Jesteś tutaj
Home > MyBlog > Przemyślenia > Dziwne…

Dziwne…

Patrząc na pędzące po ulicach za swoimi sprawami tłumy, odnoszę nieprzeparte wrażenie że ludzie są nieprzytomni, śpią na jawie. Mówiąc bardziej ezoterycznym językiem, są żywymi trupami. Wydaje im się że żyją, ale to tylko iluzja, mara senna. Żyją jak roboty, kompulsywnie idąc za tłumem i pragnieniami które tak naprawdę nie są ich. Ile jest w Tobie pragnień, których byś nie znał, nie czuł, gdyby nie reklamy i to co mówią Ci inni ludzie? Ile w Tobie jest uczuć, myśli i emocji które są nie Twoje? To ważne pytanie, gdyż wskazuje że jesteśmy zlepkiem przejętych od innych zachowań i reakcji.

Myślę że co najmniej połowa naszych emocjonalnych zachowań, to nie są nasze prawdziwe zachowania. Większość ludzi zachowuje się jak rodzice, silniejsi psychicznie znajomi (czyli narzucający swoją wolę) znani aktorzy, idole, piosenkarze, tak samo też się ubiera, używa reklamowanych przez nich perfum, samochodów, gadżetów. Kiedy rozmawiałem z moim tatą o sile sugestii i reklamy, wyśmiał mnie że on się na to nie nabierze – podliczyliśmy więc wszystkie markowe rzeczy, i wyszło że mimo znacznie wyższej od mojej inteligencji, nabiera się znacznie mocniej. Żeby się nie nabrać, trzeba się obserwować, znać dobrze swoje reakcje, a i tak coś zawsze „podłapiemy”. Swego czasu rozmawiam w supermarkecie z moim czytelnikiem, mówię mu – kochasz rodzinę Soprano, marzysz często że jesteś synem Tony,ego, w swoich marzeniach jesteś najlepszym synem pod słońcem. Kolegę zamurowało, skąd to wiem? to proste, czuję po tym jak patrzy na mężczyzn, że podświadomie szuka silnego autorytetu, Tony Soprano kocha syna który jest znudzonym dobrobytem idiotą, a Ty byś takiego ojca docenił, więc fantazjujesz o tym… silny ojciec, drogowskaz w życiu, autorytet, pomoc w problemach których masz bardzo dużo. No ok, a skąd zgadłem że jest fanem rodziny Soprano? jeszcze prostsze – sam jestem jej fanem, i ludzie identyfikujący się z Tony,m kopiują jego częsty gest przecierania twarzy, łapania się za usta i brodę. Nie wiedział tego – nie wiedział że kopiuje aktora z telewizji. No i się dowiedział. A skąd ja wiedziałem? ano stąd że sam kopiowałem ten gest, jako wyraz tęsknoty za siłą i bezpieczeństwem. Tylko że ja obserwuję siebie cały czas… Obserwacja siebie to klucz do sukcesu. Widzę wiele ludzi którzy są inteligentni i osiągnęli sukces, ale nie realizują siebie, a cały czas odgrywają kogoś innego. To ma być życie? ale kto je przeżywa, skoro większość naszych reakcji to nie my prawdziwi, a skopiowane od naszych autorytetów zachowania? taki autorytet to zawsze silniejsza energetycznie osoba. Im więcej masz energii, tym mocniej jak magnes działasz na ludzi, i nie ma tu nic do gadania to kim jesteś, to jakie masz poglądy – emanujesz siłą, a słabość zawsze ciągnie do siły. Jeśli chcesz więc zostać mówcą albo politykiem, nie ćwicz wymowy, a rozwijaj swoją siłę psychiczną, magnetyzm, czyli – charyzmę.

Ilu z was, moich czytelników, wstając codziennie rano zdaje sobie sprawę że dzisiejszego dnia może umrzeć? Życie brane jako coś oczywistego, zamienia się w koszmarnie nudną, coraz bardziej bolącą duchową odleżynę. Wszystko co obserwuję w świecie ludzi wydaje się być jakąś drwiną z rzeczywistości, z tego co jest, na rzecz tego co ktoś wymyślił często w pijanym widzie.

 

Żyjemy na powierzchni wirującej kuli w mrocznych, nieodkrytych otchłaniach kosmosu. Dawniej było łatwiej, znacznie łatwiej – świat był płaski, wokół niego poruszało się słońce i gwiazdy, a Pan Bóg zza chmur podglądał zazdrosnym okiem ludzkość, chrumkając z wściekłości gdy tylko zbliżyłeś dłoń do genitaliów, a zadowolony gdy paliło się na stosie kolejnego oszołoma i heretyka, twierdzącego że ziemia jest kulista. Teraz dzięki takim oszołomom którzy nie wierzyli w aktualnie istniejące dogmaty i święte książki, wiemy że jesteśmy tylko ziarenkiem piasku na kosmicznej pustyni, jedną z miliardów wirujących planet, w jednej z miliardów galaktyk… Co więc jest naszym domem, ta wirująca kula pełna kompulsywnie żyjących, żywych robotów, czy może emanujący gwiezdnej melancholii samotnością kosmos? Kimże więc jestem? Warszawiakiem, ponieważ w tym mięście nagi i wrzeszczący przyszedłem z łona niewiasty, matki mej na świat w zimę stulecia?  Polakiem? Człowiekiem? w końcu obywatelem kosmosu?

Wszystko co mamy pochodzi z ziemi. Na początku była tylko ziemia i przyroda. Ludzie  ryjąc w ziemi  jak krety i korzystając z darów które ma w sobie, zbudowali cywilizację. Wszystko co widzimy powstało z ziemi, z jej głębi. Są to przecież jednak dobra wyczerpywalne i tworzone miliony lat, podczas gdy w ciagu kilkudziesięciu lat niemal wszystko zużyliśmy, a liczba ludzi zwiększa się coraz bardziej. Nasze świątynie w których klękamy przed figurkami Bogów i krzyżami, są zbudowane z tego co dała nam ziemia a nie Bóg, ten jest tylko hipotezą stworzoną przez człowieka który nie potrafi zaakceptować że życie gaśnie rzekomo bez sensu. A przecież gdy jedno życie gaśnie, następne się zapala od wiecznego ognia istnienia… dlatego też pogaństwo uważam za bardziej naturalne, czci się coś co faktycznie coś nam daje, matkę ziemię a nie wymyślone hipotezy. Skąd wziął się papier by pisać na nim święte Boskie objawienia? A jakże, ze skarbów ziemi, tej ziemi. Ostatnio rozmawiałem z pewnym wierzącym Panem który chciał mnie nawrócić, trzymałem w dłoniach nawet święty obraz który nawraca, niestety, nie zadziałało, jestem cały czas tym samym, życzliwym i zadowolonym z życia człowiekiem. Po dyskusji teologicznej oświecony wiarą, patrzący z pogardą na mnie Pan poinformował mnie że mam się duchowo zwrócić, i modlić do Świętego Izydora Oracza który był prostym rolnikiem, a nie uczonym. Czyli nie filozofował jak ja, a po prostu wierzył zamiast wkurwiać „dziwnymi” pytaniami oświeconego wyznawcę Trójcy świętej. Pytam kto zacz, nie znam przecież wszystkich świętych wiary katolickiej. I słyszę że gdy Izydor się modlił, anioł mu orał pole. Od razu poczułem do faceta sympatię podszytą nutką zazdrości. Ja też bym tak chciał, niech anioł idzie zasuwać do korporacji, niech łapczywie pije rzekomo darmowe alkohole, i dyma te wszystkie znudzone mężatki z cellulitisem i kryzysem starzenia się na imprezach integracyjnych i szkoleniach motywacyjnych, gdzie facet od prania mózgów będzie chciał mi wmówić że firma jest dla mnie najwazniejszym celem życia, a ja będę medytował w domu. Pensja w całości dla mnie, w końcu Anioł nie sra, nie je i nie pije, to po co mu pieniądze? A mi się przydadzą, zostałem bez telewizora…

