Jesteś tutaj
Home > MyBlog > Przemyślenia > Najważniejsze w życiu, wolność.

Najważniejsze w życiu, wolność.

   

                             

 

Być może jeszcze tego nie czujesz całym sobą, ale w życiu najważniejsza jest wolność i niezależność. Wolność daje Ci możliwość robienia tego co Ty chcesz, a nie tego co chce ktoś inny. Nie musisz także ulegać presjom, namowom, próbom wpłynięcia na Ciebie. Robisz to, co czujesz że chcesz robić, wstajesz kiedy chcesz, kładziesz się spać według własnego uznania. Wyznajesz Bogów jakich masz tylko ochotę. Kwestia jedzenia, ubioru i stylu życia, jest tylko Twoją osobistą decyzją. To jest właśnie wolność. Niezależność to młodsza (ale równie atrakcyjna) siostra wolności. Oznacza że że nie jesteś zależny od czyichś decyzji, humorów i pragnień, ale przede wszystkim to, że nikt nie może Cię upokorzyć ani upodlić bezkarnie. Gdy mieszkasz u teściów, nie masz gdzie się podziać i mało albo w ogóle nic nie zarabiasz, będziesz upokarzany, wyszydzany, i nic ale to nic nie możesz z tym zrobić. Gdybyś był niezależny, możesz odejść i nigdy nie zadawać się z prostactwem, a i prostactwo wiedząc że masz gdzie odejść, byłoby milsze. Gdy coś masz, szanują Cię, tego co nie ma nic, nikt nie będzie szanować.

„Kto ma, temu będzie dodane, a kto nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma”.

 

Człowiek który chce być wolny i niezależny, musi mieć spełnione podstawowe minimum. Własne mieszkanie, samochód i źródło pieniędzy. Mieszkając z rodzicami, sam wiesz jak jest, awantury, ciągłe starcia o łazienkę czy też przymus dostosowania swojego typu aktywności do aktywności domowników. Podobnie przy mieszkaniu z partnerką, musisz się dostosować, czyli z czegoś zrezygnować i wytworzyć jakiś sensowny konsensus. Wszystko jest w miarę ok, do czasu gdy trafisz na osobę która wiedząc że jesteś zmuszony korzystać z jej mieszkania czy innych usług, zacznie Tobą pomiatać i się nad Tobą pastwić. To horror i koszmar przeżywac coś takiego, gdy nie ma wyjścia z sytuacji, a osoba która to wykorzystuje ma świetną zabawę na Twojej rozpaczy i nieszczęściu.

Dlatego właśnie w życiu najważniejsza jest niezależność. Musisz mieć miejsce gdzie jesteś sam, gdzie możesz zrobić co chcesz, chociażby wypróżnić się przez balkon na podwórko. Nikt Ci nie zwróci uwagi, zaprotestuje tylko nos, po kilku takich próbach złamany przez krewkiego sąsiada (proszę się śmiać, żart Mistrza)

Z racji bycia wirtualnym spowiednikiem, a także z życia osobistego znam sporo takich przypadków, gdy brak niezależności łamie życie człowieka. Zaczyna się fajnie, a kończy tragediami czy w niektórych wypadkach powieszeniem się. Opowiem Państwu mój przykład. Chłopak mojej kumpeli, jeździliśmy do dobrych klubów, dobre imprezy, mimo że czułem się niezręcznie i nie chciałem tego, on stawiał alko, było bardzo fajnie. Do czasu kiedy po wódce, poprosił mnie o podżyrowanie kredytu na mieszkanie. I weź tu odmów, ale jakoś odmówiłem, żelazna zasada – zawsze w takiej sytuacji mów że odpowiesz na drugi dzień. Tym samym dajesz sobie możliwość podjęcia decyzji na chłodno, po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw, oraz co najważniejsze, natręt nie będzie dalej Cię męczył, nie wypada choćby chciał. Później nie musisz odmawiać w czasie imprezy co jest niezwykle trudne, ale wysłać smsa z domu że bardzo Ci przykro, ale nie jesteś w stanie poniewaz… tu coś wymyślasz. I wyłączasz telefon. Inna sytuacja, kocham się z miłą dziewczyną która pochodzi z małego miasteczka, a w Wawie szuka dobrej pracy i mieszkania. I ta dziewczyna mówi mi że idźmy na całość, przepraszam Państwa, mogę być nieco wulgarny? ok.

„Maruś, spuść się we mnie!” Maruś jak to Maruś, ochotę miał i to wielką, ale w głowie pojawił mi się od razu obraz jak panna która mi mówi że bierze tabsy, zachodzi w ciążę (Miś! tabletki nie zadziałały! nie wiem jak to się stało! cud!) i wprowadza się do mnie ze śmierdzącymi torbami, a potem jej rodzina która potrzebuje się gdzieś na chwilę zatrzymać w poszukiwaniu pracy. Czy chcesz takiego życia? nie. Czy kochasz tę dziewczynę Marek? nie, nie kocham. Czy chcesz mieć z nią dziecko? nie. Więc nie rób tego. Jedna chwila szaleństwa może zniszczyć całe życie. Tak jak szaleństwo w aucie, jeden ruch kierownicą, albo jeden ruch posuwisto zwrotny w ananasa słodkich miazmatach, i mleko się rozlało. Człowiek poważny bierze odpowiedzialność za swoje życie, z seksu są dzieci, więc działam tak aby nie zdarzyła się nieplanowana ciąża. To ja odpowiadam w większości za swoje życie, mam pewien cel i wizję życia, więc unikam tego co tej wizji wchodzi w paradę. Dlatego zawsze wam powtarzam, miejsce cel w życiu, bardzo odległy i duży. Wtedy ominiecie większość życiowych pułapek.

Nie zrobiłem (oczywiście zrobiłem, ale bynajmniej nie tam gdzie dziewczyna chciała) a panna była wściekła jak osa, nie była w stanie się opanować i padło wiele przykrych słów, z których impotent i pusty emocjonalnie gówniarz były najdelikatniejsze. Było mi przykro, ale nie poświęcę swojego życia na coś czego nie chcę, bo ktoś sobie wymyślił plan ze mną w roli głównej. Plan w którym moje zdanie się nie liczy a ja jestem tylko kolejną trampoliną by sobie ułożyć życie. Przyznam że w życiu byłem nie raz i nie dwa typowany na kogoś kto ma komuś pomóc w taki sposób, że moja niezależność byłaby w zagrożeniu. Zawsze odmawiałem. Było mi przykro, czułem się podle, ale moja wolność to jedyne co mam, nie chcę spłacać za kogoś długów do końca życia, szczegółnie że wiem, iż niektórzy są mili do czasu gdy nie dostaną pieniędzy. Bardzo mi w tych decyzjach pomaga świadomość, że całe lata siedziałem w domu, i marzyłem o puszce coli, na którą nie było mnie stać. Nie pożyczałem więc pieniędzy, tylko czekałem. Więc teraz nie przekona mnie że ktoś już tu i teraz musi mieć auto czy nowy zestaw audio – nie, wcale nie musi. Nie masz pieniędzy, nie kupujesz. Wszelkie kredyty poza tymi na przemyślane inwestycje mające dać zysk, to głupota. Nie mam, nie kupuję, żyję spokojnie. Ja jeżdzę seicento, i na razie mi wystarcza. Gdy będę miał pieniądze, kupię hyundaia. Samochód daje wygodę, nie szczęście. To cholernie ważne – szczęście jest niezależne od przedmiotów. W tej właśnie chwili jestem szczęśliwy bezwarunkowo (czeka na mnie pizza, ale cii)

Do wykucia na pamięć credo do wydrukowania i noszeniu w portfelu (może być obok mojego zdjęcia, żart Mistrza):

 

————————————————————————————————————-

1. Nie pożyczam nikomu pieniędzy, szczególnie rodzinie i przyjaciołom a już na pewno nie tym którzy mnie dowartościowują komplementami.


