Jesteś tutaj
Home > MyBlog > Przemyślenia > Co z tymi kobietami?

Co z tymi kobietami?

 

Uprzejmie Państwu donoszę, że dziś dostałem książki z wydawnictwa i zaczynam sprzedaż wysyłkową. Dziś wysyłałem książki sponsorom strony, od jutra zacznę realizować zamówienia indywidualne. Jeśli ktoś pragnie zamówić książkę, proszę wysłać mi wiadomość ze strony (lewy górny róg, napisz do mnie) w której ma być dokładny adres wysyłki plus jaki chce autograf, w granicach smaku. Cenę książki ustalam na 34 pln + 5,70 pln polecony priorytet + 1 pln koperta, czyli łącznie 41 pln płatne na moje konto, gdzie w tytule proszę wpisać „wpłata własna”.


Nr konta:  97 1140 2004 0000 3902 4436 3874

Książka jest bardzo ładna, będzie na pewno atrakcyjnym dodatkiem do domowej biblioteki. Wystąpił natomiast inny problem – okazało się że zapomniałem już jak się pisze ręcznie… cały czas tylko klawiatura 🙂 autografy są pisane niewyraźnie, „lekarskim” pismem. Koszmar kurwa… koleżanka mogła mi napisać ładnym charakterem pisma, ale chciałem byście Państwo mieli autograf ode mnie. Każdą książkę osobiście błogosławię. Śmieszne? do czasu aż poczujesz ją w dłoni…

Książka od jutra będzie dostępna w empiku i księgarniach w Polsce, w niższej cenie, natomiast z niższej jakości papierem. No i bez mojego autografu 🙂

http://www.empik.com/co-z-tymi-kobietami-kotonski-marek,prod60210155,ksiazka-p#zamknij

Czułem silną, męską satysfakcję trzymając moją książkę w dłoniach. Nie ekstazę, zero histerii czy łez szczęścia (Mistrzowie nie płaczą) ale taką zwyczajnie niezwyczajną satysfakcję z siebie. Oczywiście książka to moje dzieło, lata mojej pracy i nauki na którą poświęciłem kilkanaście lat, ale gdyby nie Jarek który dał na nią pieniądze, gdyby nie Michał Żebrowski który zrobił zajebistą okładkę, gdyby nie czytelnicy którzy mi doradzali jaki tekst wstawić z tyłu, jakie podziękowania, jakie dać arty i tytuł, gdyby nie sponsorzy strony dzięki którym miałem możliwość pisać i normalnie żyć – ta książka by nie powstała. To praca zespołowa, i ta książka to nie tylko moje dzieło, ale każdy czytelnik włożył w tę książkę swoją cegiełkę, jeden większą, drugi mniejszą. Sam nic bym nie zrobił – ale tak się zdarzyło że splot niewiarygodnych okoliczności powołał do życia moje marzenie. Zauważcie – było tylko marzenie, silna wizja książki, przekazania ludziom moich przemyśleń, silna potrzeba uświadamiania ludziom pewnych rzeczy których nie widzą (inni też mnie uczą tego czego nie widzę, to wzajemne transakcje) i nagle wszystko magicznie się spełnia. Pojawiają się pieniądze, potężni przyjaciele, ludzie którzy obejmują mnie swoim patronatem by marzenie się spełniło… wszyscy którzy rzucają mi kłody pod nogi, wszelkie życiowe przeciwności – zostają zmiecione z powierzchni ziemi jakby siłą tajfunu. W tle tego co się realnie dzieje, są jakieś bluzgi na mnie, klątwy, proroctwa porażki, czyli ta sama śpiewka od lat, kompletnie nieskuteczna. Ta książka to nie tylko mój i wasz osobisty sukces, ale także wielkie szczęście dla nas wszystkich, chociaż może teraz tego sobie nie uświadamiacie. To czego was nauczam od lat, wszystkie zasady życia, działają czego dobitnym przykładem jest książka i moja historia. Nie mam pracy – pieniędzy – jestem inwalidą bez prawa do renty – nie mam wsparcia z żadnej strony – mam średnie wykształcenie. I nie ruszając dupy z domu, spełniam marzenie które wcale nie jest takie proste do spełnienia. Jakby mnie prowadziła jakaś potężna siła, wszystkie zdarzenia układają się w niesamowity splot przypadków, fartów i szczęścia. Jak mawiają ostatnio w radio eska, turbodymomen ma dwie mamy, a książka „Co z tymi kobietami?” ma kilkaset ojców i mam. Moi czytelnicy są kilkadziesiąt razy lepsi od turbodymomena.

Nie obyło się także bez wpadek. Polecenie aktora Michała Żebrowskiego się nie powiodło, na list do jasnowidza Jackowskiego nie dostałem odpowiedzi, książka ma kilka błędów których przyznaję, nie zauwazyłem w autorskiej korekcie. Ale to pierwsze kroki w tym nieznanym dla mnie świecie. Jeśli będzie jakaś kontynuacja, wyrobię się.

