ale na okrągło buntowali starszą Panią przez telefon, i ona dawałą popalić Wiki. W domu były awantury co chwilę, starsza Pani siedziałą w kuchni gdzie nie mogłęm jej ominąć i bluzgała na mnie, Ty kurwo, huju, złodzieju – i tak cały czas. A potem wzywali jej do domu policję…

    Tam nie ma możliwości zmiany Marian. To są za starzy ludzie a tacy się niezwykle rzadko zmieniają. Oni żyją marzeniami o pieniądzach, to co interesuje Ciebie mnie i Wiki, dla nich jest wariactwem. Liczy się tylko kasa, nic więcej.

    Rodzina już dla Wiki nie istnieje, za wiele tam zaszło. Wybaczyć, pogonić poszczuć psem jak przyjdą się „godzić” i zapomnieć. I zacząć normalnie żyć.

  92. Cytuje:
    [quote]Żale dobijają najbardziej, poczucie zranienia i bycia ofiarą a nie
    gniew i walka. [/quote]

    czy to mozna przyjac za regule?

    moim zdaniem latwiej jest pozbyc sie zalu, uczucia zranienia, bycia ofiara i stac sie dobroczynca niz caly czas zyc w gniewie i walczyc.

  93. pelen szacunek za wytrwalosc
    niestety ich pazernosc nie zna granic i tak szybko sie nie skonczy dopøki bedzie choc cien szansy aby cos uszczknac dla siebie -to niestety rzeczywistosc podparta moim skromnym doswiadczeniem ktøre trwalo bagatela 10 lat!!! i tez podobnie sady oskarzenia walka o kawalek czegos materialnego bez zadnego szacunku
    pozdrawiam i szczerze zycze Twojej przyjaciølce zeby sie uwolnila od tych pasozytow jak najszybciej

  94. Tu się skończy, bo po prostu nie będa mieli prawa wejść do domu Wiki, a jak wlezą to policja i sprawa. Mogą obmawiać, ale komu jak wszyscy wiedzą że tylko Wiki się opiekowała matką a nie oni? będą nienawidzieć, ale wczęśniej też żarli jej chleb i obmawiali ją za jej plecami. To niech obmawiają ale daleko od niej. Sa lepsze sposoby wydania pieniędzy niż sponsorować chciwą rodzinę. Pozostaje mieć nadzieję, że ich też ktoś kiedyś tak potraktuje jak oni Wiki.

    Dziękuję w imieniu moim i Wiki 🙂

  95. Z tego co piszesz wynika że pozbawiłeś tych ludzi olbrzymich pieniędzy Mareczku!musisz bardzo uważać na to co piszesz komputer ma być bez pirackiego oprogramowania musisz być czysty jak łza!będą cię czytali i jak coś znajdą to natychmiast złożą donos uważaj też na zdjęcia żeby ich nie opublikowali gdzieś w internecie z zemsty!mój przyjaciel prowadzi klinikę w Niemczech chętnie poznam bliższe dane tego Adama,tu ich nie możesz podać mogę napisać prywatnie do Ciebie?

  96. Więsz, to nie ja ale oni sami się tego pozbawili. Mogli po prostu nie atakować i sytuacja byłaby w „normie”. Ale zachlysnęli się poczuciem nie wiem, jakiejś władzy? chciwością? i zaczęli naciskać. Wystarczyłoby żeby Michał powiedział – tak ciociu, sprawdziłęm faceta i byłoby po sprawie. A tak Michał kłamał, Aneta nawrzeszczała na Wiki gdy ta do niej zadzwoniła w sprawie grzebania mi w moich prywatnych aktach, a Marek z Adamem zaczęli ją napadać. Atakowali, musieliśmy się bronić i wyszło jak wyszło. Sami zaczęli i mogą mieć winę tylko do siebie.