2. Nie żyruję nikomu kredytów, choćby miał zaraz umrzeć z rozpaczy że nie kupi okazyjnie auta, lodówki, pralki.


3. Nie obiecuję komuś czegoś, czego nie jestem w 100% pewien że zdołam to zrobić bez uszczerbku dla siebie. Słowa trzeba szanować, słowo to duża wartość handlowa. Prawdziwy mężczyzna ceni swoje słowo i uczciwość ponad wszystko.


4. Nie wchodzę w żadne interesy z rodziną, bo ta zawsze mnie zerżnie w ten czy inny sposób.

I najważniejsze:

5. Nie biorę kredytów, nie daję się wyruchać emocjonalnie specom od marketingu którzy mi wmawiają że bez kolejnego przedmiotu jestem do dupy. Jestem fajny nie mając nawet ubrania na sobie, tak po prostu.


I super ważne:


6. Dopóki żyjesz, cały majątek ma być w Twoich rękach. Umrzesz? niech się o niego zagryzą. Dopóki żyjesz, rodzina będzie się do Ciebie łasić i podlizywać, obiecywać cuda, byle tylko dostać pieniądze. Jak dostanie to koniec z Tobą. To stara mądrość ze starego testamentu, już wtedy doskonale wiedziano że oddając wszystko co masz, oddajesz także swoją godność i wolność.

 

————————————————————————————————————–

 

                                                 Prezerwatywa

Kiedy umawiasz się z kobietami na sex, prezerwatywa to konieczność. Daje Ci niezależność od choroby wenerycznej, np. przy kile będą wkłuwali igłę w kręgosłup by wydobyć do badania płyn mózgowo rdzeniowy. Przy innych ukłucia w kręgosłup czy penis, bolesne wkładanie pencety w penisa (do środka) nie wspominam o wzw i hiv gdzie będziesz prowadzić żywot karalucha. Mając chorobę, jesteś uziemiony, nie możesz się kochać, cieszyć życiem. Gdy dziewczyna zajdzie w ciążę, jesteś uziemiony, finansowo i emocjonalnie, a ponadto zniszczysz życie dziecku – które wyrośnie na kolejne DDA w związku gdzie ojciec uważa matkę za dziwkę, i obwinia ją za zniszczone życie. To wszystko są strasznie zagmatwane i koszmarne sprawy.

Prezerwatywa ponadto wskazuje że szanujesz się, poważnie patrzysz na swoje życie, chcesz o nim decydować. Wiem – bez gumy jest wspaniale. Ale to zarezerwuj dla Pani z którą będziesz chciał być na poważnie, albo dla starszej wiekiem partnerki która ma dzieci i wyraźnie ich już nie chcę. Niektórzy polecają mężatki, ja się do tego chórku nie przyłączę, gdyż mam bardzo mieszane uczucia w tej sprawie. Wszystkie Panie, nawet te które lubisz, kochamy w zabezpieczeniu. Chyba że Twoja Pani nie ma nic przeciwko miłości Greckiej… wtedy można się zastanowić, ale wtedy trzeba zrobić sobie wspólnie badania na HIV. Jeśli Twoja partnerka czy Twój partner nie chce, to niech spierdala na bambus. Jeśli się szanujesz – nie będziesz ryzykować strasznej choroby. Ofiary Simona Mola się nie szanowały, tak po prostu. Myślisz że jesteś dzieckiem szczęścia, że nie złapiesz choroby. Ale wcześniej czy później, ktoś złapać musi, i możliwe że będziesz to Ty. A wtedy Twoje życie zmieni się w piekło.

Poważny, odpowiedzialny człowiek, zawsze nosi ze sobą dobre gumki. Mądry facet, sam wyrzuca gumkę z nasieniem do toalety i dokładnie ją spłukuje, gdyż są znane przypadki gdy Panie wyjmują z kosza prezerwatywę i korzystają z jej zawartości.

Twoja niezależność to Twoje życie. Wchodząc w związek z kobietą, musisz wiedzieć że gdy ona się Tobą znudzi albo pozna kogoś innego, tracisz większość majątku. Nieważne że majątek przed ślubem jest Twój, to nie ma znaczenia gdyż często jest tak że np. Ty masz małe mieszkanie, żenisz się, po ślubie Twoja kobieta płacze (i boli ją głowa, z wszelkimi z tego wynikającymi konsekwencjami) że mały metraż. Sprzedajesz mieszkanie, kobieta dokłada 10 tysięcy na remont a Ty wkładasz oszczędności życia i kasę z mieszkania, i już nowa chata na pół. Gdy kobieta ma dziecko, nic nie dostaniesz gdy kobieta nic nie ma, w efekcie czego pójdziesz pod most. Była miłość, zaufanie, pocałunki i trele w serduszku, zostaje most, sranie w krzakach, zbiry i ćpuny przed którymi musisz uciekać. Wystarczy że Twoja kobieta się Tobą znudzi. Zdarza się, dość często. Ślub niesie ze sobą ryzyko utraty niezależności. Panie oczywiście też są sprytnie okradane przez wszelkiej maści tulipanów i oszustów, też trzeba uważać, i to bardzo. Dlatego warto wiedzieć że ślub to bardzo poważne konsekwencje dla Twojego życia, do jego końca możesz część swoich zarobków, czyli swojej pracy i czasu przeznaczać na osobę która Cię oszukała. Gdy nie zapłacisz, pójdziesz do więzienia. To nie są sprawy gdzie decyzję się podejmuje lekkomyślnie. Nie żeń się nigdy w fazie zakochania. Gdy hormony miłości opadną, możesz ujrzeć prawdę,  a ten rodzaj prawdy nie wyzwala, a więzi w niekończącym się horrorze. Jeśli rodzina i znajomi Cię namawiają, to wiedz że Ty poniesiesz konsekwencje a nie oni. Jeśli Cię namawiają, powiedz im tak – ok, zrobię jak chcecie, ale podpiszcie dokument że w razie porażki, będziecie płacić. Ciekawe czy podpiszą? chyba nie. To Twoje życie, Twoje konsekwencje. Inni niech nie mają na Ciebie żadnego wpływu bo to Ty będziesz żarł własne gówno z głodu a nie oni. Oni Cię wtedy odtrącą.

Do wykucia na pamięć w związku, który już trochę trwa:

 

 

1. Nigdy nie rezygnuj ze swoich własnych pieniędzy, nie oddawaj wszystkiego żonie czy dziewczynie, byś nie musiał się prosić o drobne na gazetę czy piwo.

2. Kobieta którą zostawisz, zawsze będzie Cię nienawidzić z całego serduszka.

3. Swoje tajemnice, które mogą Cię utopić, trzymaj dla siebie nawet wtedy, gdy czujesz się bosko w ramionach swojej ukochanej, i masz ochotę zrzucić brzemię grzechów w obecności Twej Anielicy. Może się zdarzyć, i dość często się tak zdarza, że Anielica miała zdalnie chowane rogi i ogon, a Twoje grzeszki staną się głównym tematem rozmów podnieconych znajomych i przyjaciół, albo kolejną sprawą dla nadgorliwego prokuratora. Klęcząc w więzieniu, czując w tyłu bolesne rozpychanie i słysząc jęki spoconego dresiarza, będziesz zadawać sobie pytanie – czemu byłem taki głupi i ślepy? ano dlatego że nie czytałeś ecoego.pl.

4. Nigdy nie reaguj jak dureń, emocjonalnie. Zobaczysz zdradę czy rażącą nieuczciwość, milcz, nagrywaj, zbieraj dowody, bo w sądzie stracisz wszystko co masz na rzecz oszustki. Dokładnie to samo radzę Paniom. Dowody, tylko one się liczą. Dowody mają moc wygrania z płaczem kobiety który kruszy twarde serce niejednej sędziny.