Cywilizacja to też śmieszna rzecz. Ludzie zapomnieli o śmierci, naturze z której łona powstaliśmy, zamknęli się w betonowych blokach. A przecież po każdego z nas przyjdzie śmierć, nie zamkniemy jej drzwi przed nosem, nie weźmiemy na litość, nie zagrozimy chłopakami z miasta. Mój czytelnik, lekarz, rozmowa przy warce strong z soczkiem malinowym (oboje jesteśmy hetero, ten sok jest dlatego że lubię) wezwali go do domu bogacza, nowobogackiego. Umarł na robionej na zamówienie toalecie, miał zatwardzenie, napinał się i pękła żyłka.  Siedział martwy na toalecie, w smrodzie gówna. Gdy go dotknęli, obsrane ciało upadło na podłogę, wydalając z siebie bulgoczace, cuchnące gazy. Śmierć jest najlepszym lekiem na wszelkie zatwardzenia, wszystko puszcza, rozluźnia, można sie wreszcie odprężyć od tego nieustannego zarabiania pieniędzy, by kupić nowy, nowobogacki gadżet i polecieć do Egiptu na wycieczkę, by się pokazać na NK swoim także nowobogackim przyjaciołom. Facet był człowiekiem sukcesu… przedłużający prącie terenowy, lukusowy samochód, najlepsze ciuchy, perfumy, ekskluzywne restauracje. Ileż Pań by się rozpłakało z tych emocji? Ze szczęścia i „poczucia bezpieczeństwa”? Ile mężczyzn by chciało mieć takiego mentora i przyjaciela? I nagle się okazuje co to wszystko jest warte, ta cała pogoń, szaleństwo za pieniędzmi. Tyle straconych pięknych dni, na obmyślaniu jak orżnąć zgodnie z prawem pracownika, by samemu mieć więcej. Czy ten facet w tym amoku myślał o śmierci?  O tym co jest ważne w życiu? O poznaniu samego siebie, a nie bibliopoznaniu, kobietopoznaniu, pieniądzopoznaniu? Myślę że nie.

Zawsze lubię słuchać historii z ostrego dyżuru, ale tych prawdziwych, śmiesznych. Ostry dyżur, przychodzi ksiądz z pierścionkiem na penisie którego nie mógł zdjąć. Penis napuchnięty, siny, ksiądz wyje z bólu. Nie zszedł siłą wiary, musiał zadziałać chirurg – ateista. Kolejny przypadek – starszy facet, biznesmen, trzeba wyjmować mu bardzo ostrożnie z tyłka solniczkę by nie doszło do perforacji jelita od soli. Ileż to rzeczy wyjmuje się facetom z tyłków na ostrym dyżurze, prawdziwe eldorado, można założyć sklep i sprzedawać. „Wszystko w hebanie, „rzyciowe” skarby, wszystko za 5 złotych”.

Parę dni temu wróciłem do Warszawy, długa droga, ja niewyspany, zatrzymałem się więc na takim długim parkingu wzdłuż drogi aby odpocząć. Patrzę, kilka samochodów, jakiś starszy facet z brzuchem większym od mojego chciwie zaciąga się papierosem, burcząc na swoją dość dużą gabarytowo małżonkę. Jakieś sto metrów ode mnie spacerują dwie dziwki, próbując szczęścia i negocjując cenę u kierowcy tira. Położyłem fotel pokrętłem, uchyliłem lekko szybkę, zamknąłem się od środka, nałożyłem mp3 z Grzesiakowymi „emocjami”, i momentalnie zasnąłem. Obudziło mnie walenie w okno, dziewczynki miały ubaw budząc mnie, gdy się obudziłem odeszły od auta chichocząc, pomachałem im, strzeliłem uśmiechem, ząbki równe, białe, zadbane, myję pięć razy dziennie, płukam listeryną, to co mam skąpić maniurkom? Młode dziewczyny, ja też byłem kiedyś młody… jedna z nich, gruba blondynka w mini, nieśmiała dziweczka, przypomniała mi pewną koleżankę i mało się nie udusiłem ze śmiechu… druga tańczyła na parkingu, ruszała się naprawdę bardzo seksownie, czysta energia, co ona robiła na parkingu z takimi umiejętnościami? pewnie była na amfie, stąd ten wybuch entuzjazmu w tej ohydnej, parkingowej rzeczywistości. Bycie dziwką to ciężka praca, to nie tylko dawanie dupy w lesie wąsatym grubasom, ale bycie kozłem ofiarnym. „Zwykłe” kobiety gardzą nimi, nie chcąc zrozumieć że same też dają dupy za pieniądze męża. Dziwka jak nie masz pieniędzy, powie Ci proste nie, żona zacznie mieć migrenę, płakać, wypominać Ci jakieś zdarzenia sprzed dziesięciu lat. Gdy żona Cię szantażuje brakiem seksu, to dziwki stoją na pierwszej linii frontu, zawsze gotowe by nieść ulgę męskim, gorącym i zawsze pełnym jądrom. Dziwka jest po to by mężodajki mogły przelać na kogoś całą swoją pogardę, złośliwość i nienawiść, by mogły poczuć się lepsze, bardziej moralne. To tak jak w gułagu czy obozie koncentracyjnym, Ci najbardziej upadlani kopali i bili innych, po to by mieć poczucie że nie są na samym dnie. Skoro mogą kogoś bić, znaczy że jest ktoś kto ma gorzej, co nie pozwala się załamać samoocenie. Ech, wspomnienia… pamiętam jak szmat czasu temu (kiedy jeszcze nie byłem Państwa autorytetem moralnym, nie nauczałem, łajałem, moralizowałem) jeździliśmy z kolegą po Polsce, a tenże kolega lubił zaszaleć z tirówkami. Pisałem o tym kiedyś, ale kto chce tego szukać? Podjeżdzamy do kudłatej, czarnookiej dziwki, opuszczam szybę, laska wkłada głowę do auta, i widzę że ma chyba tylko dwa zęby. Umówili się na jakąś cenę z kolegą, dziwka idzie do lasu, kumpel tradycyjnie żąda ode mnie bym stanął na czatach. Mówię mu żeby tego nie robił, młoda laska, capi jej z buzi, nie ma zębów, może ma jakąś chorobę? Ale kolega się podjarał, że nigdy nie posuwał bezzębnej „Nie pierdol Maruś”. Chwilę potem biegnie i krzyczy że panna chce kolnąć na Ukrainę do swojej rodziny, i w zamian za telefon zrobi mi laskę. Odmawiam, kolega nalega, widzę że nie odpuści „Maruś, nie zgrywaj dziewicy” Uśmiecham się więc chytrze, i mówię że takie połączenie jest bardzo drogie. No i kolega natychmiast skontrował, że nie będzie mnie demoralizował. Pytam, jak było? Zajebiście, to moja pierwsza laska zrobiona dziąsłami. Nawet zażartował że chyba wybije swojej pannie zęby, żeby było bardziej sexy w alkowie. Zaśmieliśmy się oboje serdecznie, i pojechaliśmy przed siebie, ku przygodom, dziewczynom i Polskiemu, błękitem falującemu morzu.