Dziś nie robiłem zdjęcia ze sobą jak to mam w zwyczaju. Nie jestem u siebie, ale mam leniwą Jazzy, trzech młodych psich modeli i pudło z książkami, więc jutro coś pstryknę żebyście mogli mnie pokomplementować, a dziś pyknąłem tylko zdjęcie kilku książek w pudle. Dewianci trzymają swoje dzieci w beczkach, Pan Fritzl w piwnicy, a ja w kartonowym pudle trzymam Państwa dzieci – możecie je wykupić od Mistrza duchowego kidnapingu. Dobrze, koniec żartów – oddaję w wasze ręce książkę, i mam przekonanie że jest to kawał dobrego materiału, sam czytając niektóre fragmenty się zaśmiewałem. Warto coś takiego mieć w domu, podczytywać w toalecie, albo zabrać ze sobą do autobusu czy pociągu – okładka jest bardzo ładna, tajemnicza, stonowana, ta książka ma klasę.

Siema.

 

74 thoughts on “Co z tymi kobietami?

  1. Marku, chyba jesteś lekko niedoinformowany w kwestii dostępności Twojej książki 😉

    Właśnie jakąś godzinę temu ściskałem ją w swoich łapkach: http://img851.imageshack.us/img851/6999/marekkotonski.jpg

    Najbardziej zdziwiło mnie jej usytuowanie: szukałem w „psychologia” i „seks/porady seksualne” (Empik Złote Tarasy), nie było. Zapytałem się pracownicy Empiku, poszukała i znalazła w… literaturze polskiej. Jak dla mnie troszkę nie ta kategoria chyba 😉

    Co mogę powiedzieć, to to, że druk i czcionka wysokich lotów nie są. Ale to są egzemplarze „dla mas”, więc jestem w stanie to wybaczyć 😉

    Nie mniej – brawo!

  2. Gdybyś był wielbicielem mych tekstów, wiedziałbyś że dałem linka do strony wydawnictwa, gdzie od 3 tygodni wisi link do tej strony empiku – książka to zbiór felietonów z mojej strony, więc ta książka jest doskonale znana. No ale może teraz ja się czepiam 🙂

  3. Dzięki za info, nie wiem czemu tak jest, ale szczerze mówiąc nie ma to dla mnie znaczenia. Mogli sie pomylić, zresztą nieważne – myślę że decydujaca będzie reklama w necie książki, wtedy nie ma znaczenia na jakiej półce stoi. Na półkach z poradnikami, psych itd jest dużo fajnych książek, i rzadko kto tam coś kupuje.

    Powiedz mi proszę, jak oceniasz papier w książce? szorstki? da się dotykać bez poczucia dyskomfortu? te książki które mam, są na lepszym papierze, ale też nie są jakieś rewelacyjne.

  4. Papier pozytywnie mnie zaskoczył, bo jest bardzo biały, co oznacza, że ma dobrą gramaturę.

    Ale napiszę jeszcze o całości: książka jako całość prezentuje się moim zdaniem średnio dobrze. Przede wszystkim ta nieszczęsna czcionka w środku, wygląda troszkę jakby była pisana na maszynie, potem okładka (nie zdjęcie, ale jej wydruk i wykonanie) i te napisy na grzbiecie. Książek kupuję i czytam dość dużo i za 34 zł, w miękkiej oprawie, można dostać ładnie wydany egzemplarz. Zobacz sobie w Empiku chociażby na to, jak została wydana książka Mai Lidii Kossakowskiej „Czerń. Upiór południa” lub inne książki tej serii. Ona kosztuje 29,90 zł, a wydanie jest super 😉

    Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że zachowujesz swoje prawa, a gdybyś wydał np w Pruszyńskim i S-ka, to mógłbyś stracić jakieś prawa do swojego dzieła. Coś za coś 😉

    Pierwsze koty za płoty, następna publikacja będzie o wiele lepsza 😈

  5. Gratulacje dla Mistrza 😛
    No właśnie ?
    Mistrz niedoinformowany, książka w sprzedaży, nawet PolishOpen trzymał ją w dłoni 09.03.2011
    Ktoś zachwycił się nią parę godzin wcześniej, ja zachwycam się na bieżąco, chociaż nieco leniwiej w komentarzach, ale teksty Mistrza boskie.
    Dlatego dzisiaj zajrzę z ciekawości do empiku.
    Skuszę się jednak, na tę z autografem picassowskim, ale trochę później 🙂