5. Kobieta która posprząta raz w tygodniu mieszkanie i wsadzi do mikrofali pizzę, jeśli wypracujesz milion dolarów, uważa że to jest jej milion, dzięki jej pracy i „wsparciu”. Jej milion to jest zawsze jej milion.

Niezależność to Boskie uczucie. Panie go nienawidzą u faceta w sensie finansowym, gdyż budzi to w nich poczucie braku bezpieczeństwa. W razie gdyby znalazły „lepszy model”, nie da się nic chapnąć. Ten który odda wszystko co ma, traci szacunek ludzi, własną wolność i na własne życzenie stawia się w roli niewolnika. Nie ma rozwoju duchowego gdy jesteś niewolnikiem.

 

 

 

53 thoughts on “Najważniejsze w życiu, wolność.

  1. art. 51. Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego stanowi [b]”W razie umownego ustanowienia rozdzielności majątkowej, każdy z małżonków zachowuje zarówno majątek nabyty przed zawarciem umowy, jak i majątek nabyty później”[/b]
    Ta opcja Ci nie pasi zapewne ❓ 🙂

  2. temat rzeka

    nasz Mistrz ma rozne opcje do wyboru, jedna przedstawilas, druga ze sie hajtnie, itd

    ale ale
    zastanowmy sie nad inna jeszcze kwestia

    normalnie (wiekszosciowo przyjete) facet zeni sie po jakims czasie (badz tez nie), zeni sie z wpadki lub tez inne opcje

    ilu facetow sie zenilo bo musialo?
    naszego Mistrza tez moglo to spotkac ale tak sie akurat nie potoczylo

    i tu dla Magdy jest tlyko jedno pytanie, nawet jesli autor strony sie nie hajtnie to co wtedy?

    de Mello odpowiedzial by „ale jakie to ma znaczenie?”
    ty pewnie „no duze! zostanie sam!! argghh”
    de Mello ze spokojem spytalby „no dobrze, ale jakie to ma znaczenie?”

    tych kilka slow tak wiele mowi? jakie to ma znaczenie?
    no jakie?

    ogladajc na u tjubie filmik Eckhart Tolle na pytanie podczas wywiadu czy ma rodzine odpowiada, ze by bardzo zajety duchowoscia a potem uczeniu jej

    mozna i tak ale mozna to tez odebrac jako racjonalizacja (z psychologii, tlumaczenie sie, pocieszanie sie, argumentacja wylacznie przeciw…) i po prostu zadna go nie chciala

    sam nasz Mistrz w jednym z artykulow (Uduchowiony vs Materialista) napisal ze
    [quote]W świat duchowości wkracza przeważnie najgorsza hałastra, tępaki, zwyczajni głupcy, pospolici i niepospolici idioci, dewianci, często gęsto zwykli wariaci i osoby chore psychicznie. A duchowość jest królewską ścieżką, z której korzystać może tylko garstka ludzi, cała reszta wpada przez duchowość w jeszcze gorsze bagno, niż te z którego wyszła.[/quote]

    takze czy mozna rozpatrywac to jako wybieg Mistrza ze poki co jest na tyle sprytny zeby sie nie wiazac oficjalnie na stale z jedna przedstawicielka homo sapiens zenskiego typu?

    i tu pojawia sie znow to piekne uspokajajace i jakze kojace pytanie

    „ale jakie to ma znaczenie?”

  3. to jak juz robimy zmasowany atak komentatorski to moze ostatnie przemyslenia i teksty

    jeden z wielkich wojownikow-samurajow podczas sengoku jidai Uesugi Kenshin [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Kenshin_Uesugi[/url]
    napisal przed smiercia tzw wiersz smierci

    [quote]Czterdzieści dziewięć lat życia – jak krótki sen,
    życie pełne pomyślności – jak jedna czarka pełna sake.[/quote]

    dla nas jest ksieg koheleta i jej
    [quote]marność nad marnościami, i wszystko marność[/quote]

    cos z bushido
    [quote]”Co rano, co wieczór myśl o śmierci, miej jej nieustanną świadomość. Tylko wtedy bushido da ci wolność i do końca życia będziesz mógł niezawodnie i bez uchybień wypełnić swoją służbę”[/quote]

    cos nad rozterkami o drugiej ksiazce (tez z bushido) 🙂

    [quote]
    „Działając rozważnie i rozsądnie nie dokona się wielkich rzeczy. Dopiero szaleństwo prowadzi nas do desperackich wyczynów”.[/quote]

    troche rzucam duzo luznych watkow ale to nic 😀
    jakis mysliciel powiedzial ze zmiana religii to tylko zmiana wiezienia

    u nas pocieszalnia i nagroda jest tzw „zycie wieczne”
    gdzies indziej „kraina wiecznych lowow”
    jeszcze gdzies „reinkarnacja”

    niestety to wszystko bajki
    jestesmy malpami 😯 tak – malpami
    mamy wspolnego przodka, od niego wyszly m. in. goryle, szympansy i my!

    teoria ewolucji – cos co dokaldnie opisuje nasze pochodzenie, to powinno byc nauczane w szkolach zamiast religii

    polecam ciekawe filmy prof. Dawkinsa

    [url]http://www.youtube.com/watch?v=rG-h_uNJqJQ[/url]

    pod koniec jednym z filmikow daje dobre podsumowanie, cos w stylu „jestesmy cholernymi szczesciarzami ze tu jestesmy, tyle osob mogloby bys na szym miejscu, ale to akurat my na nim stoimy, jestesmy wybrani…”
    pyta tez retorycznie „czego wy jeszcze chcecie?” – dotyczy religii

    polecam jego ksiazke „Bog urojony” do sciagniecia chodzby z chomika

    no dosyc moze 😀 jest o czym myslec a chyba o to chodzi, tematy egzystencjalne niewyczerpalne zrodla gdybania 😆

  4. skopiowane dzis z onetu

    Dla związków powyżej 2 lat – wcześniej wszystko jest OK

    1. Ile nie zarobisz, ile nie zrobisz i jak bardzo się nie postarasz – BĘDZIE ZA MAŁO

    2. Teściowa to szmata – tak ją musisz zakodować w swojej głowie – oczywiście w relacjach zawsze kultura – podświadomie traktuj jak szmatę bo nią jest

    3. Foch kobiecy ZAWSZE olej – nigdy się nie tłumacz.

    4. Nigdy nie nabieraj się na szantaże emocjonalne – to kobieca gra z premedytacją (jak ulegniesz to zaczyna dominować i kontrolować Cię).

    5. Zawsze trzymaj swoją kasę (nigdy nie oddawaj kobiecie wszystkiego).

    6. Gdyby doszło do rozejścia (rozwodu) wszystko materialne co osiągneliście (nawet gdyby wszystko było za Twoją kasę) kobieta i jej rodzina uzna za swoją zasługę – będzie za wszelką cenę dązyć zebyś odszedł z niczym. Zatem przyjacielu dbaj o swój interes.