Kolega udawał reżysera, czasem pilota wojskowego, czasem się zastanawiałem czy są jakieś granice głupoty kobiet? Czy te kawały o tym że kura ma jeden zwój mózgowy więcej od kobiety (żeby nie srała pod siebie) nie są aby prawdziwe? Jak można dać się nabrać na takie krętactwa? Jedne panny leciały na gadki o filmie czy kalendarzu dla modelek (jak dziewczyna z nadwagą i krostami mogła uwierzyć że wezmą ją na kalendarz?) inne już na konkrety, czyli własna firma, romantyczna i poetyczna natura. Wystarczyło powiedzieć wykształconej, szanującej się kobiecie że ma się firmę i marzy o szczęśliwej rodzinie, i kolega wieczorem miał zapewnioną kopulację. To jak można szanować taką kobietę? Wszystko oczywiście zależy od punktu widzenia. Jakie ma doswiadczenia z kobietami mężczyzna który urodził się jako bardzo przystojny, wysoki, i zaradny z charakteru? Kobiety oszołomione jego urodą, będą dla niego przeważnie bardzo miłe. A jakie ma doświadczenia mężczyzna niski, brzydki, biedny i majacy problemy z inteligencją, wysławianiem się? Zetknie się z odrzuceniem, pogardą Pań.  Z jednej strony ciągłe kłamstwa o tym że liczy się wnętrze i charakter, kiedy w praktyce liczy się tylko Twoja „zaradność” i to czy możesz zapewnić kobiecie „poczucie bezpieczeństwa”. Świat to miejsce pełne obłudy i hipokryzji, a rzadzące nami prawa biologii są nieludzkie, nastawione jedynie na przetrwanie gatunku i na nic więcej.

No i popłynąłem dziurawą tratwą po porywistej rzece wspomnień… to były czasy. Szczerze? Do dupy to było wszystko. Te papieroski, wódeczka, dziwki. Papierosy to rozkosz zaciągnięcia się aromatycznym „sobieskim”, a później kapeć w gębie, kaszel i ciężki oddech. Wódeczka to ekstaza, śpiewy i wrzaski, a potem lało się z góry i dołu, depresja, helikopter w głowie i żyć się nie chciało. Dziwki też bez sensu, skoro teraz jako znany bloger mam za darmo… ale co to za seks za pieniądze? Jestem dla tej kobiety tylko mięsem, zarobkiem. Nie potępiam dziwek, to potrzebny w społeczeństwie zawód, ale taki seks jest bardzo niskiej jakości. A mi szkoda czasu na niską jakość, skoro mogę mieć wyższą.

A sen? Nasze świadomości zamknięte w ciałach, które co najmniej 1/3 życia przesypiają. Czy to nie dziwne? I jaki odpoczynek, skoro w czasie snu Twój organizm może szaleć, pocisz się, krzyczysz, rzucasz a Twoje tętno przekracza wszelkie możliwe normy? Żyjemy na tej dziwnej planecie, i musimy część czasu spać. Gdy nie śpimy, zabijamy się o przedmioty które musimy tu zostawić dla innych, którzy też będą się dla nich zabijali.
Tacy sami ludzie, podzieleni sztucznymi granicami, Bogami, kulturami, i wyrzynające się w imię tegoż Boga i kultury. Kim jesteśmy, po co istniejemy? Jaki w tym wszystkim jest sens? Ja sensu nie widzę w pracy, płodzeniu i zasuwaniu na rodzinę jak inni, chcę czegoś więcej od życia, chcę wiedzieć co tu jest grane, czemu istnieję? Czy jesli powiem że ludzie to emocjonalni kleptomani, czy się pomylę? raczej nie.

Dziwny jest ten świat, dziwne jest to życie. Jeśli przestaniemy patrzeć na nie jako na coś oczywistego, poczujemy co znaczy stać nad przepaścią. Wtedy też może poczujemy co znaczy żyć prawdziwie.

 

Na zdjęciu pozwoliłem sobie wstawić podłą i podstępną Jazzy… czemu trzeci raz to robię? bo uwielbiam tego małpiszonka. A skoro ja ją lubię, to moi czytelnicy też niech na nią patrzą. Nieczuła właścicielka tego miauczącego chuligana nie chce mi jej oddać… planuję porwanie 🙂

 

119 thoughts on “Dziwne…

  1. Bardzo, bardzo fajny i rzeczywisty artykuł….
    Naturalny tak i pełen stylu fajnego 😀
    Chcąc poznać o co tak naprawdę chodzi, wystarczy zatrzymać się (przestać pragnąć), by dojrzeć ego z drugiej strony. Czyli odgadnąć właściwą wybraną myśl, spośród tych jakie ego nieustannie tworzy. Tę jedną trafną myśl.
    Oto jestem…. tu i teraz.
    Wtedy podnosisz głowę i widzisz wszystko.
    😀

  2. Dzięki, natomiast nie zgadzam się z odgadnięciem myśli, każda myśl to jest ego, wyjście poza myśli, poza ten ciągły bełkot – skutkuje tym poczuciem samadhi, wyzwolenia, naturalnej dzikości i poczucia objawienia, zaskoczenia, zdziwienia etc 🙂

  3. Kiepsko działał, a tacie wysiadł w kuchni, zrobiłem dobry uczynek i oddałem. A szkoda, tv niby ogłupia ale czasem można se usiąść i coś przekąsić przy filmie, a nie zawsze przy kompie.

  4. [quote] Jakie ma doswiadczenia z kobietami mężczyzna który urodził się jako bardzo przystojny, wysoki, i zaradny z charakteru? Kobiety oszołomione jego urodą, będą dla niego przeważnie bardzo miłe. A jakie ma doświadczenia mężczyzna niski, brzydki, biedny i majacy problemy z inteligencją, wysławianiem się? Zetknie się z odrzuceniem, pogardą Pań. Z jednej strony ciągłe kłamstwa o tym że liczy się wnętrze i charakter, kiedy w praktyce liczy się tylko Twoja „zaradność” i to czy możesz zapewnić kobiecie „poczucie bezpieczeństwa”. Świat to miejsce pełne obłudy i hipokryzji, a rzadzące nami prawa biologii są nieludzkie, nastawione jedynie na przetrwanie gatunku i na nic więcej.[/quote]

    jak milo uslyszec prawde chociaz gorzką i straszna gdyz naleze do tych „mężczyzna niski, brzydki, biedny i majacy problemy z inteligencją, wysławianiem się”

  5. Skoro jesteś niski, biedny i jąkający się, to kombinuj i rób pieniądze, a w wolnych chwilach ćwicz ciosy dłońmi. To sprawi że będziesz miał znacznie lepsze kobiety niż przystojniaki, a i śmiejącego się pocharatasz, aż nabiorą szacunku do Ciebie. Rób coś ze sobą, albo umieraj. Takie życie jak robak pod kamieniem nie ma sensu.