    Ja osobiście tymi ludźmi gardzę. Jedno z pierwszych nagrań w kuchni, to gdy starsza Pani chwaliła się Markowi i Magdzie że zjechala mnie od skurwysynów i dziwek a ja bez honoru nie wyjechałem, tylko zostałem. Magda wtórowała starszej Pani wtedy że jestem bez godności i honoru a Wiki jak się stawia to rodzina ją opuści, podczas gdy zażerała się jedzeniem Wiki, przyjechała autem które jeździ na benzynie za pieniądze Wiki, oraz mając pożyczkę u Wiki na ok 10 tysięcy której do dziś nie oddali. Prostactwo czystej wody.

    Potem ją przekonywała do swojego syna i jego żony, gdyż nie podobało się jej że Aneta miała wszystko zapisane 🙂 wszystko było robione w tak partacki i bezczelny sposób że śmieliśmy się do rozpuku z Wiki później słuchając tego 🙂

    Rodzina od początku wiedziała że starsza Pani mnie lży i bluzga. Wiedzieli, sama im się tym chwaliła. I jeszcze ją podpuszczali, rozbudzali w niej gniew, w efekcie czego prawdopodobnie siadło jej kompletnie zdrowie. Nie tak miało być, starsza Pani miałą mnie wygonić z domu Wiki, oraz zmusić Wiki do posłuszeństwa i bycia mobilnym kontem bankowym tych prostaczków tzw „rodziny”. Nie udało się, kasa stracona, Starsza Pani nie wytrzymała wojny którą rozgrywały te kreatury z Wiki przez nią – takie są efekty ich działań. Koszmarne.

    Dlatego też mam wszystko czyste co się da, prawnie mnie nie dosięgną. No chyba że zamówią Iwana który mnie połamie. Tylko to mogą jeszcze zrobić.

    Napisz proszę, zapraszam serdecznie, lewy górny róg strony opcja „napisz do mnie” podaj swój meil dokładnie i już 🙂

  97. ja pier.. co za ścierwa 😯 jak zamówią iwana hehe to znajdzie się parę osób które zamówią dla nich kogoś gorszego niż iwan nie peniaj mistrzu 😆

  98. Wiesz, oni walczą o swój interes i przede wszystkim dobrobyt dla własnych dzieci, rozumiem ich motywacje, ale nie akceptuję gdyż uderzają w moją przyjaciółkę. Teraz robią ruchy które znowu przewidziałem – myślałem prosto. Wcześniej namawiali starszą Panią żeby mnie obrażała i naciskała na Wiki, rozgrywali swoją grę kosztem starszej Pani. Skoro nie udało się przemocą, straszeniem prokuratorem, nasyłąniem policji, obrażaniem się rodziny, to teraz mają tylko jedną możliwość, mianowicie wprowadzić jakiś rozejm. A wiec namówili starszą Panią w szpitalu żeby przy nich apelowałą o zgodę między rodzeństwem.

    Starsza Pani o to poprosiła, a Wiki powiedziała że nie. Dlaczego? to bardzo proste. Oni nadal rozgrywają przez starszą Panią swoje interesy, chcą ocalić siebie przed finansową ekskomuniką która już nastąpiła. Tylko że zgoda może nastąpić tylko wtedy kiedy bracia przeproszą – jeden za kłamstwa o pomocy, straszenie prokuratorem i zarzuty że Wiki zabija matkę (!) a drugi, Marek, za to że kłamał, nasyłał do domu Wiki policję i nie reagował gdy jego małżonka Magda lżyła Wiki, w chwili gdy jadła jej jedzenie, w jej domu, tyle jej zawdzięczając (prezenty, pieniądze itd)

    Bo w tej chwili jest tak, że złodziej ukradnie Ci kasę i sie chce jednać, godzić. A najpierw trzeba oddać kasę, a później przepraszać a nie że pogódźmy się. Z takimi ludźmi? efektem godzenia się byłoby pojechanie do domu Wiki, płacz Adama o podatkach, kosztach, o tym że robi błędy w operacjach przez Wiki bo o niej myśli.

    Jaką pogardę trzeba mieć w sobie, by powiedzieć siostrze że robi się błędy w pracy przez nią? czy Adam powiedziałby to koledze z Niemiec? nie, bo by go uznali za wariata. A tu może, pozwala sobie. I chce się teraz godzić, po tym wszystkim co nawyrabiali, jak całe życie nie pomagał matce.