    7. Kobieta opuszczona przez Ciebie to Twój największy wróg! Nikt inny nie pragnie Ci zaszkodzić jak ona.

    8. Staraj się nigdy nie wyzywać ani nie bić Twojej kobiety, wiem że czasami to bardzo tródne.

    9. Miej swoje tajemnice – uważaj na nie – kobieta zawsze wykorzysta Twoje słabości przeciw Tobie.

    10. Twoje sukcesy i starania kobieta zapomina – błędy i niepowodzenia soczyście wypomina AMEN

    Dystans i szacunek do samego siebie koledzy i powodzenia

    Jesteś bardzo biedny.
    ~XXX
    dzisiaj, 10:47

    Nie biedny ale mądry – Kolega zna życie jak mało kto! …
    … Szacunek!
    ~żonatyniestety
    dzisiaj, 10:57

    Jest w tym wiele prawdy. Okres 2-3 lat też sie zgadza – …
    … sam to przeżyłem. Z pamięcią o dobrych uczynkach też jest nie najlepiej u kobiet. p.s. trudne piszemy z „u” otwarte
    ~K
    dzisiaj, 10:59

    Po 11 latach małżeństwa stosuję wszystkie te zasady, …
    … naprawdę się sprawdzają.
    ~aż byłem zszoko…
    dzisiaj, 11:02

    dzięki stary za rady jestem jeszcze młodym facetem i …
    … zaczynam wyczuwać ze moja dziewczyna zaczyna pokazywać rogi i nie wiem co robić twoje rady rozjasniły mi sytuacje
    ~lukasz 20
    dzisiaj, 11:02

    najpierw naucz się pisać, zanim oficjalnie będziesz …
    … doradzał, czy bić kobietę to ,,TRÓDNO,, trudno to się Tobie przyswaja chyba wiedzę
    ~ona
    dzisiaj, 11:07

    Szacunek kolego, zgadzam sie ze wszystkim co do joty. …
    … Niestety bralismy dziewczynki a teraz mamy kłótliwe „babska”. Po 10 latach wszystko wygląda inaczej.
    ~gozer
    dzisiaj, 11:10

    A ja mam inna zasade. Dbac o siebie, myslec o sobie. Co …
    … dwa lata wymieniac na drugiego, albo zostac sie sama, bo po dwoch latach to juz tylko kupa balaganu i smrodu w domu. No i oczywiscie wielki kloc siedzacy przed …
    ~Gabriella
    dzisiaj, 11:26

    Co należy zrobić przed ślubem – do facetów
    ~ar

    dzisiaj, 11:18

    1. Spis majątku (jeżeli jest) tzw intercyza. Bardzo ważna rzecz. Jeżeli wasza wybranka nic na to nie powie to duże szanse że chce Was a nie Waszej kasy.
    2. Pamiętajcie o zasadzie SUROGACJI – to znaczy, że jeżeli majątek kawalerski sprzedaliscie w czasie trwania małżeństwa to te pieniądze oraz to co za nie kupiliście jest WASZE i tylko wasze.
    3. Rozdzielność majątkowa i jasne określenie kto za co płaci albo w jakich proporcjach – we wspólnym gospodarstwie.
    4. NIGDY ale to przenigdy nie gódźcie się na wspólne konto bankowe. Kobita nigdy nie powinna wiedzieć ile zarabiacie.
    5. należy zawsze mieć swoje odłożone pieniądze – kobita nic nie powinna o nich wiedzieć
    6. Nie bierzcie wspólnych kredytów – to jest tylko źródło przyszłych potencjalnych problemów
    7. Bądźcie pewni, że kobita zawsze składa kase na boku i nigdy nie wiecie do końca ile ona zarabia.
    8. 100% kobiet w tajemnicy daje kase swojej mamusi – ja nie widzę powodu aby facet utrzymywał jeszcze teściową. Oczywiście robią z was durnia przy okazji mówiąc ze wcale mamie nie pomagają i że to mamusia wam pomaga i powinniście być jej wdzięczni.
    9. Absolutnie nie zgadzajcie się aby żona pożyczała kase od mamusi. Odda 4 razy wiecej – a tak naprawdę tą kasę odda sobie.
    10. Koleżanki żony – popatrzcie dobrze jakie są co mówią o swoich męzach jak się do nich odnoszą – dużo wam to powie o waszych żonach bo wyrosły w tym środowisku.
    11. Wizyty u przyszłych tesciów. Jeżeli zauważycie że przyszły teść jest posługaczem, teściowa go olewa i nim rządzi, nie szanuje go. Bądźcie pewni że to samo będzie w waszym przyszłym małżeństwie wasza żona będzie was trkatować jak tesciowa teścia – to się wynosi z domu.

    pozdrawiam 😉

  5. cześć marek.wątpie by młodzi ludzie zrozumieli co piszesz taka mądrość życiowa przychodzi z wiekiem.gdybym wiedział to wszystko20 lat wcześniej.. 👿 ja starszy pan po przejściachpotwierdzam to wszystko co napisał marek 😆

  6. No no Mistrzu, widzę ze ostra zmiana poglądów na horyzoncie 😉

    Z pierwszego akapitu wynika, że gdy będziesz wolny to będziesz mógł w pełni o sobie i o swoim czynach decydować.

    Czyli podatki płacić będziesz tylko uznaniowo?

    Do wojska kilka lat temu poszedł byś TYLKO gdy byś chciał?

    Przykładów można mnożyć. Nawet domu na swojej działce nie postawisz, jak pani z okienka z wdzięczną miną nie podbije ci karteczki z POZWOLENIEM.

    „Oznacza że że nie jesteś zależny od czyichś decyzji, humorów i pragnień, ale przede wszystkim to, że nikt nie może Cię upokorzyć ani upodlić bezkarnie”

    No tutaj to zacząłem się zastanawiać czy czasem nie podpuszczasz nas biednych naczelników, szukających swej duchowej ścieżki. 😉

    Otóż mogą. Nawet bezkarnie. Przykład? Autostrady. Płacisz za nią przyjacielu ze mną i z innymi w podatkach, akcyzach i innych obciążeniach, a i tak smutni panowie nie pozwalają ci przez nie przejechać bez uiszczenia stosownej opłaty ;D

    A pan policjant, gdy cie wystrzela po pysku gdy zataczasz się spokojnym(upojnym) krokiem do swych pieleszy? Ot bo miał gorszy dzień i dał by w mordę inteligencikowi.

    Dziwię się Tobie Mistrzu, że takie rzeczy zaczynasz wypisywać. Czyżby ŻYCIE zaczęło pukać do Twych drzwi?

    Pozdrawiam szczerze.

  7. Intercyza, ok, ale nie znam kobiety biedniejszej od partnera, która się na takie cudo zgodzi. Będzie płacz, wycie i zerwany ślub, a może i wybite zęby przez rodzinę przyszłej małżonki, za zniszczenie emocjonalne córeczki 🙂

  8. Myślę że na poziomie na którym jest Tolle, samo istnienie jest taką rozkoszą że żaden związek się z tym nie może równać. Myslę że z Tolle znalazłoby się parę tysięcy lasek które natychmiast by wzięły z nim ślub, przecież to jest jeden z najlepszych mistrzów duchowych na świecie 🙂

    A co do mnie, to nie raz o tym pisałem – Panie nie widzą we mnie kandydata na małżonka i ojca swych dzieci, ponieważ nie mam pracy i jestem chory. I mają jak najbardziej rację, sam bym na ich miejscu spylał ode mnie, nie chcę być dla nikogo ciężarem. Ponadto moje choroby jasno mówią że mam coś w genach, i nie chciałbym za nic na świecie by moje dziecko miało takie życie z ibs jakie mam ja.

  9. A więc teraz spróbuj wyjść do tu i teraz ze swiata swych myśli, wyobrażeń i przekonań 🙂 a przeszłość stanie się nieistotna 🙂

  10. Filozofując to nigdy nie będziesz wolny, chociażby dlatego że masz ciało – nie możesz latać, pływać pod wodą dłuższy czas, starzejesz się i chorujesz. To taka sama kategoria jak zdzieranie z nas podatków czy wnerwiony policjant, tym się nie przejmuję bo tego nie jestem w stanie zmienić.

    Natomiast mogę zmienić to, ze nie trysnę tam gdzie nie trzeba ani nie podżyruję komuś kredytu. Można też wyjechać stąd do normalnego, socjalnego kraju gdzie żyje się normalnie.

    Pozdrawiam wieczornie.