  6. A to ciekawe, bo papier za który słono zapłaciłem dla moich czytelników, jest taki dziwnie chropawy. Dziwne. Mi książka się podoba, ewentualnie na grzbiecie wyszło dziwnie, ale nie można było inaczej skoro tłem była czerń – wiem że cena nie jest konkurencyjna, ale muszę na pierwszym wydaniu zarobić, to raz, a po drugie myślę że 34zł za taką wiedzę to śmieszna suma. Ja zapłąciłem za Grzesiaka też 34zł, i przyznam że oprócz fajnej wiedzy, jego książka mnie normalnie zanudziła na śmierć, nie wiem czemu tak jest – moja śmieszy wielokrotnie, zawsze można do niej wrócić, poczytać w depresji, smutnych chwilach i niepowodzeniach, i czerpać z niej siłę. Dlatego uważam cenę za ok, chociaz ludzie mogą mieć inne zdanie na ten temat. No nic, zobaczymy. Nastepne wydanie bedzie znacznie lepsze, poprawi się kilka błędów których nie wyłapali korektorzy, doda jakiś nowy art, i będzie git majonez 🙂

  7. Dzięki – może być tak że mają hurtownię w Wawie a ja jestem daleeeko poza Wawą, i tam dostali wcześniej niż ja. Ale to nie ma żadnego znaczenia. Jeśli chcesz zamówić lepiej się pośpiesz, bo może być tak że sprzedam wszystko, zostało mi jeszcze tylko 15 książek.

  8. Info dla Roberta który zamówił dwie książki – odpisuję Ci na meila i mi zwraca list, napisz proszę jeszcze raz poprawny swój meil 🙂 książki przed chwilą wysłałem, wpisy dokładnie tak jak chciałeś.

  9. No nie wiem, czy ludzie tak często wracają do książek, które już przeczytali, nawet jak są zabawne, jak mają doła. Ja nie. Ale to indywidualna kwestia.

    Co do ceny: każdą książkę kosztującą do 39,90 zł nie uważam za drogą 😉

  10. Dostaniesz książkę 🙂 a to zależy, jak jesteś łądna i z Wawy to za free, jak brzydka to… to nie można mnie kupić :))))))))

  11. To zależy jaka treść w książce, zauważ że piszę coś a’la poradnik, i do niego się wraca żeby złapać dodatkowy oddech, powera – ja tak zawsze robiłem. Dla mnie osobiście 34 zeta to dużo, wiem że dla wielu ludzi w Polskich warunkach to też duża kasa, w sumie 31zł w empiku i 32zł w merlinie, obniżyli sobie prowizję, ja dostaję od ceny rynkowej 34zł 🙂

    Teraz żałuję, mam 33 lata, jest 33 arty, i powinna być cena 33 złote. Czemu nie wpadłem na to wcześniej?

  12. [quote]splot niewiarygodnych okoliczności powołał do życia moje marzenie[/quote]
    Kolejne GRATULACJE !
    [b][size=medium]Teraz to już naprawdę JEST[/size] [/b] ❗
    Cieszę się razem z Tobą, cieszę się jak marzenia się spełniają.
    Twój sponsor zrobił także wielką przyjemność Twoim czytelnikom, którzy w tej chwili uśmiechają się do Twojego SZCZĘŚCIA, za co ja bardzo JARKOWI dziękuję.
    Uściski 🙂

  13. [u]http://wolnaplaneta.pl/terra/2011/03/09/terra-news-przebiegunowanie-ziemi-przyspiesza-z-ksiezycem-jednak-cos-nie-gra/[/u]

    Zeby 34 sie nie czepial 😀

  14. No widzisz ❗ 😯
    Miało być dobrze a wyszło jak zawsze ❗ 😆

    Co z ciebie chłopie za Fallus skoro nawet linka
    nie potrafisz wsadzić tam gdzie trzeba ❗ 8)

    Fallus tobie trzeba praktyki ❗

    No i sam Fallus widzisz jak się nie czepiać 😆

  15. TRAGEDIA !
    Żywioł, to potężna siła, coś nieprawdopodobnego, tyle ludzi, a gdzie sięgnęła fala, tam śmierć, cierpienie i zgliszcza…straszna trauma
    [*] [*] [*] 🙁

    Byłam kiedyś w Japonii, w Kobe (dawno, jeszcze kiedy nie nawiedziło to miasto trzęsienie Ziemi, a teraz tsunami 🙁 )
    Piękne, czyste miasto nawet port, serdecznych, gościnnych ludzi.
    Naukowcy wciąż nie potrafią przewidzieć takich zjawisk, jedynie niektóre zwierzęta wykazują niepokój, ale to zbyt mało, by stawiać miasta w pogotowiu.

  16. Autorowi książki „Co z tymi kobietami” dzięki za swoją obecność w moim domu, właśnie „jesteś” w moim pokoju, teraz „na półce”, ale połowa przeczytana.
    Kupiłem książkę w empiku, mam do Twojej książki duży sentyment, wyczytałem w sieci tyle Twoich słów, że miło mi Cię gościć.

