Kocham i niszczę Przemyślenia by Marek - 13 października 20148 listopada 20170 Kiedyś czytałem historię o tym, jak Budda w czasie rejsu wyrzucił mordercę za burtę. Nie nawracał go, nie mówił mu o reinkarnacji i karmie, tylko go brutalnie zabił. Gdyby oświecony zadał mu szybką śmierć, można byłoby to zrozumieć, jakoś wytłumaczyć. Mocno uderzyć w szyję, złamać kręgosłup, poderżnąć gardło - brzydko