  11. Ja znam za to dziewczynę bogatszą która zaproponowała spisanie takiej umowy swojemu mniej majętnemu partnerowi i wiesz co usłyszała?
    Za kogo ty mnie masz ❓ , ty mi nie ufasz ❓ i oczywiście nie kochasz ❗ Ciekawe jaką miłością on ją darzył ❓ 🙂
    Znam też kilka dziewczyn, które żyły w tzw. wolnych związkach przedmałżeńskich. One brały kredyciki na laptopy i inne rzeczy o znacznej wartości których brakowało w ich wynajmowanych uroczych gniazdkach, a chłopcy nagle dostawali olśnienia, to nie ta lala której szukają na całe życie ❗
    Jak myślisz kto spłacał i spłaca te kredyciki ❓ W jednym przypadku spłaca ojciec dziewczyny, każdorazowo klnąc na swoją naiwną córunię. Wreszcie przypadków dziewczyny poszukały dodatkowej pracy, jedna musiała przerwać studia.
    Nie wiem, może to tylko wokół mnie jest więcej wyrachowanych mężczyzn niż kobiet, a gdzie indziej jest inaczej np. w Wawie 🙂
    [url]http://w114.wrzuta.pl/audio/48vtDJymzqF/piosenka_lekko_toporna[/url]

  12. Darzył ją miłością warunkową 🙂 to też się zdarza, panna chce tak bardzo ślubu i dzieci (rodzina i koleżanki naciskają non stop) że jak miś smutny to wszystko zrobią byle tylko podpisał papier i zapłodnił. Np. mój były kolega naciągał swoją pannę na co się dało, niemniej ona go namawiała żeby chapnął nielegalnie mieszkanie dziadkowi, inwestowała sobie po prostu i się wszystko rypło 🙂

  13. Niestety, większość ludzi umiera jako kopia i konglomerat mód, trendów, kultury w której się urodzili. Oryginalność została zamieniona na rzygowiny.

  14. Trochę nie w temacie, ale mam pytanie apropo afirmacji:

    Najczęściej mówi się o afirmacjach polegających na zapisywaniu na kartce jakijś myśli, np: „Jestem mega przystojny” (hehe to pewnie afirmuje Mistrz ;)).

    Czy afirmacja będzie skuteczna, jeśli będzie występować jako myśl? tzn chodzi mi konkretnie o to, iż np. spacerując w parku, siedząc w autobusie itp. będziemy uporczywie przywoływać myśl „jestem mega przystojny”. Czy to zadziała?

    Pozdrawiam

  15. Rzadko afirmuję ostatnio. Taka afirmacja jest skuteczna jeśli jest trwała, a spróbuj utrzymać jedną myśl w pełnej koncentracji godzinę 🙂 tylko i wyłącznie pisanie, naturalnie koncentrujesz się, angażujesz aktywność ciała, jeśli jeszcze zapisujesz kontrmyśli (myśli negatywne) z boczku to jest super.

    Tak więc nie zadziała, a afirmacja jest do dupy. Przystojny dla kogo? może dla komarów? 🙂 albo dresiarzy z nieuświadomionym byciem gejem? :)))) a może dla psychopatów będziesz przystojny?

    Tylko „Kocham i szanuję siebie” to wystarczy 🙂

  16. Nawet nie to jak kogoś traktujesz, ale jakie masz intencje. Są mili ludzie co w środku mają nieprzyjemne intencje i to właśnie oni dostaną po dupie, nie Ci mniej mili, ale z dobrymi intencjami.

    Przecież policjant bijący chuligana może mieć dobre intencje, a ten kto jest dla niego łagodny, swoją akceptacją złodziejstwa zniszczy chłopaka i skaże go pośrednio na życie w więzieniu i syf.

  17. I jakie byśmy nie wymyślili teorie lub pomysły na temat jak sobie kogoś u palca zakręcić; zakręcamy na siebie samego też.
    Jesteśmy zależni od naszej planety i co złego zrobimy sobie szkodzimy.
    Apropos; ładna ta nasza Ziemia, co? 😈

  18. żałosna wypowiedź, ile ty niewiasto masz lat ?

    nie boje sie tego powiedziec, znalezc odpowiednią osobe z twardymi zasadami by spedzic z nia reszte zycia, a w razie niepowodzenia honorowo sie rozejsc to 6tka w totolotka. ślub z partnerem/partnerką to ślub z jego/jej rodziną i przyjaciółmi, pamiętajmy, nigdy sie nie żenimy z osobą, a z całym jej środowiskiem, ktore po ślubie zacznie ingerować i inwigilowac wybranke/wybranka swojej kumpeli/kumpla. prawie kazdy przeżywa treme gdy przedstawia wybranka/e swojemu srodowisku/rodzinie, czy bedzie aprobata, dlatego pamietaj, nie pobierasz sie tylko z tą osobą choc upojne noce we dwoje mogą mówic cos innego. rodzina/srodowisko zacznie m.in z nudów analizowac jaka masz prace, jak spedzasz wolny czas, jak organizujesz rozrywke, jaki masz styl bycia, jakie poglądy, czy mainstreamowe czy jednak jestes szukajacym prawdy … oszołomem. gdy cie znielubi to zacznie buntowac twojego partnera/partnerke . samo spłodzenie dziecka czyli zakotwiczenie własnego statku życia, to kredyt hipoteczny na 250 tys gdzie posiadłością jest zaspokojenie instynktu ojcowskiego i presji spolecznej i domniemanie otrzymania sławnej szklanki wody przez potomka :lol:.

  19. rodzice córek traktują je jako potencjał do wydania, ustawienia, czyli lokata pieniężna w poszukiwaniu stabilnego rentownego banku by ochronic je przed inflacją wieku i stanu ciała

  20. Wszystko co wypromieniujemy sami musimy przeżyć, nieważne w jakiej formie.

    Piękna, dziś chodziłem sobie z kijkami po ogrodzie, świeże powietrze, wspaniale się czułem :)tylko ja, cieżar ciała i śpiew ptaków, tu i teraz, było zajebiście 🙂 teraz wróciłęm do tego koszmaru który mam w głowie, umysł szaleje 🙂

  21. No właśnie, mądra myśl (z tym że żeniąc się z partnerem wchodzi się w rodzinę itd) szkoda że nie dopisałem tego w arcie, jeśli pozwolisz, jutro dopiszę 🙂

    Szklanka wody to tradycyjna odzywka, ostatnio jest bardzo modne – „kto Ci postawi znicz na grobie” ha ha ha, prawie się popłakałem ze śmiechu, gdy sobie przypomniałem jak człowiek umierający odczuwa ulgę graniczącą z szaleństwem, jak z pozbyciem się starego niewygodnego ciucha, jakby wrócił po latach tułączki do domu 🙂

    Bardzo mnie wtedy będzie interesowało że mi ktoś znicz będzie zapalał :)))))))

  22. Niestety. Jakbym miał córkę to chciałbym żeby spełniała się w tym co w środku siebie czuje, a nie dawałą dupy za mieszkanie i „poczucie bezpieczeństwa”.