    A teraz ciekawostka z tematu naszego być, albo nie być ?
    Może faktycznie ludzie w obliczu zagrożenia, czyli wszystkich wspólnego „wroga”, zaczną doceniać siebie, innych, miłość, dobro…
    Tylko ciekawe ile nas zostanie ? Czy matka Ziemia dokona sprawiedliwej selekcji ?
    [b]”Radujcie się w waszych sercach ponieważ wszystko będzie pięknie”[/b]
    [url]http://www.youtube.com/watch?v=voe3yx96NpI[/url]
    A może Mistrz podzieli się z nami w nowym artykule, co sądzi na ten temat?
    Może jakaś intuicja?

  17. [b]Japonia.
    Aktualnie działające info TV[/b] na justin.tv

    [url]http://www.justin.tv/sakushii#/w/954715536/4[/url]

    [url]http://www.justin.tv/radiomando1#/w/936931456/65[/url]

    [url]http://www.justin.tv/sakushii#/w/954715536/4[/url]

    [url]http://www.justin.tv/jisinsokuhou#/w/954031120/6[/url]

  18. Miło mi, cieszę się Krzycho 🙂 na temat końca świata powiem tak – nic się nie stanie co prorokują 🙂

  19. Tak, spełniło się moje wieloletnie marzenie. Teraz myślą jestem przy następnym marzeniu – chcę by moja książka była sprzedawana w innych krajach. Potem następne książki. Boże, mam nadzieję że nie będę musiał czekać znowu 6 lat na spełnienie marzeń 🙂

  20. Takich tragedii codziennie jest wiele Ewcia, tylko nie są tak skoncentrowane. Ja w ogóle o tym nie myślę. Szkoda mojej energii na to.

  21. [b]Oj widzę że tu ktoś na siłę szuka sensacji[/b] ❗

    [url]http://urbas.blog.onet.pl/6790841,423315248,1,200,200,87907414,423329450,363636369,0,forum.html[/url]

    „Oj widzę że tu ktoś na siłę szuka sensacji. Otóż prawdą …

    Oj widzę że tu ktoś na siłę szuka sensacji. [b]Otóż prawdą jest że taki widok można było zobaczyć na niebie (sam widziałem). Natomiast nieprawda że jest to jakaś anomalia. Widocznie ten ktoś ma kiepski program komputerowy i rzadko obserwuje niebo. Wystarczy wziąć choćby darmowe „Stellarium” żeby przekonać się że tak właśnie miał wyglądać Księżyc w tym dniu. Powód jest prosty – specyficzne (prawie pionowe) ustawienie ekliptyki przy zachodzie Słońca w okolicach równonocy wiosennej. Dodatkowo Księżyc był tuż po nowiu (2 dni) i nieco na północ od ekliptyki. To wszystko sprawiło że był on prawie dokładnie nad Słońcem a nie jak to zwykle bywa po nowiu (nad i nieco na lewo)[/b]”[url][/url].

    ~astronom, 2011-03-11 15:53

  22. [b]Współczucie i empatia nic nas nie kosztują a czynią nas ludźmi, sprawiają że słowo człowiek może brzmieć dumni[/b]e ❗ ❗

    Co za „mistrzowski”, bezrefleksyjny [b]EE[/b]goizm ❗ 😯

  23. [b]Jak widać najbardziej stabilny jest kanał z pierwszej japońskiej ręki[/b]:

    [url]http://www.justin.tv/jisinsokuhou#/w/954031120/6[/url]

    Pozostałe jeszcze wczoraj działały każdą ilość czasu bez blokowania i nagonki na wykupywanie praw. :confused: 😯
    Justin.tv już od roku zszedł na komercyjne psy, wielka szkoda. No ale takie właśnie są te hamerykańskie pejsy. :confused:

  24. [b]Miałem tydzień temu dziwny sen[/b].

    Najpierw widzę w jakiejś niskiej wnęce na jej końcu, w pionowej ścianie [b]cztery kwadratowe[/b] otwory w których bucha [b]ogień[/b] niczym w palenisku kotła.
    Potem jestem na dach domu i czuję narastające drżenie, buczenie, silny syk pary czy gazów a za krótką chwilę [b]głuchy odgłos eksplozji który wstrząsa całym budynkiem[/b] i dachem na którym leżę w przestrachu.

    [b]W Japonii szykuje się najprawdopodobniej drugi Czernobyl, taka jest konsekwencja arogancji i chciwości[/b].