  6. Kiedyś oglądałem dokłądnie telewizory pod kątem mojego mieszkania i 36 cali na pewno za duży do mojego pokoju, myślę że optymalny byłby 22 – 24” z dwóch metrów bym elegancko wszystko widział. Chyba się pomodlę do Świętego Izydora o ten telewizor.

  7. Z 2 metrów to elegancko można patrzeć na 52 cale zwłaszcza przy full HD.
    Przy dobrej rozdzielczości duży ekran 50 cali i więcej wygląda nawet z 1 metra na obraz, praktycznie nie widać linii podziału.

    W dobrych projektorach DLP linii podziału w ogóle nie widać, nawet z 5 cm.
    Dla kina domowego obraz musi być duży, nawet w małym pokoju 42 cale to minimum.

  8. masz racje ale nie chodzi mi o to zeby miec seks kase czy wladze jako cos samego w sobie

    ja chce ludzkich emocji: podziwu zazdrosci innych ludzi zwlaszcza kobiet chce takiego spojrzeń kobiet jakie daja wysokim przystojniakom
    pragne tego jak powietrza

  9. Mam zupełnie inne standardy wzrokowe, teraz przez miesiąc oglądałem lcd chyba z 60 cali i musiałem z kilku metrów, nie podobało mi się to. Jak się zapatrzyłem to 14 calowe sony kineskopowe które teraz oddałem nie było złe, 19 calowy samsung od kompa to już jest luksus jak coś oglądam, a 20 parę cali to Hameryka by była. Dla mnie nawet kino jest za duże, dobrze że ostatnio na piranii 3D nie musiałem rzucać głową na boki, wszędzie to samo, krew i flaki 🙂

  10. Przykro mi ale nie pamiętam, za dużo dostaję meili. Miesięcznie kilkadziesiąt, i nie wyrabiam z tym, szczególnie że od paru dni mam klawiaturę do dupy, zalałem nową sokiem i się skleiły klawisze 🙂 A o co konkretnie się rozchodzi?

  11. Jako bogacz też zbierzesz takie spojrzenia, nawet gorętsze 🙂 no cóż, ja też bym chciał żeby kobiety mnie pochłaniały wzrokiem, a tu zonk 🙂 dzięki Bogu że mam pisarski talent, bo inaczej to podymałbym tylko w agencji towarzyskiej 🙂

  12. „wyjście poza myśli, poza ten ciągły bełkot”
    Ok 😀 ja już coś takiego przeżywałem, przez chwilkę jak oglądałem wykłady Eckharta Tolle
    😀 Dzięki za poprawną odpowiedź 🙂

  13. Najlepiej zeby telewizor mial wejscie hdmi, dokupic kabel hdmi podlaczyc komputer i telewizor i mozna filmy z kompa ogladac na telewizorze.

  14. A dziwisz się? jest cieplutka, mruczy, wystarczy kawałek kiełbasy i się łasi, w razie głodu złapie mysz… to i ją uwielbiam 🙂

  15. A niski bogacz Cię nie zainspiruje? piękna willa nad oceanem, porsche, przyjęcia z możnymi tego świata, atawistyczna, zwierzęca zazdrość innych samic… czy może fajny sex z wysokim gościem a potem na 10h do marketu sprzedawać mięso?

  16. Piszesz po to, aby „dymać” czytelniczki? W kontekście powyższych Twoich rozważań… Inni epatują bogactwem, Ty starasz się łapać na intelektualistę. Cel jest ten sam: podymać 🙂 A sprzedaje się każdy, w ten czy inny sposób, za walutę, czas, uznanie itp. z wszelakich pobudek.

  17. Oczywiście że Marek tak robi,ogłupia dziewczyny artykułami,pisze wiersze’zaprasza do siebie i oto cała duchowość mistrza PODYMAĆ ZA DARMO

  18. akurat żadna stacja nie nadaje jeszcz w full hd, jednynie w hd ready i jest ich kilkanaście. wymagają dekodera do odbioru tv cyfrowej jest droższy od zwykłego i dobrego kabla hdmi. Full Hd jest możliwe ogladać na BR, ale to przy „ogromnych odbiornikach”-myślę, że powyżej 60″ i konkretnym kinie domowym
    Ciekawą alternatywą jest sygnał sd, jakość jest bez porównania lepsza od normalnej analogowej tv i jest za darmo-ze zwykłej anteny(ale tylko w okolicach pewnych większych miast), jest co prawda koło 10 kanałów,ale jak ktoś nie chce płacic abnamentu tv kodowanych-to wystarczy. filmy można sobie ogladać na nosnikach usb i w formacie avi są już naprawde ok- przy tv42″
    apropo rozmiaru to myślę,że minimum to 42″ choć na początku wydaje duży, to jednak to potem brakuje wielkości. Myśle, że tak do 3 góra 4 m wystarczy 42″ pózniej obowiązkowo większy -mniej męczy oczy.
    watro też zastanowic się nad tym czy plazma czy lcd- w zalezności od preferencji i oswietlenia wnętrza. I nie pchać się w to co ogromnie drogie, a na spokojnie kupić to co nam odpowiada. a w ogóle to szkoda czasu na tv, niewiele tam ciekawego;)

  19. W realu też się rzuca głową na boki.
    O to właśnie chodzi żeby było coś w stylu panoramy. Ideał to cała ściana jako TV lub wręcz ściana w formie połowy walca lub powierzchni elipsoidalnej.
    Obecny szał 3D to tak naprawdę technologia której pierwociny można było oglądać w latach 90-tych na kasetach VHS + dwukolorowe okulary.
    Prawdziwe 3D wymaga przestrzeni. Słyszałem o projektorach laserowych dla których ekranem jest przestrzeń wypełniona wstrzykiwanymi chmurkami mikro kropelek wody.

  20. Ja TV nie oglądam od 2 lat. Teraz jak TVP opanowała Partia Oszustów to już jest kompletny monopol łże mediów i totalne pranie mózgów leszczy, pryszczy i użytecznych idiotów.
    Antena zlikwidowana z satelity korzystam rzadko.
    Nie mam TV full Hd a gdybym miał to jest alternatywa dla bardzo drogich odtwarzaczy BR i płyt BR. Coraz więcej w necie jest serwisów udostępniających także w opcji darmowej filmy w rozdzielczości 1080p w formatach mkv, mp4, WMV, czyli rip BR. Jest też mnóstwo filmów o dobrej rozdzielczości 720p – czyli Hd.
    Śmiać mi się chce jak na onecie czytam że do Polski wraca teraz cykl filmowy „Powrót do przeszłości” wydawany na płytach w jakości Hd jak rok temu można było sobie znaleźć adres w jakimś warezie i ściągnąć ten cykl w jakości Hd nie płacąc za to grosza, a ściąganie filmów bez współdzielenia, udostępniania czy komercyjnej ich odsprzedaży jest puki co w Polsce legalne. Choć już w brukseli ostro pracują by penalizować także ściąganie plików.