  23. pewnie, im wiecej obnażysz przewałów relacji damsko meskich tym lepiej . znicz, szklanka wody, brak nudy … no tak dzieciaci jakos sie musza pocieszac gdy z pachnacego slodkiego gaworzacego bobasa wyrosl klotliwy roszczeniowy rozrabiaka czyli worek na kase bez dna. naturalnie dzieciak sie nie prosil na ten swiat, ale czesto pije nawarzone piwo przez niedojrzalych rodzicow.
    rozwijajac temat dzieci.
    ilez to dzieci płakało pod kioskiem bo bylo ciekawe swiata i chcialo zabawke, a rodzic wyzyskiwany przez politruków i kapitalistów mial dylemat, chleb rachunki czy figurka żółwia ninja. agresywne reklamy zabawek w takim rozwarstwieniu spolecznym sa wysoce niemoralne i niszcza/merkantylizują osobowosc dziecka.
    nie stac cie ? po jaka cholere powolujesz dzieciaka na ten brutalny swiat pieniadza

  24. Na przekór rodzinie zmieniłam studia, ponieważ na poprzednich czułam się fatalnie, nieswojo. Czułam, że odgrywam rolę. Wywalczyłam pełne prawo do swojego kapitału i decydowania, jak go zainwestuję. Poszłam do fryzjera, zaczęłam kupować ubrania, jakie podobają się mnie, a nie te, które doradzały mi koleżanki – i nagle zaczęłam odżywać. Miewam gorsze dni, ale niemalże fizycznie, z utraconymi przy strzyżeniu kosmykami, poprzednimi studiami i ciężką przeprawą przez odtrącenie miłosne poczułam się bardziej stabilna, lżejsza, ale nie „odlatująca”.
    Wiem, że nie należy traktować Twoich artykułów jak jakiejś świętej, nieomylnej księgi – myślę samodzielnie, ale gdy czytam Twoje wpisy, umacniam się w swoich decyzjach życiowych.

    Uświadamiam sobie również bardzo toksyczną naleciałość z przeszłości. Mianowicie kilka razy gustowałam już w „złych” panach – może nie byli to ćpający i klnący „bad boys”, ale byli mocno wycofani, cyniczni i nieraz potrafili dowalić tekstem, który zwalał moje poczucie wartości z nóg na jakiś czas. To jest okropne, bowiem zawsze wydawało mi się, że szukam mężczyzny spokojnego, rozsądnego, mądrego, traktującego mnie jak kogoś równego sobie, a tymczasem toczyłam z lubością boje z facetami, którzy dostarczali mi emocji – wprawdzie negatywnych, ale to nie miało znaczenia dla mnie, typowej chyba kobiety…

    Dobrze jest się od tego odciąć na jakiś czas i z dystansu obejrzeć wszystkie relacje, w jakie chciało się wpakować, dojrzeć ich bezsens i prymitywny imperatyw. Matką i tak nie chcę być, bo podobnie jak Ty, noszę w genach schorzenia, nie wspominając o tym, że moja wizja życia nie godzi się z odpowiedzialnym życiem w jednym punkcie, poświęconym nowemu człowiekowi. Jeszcze tylko wytłumaczyć sobie, że nawet gdybym była samotna do starości – mogę cieszyć się swoim istnieniem w pełni i czerpać z życia pełną rozkosz, którą oferuje mi samo w sobie…

  25. [quote=Anonimowy]Uświadamiam sobie również bardzo toksyczną naleciałość z przeszłości. Mianowicie kilka razy gustowałam już w „złych” panach – może nie byli to ćpający i klnący „bad boys”, ale byli mocno wycofani, cyniczni i nieraz potrafili dowalić tekstem, który zwalał moje poczucie wartości z nóg na jakiś czas. [size=medium]To jest okropne, bowiem zawsze wydawało mi się, że szukam mężczyzny spokojnego, rozsądnego, mądrego[/size], traktującego mnie jak kogoś równego sobie, a tymczasem toczyłam z lubością boje z facetami, którzy dostarczali mi emocji – wprawdzie negatywnych, ale to nie miało znaczenia dla mnie, typowej chyba kobiety…[/quote]
    To tak jak byś widziała moje związki.
    Pozdrawiam i dużo siły w tzw. samotności.
    Być może jak odpuścisz, podreperujesz zdrowie, emocje, to za rok, dwa znajdziesz swoje miejsce (radość, miłość w sobie-którą przyciągniesz odpowiednich ludzi, rzeczy) Tak Ciebie pocieszam, budując w sobie niezależność. 😈

  26. No i super, zaczynasz się realizować, na pewno rodzinie i „znajomym” się to w jakis sposób nie podoba, oni mieli już ułożoną wizję jak ma wyglądać Twoje życie. Pamiętaj jednakże że efekt lekkości po zranieniu występuje gdy się ucieka, ale trwa chwilę a to co sprawiło że powstał problem, coś w głowie, zostało. I gdzie byś nie była zawsze problem wróci. Koniecznie afirmacja na samoocenę.

    Co do Panów. Warto byś sobie uświadomiła, i zaakceptowała prostą rzecz, masz w sobie coś co ciągnie Cię do góry, czyli nakłania do czytania moich artów, zmiany życia, osrania presji rodziny i innych którzy Cię tłamszą, czegoś co zachęca Cię do rozwoju siebie, kreatywności i wyrażenia siebie poprzez sztukę, ale także masz prymitywną naturę która daje Ci rozkosz, gdy widzisz prymitywnego emocjonalnie faceta. W dawnych czasach on dałby Ci większą szansę na przetrwanie, dziś da tylko ból i upokorzenie. Zaakceptuj swoją naturę, i pisz afirmacje na samoocenę.

    Poza tym polecam Ci poczytać Andrzeja o krokodylach, bo to jak piszesz jak się czułaś po akcjach facetów, to wyraźnie pokazuje jaki zadziałał mechanizm 🙂

  27. Nie Beti, szczęście jest tylko do uchwycenia gdy zacznie się żyć w tu i teraz, nie ma innej opcji 🙂 ego może się tylko podniecać nowym przedmiotem, zakochaniem, ale i tak wszystkie spierdoli za jakiś czas i zacznie sie od nowa, niby żyjesz, a myślami i emocjami jesteś we wspomnieniach (złych najczęściej) albo w brzydkich wizjach przyszłości.

  28. Gdzie poczytać Andrzeja o krokodylach?
    Nie załapałam wątku naprowadzającego mimo, że o Andrzeju czytałam na blogu często.

    Ja też mam pozostałość po przodkach i gdzieś sprawiam, że przyklei się prymityw (pewnie sama jeszcze jestem w tamtych czasach swoją „duszą”)
    Gdzieś próbuję bagatelizować oznaki prymitywizmu wyolbrzymiając niewiele cech pozytywnych (oszukując się). Gdzieś nadzieja, że miłość tamte braki naprawi, czyli, że poprzez uczucie się zmieni. Nieprawda.
    Prawda zawsze wyjdzie i jak mówi Mistrz „aż się posrasz”
    [quote=Mistrz]ego może się tylko podniecać nowym przedmiotem, zakochaniem, ale i tak wszystkie spierdoli za jakiś czas i zacznie sie od nowa, niby żyjesz, a myślami i emocjami jesteś we wspomnieniach (złych najczęściej)
    albo w brzydkich wizjach przyszłości.[/quote]
    Czyli co robić?
    Godzić się na to, że ego nami rządzi i tak czy inaczej zaprowadzi do „brzydkich wizji przyszłości”.
    Rozumiem afirmacje, ale nie wierzę, że jedno zdanie potrafi zmienić moją „naturę”, czyli „kocham i szanuję siebie”. Bo słabo działa.
    Kiedy będzie nagranie afirmacji Mistrza?
    Co jeszcze dodać, aby nie słyszeć zew natury?
    Proszę Mistrzu o jeszcze kilka zdań.

  29. [quote]Biologiczny zegar godzina po godzinie:

    1.00 Do najniższego poziomu spada wydajność
    ludzkiego organizmu.

    2.00 Na najwyższych obrotach pracuje wątroba. O tej porze jesteśmy bardzo wrażliwi na zimno.

    3.00 Zużycie energii osiąga minimum.

    4.00 Między godziną 4 a 8 błony śluzowe
    napełnione są od 4 do 20 razy większą ilością
    cząstek plazmy. Jest to pora krytyczna dla
    zakatarzonych.

    5.00 Organizm się nagrzewa. Produkcja
    testosteronu osiąga punkt kulminacyjny. Z
    fizycznego punktu widzenia najlepsza pora na
    czułości.