    Dziś nad ranem zawaliła się konstrukcja osłony jednego z japońskich reaktorów.
    Osłony reaktorów są projektowane tak by znieść wielokrotnie najsilniejsze wstrząsy o skali 10.
    W ostatnim trzęsieniu skala 8,8 (wg Japończyków) miała miejsce ponad sto kilometrów od wybrzeża. Sami Japończycy twierdzą że na lądzie siła wynosiła do 7 stopni.
    Osłona powinna wytrzymać też bezpośrednie uderzenie dużego samolotu, bliską eksplozję nuklearną, wybuch chemiczny reaktora.
    [b]A u tak niby precyzyjnych i troszczących się bezpieczeństwem Japończyków rozwaliła się po trzęsieniu na poziomie 7 stopni.[/b]

    W polskich warunkach, warunkach totalnej korupcji, totalnej selekcji negatywnej, totalnego olewania elementarnych obowiązków, [b]totalnego egoistycznego zapatrzenia się w „ja” i kompletnego olewania „my”[/b], budowa elektrowni atomowej to zdrada stanu i zbrodnia ludobójstwa na narodzie.

    [b]Bo tak się składa, że cywilizacja techniczna łączy nas czy tego chcemy czy nie.
    Pojmowanie w tej rzeczywistości świata w kategoriach egoistycznego „ja” zawsze kończy się katastrofą[/b].

  25. [b]Szok[/b] ❗ ❗ 😯

    [b]Teraz mówią że to eksplozja rozwaliła osłonę jednego reaktora[/b] ❗

    To zmienia zupełnie obraz sytuacji.
    Taką siłę może dać tylko eksplozja chemiczna reaktora, potwierdzało by to olbrzymi wzrost radiacji jaki się tam notuje i paniczne gromadzenie przez rząd Japonii jodyny.

    A jeszcze wczoraj „eksperci” w [b]T[/b]usk [b]V[/b]ideo [b]N[/b]etwork zapewniali że nic się stać nie może bo to nowoczesne reaktory.

    [b]No tak do końca świata i o jeden dzień dłużej GESZEFT, zawsze geszeft. Geszeft ponad wszystko, geszeft Bogiem[/b].

    W polskich warunkach 1 KWh energii elektrycznej z atomówki będzie kilkanaście razy droższa niż z elektrowni węglowych.
    Kto za to zapłaci tego różne lobbujące kurwy niewodniczańskie nie powiedzą.
    Zapłaci oczywiście polski podatnik i klient energetycznych monopoli sieciowych.
    Zapłaci tez swoim zdrowiem i życiem.

  26. Nawiązując do książki – debiut pisarski Mistrza odbywa się zaiste w historycznej chwili i w spektakularnie wstrząsających warunkach.

    Ps. Według rosyjskich sejsmologów USA w najbliższym czasie czeka seria trzęsień ziemi na skalę biblijną.
    Czyż można sobie wyobrazić bardziej wstrząsający debiut ?

  27. Teraz bardzo ważne słowa.
    Jeśli w Japonii dojdzie do skażenia typu czernobylskiego to:

    „[b]To se ne wrati pane Hawranek[/b]”

    [b]ZSRR dysponował dobrem bezcennym – fanatyzmem ludzi świadomych zagrożeń[/b] – tymi którzy pędzili mięso armatnie do odkażania terenu [b]oraz niezliczonymi rzeszami[/b] (ponad sto tysięcy mięsa armatniego w Czernobylu) [b]ludzi nie zdających sobie sprawy ze skali zagrożenia ich życia[/b].

    [b]To nie powtórzy się już nigdzie, nawet w Korei Północnej. Nawet tam ludzie mają dostateczną świadomość zagrożenia[/b].

    Gdyby ktoś zechciał pod lufą karabinu ludzi do tego przymusić to ci co trzymają te lufy też musieli by skazać się na śmierć w wyjątkowych cierpieniach.
    Drastyczne przekroczenie dawki daje efekt totalnej opuchlizny, gwałtownego gotowania tkanek żywcem odpada skóra a potem ciało całymi płatami przy pełnej świadomości ofiary.

    [b]Pytam się więc kto będzie likwidował skażenia w elektrowniach atomowych[/b] ❓ ❗

    Może tu wypowiedzą się atomowi lobbyści – „eksperci”.

  28. Patrzę na film z eksplozji – [b]widać potężną eksplozję[/b] – cóż tak mogło eksplodować jeśli nie reaktor ❓ ❗

    [url]http://wiadomosci.onet.pl/raporty/trzesienie-ziemi-w-japonii/eksplozja-w-elektrowni-atomowej-fukushima-zarzadzo,1,4208647,wiadomosc.html[/url]

    Mój Boże, tam w kupie jest 6 reaktorów a niedaleko kolejne.