  21. „Mistrzu”,
    Irytuje mnie, że zawsze rozwlekasz swoje artykuły do granic nieskończoności i piszesz w sumie o wszystkim i o niczym,
    wkurza mnie twoje spojrzenie na świat,
    wkurza mnie twoje podejście do kobiet,
    wkurza mnie to, że praktycznie ZAWSZE musisz wpleść jakiś wątek związany z fekaliami i powiększaniem penisa,
    i w sumie z wielu powodów te teksty mnie denerwują,
    ale!
    Z niewiadomych względów twoje artykuły mnie jakoś motywują do działania, toteż je czytam. 😉

  22. Piszę, ponieważ mam taką wewnętrzną potrzebę by łajać, moralizować, pouczać 🙂 a że Pan Bóg w swej łaskawości dał mi jakiś tam talent, to korzystam w imię Boże… 🙂

  23. Ja przy moim łączu, to taki film ściagałbym chyba tydzień, jeśli by się oczywiście nie okazał zepsuty czy z trojanem 🙂

  24. Przepraszam bardzo, gdzie ja tu pisałem o powiększeniu penisa? albo ostatnio?

    Powiem Ci że nie lubię się czytać, w ogóle unikam czytania blogów jak diabeł wody święconej, ale jak czasem się zacznę czytać, to podoba mi się. Mam dobre pióro 🙂

  25. Jak to jest że każesz temu „małemu, brzydkiemu”
    zarabiać pieniądze by mógł być zaradnym bogaczem i dymać wszystko co nie ucieka a jednocześnie krytykujesz za pogoń za stracony czas w obliczu śmierci tego nowobogackiego na kiblu może on też zaczynał nie wesoło i do tego dążył

  26. Cytuję: „Facet był człowiekiem sukcesu… przedłużający prącie terenowy, lukusowy samochód,[…]”
    No dobra, może to nie było dosłowne. 😉

  27. Nie mam żalu że nie pamiętasz.Nie wiem jak to zrobiłeśale bardzo mi pomogłeś,wszystkie moje zamiary następnego dnia rano po prostu znikły!nie chciałeś pieniędzy wtedy nie miałem wiem że jesteś facet z zasadami i odeślesz pieniądze jak mojemu znajomemu ale teraz sprawdź konto które podałeś w sponsorach i jutro kup http://www.euro.com.pl/monitory-lcd/opinie-lg-m2362d-pc.bhtml#content_3c ten monitor jest w dwóch sklepach na pradze gdzie mieszkasz,będziesz mieć telewizję i w razie czego dobry monitor do komputera.Proszę przyjmij ode mnie ten prezent,to i tak jest niewiele w porównaniu do tego co dla mnie zrobiłeś,wysłałbym Ci go żeby nie krępować Cię pieniędzmi ale nie znam adresu znam tylko konto bankowe prezent sam wybrałem.Dziękuję Ci z całego serca Marek!

  28. Tylko faceci potrafią dawać kobietom za darmo !
    Mało tego robią to bardzo chętnie i radośnie.
    Nie ma tu najmniejszej symetrii.
    A potem taka jedna z drugą, krańcowo wyrachowana egoistka, bredzi o drugiej połówce i milości !

    Facet jak widać zdolny jest do heroicznej miłości bezwarunkowej, kobieta nie, no może poza nimfomankami.
    Ale z tego co widać to najwyraźniej podgatunek na wymarciu. 😯

  29. Nadużycie czego? każdy mężczyzna żeby posiąść kobietę musi jej zaimponować. Jeden imponuje pieniędzmi, drugi przystojnym licem, jeszcze inny wielkościa przyrodzenia… ja imponuję pisaniem.

  30. Przede wszystkim ja nikomu nic nie każę. Ktoś kto chce mojej rady przychodzi do mnie, prosi mnie, a ja w miarę moich skromnych możliwości służę jak umiem najlepiej.

    Daniel wyznał mi po raz tysięczny że pragnie podziwu kobiet, a natura poskąpiła mu naturalnych walorów, co ma więc robić? to proste, nie ma urody to niech ma pieniądze, i będzie miał podziw Pań. Duchowe rady dla Daniela nie skutkują, chce podziwu, więc mówię jak może go mieć. Jakby mnie poprosił o rade jak być szczęśliwym, powiedziałbym inaczej. Jasne?

  31. Działa, pare rązy to za mało by stworzyć odruch podświadomy. Wczoraj jadę na rowerze po chodniku, idzie dwóch dresów z maniurką, zajęli cały chodnik więc mówię sorry, dres się przesunął a mnie na krawędzi chodnika zarzuciło przy latarni i zatrzepotałem śmiesznie noga by się nie wywalić na jezdnię, towarzycho za mną w brech, ja się naprawdę wkurwiłem ostro, i w tym samym momencie przypomniały mi się klauny z nagrani i ten dziki śmiech, przełknałem zranioną dumę do kieszenie, i sam się zacząłem z siebie w duchu smiać. Działa, tworzy mocne uwarunkowanie. Tylko musi wejść w krew, częściej słuchaj Ania 🙂

  32. Przejrząłem pocztę i już pamiętam. To co Ci pomogło to modlitwa wstawiennicza, czasem naprawdę szokująco działa. Cieszę się że się udało i Ci pomogło, ale znacznie przeceniasz moją pomoc, sam byś też z tego wyszedł, trwało by to trochę dłużej. Twoje zamiary wydawały Ci się pewne, ale takie nie były. Chwilę przed samobójstwem byś to zrozumiał, i na pewno nie zrobił tego co zamierzałeś. Siłą która Ci pomogła jest w całości w Tobie, a ja że się tak wyrażę niechętnie z racji zapachu, jestem tylko katalizatorem, i widzenie we mnie jakiejś mocy jest naprawdę poważnym błędem. Twój umysł wpędził Cię w cierpienie, i ten sam umysł z niego wydostał. A prezent, no cóż, dany z wdzięcznego serca, dlaczego mam odmawiać? dziekuję bardzo serdecznie, jutro idę do bankomatu, wskakuję w seicento i jadę do sklepu. Zamieszczę zdjęcie jak go kupię żeby nie było że przechulałem te pieniądze, oby tylko nie był to telewizor wystawowy jak to często bywa w euro.

  33. Ja mam cały czas 1/1, ale bardzo często się wali ta sieć osiedlowa, nie odbierają telefonu, szkoda że nie mam u siebie na osiedlu UPC.

  34. Nadużycie kobiecej skłonności do wierszokletów, pseudoproroków i nauczycieli (niestety niechlubna większość do tej grupu przynależy:/). Zowiesz się Mistrzem. Jeżeli Twoja nauka ma sprowadzać się do zaciągania naiwnych dup do łóżka, to ja Ci rzeszy wyznawców nie zazdroszczę. Każdy niegłupi osobnik obojga płci już po przeczytaniu kilku zaledwie tekstów wyraźnie widzi, że tylko dupa się liczy, a ta cała filizoficzna otoczka to jedna wielka maskarada. Nie dorabiaj ideologii do pieprzenia 😉 Pozdrawiam.