    6.00 Dla rannych ptaszków najowocniejsza pora do pracy. Szczególnie szkodliwe są o tej prze
    nikotyna i alkohol.

    7.00 Wzmożone wydzielanie aminokwasów i cukru do krwiobiegu, a poziom hormonów jest sześciokrotnie wyższy od średniej dnia.

    8.00 Teraz węglowodany przerabiane są na energię, a nie tłuszcz. Dietetycy zalecają, aby
    najobfitszym posiłkiem dnia było śniadanie,
    ponieważ do południa przemiana materii jest
    najszybsza, więc żołądek z łatwością radzi sobie z solidnym daniem. Nie rezygnuj zatem ze śniadania, zrezygnuj natomiast z alkoholu – przenika do krwi dwa razy szybciej.

    9.00 Ryzyko ataku serca jest trzy razy wyższe niż o godz. 23. Można je zmniejszyć, uprawiając
    wieczorem jogging.

    10.00 Temperatura ciała zdrowego człowieka osiąga maksimum. O tej porze szczególnie szybko i precyzyjnie potrafimy liczyć.

    11.00 Serce jest w optymalnej formie. Organizm
    najlepiej potrafi uporać się ze wszelkim
    obciążeniem, również ze stresem.

    12.00 Pora na lunch. Nie należy ignorować
    wzmożonego wydzielania kwasów żołądkowych.

    13.00 O 20% spada produktywność. Wątroba
    zatrzymuje glikogen stanowiący paliwo napędowe dla mięśni. Dobra pora na odpoczynek lub drzemkę.

    14.00 Wciąż jeszcze pora na odpoczynek.
    Popołudniowa drzemka przynosi więcej odpoczynku
    niż sen w nocy.

    15.00 Przypływ nowych sił. Pamięć długotrwała
    osiąga najlepszą formę. Wrażliwość na ból zębów i skóry jest najmniejsza. Praca fizyczna pali się nam w rękach.

    16.00 Idealna pora na monotonną pracę. Również na szczepienia, ponieważ wtedy w organizmie
    zgromadzona jest największa ilość przeciwciał.

    17.00 Ożywienie krążenia i ciśnienia krwi.
    Nadnercza uwrażliwiają zmysły: doskonale słyszymy, czujemy zapachy i odbieramy smaki. Najlepsza pora na bicie rekordów w sporcie.

    18.00 Oddychamy szczególnie intensywnie,
    doprowadzając organizm do optymalnego dotlenienia. Dobra pora na uporządkowanie myśli.

    19.00 Obniżenie ciśnienia krwi, zwolniony puls, spada wydolność mózgu. Tabletka aspiryny szkodzi żołądkowi o połowę mniej niż rano.

    20.00 Mamy największą wagę ciała, za to
    najkrótszy czas reakcji, tylko 95 milisekund. Kto musi zażyć antybiotyk, niech zrobi to dokładnie o 20.32 – zadziała najefektywniej.

    21.00 Posiłek zjedzony o tej porze pozostanie w żołądku w większej części niestrawiony. Układ
    pokarmowy szykuje się do snu. Późno zjedzona
    kolacja zalega w żołądku, a nadprogramowe kalorie odkładają się w postaci tłuszczu.

    22.00 W czasie snu, właśnie o tej porze,
    najszybciej rosną dzieci.

    23.00 Zwolnienie przemiany materii, osłabienie
    koncentracji umysłowej. Poziom testosteronu jest teraz najniższy.

    24.00 Produkcja hormonów stresowych zostaje
    zminimalizowana. Przyspiesza proces regeneracji
    komórek – sen to najlepszy kosmetyk. Naukowcy
    udowodnili, że kto jeszcze nie śpi, tego
    najłatwiej przestraszyć, np. duchami.

    -Waldemar Grzelak[/quote]

  30. Masz po prawicy strony stronę Andrzeja w linkach. Tam wszystko sobie znajdziesz, ciekawie opisane.

    Twój pociąg do mocnych facetów to nie dusza a instynkt. Afirmacjami wzmocnisz się tak że odepchniesz od siebie negatywne osoby, nie da się kochać siebie prawdziwie i nie reagować jak facet Cię szmaci.

    Afirmacja Cię nie zmieni, ani Twojej natury, sprawi że skierujesz się bardziej ku sobie.

  31. dobrze napisane w artykule, niezależność to bardzo ważna sprawa,choć sporo ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy. Komentarze też bardzo ciekawe.

  32. aha, do dopisz cos jeszcz dla pracujacych w systemie zmianowym, tak na powaznie to ciekawe o ile skraca zycie ;p

  33. Tak się składa że pracuję na noce.Oczywiście nie tylko,bo praktycznie to pól na pół.Mówisz,że krócej pożyję?Nie wykluczam tego,zwłaszcza,że życie mnie nie oszczędza.Ale lubię swoją pracę.Nie mam na myśli pracy w jakichś klubach.Ja pracuję w szpitalu 🙂

  34. Praca na noc na pewno jest szkodliwa, trzy lata tak w banku pracowałem i nie tylko tam, więc znam temat. Cykl dzienny jest najzdrowszy.

  35. Anonimowy napisał: „wycofani, cyniczni i nieraz potrafili dowalić tekstem, który zwalał moje poczucie wartości z nóg na jakiś czas. TO jest okropne, bowiem zawsze wydawało mi się, że szukam mężczyzny spokojnego, rozsądnego, mądrego, traktującego mnie jak kogoś równego sobie, a tymczasem toczyłam z lubością boje z facetami, którzy dostarczali mi emocji – wprawdzie negatywnych, ale to nie miało znaczenia dla mnie, typowej chyba kobiety…

    Dobrze jest się od tego odciąć na jakiś czas i z dystansu obejrzeć wszystkie relacje, w jakie chciało się wpakować, dojrzeć ich bezsens i prymitywny imperatyw.”

    To co napisałaś jest jakby z mojego życia wzięte.Też chciałam dla siebie mężczyzny spokojnego i traktującego mnie na równi ze sobą,a nadziałam się na człowieka , który czerpie niebywałą satysfakcję z tego ,że może wyzwalać we mnie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdzki negatywne emocje.
    Nie mogę jednak wychwycić momentu by nie dać się ponieść emocjom.Nadal poszukuję sposobu by nie dać się w to wciągać.
    Na dodatek jesteśmy małżeństwem i mamy dzieci.

    Już dawno uświadomiłam sobie ,że nie jestem wolna , ani niezależna , że najpiękniejsze lata swojego życia przegrałam.

    Do tego dochodzą kolejne problemy ze zdrowiem jednego z dzieci(ostatnie dni spędziłam przy jego łóżku w szpitalu).Jestem tak jakby uziemiona więc obecnie nie mogę wrócić do pracy.A to jeszcze bardziej potęguje moją świadomość tego w jakim punkcie życia się teraz znajduję(i zapewne znajdować będę przez jeszcze
    długi czas).

    Jeśli więc możesz”cieszyć się swoim istnieniem w pełni i czerpać z życia pełną rozkosz” to pozostaje mi tylko pogratulować i życzyć ci , abyś tego nie utraciła.

  36. Nic nie przegrałaś. Zacznij pisać afirmacje na samocenę, to Ci pozwoli spojrzeć na całą sytuację z zupełnie innego punktu widzenia. Teraz jesteś w dołku, to stan ego które uwielbia ten stan, bardzo uzalezniający. Jeśli chcesz prawdziwie zmiany a nie tylko narzekać, pisz. Jesli nie chcesz pisać, oznacza to że masz satysfakcję z narzekania i dowalania sobie. Za tym stoi jakiś wzorzec, i jeśli będziesz nim żyć, faktycznie przegrasz, w tym sensie że zamiast się cieszyć życiem, będziez tkwiła w tym ohydnym, obrzydliwym świecie niskich energii.