  29. Masz fajnie, że pamiętasz sny. Ja nigdy nie pamiętam, jedynie jako dziecko zdarzało mi się śnić na jawie (wiedziałam,że nie śpię), ale akurat tamte sny pamiętam do dziś.
    Właściwie to bardzo mało śpię (od roku), częściej leżę i po prostu odpoczywam. Jak czuję ostre zmęczenie i nadal bez snu, to tabletka i dobranoc, ale staram się nie brać(uzależnienie).

    Co do atomówki w Polsce, to masz rację. Może obecna tragedia otworzy oczy naszym ignorantom rządowym. Przy budowie Żarnowca (jedynie tzw. podstawy) domy powstały jak grzyby po deszczu, na trasie cementownia – Żarnowiec i dalej. Prawdziwe przeciwatomowe domy. Mam nadzieję, że pod ewentualną budowę nie wykorzystają tych starych podstaw, gdzie tyle lat bez zabezpieczenia murszały ??? Zresztą, kto ich wie ? Przyprowadzą swojego eksperta, który powie beton jest OK i pójdą mury do góry, a potem Ups…. , to nie miało tak być !
    [quote=34] W polskich warunkach, warunkach totalnej korupcji, totalnej selekcji negatywnej, totalnego olewania elementarnych obowiązków, totalnego egoistycznego zapatrzenia się w [b]ja[/b] i kompletnego olewania [b]my[/b], budowa elektrowni atomowej to zdrada stanu i zbrodnia ludobójstwa na narodzie.[/quote] Dlaczego jesteśmy tak mało odpowiedzialni i słowa, „po nas choćby potop”, faktycznie mają odzwierciedlenie w wielu kluczowych decyzjach państwowych ??? 👿

  30. Otóż to, to mały, ale jakże charakterystyczny, szczegół.
    A diabeł tkwi w szczegółach.
    Cement szedł „do żyda” a nie w fundamenty elektrowni.
    I tak było ze wszystkim i jest nadal.

    [b]Jak miało być dobrze skoro naród został skażony sowieckim „szito krito”, do tego doszła watykańska „omerta”[/b].

    Sam herszt MSW Kiszczak wykorzystał swoją pozycję i wojsko zbudowało mu posiadłość na Mazurach.
    Sprzet wojska, robocizna niewolnicza wojska – LWP, materiały budowlane wojska, paliwo wojska.
    Tak budowała się nomenklatura od góry do dołu i od dołu do góry.

    [b]Dziś ta bezpośrednia lewizna jest bardziej ryzykowna dlatego tak w cenie są łapówki i łapówki dające synekury.[/b]

    Państwo przeżarte korupcją, a więc przeżarte powszechną i bezkarną zdradą „elit” w istocie jest niezdolne do jakichkolwiek efektywnych i bezpiecznych przedsięwzięć.
    Nie mówiąc juz o budowie elektrowni atomowych.

    ERA czyli dawna Ewa od kuszącego i z blogaska Mistrzunia ? 8)
    Pozdrawiam serdecznie i to bez względu na to kim jest ERA 🙂

    Ps. Rozumiem że Twoja bezsenność wynika ze zmartwień, to coraz powszechniejsza przypadłość.
    Może zaparz sobie melisy albo krople walerianowe, one dość bezpiecznie dają senność.
    Spróbuj się wewnętrznie wyciszyć, nie zamartwiać się tak, wieczorny spacer, troszkę wysiłku fizycznego, pomyśleć o czymś przyjemnym, ciepłym.
    No i ciepły, radosny seks doskonale odpręża, uspokaja i daje zdrowy sen.
    Przytul się do poduszki to pomaga. 😉

  31. Na razie tylko podczytuje po parę stron
    pierwszy rozdział, niestety mało czasu w ten weekend mam zajęcia na uczelni całe dnie.
    Wydana jest w porządku choć oczekiwałem że będzie grubsza. Papier też jest ok. Dla mnie druk wyraźny dobra czerń czcionki. Jest drobna i gęsta to może męczyć niektórych czytelników, ale ma to odbicie w kompaktowej formie wydania.
    Dużo treści w małej objętości co ma swoje plusy
    w metrze czy tramwaju.
    pozdrawiam

  32. [quote=34]
    [b]Państwo przeżarte korupcją, a więc przeżarte powszechną i bezkarną zdradą „elit” w istocie jest niezdolne do jakichkolwiek efektywnych i bezpiecznych przedsięwzięć. Nie mówiąc juz o budowie elektrowni atomowych.[/b][/quote]
    Nazywano, to powszechnie [b][color=red]załatwiłem[/color][/b], zamiast, po prostu [b][color=red]ukradłem[/color][/b].