  35. Ciekawe wnioski 8) Z mojej strony proponuję więc abyście całkowicie zaprzestali tak szczodrze nas obdarowywać. Może wtedy zmienimy tą naszą odwieczną postawę roszczeniową, która jak widzę niektórych doprowadza już do fobii.

  36. Możesz mi wytłumaczyć, w jaki sposób nadużywam skoro ja tylko siedzę i piszę? oskarżasz mnie w sumie o nie tak małą rzecz i niczego nie udowadniasz. Gdy zaczynałem pisać, żadna kobieta tego nie czytała. Siedziałem godzinami i pisałem, nic z tego nie mając. Po jakimś czasie gdy stałem się w miarę znany, zaczęło się. Kobiety ciągnie do ludzi którzy w czymś odnoszą sukces, a szczególnie do duchowości, gdyż ta sfera pachnie niezwyczajnymi genami. To czysta biologia.

    Moja nauka sprowadza się do tego, że tryskam w świat swoimi ideami, pomysłami, a efektem ubocznym jest to, że komuś tam mocniej niż zwykle wpadnę w oko. Możesz mi wskazać w których artykułach namawiam do jakiegoś sexu ze mną, manipuluję kobietami? pokaż mi że to co piszesz to nie bełkot a prawda, bo rzucasz oskarżenia wzięte z dupy.

    Kazdy inteligentny osobnik? a to ciekawe, niech zgadnę, uwazasz się za tego inteligentnego osobnika który odkrył prawdę? 🙂 myślę że nie jesteś inteligentny, tylko zazdrosny. A to wielka różnica. Ale dam Ci szansę udowodnienia tej inteligencji, napisz mi te parę tekstów gdzie widać wyraźnie że się liczy dupa dla mnie – poanalizujemy Twoją „inteligencję”. Pozdrawiam porannie.

  37. Ale czemu? ja lubię koleżance czy dziewczynie (jeśli taką mam) dać prezent, z czystej przyjemności. Uważam że to uczciwe, ja nie lubię pasztetów, kobieta nie lubi chorego faceta bez pracy, nie mam o to żadnego, najmniejszego nawet żalu. Smutno mi jest jedynie wtedy gdy widzę hipokryzję – mówienie o wnętrzu, miłości, a reagowanie podnieceniem macicy na widok zamożnego samca. I myślę że wielu facetów podobnie reaguje, i rezygnuje ze związków z kobietami które przez to naprawdę wiele tracą.

  38. [quote=Mistrz]Jako bogacz też zbierzesz takie spojrzenia, nawet gorętsze 🙂 no cóż, ja też bym chciał żeby kobiety mnie pochłaniały wzrokiem, a tu zonk 🙂 [b]dzięki Bogu że mam pisarski talent, bo inaczej to podymałbym tylko w agencji towarzyskiej :)[/[/b]quote]
    Czy to nie wystarczy za odpowiedź? 😉 Zazdrosna być nie mogę o Twoje podboje, bom hetero kobietą pełnowartościową a nie samcem 😛 Reasumując, ZAWSZE chodzi o dupę i nie ma co ściemniać o uzdrawianiu świata. A że są takie, które dają się na to nabierać – ich sprawa. Umiesz ludźmi manipulować, niewątpliwie. Dopisz tę umiejęność do listy swoich zalet 😉 A odporne wyjątki tylko potwierdzają regułę. Nie zamierzam Cię obrażać, nie taki mam cel. Szanuję tak Twoje jak i swoje poglądy. A w ramach wolności słowa od czasu do czasu dobrze jest się nawet posprzeczac konstruktywnie 😉 Miłego dnia.

  39. mój wrodzony egoizm nie pcha mnie za ludźmi. A uczucia i myśli są tylko moje. Nie obchodzi mnie „co tu jest grane” obchodzi mnie „uszczęśliwiać siebie”, „pchać się do przodu”, „żyć coraz lepiej”,”iść w stronę tylko pozytywnych emocji”[color=green][/color][size=x-large][/size]

  40. Zgadzam sie z poprzednikiem ja nazwałbym to „siłą sugestii” mistrza. Nic nie jest powiedziane wprost, ale napisane/powiedziane słowa odnoszą pewien zamierzony skutek.

  41. Prosisz mnie bym pisał po raz setny to samo? poszukaj a znajdziesz. A recepty na szczęście nigdy nie dawałem, tylko parę rad jak się zbliżyć do niego.

  42. Znowu wymyślasz, gdzie ja chcę uzdrawiać świat? piszę bo lubię, i jakby mnie nikt nie czytał to też bym pisał. Świata nie chcę uzdrawiać, bo najpierw muszę uzdrowic siebie a do tego droga daleka. Ja ludźmi nie manipuluję, mam coś do zaproponowania, ludzie tego chcą, ja mogę to dać, zwykła wymiana. I tyle, miłego wieczoru 🙂

  43. Link nie działą, ale czytałem to. W pale się nie mieści, najpierw te łajzy platformiane oddały śledztwo potencjalnemu głównemu podejrzanemu, a teraz tenże podejrzany rozwala skrzynki żeby nie doszukać się tam czegoś. Włos się jeży na głowie 🙂

  44. „iść w stronę tylko pozytywnych emocji” siedziałąś kiedyś w gorącej wannie? fajnie było na początku? a po godzinie? no właśnie…

  45. E tam, przesadzacie, nie róbcie ze mnie Rasputina 🙂 bezrobotny facet z seicento – to ma być skuteczny manipulator? 🙂

  46. Dziękuję serdecznie, dziś kupiłem ten telewizorek. Obraz jestem w szoku, jak brzytwa, a mam zwykłą antenę na dachu, mam problem tylko z tym że od 1 do 4 ustawił mi programy a później od 11 do 14, i za cholerę nie mogę od 4 do 10 ustawić. Obraz chyba jest nadawany w cyfrowej jakości? zamieszczam fotkę żeby nie było że przepuściłęm forsę.

    [size=medium][url]http://www.przeklej.pl/plik/100-4975-jpg-0022v07pv03p[/url][/size]

  47. Mam więc rozumieć, że nawet gdyby nikt Twoich tekstów nie czytał, pisałabyś dalej? Nie wydaje mi się… Do działania potrzeba zachęty. Mając na względzie ową wszechobecną dupę, nie sądzę abyś na dłuższą metę potrafił sam siebie wystarczająco umotywować. Na szczęście masz swoje wierne wielbicielki, któe nie wiedzieć czemu dają się obrażać, wciskać sobie kit i (litości!) jeszcze gotowe za to podziękować (że o wskakiwaniu do wyra nie wspomnę). Można więc być bezrobotnym manipulatorem. A powiedz mi? Kto Cię utrzymuje? Czy nie te wszystkie zmanipulowane duszyczki? 😉 Do miłego.

  48. A, jakąś komedię romantyczną, panna nie chce faceta bo jest biedny a ona lubi sie cuć „bezpieczna”, ale jakoś się zeszli bo okazało się że koleś ma pewne skryte przed większością ludzi atuty. No i zeszli się 🙂

  49. Sięgasz moralnego dna teraz tą wypowiedzią, wiesz? ale odpiszę Ci, grzecznie, może zrozumiesz w tym swoim amoku intelektualnym w którym teraz jesteś.