    Zacznij pisać, i zobaczysz jak wygląda wtedy Twoja sytuacja – zupełnie inaczej niż teraz Ci się wydaje :))))

  37. http://aldzazira.blog.pl/komentarze/index.php?nid=15472036

    Oto doskonały przykład, jak potęzna wydaje sie by presja znajomych, rodziny, FB( ja pierdolę, nie wierzę!!),kobieta juz zaczyna przeglądac ślubne suknie, mimo że facet jasno i wyraźnie twierdzi, ze ślubu nie chce, i przyznam sie szczerze ze jakoś jestem mu w stanie uwierzy, najpierw dom, praca etc., potem ślub, ciekawy wpis jednej dupy, zeby ta kobieta uwazała, bo wszystko co przed ślubem jest własnością mężą:P, proszę bardzo, niby miłoś, kochanie etc. ale jak co do czxego przychodzi to kurwa ostatnie soki wyssac:P czy Marek nie ma racji? Ocencie sami:D

  38. a jeszcze smieszniejsze i to POTĘŻNA przestroga dla Mężczyzn jak w ogole traktowany jest slub przez kobiety, cytuje:
    „przypiliłam go”,
    „naciskałam go”,
    „postawiłam na swoim”,
    „W ogole az dziw bierze, ze wy sie dogadujecie”,

  39. i kolejny odcinek z cyklu „przezorny..” 😀

    a wiec zaczynamy 😀

    oczywiscie skopiowane od nieznanego autora ale jakze pewnie zyciowego 😛

    Zasady brzmią tak:
    1. kobiety NIE LECĄ na intelekt. Wolą jak facet jest ładny. Wokół takiego skaczą jak piłeczki.
    Odpowiedź: zamiast szpanować książką szpanuj wyglądem. Drogie ciuchy, zegarek, buty itp. polecam siłownię, basen, drogi sport ( żagielki).

    2. Kobiety nie lubią grzecznych. Wybierają chamów.
    Odpowiedź: traktuj kobiety jak ludzi II kategorii. Lekceważ. Nawet nie wiesz ile z nich wzdycha do faceta co jest 蹆bubek ale ma w sobie to coś蹅.

    3. Kobiety nie wybierają racjonalnie. Same fajdają sobie życie wychodząc za zdradzających je przystojniaczków lub kandydatów do pierdla.
    Odpowiedź: nie nawracaj ich. Podrywaj i porzucaj. Wbrew pozorom laska bardziej szanuje tego co dał jej kopa w d… niż wiernego rycerza.

    4. Kobiety żeby zdobyć partnera nie cofną się przed niczym
    Nawet nie wiesz ile kobiet łącznie z Magdą Mołek i Julią Roberts rozbija związki. Kobiety nadal mentalnie żyją w jaskini. Facet zajęty jest dla nich cenny.
    Odpowiedź: kręć z wieloma. Tak naprawdę przyniesie ci to więcej bonusów niż mogłeś się spodziewać.

    5. Laski nie mają skrupułów przy zmianie faceta na lepszy model.
    Odpowiedź: póki nie zrywasz zaręczyn olej to że ona jest biedna, za stara, wrażliwa itp. Tobą ktoś się przejął jak cię rzucał? No właśnie.

    6. Kobiety wolą bogatego dupka od fajnego biedaka.
    Odpowiedź: Nie ma się co wstydzić podrywania 蹆 na hajs蹅. Ilekroć ci jest głupio przelicz seksi @@@ w burdelu. Opłaca się dymać za obiad w restauracji? Opłaca.
    Uwaga- nigdy nie kupuj dziewczynie biżuterii, samochodu, mieszkania czy wycieczki zagranicznej. Bo potem powie: przynajmniej się napodróżowałam.

    7. Nie okazuj kobiecie współczucia. One tego nie znoszą .
    Odpowiedź: jak usłyszysz że twoja obecna narzeka na swego ex wzrusz ramionami i powiedz: 蹆 ale głupia byłaś że wzięłaś takiego dupka蹅.

    8. Kobiety wolą wulgarnych facetów z samochodem
    niż miłych odprowadzających piechotą/tramwajem
    Odpowiedź: jak nie masz auta odwoź taksówką. Za którymś razem będzie seks. Poza tym wtedy masz prawo się dobierać.

    9. Kobiety szanują tych facetów z którymi spały.
    Odpowiedź: do dzieła. Za szybko to jest na 1 randce. Na drugiej już nie.

    10. Kobiety mają w nosie facetów co przepraszają
    Odpowiedź: nie przepraszaj. Nie oglądałeś Psów? To obejrzyj.

    11. Kiedy tobie jest dobrze kobieta kombinuje czy nie mogłoby być lepiej.
    Odpowiedź: aż do ślubu bądź kimś kto za chwilę może odejść. Tylko wtedy masz gwarancję że to ty będziesz decydował ile związek potrwa.

    12. Kobiety są fałszywe. Same piją ale nie lubią pijących facetów.
    Odpowiedź: pozwól im pić sam pijąc lekkie drinki. Dupa pijana 踻 cnota sprzedana. No nie?J

    13. Każda kobieta lubi czuć się jak mała dziewczynka
    Odpowiedź: to jest chore że facet ma robić za ochroniarza. Ale i na to jest sposób. Możesz wydać się silny jak sterroryzujesz ją psychicznie. Okrutne? Miłość to wojna- wszystkie chwyty dozwolone.

    14. Kobiety nie lubią jak facet za dużo o nich wie. Empatia nie jest punktowana.
    Odpowiedź: zachowaj swoje przemyślenia dla siebie. Bądź sprytniejszy i manipuluj nią wiedząc np. że ma despotycznego ojca. Pamiętaj- punkty za rozumienie jej duszy mają tylko znani pisarze i psychologowie.

    15. Każda kobieta zdradzi faceta z Zakościelnym lub Bradem Pittem.
    Odpowiedź|: nie miej skrupułów w zmienianiu kobiety na ładniejszą. Pamiętaj o Bradzie Pittcie. No.

    16. Kobiety nie są racjonalne.
    Odpowiedź: baby nie przekonasz. Znaj jej uczucia ale o nich nie mów. Niech od wygadania ma kolegę a od seksu ciebie. Proste jak konstrukcja cepa. Ponieważ…
    17….. laska źle traktowana odejdzie 20 razy wolniej niż ta traktowana dobrze.
    Odpowiedź: kobietę traktuj jak gospodarkę. Schładzaj, schładzaj..

    17. Kobiety 10 razy bardziej wolą bubka z bogatym tatusiem niż miłego biednego jak mysz kościelna z perspektywami. Perspektywy są dobre do czytania jako miesięcznik.
    Odpowiedź: chwal się czym możesz- chatą rodziców,pensją, koneksjami, mieszkaniem babci, nazwiskiem rodowym itp. ewentualnie kłam. One kłamią codziennie- malując się.

    18. Kobiety lubią idiotów co się prawie nie zabiją. Nie trafia do nich że wielbiciel bungiee i spadochronów to kandydat do Nagrody Darwina.
    Odpowiedź: oszukuj jeśli chodzi o ciepłe kraje i sporty ekstremalne. Jeśli cię nie zna jak to sprawdzi? Powtarzam, one i tak nas kołują i potrafią przeczytać. Prosty wybór: chcesz mieć ładną laskę czy nie?

    19. Kobiety to tchórze. Jak rozstaną się z facetem nigdy go za to nie przeproszą. Więcej- będą nim pomiatać że był sługą

    Odpowiedź: odczekaj rok, osiągnij jakiś sukces i przypadkiem; odnów znajomość. A wtedy się zemścij.

    20. Każda kobieta myśli o dziecku i mężu co będzie harował jak wół przynosząc kapuchę do domu.
    Odpowiedź: nie daj się wrobić starej pannie/rozwódce/samotnej matce. Gdzie były w swoich najlepszych
    latach? Poza tym pamiętaj że wszystkie kobiece
    jęki rozwiązuje kasa.

Dodaj komentarz

Top