    [quote=34]ERA czyli dawna Ewa od kuszącego i z blogaska Mistrzunia ? 8)
    Pozdrawiam serdecznie i to bez względu na to kim jest ERA 🙂 [/quote]
    Nie jestem Ewą z blogaska Mistrzunia, ale moja imienniczka zapewne się ucieszy z pozdrowień, do których się przyłączam.
    Jestem tutaj krótko i nie znam wszystkich. Blog jest prowadzony przejrzyście i jak już wcześniej pisałam w moich klimatach, więc chętnie odwiedzam.
    Dziękuję za porady, wyciszam się ostatnio słowami Agnieszki
    [url]http://sklep.spojrzenie.com.pl/darmowe-nagrania-mp3-i-3.html[/url]
    Nagranie jest Zip-owane.
    Potrafię przy nim zasnąć, jak odpowiednio nastawię głośność (cicho, prawie szept – ale słyszę). Agnieszka skupia się na oddechu, ale tekst, też jest miły, a co najważniejsze odgania własne myśli, które nie pozwalają zasnąć.
    Wewnętrznie się wyciszam, czego życzę wszystkim zabieganym i analizującym były czas, oraz planującym przyszłe dni w bezsenne noce.
    A po radość i mądrość świata na stronę Mistrza Maroszka zaglądam, gdzie także naprawdę warto poczytać 34.
    Przytulenia się, nie tylko do poduszki życzę i pozdrawiam. 😉

  33. A już myślałem że się Ewa odezwała bo Mistrzu powiedział do Ciebie Ewcia.
    Dzięki i nawzajem. Pozdrawiam 🙂

  34. Ja zawsze zasypiam tak samo, wyobrażam sobie rower z motorem, auta na prąd z mikro reaktora, takie zboczenie od wielu, wielu lat 🙂

  35. Jestem z Ewą (z blogaska) w kontakcie. Ewie oczywiście w pierwszej kolejności wysłałem książkę jako sponsorce strony 🙂

  36. Spacer na spokojnie jest dobry, byle nie przed samym snem bo pobudza mimo zmęczenia. Oczy to 80% układu nerwowego, zmęcz oczy i padasz. Masakra.

  37. Książkę kupiłam, aby poznać reakcję braci samców, no i zobaczyć, co tam Mistrz wy-korektorował, jakieś nowe wątki ?
    Och, te marzenia ! oby się nadal spełniały – winszuję 🙂
    [quote=34][b]Miałem tydzień temu dziwny sen[/b].
    Najpierw widzę w jakiejś niskiej wnęce na jej końcu, w pionowej ścianie [b]cztery kwadratowe[/b] otwory w których bucha [b]ogień[/b] niczym w palenisku kotła.
    Potem jestem na dach domu i czuję narastające drżenie, buczenie, silny syk pary czy gazów a za krótką chwilę [b]głuchy odgłos eksplozji który wstrząsa całym budynkiem[/b] i dachem na którym leżę w przestrachu.[/quote]
    Szkoda, że nie napisałeś tego tydzień temu, no następnym razem poczytam Twoje koszmary. Chyba się bałeś, że piekło Ci grozi, a to tylko i [b][size=large]AŻ[/size][/b] reaktor-y jądrowy. 😯

  38. pusi ja jestem aniołek do rany przyłóż więc jakie piekło 😯 8)

    Co jest kurdeee 😯 , co jest, 😯 :confused: żeby człeka poczciwego piekłem straszyć ❓ ❗

    Ps. Jeśli to był sen proroczy to być może sygnalizował że wywali cztery reaktory.

  39. Marek, jeszcze ze 2 ksiazki i wszysktie twoje felietony beda mialy przekierowanie do empiku :D. Moze wprowadzisz platny site, bedzie mniej irytujace.

  40. [b]Niedobrze[/b]. :confused: ❗ ❗

    ❗ ❗ ❗ [b]W Fukushimie trzeci reaktor zapakowano nie prętami uranowymi a plutonem[/b] ❗ ❗ ❗ ❗

    To tam trwa emisja wodoru i grozi eksplozja.
    W krańcowej desperacji pompują wodę z oceanu do schłodzenia trzeciego reaktora i drugiego.
    Są więc już tam problemy z 3 reaktorami.
    Wszystkim grozi stopienie rdzeni, w pierwszym już do tego doszło.

    Ale najgorsza jest kwestia plutonu.

    Pluton to inna bajka – ze strefy piekielnego horroru – jest piekielnie radioaktywny i już jego śladowa ilość może zabić.