    Jak wiesz zanim założyłem ecoego.pl pisałem bloga na onecie. Zacząłem go pisać gdy mnie wywalili z forum gdzie pisałem dwa lata, nie miałęm co zrobić z chęcią nauczania więc pisałem na onecie. Przez pół roku pies z kulawą nogą mnie nie czytał, dopiero po tym jakoś się przebiłem, bo ani nie umiałęm się zareklamować, ani pokazać. Ale pisanie i tak w końcu zwróciło uwagę ludzi i mój blog stał się jednym z najpopularniejszych na onecie, czyli ZAWSZE byłem w pierwszej dziesiątce. Kłamiesz więc pisząc że nie pisałbym sam dla siebie, ja to robiłem już i powtórzył bym to bez problemu.

    Cały czas wmawiasz kobietom które mnie zwyczajnie lubią czytać, że je zmanipulowałem. Czemu? czy tak trudno zrozumieć że ktoś może lubić to co piszę i jak piszę? czy to od razu musi być manipulacja? i jak ją niby robię? pewnie nie uwierzysz, bo Ty już wszystko wiesz, ale w stosunku do kobiet jestem zawsze uczciwy. ZAWSZE.

    I teraz chyba żartujesz? mam pisać osobie która notorycznie kłamie, obraża mnie, nie rozumie prostego tekstu – o moich prywatnych sprawach? a niby z jakiej racji ja mam się Tobie tłumaczyć? jedno moje kliknięcie, i znikniesz bezpowrotnie z tej strony, to czemu mam się starać?

  50. Moralanego dna sięgam, powiadasz? Ty o mojej moralności nic nie wiesz, więc nie poruszaj tematu sobie zupełnie obcego.
    Nie wiem wszystkiego, ale jestem tej wiedzy głodna.
    Jedno kliknięcie rozwiąże problem pod moją postacią? Więc kliknij. Co Cię powstrzymuje? Wiesz dobrze co. Dasz ludziom do myślenia. Mistrz nie uznaje krytyki. Ale tutaj Ty decydujesz co jest dobre, kto jest wartościowy a kto sięga dna…
    Ps. Nigdzie nie dopatrzyłam się odpowiedzi na pytanie o to, kto Cię utrzymuje.

  51. Jak to nic nie wiem? kłamiesz w stosunku do mnie, więc zakładam że jesteś osobą kłamliwą – czy coś w mojej logice nie trzyma się kupy? no i znowu ten argument o nieuznawaniu krytyki, można na mnie bluzgać, pisać kłamstwa, a ja nie mogę skasować bo kasuję krytykę, nie można odpowiedzieć bo rzekomo wpadam w szał nienawiści. Czyli wychodzi na to że na mojej własnej stronie ja nic nie mogę. A tu zonk, mogę – przegnij i wylatujesz, proste zasady, prawda? nie zastosujesz się do nich, to poniesiesz konsekwencje, na każdej innej stronie byłabyś zbanowana, doceń to.

    Proszę o czytanie ze zrozumieniem – nie mam ochoty osobie która kłamie i mnie obraża pisać o moich prywatnych sprawach. Czy teraz zrozumiałąś?

  52. To, że mam inny pogląd na sprawy, które poruszasz, albo wyciągam różne od Twoich wnioski, jeszcze nie czyni ze mnie kłamcy. Ja obrażam? A jakich epitetów używasz Ty w stosunku do mnie? Dużo dosaniej i śmielej sobie pozwalasz… Ale to pewnie kolejny z przywilejów bycia administratorem strony.
    Gdybym byłą nastawiona na atakowanie z założenia, aby świadomie przegiąć musiałabym poznać granicę. Nie to jest moim celem, jak już pisałam wcześniej.
    Link do tej strony dostałam od znajomego, który chciał poznać moją opinię na temat tego bloga i jego autora. Po przeczytaniu kilku wpisów naprawdę uśmiałam się po pachy. Dosadnie, na temat, krytycznie… naprawdę nieźle. Jeden mój komentarz i wyszła pyskówka. Rzuciła zgoła inne światło na wiele spraw. Ale widocznie tak już mam, że nie budzę letnich emocji. Dodam, że znajomy ma o Tobie zdanie, za które zbanowałbyś Go na wejściu. Trochę się ku niemu skłaniam po tej wymianie zdań. Ale tylko trochę. Myślę, że jeszcze sobie trochę tutaj zabawię. A swoich opinii widzę, że lepiej Ci oszczędzić.
    I co ja mam docenić? Że raczysz mi odpisywać zarzucając mnie oskarżeniami i powielając listę moich wad (w Twoim mniemaniu)? Dziękuję, zwolnię miejsce dla bardziej przychylnych wypowiedzi.
    Mimo tej całej negatywnej aury naszej wymiany zdań, powodzenia.

  53. Inny pogląd? zakładanie że manipuluję naiwnymi czytelniczkami wskakującymi mi do łóżka, to nie tylko obrażanie mnie, ale także innych ludzi – podobnie pisanie że bym sam nie pisał, co też jest kolejnym z ciągu kłamstw, co Ci udowodniłem. A teraz idź na jakąkolwiek inną stronę i napisz autorowi że oszukuje ludzi, nie podajac ŻADNYCH dowodów. Jak myślisz, po ilu minutach zostałabyś całkowicie zbanowana? I Ty uważasz się za bezstronną obserwatorkę z innym zdaniem? Ty mnie i innych ludzi po prostu obrażasz, to nie jest inne zdanie. To zwykłe prostactwo, i szokujące jest to że tego nie widzisz.

    Naprawdę nie widzisz co piszesz? że plujesz ludziom w twarz? co oczekujesz w zamian? że uznam Cię za mądra kobietę z włąsnym zdaniem? nie uznam, uznałbym gdybyś dała jakiekolwiek argumenty, a nie swoje osądy, które są nieprawdą.

    Zapraszam Ciebie razem z Twoim kolegą do mojego anty fan klubu, tam wreszcie poczujecie się jak w domku 🙂 i nawet zostaniecie zrozumiani :))

    [color=black][url]http://misiuniakoffana.blog.onet.pl/[/url]

    [/color][size=large][/size]

  54. 😆 Sam go piszesz? Dla reklamy?
    Podsumowując: jesteś uduchowiony, masz misję do spełnienia i rzesze owieczek. I absolutnie nie chodzi o łapanie na intelektualistę, o „dzięki Bogu że mam
    pisarski talent, bo inaczej to podymałbym tylko w agencji towarzyskiej „.
    Wow!

  55. I jeszcze jedno. Twoje uznanie na nic mi się przyda, ja go zwyczajnie nie potrzebuję. Nie jestem zakochana w sobie, ale i nie zamierzam zaniżać swojej wartości. Uznanie zostaw dla pasztetów.
    Amen.

  56. Kogo obchodzi to kolejne ludzkie złudzeni pt „smierc”? Czy Ty chlopie chociaz raz, raz jedyny poza slowami osiadles w tu i teraz? Kazdy pisarz to teoretyk, zwykle nie doswiadczaja tego o czym pisza, dlatego pisza. smierc kogo, istnienia? Ktore sobie po prostu istnieje? Masz ego wieksze niz stodoła Mirmiła, tak na powaznie, pieprzenie o medytacji i naturze zycia na tym blogu robi dokladnie to samo na co Ty sie „zloscisz” otumania i omamia.