    Teraz też, przyjechali na chwilę, nic nie zrobili przy matce w szpitalu i odjechali w poczuciu bycia niemalże świętym. A Wiki nadal opłaca wszystko, zasuwa przy mamie, przewraca ją, myje. Nic się nie zmieniło, żadnej pomocy. Tylko roszczenia.

  99. Chyba nie tylko rozrywka. Odwieczna walka dobra ze złem została wykorzystana do pokazania siły przyjaźni, wytrwałość i współpraca która pozwala osiągnąć z pozoru niemożliwe cele, szacunek dla innych, dobro które powraca do bohaterów, zło wraca do tych od których wyszło. To przecież takie karmiczne :). Poza tym symbolika. Wygrywa Gandalf Szary, czyli pomiędzy bielą a czernią, kluczową rolę odgrywają Hobbici – dzięki poczciwości i wielkiemu sercu. Pierścień władzy niesie zniszczenie i upadek zamiast splendoru. Kusi niewidzialnością, wzbudza żądze potem zabija a jednak jest pożądany. Pomimo ze to bajka jest w pewien sposób bardzo prawdziwa.

  100. Już mnie jasna krew zalewa w tymi komentażami. Daje odpowiedz – wkleja na końcu a innym razem tak jak powinno. O co w tym chodzi ? 😡

  101. No właśnie tak jak teraz. Pierwszy komentaż znalazł się na końcu drugi myślałem że też będzie na końcu ale nie ! Jest właśnie tam gdzie chciałem żeby był pierwszy. ❗ ❓

  102. wiec jacy slabi,oglupieni sa mezczyzni….ze daja soba manipulowac…JAK ty POSTRZEGASZ MEZCZYZNE??? z twoich wypowiedzi wynika ze jestescie biedni,wykorzystywani,porzucani,slabi i robicie wszystko co kaza wam kobiety….i wedlug ciebie kobieta jest zlem……co za brednie……….my ludzie jestesmy od siebie uzaleznieni,potrzebujemy siebie wzajemnie,pod kazdym wzgledem…(nie bede sie rozpisywa,kazdy wie o co chodzi) a nie mozna wszystkich wrzucac do jednego wora…zlo i dobro istnieje i ludzie zli rowniez…swiat jest taki jaki jest…niewiele da sie zmienic w tej kwesti…wiec zacznij zyc wlasnym zyciem i ciesz sie nim … 😆 przestan obwiniac za wszystko kobiety…ale musialy dac ci w kosc 😆

  103. posluchaj 34 prostytuuja sie rowniez faceci…sa to meskie dziwki doganija juz kobiety…wiec zazwyczaj wszystkiego bywa po rowno… wiec odjac takiej meskiej dziwce jaja 😆 co z niego zostanie,jezyk i rece to juz za malo… 😆 co bedzie sprzedawal…to juz nie fullll-vypas… 😀 NIE TYLKO KOBIETY SIE SPRZEDAJA-FACECI TAK SAMO…a jaka jest tego przyczyna??? juz tlumacze…kobietami mhandluja mezczyzni,uprowadzaja,zmuszaja do prostytucji…a jesli same to robia tzn,ze najczesciej potzrebuja na zycie,majakies dzieci…itd….ALE FACET MESKA DZIWKA!!! PO CO SIE PODLI!!1 BO JEST JUZ PODLY Z NATURY!!! KOBIETY NIE HANDLUJA NIE UPROWADZAJA FACETOW!!!och nie chce mi sie brnac w to…zanim cos napiszesz popatrz obiektywnie na wszystko!! kij ma zawsze dwa konce 😆 pozdrawiam cie mimo wszystko 😛

  104. Współczuję Wiki jak przyszedł koniec tej babci to tylko ona dba o wszystko a synkowie zajmują się obrabianiem dupy siostrze 😯 tekst z konserwami to mistrzostwo świata już widzę jak ten skurw adam szaleje przed komputerem:lol:

Dodaj komentarz

Top