  41. Książkę kupiłam w empiku, pomyślałam sobie, że kiedyś Mistrz zrobi zlot, a wtedy mi podpisze.
    Po prostu musiałam to zrobić, bo należę do osób niecierpliwych. Jak coś chcę, to od razu, inaczej „tupię nóżkami” 😉
    Już sobie wyobrażam, jak stoję w kolejce za wpisem i w końcu ! mówię : Mistrzu mam właśnie tę z pierwszej edycji 😀 , a Mistrz obdarza mnie jednym ze swoich sympatycznych uśmiechów i picassowski wkład umieszcza.
    Zauważyliście, że na każdym zdjęciu jest uśmiechnięty ?
    Czytam drugi dzień, bo w domu remonty i nie mogę sobie pozwolić na opuszczenie w pomocy, bo mnie rodzicielka strofuje. Wrażenia pozytywne, druk mi nie przeszkadza.
    Miło zagłębić się w książkę, leżąc w łóżku, chociaż niektóre fragmenty podnoszą mi ciśnienie, ale rozumiem, [b]książka dla facetów [/b]:confused:
    Niemniej delektuję się fragmentami uwielbiania kobiet. 🙂

  42. Hej 34, czy Twój sen proroczy ?
    Aż 4 reaktory ?
    Mam tylko nadzieję, że skoro leżałeś na tym dachu i nic oprócz strachu nie przeżyłeś, to wynika z tego, że jednak opanują sytuację. W przeciwnym wypadku widziałbyś we śnie, jak lecisz ??
    Mogłeś widzieć 4, bo są 4 piekielne rdzenie, ale na Twoim dachu nie było wybuchu. Pytanie teraz, na którym leżałeś ?
    To co się stało, to po prostu czarna rozpacz, tak bardzo im współczuję. Stracili wszystko i wiesz patrząc jak wszystko, po prostu wszystko płynie, pomyślałam, czym są nasze dobra doczesne ? Wszystko mało ważne, życie najważniejsze, a potęga natury zabrała także wiele ludzi, zwierząt. Tragedia, trudna do objęcia. 👿

    Chyba musimy Mistrza poprosić o osobny artykuł, na temat snów, intuicji itp. i tam zamieszczać będziemy swoje sny, aby nie było, że coś wymyślamy. Mnie też często się śnią ciekawe przygody, horrory sporadycznie i mogłabym tam wpisać, może byłabym prorocza?
    Albo, ktoś by mógł zinterpretować mój sen, to by było nawet bardzo mi pomocne, bo nie wiem niekiedy co z niektórym fantem zrobić ?
    Płakać, czy śmiać się, czy może „tupać nóżkami”

  43. Skarbeńku to był wyjątkowo realny sen, dach był inny niż u mnie, po głuchym huku w śnie natychmiast się obudziłem, było ok. 4-5 rano.
    Takie sny mam obecnie rzadko, dawniej było tego sporo.
    A pisz o swoich snach choćby i tutaj.
    Kto wie może są prorocze ?

  44. trzy tygodnie temu miałem taki sen
    chodziłem z jakimś kumplem po ruinach miasta
    wielkie wieżowce bez okien pełne gruzu ulice
    i masa czarnych worków
    piszczący ludzie w spadających windach
    z jednej z nich w ostatniej chwili udało nam się uciec
    w pewnym momencie gdzieś w bardziej odludnym miejscu zorientowaliśmy się że grupa ludzi w pośpiechu zakopuje te worki z ciałami w fundamentach jakiejś budowli
    i że musimy stamtąd spadać żeby do tych ciał nie dołączyć
    niesamowicie realne emocje

    innym razem stałem w oknie wielkiego biurowca
    na który pędziła wielka fala, a może tornado
    jak się wydostałem z budynku to na ulicach było pełno rozpadlin w których widziałem masę szkieletów dziwnych stworzeń, na pewno nie ludzi

    pozdrawiam
    Aqq

  45. dziś naszło mnie takie skojarzenie
    na okładce obraz przypomina mi jedną kobietę z mojego życia, ten fragment obrysu twarzy i zestaw barw plus wspomnienia z przed lat i wyobraźnia robi swoje. A co ciekawe typ kobiety zupełnie nie ujęty w felietonach i znanym mi już fragmencie książki(nie wiem co będzie dalej). Kobiety która ciągle mi powtarzała jaka będzie okropna po ślubie i czego będzie wymagała ode mnie jako podpory swojego życia.
    Związek zakończyłem ja pomimo fazy silnego zakochania, zrobiłem to z bólem ze strachu że dotrzyma słowa. I długo później tego żałowałem choć i tak nie wiadomo jakby to było
    pozdrawiam

  46. Dziękuję za kupno mojej książki. Jeśli jesteś z Wawy to zapraszam po autograf 🙂 zdjęcia są uśmiechnięte, bo jak się nie uśmiecham to wyglądam jak pasztet, brzuszysko też do zdjęć wsysam do kręgosłupa aż, ot, markieting 🙂

  47. Hmmm, Dziś dostałeś książki, premiera na stronie empiku zapowiedziana na 10.03 a tam już jeden komentarz i to z wczoraj.Nie odbierz tego jako atak, bo jestem wielbicielem twoich tekstów, i może w sumie się czepiam, ale dziwnie to jakoś dla mnie wgląda, jakby ktoś chciał być nadgorliwy.

Dodaj komentarz

Top