  57. To bardzo dobrze, bo ja nie mam uznania dla Twojego zachowania. Podkreślam to – Ty jaka jesteś, nie wiem, tu widzę Twoje zachowanie które potępiam. Ale zachowanie nie oznacza jaka jesteś. Moje zachowanie tez jest czasem nieodpowiednie, np dziś zrobiłem coś brzydkiego na parkingu pod promenadą…

  58. Np. mnie bardzo obchodzi śmierć. Ty być może jesteś oświecony, ba! na pewno jesteś, zupełnie nie rozumiem tego bełkotu, więc pewnie mówisz z wyższego, niedostępnego dla mnie poziomu rozwoju duchowego 🙂

  59. O tak Sk, daj meila Danielowi, pogadajcie sobie o wydłużeniu ciałą, o kasie i podziwie Pań, ciekawe kiedy Sk skoczy z okna z rozpaczy :))))))))))))

  60. Ciekawe masz poglądy Mistrzu,
    sądzę że zostanę Twoim stałym czytelnikiem.
    Może mi też coś Twoje artykuły uświadomią?
    Pozdrawiam.

  61. MAREK JESTEŚ FRAJEREM WYŁUDZAJĄCYM KASĘ OD CZYTELNIKÓW I TYLKO OSZUKUJESZ CAŁY CZAS LUDZI I ZASZCZUŁEŚ BIEDNEGO SŁAWKA K.

    NIE WOLNO CI TEGO SKASOWAĆ BO TO BĘDZIE CENZURA I WYJDZIE NA TO, ŻE JESTEŚ GŁUPI BO PRZECIEŻ JA MAM RACJĘ. JA KULTURALNIE PISZE, A TY TYLKO OBRAŻASZ I JĄTRZYSZ JAK KACZYŃSKI.

    Cokolwiek odpiszesz to będzie to plucie jadem, a oczywiście powyższa wypowiedź jest kulturalna.

    ^
    |
    Oczywiście to przykład jak postępują ludzie typu Morti czy wcześniej wiele innych. Nie widzicie, że to jest żałosne?

  62. Poczułeś się dotknięty moimi słowami? Ciebie nie dotyczyły. Czyżbyś uznał, że „Mistrz” sam sobie ze mną nie poradzi? A może zwyczajnie upodobałeś sobie włażenie w d… administratorowi? Tak czy siak, każdy nie cukrujący ma tutaj przegwizdany żywot. Nie mówię, że trudności unikam, ale mnie to już po prostu nie bawi.

  63. I znowu kłamstwa. Może zmień nick na Kłamstwo? będzie wiarygodniej. Olek vel Brutal rzadko kiedy mi cukruje, przewaznie jest w opozycji ekonomicznej, często i w innych tematach, i sam prowadzi bardzo dobrze znanego bloga. I ma tu dobrze jak np. 34 który mnie krytykuje w każdym temacie oprócz liberalizmu gdzie jesteśmy zgodni. Czy Ty naprawdę nie widzisz że się kompromitujesz pisząc takie rzeczy? wymyśl coś mniej łatwego do sprawdzenia, skoro już musisz.

  64. Odpuszczam. Na początku śmiałam się do rozpuku, traktowałam wszystko z przymrużeniem oka, ale widzę, że święte oburzenie wywołałam. Teraz przyprawia mnie to o niekontrolowane ziewanie. Panowie, Panie… miłego życia. Żegnam.
    Ps. Wszystkich mających w stosunku do mnie mordercze odruchy zapraszam do wylewania jadu pod adres morti-niedobra-ty@wp.pl

  65. Hehe już widzę jak się śmiałaś. Chyba przez łzy 😆 A oczy miałaś przymrużone z nienawiści i zdenerwowania, że mamy z Ciebie bekę. Nie podałaś ani jednego celnego argumentu, ośmieszyłaś się, a na końcu standardowa gadka, że ta sytuacja Cię śmieszy

  66. Tak, już widzę jak pękałaś ze śmiechu, raczej poobgryzane masz pazury do krwi z tej frustracji 🙂 i myślisz że ktoś na tego meila odpisze? 🙂 a może myślisz że ja odpiszę? to już lepiej licz na wygraną szóstkę w totka 🙂

  67. w wannie z gorącą wodą nie siadam…………. bo nie lubię się kąpać w brudnej wodzie – to raz! a po drugie nadciśnienie mam to po gorącej kąpieli trzeba by mnie z tej wanny na rękach wynieść :)))

  68. Danielu, przypomnialy mi sie dzis slowa Jezusa „starajcie sie o Królestwo Boże i jego sprawiedliwosc, a [b]wszystko inne[/b] bedzie wam dodane. Moze spróbuj w ten sposób.

  69. http://misiuniakoffana.blog.onet.pl/

    ……………..Ty wiesz,ze weszłam tu dziś czy wczoraj, Ty wiesz,ze jeszcze o Tobie nic nie wiem, prawdopodobnie wiesz już ,że potrafię wpisać głupawy komentarz po przeczytaniu jedynie tytułu artykułu ,

    więc jeszcze powiem Ci,ze o Twojej książce dowiedziałam się z tego oto linka ( sam wstawiłeś) i,że chętnie ją kupię.

    Ciekawe czy działa tu mechanizm – „skoro tak mocno Cię krytykują warto książke przeczytać i sprawdzić co w trawie piszczy” .
    Strona jest zrobiona przez totalnego ordynarnego debila , co sugeruje,że książka może być naprawdę dobra, bo debile nie lubią madrych ludzi…
    Zastanawiam się co mnie tak zachęciło.

    Nie , nie litość.

    Moze okładka ..? 😉 naprawdę ładna.( jestem najzwyklejszym konsumentem, standardowym, często nie uzywam mózgu kupując parówki w których jest 5% mięsa a reszta to nie wiem i smakuja mi bo pasują do keczupu bez pomidorów;))

    Przeczytam to ci powiem. Co myślę . Pozdrawiam :*

  70. Przejrzałam tą stronę do końca( tak, dopiero teraz), Ty wiesz, serdecznie się zaśmiałam 🙂 Zrobienie takiej strony jest tak totalnie pozbawione sensu ,ze aż zabawne trochę … Normalnie… pozdrawiam :*

  71. Czy naprawdę uważasz że miłość to tylko chemia a potem wzajemne żerowanie na sobie?
    Pamiętam że gdzieś napisałes że prawdziwa miłość a nie zakochanie jest bardzo rzadka, ale istnieje.
    Jaka jest według ciebie natura takiego uczucia?

  72. Duchowa Adam, wyjście poza ego, poza myśli. Wtedy nie ma warunków „miłości” czyli zestarzejesz się to odejdę, albo zrobisz to i tamto to nie kocham, a jak to to nienawidzę.

  73. fajne uczucie, prawda?

    Nawet Joasi może się coś zabawnego przytrafić i od razu troszkę weselsza jest dziewczyna. 😀

Dodaj komentarz

Top