Jesteś tutaj
Home > MyBlog > Przemyślenia > Ty i Miłość.

Ty i Miłość.

Ludzie kochają trzymać w sobie urazy, żale, troski i nienawiść. Rozkoszują się swoim własnym upodleniem. Są od tego uzależnieni dokładnie tak samo jak jest się uzależnionym od papierosa. A każdy nałóg ma swoją cenę którą trzeba płacić, przeważnie w ratach rozłożonych na całe życie, dlatego aż tak dotkliwie nie odczuwa się tej ceny na początku. Świadomość dramatu i łzy po zobaczeniu rachunku z odsetkami przychodzą poźniej, o wiele za późno. Te wszystkie negatywne emocje które tak skrycie kochamy, kojarzą z życiem, z tym że są ważni, bo przecież skoro nienawidzą kogoś i o nim mówią, to znaczy że coś się dzieje, ktoś z nimi wchodzi w interakcję, istnieją. Ciekawa rzecz dzieje sie wtedy, kiedy osoba z niską samooceną zaczyna ją skutecznie podnosić i nagle zdziwiona dostrzega że całe te oburzenie innymi, te wszystkie uraziki, gniew, to wszystko jest po prostu śmieszne i nic nie warte. Gdy kocha się siebie, nie chce się w sobie trzymać tych wszystkich brudów, myśleć po raz tysięczny tego dnia o tym jak nas ktoś oszukał, okłamał czy obraził.


Gdy kocha się siebie, zapomina się o sobie, gdy nienawidzi – jest się skupionym na sobie. Gdy się zapominamy, stajemy się jak dzieci, zachwycone światem nas otaczającym, biegamy, tańczymy, wąchamy kwiatki, słodycze, piękne kobiety, deflorujemy tajemnicze i nieznane, rozkoszujemy widokami, smakujemy jedzenie, picie, cieszymy się oddechem i dostrzegamy jak przyjemny jest głęboki wdech, a jak odprężający powolny wydech, jak realni i pełni życia wtedy się czujemy. Gdy jest się na sobie skupionym, trzyma się wtedy człowiek wszystkich złych wspomnień i powtarza je w myślach. A myśleć możesz drogi czytelniku tylko o jednej rzeczy na raz, przeżywać jeden stan emocjonalny. Co więc wybierasz? Wybierzesz radość, ale cóż to? Nic z tego nie wychodzi! Wracasz do koszmarków z przeszłości. Czemu? Ponieważ się nie doceniasz, nie szanujesz. Zauważ proszę ze dziecko zastraszone trzyma sie mamusinej spódnicy, a te które czuje się kochane eksploruje świat z radością i nieposkromioną ciekawością. Trzymasz się tych stęchłych wspomnień, przebłysków dawno już nieistniejącej i zmarłej rzeczywistości jak tej mamusinej spódnicy. To czego Ci trzeba to poczuć się kochanym, i radować światem. On naprawdę jest cudowny, ale żeby tego doświadczyć musisz zapomnieć się.

A zapomnisz się jedynie wtedy gdy pokochasz siebie. Nie Boga, nie Matkę Boską, nie świętych męczenników kastrujących się i katujących dla Boga miłości – zostaw ich w spokoju. Jedni zostali wymyśleni i spapugowani ze starych legend, wchłonięci ze starszych religii i wierzeń, inni dawno umarli, nie istnieją. To co realnie istnieje to Ty a nie te wszystkie bajki i mity, i masz zająć się sobą ponieważ ludzie w Twoim życiu pojawiają się i znikają, religie jako i państwa powstaja i upadają, a Ty jesteś zawsze, zawsze Ty, na jawie i śnie. Gdy pokochasz siebie, lęki zaczną zanikać, a pojawi się chęć na życie, na smakowanie jego wspaniałości, z każdym dniem coraz większych. Gdy się nienawidzisz jesteś zamknięty w swoim małym, cuchnącym światku i z lęku przed zranieniem spędzasz życie na wspominaniu porażek, medytowaniu nad swoimi lękami i kompleksami, a kiedy będzie możliwe to ulżysz sobie dokuczając innym złym słowem, a jak się da to i czynem. Jestes w tak złym humorze, w dołku, że nie zauważasz trelów ptaszków, pięknych kobiet, kwiatków, sapiących piesków obsrywających trawniki. Będzie tylko ten dół, obmawianie innych, kłótnie i przeżywanie ze ktoś na Ciebie źle spojrzał czy się odezwał. Nie poznasz tego jak wspaniale człowiek się czuje gdy odpuszcza sobie te całe napięcie i wysiłek, tą walkę o coś co nie istnieje, gonienie za mitycznym szczęściem i nową lodówką i telewizorem, a zaczyna cieszyć się tym co ma.


Wielu ludzi, których nawet znam osobiście, i mocno zaangażowanych w rozwój duchowy uważa się osobiście za szmaty. Chcą zbawiać świat, pomagać ludziom i zwierzętom, a sami się zakatowują. Zapominają o jednej rzeczy, za to najważniejszej. Bóg nie jest w chmurach, Bóg jest w nich. Wielkość i wspaniałość jest w nich, w ich osobowości. Potencjalna, skryta za smrodkiem ego, wzgardzona – ale jest i czeka na nas, na jedno nasze słowo. My sami jesteśmy godni wielkiego szacunku, ponieważ cała potęga Boga jest w nas a nasze ciało jest jego przejawem. Jak możesz się nie szanować i zarzynać praca, papierosami, alkoholem, narkotykami, złymi myślami i brakiem seksu, miłości, skoro jesteś tak wspaniałą istotą? Spójrz na siebie z tej strony czytelniku, i zacznij siebie szanować. Nie jesteś tylko workiem mięsa i flaków, a czymś znacznie więcej – jesteś godny szacunku, i ja to w Tobie widzę. Jesteś godny szacunku, masz w sobie wiele wspaniałości, nieskończoną wręcz siłę, radość, miłość i wolność, niezmierzoną kosmiczną wolność której nie zabiorą Ci żadne więzienia ani kraty.

Jedyna różnica między nami polega na tym że ja uświadamiam sobie malutki promil tej rozkoszy która jest we mnie, a Ty nie. Nie musisz czytać świętych ksiąg, wróżyć z fusów, ćwiczyć jogi i się modlić – wszystko co najpiękniejsze jest w Tobie tu i teraz. Gdy to dostrzeżesz i docenisz subtelny smak wybaczenia, i miłości wobec świata, gdy zniknie wszelkie zgorzknienie, i gdy pojawi się zaraźliwa radość w Tobie, poczucie dziwnej wolności i nieskrępowania światem i ludźmi, wtedy zrozumiesz że wszystko co było jest nieważne, i jest nieważne to co będzie a liczy się tylko chwila tu i teraz, bo tylko w niej żyjesz. Przeszłość nie istnieje, umarła, odeszła, a przyszłość to tylko wyobrażenia w głowie. Jest tylko teraźniejszość i Ty. Ty i miłość, zawsze i wszędzie, i na wieki wieków amen.

27 thoughts on “Ty i Miłość.

  1. No tak jest, ale jak tłumaczysz to ludziom, to uważają to za manię wielkości. Dlatego dla wszystkich, którzy tak uważają składam wyrazy współczucia, pierdolcie się. To jest wasza sprawa i nikt na siłe nie będzie wam tego tłumaczył. Przy okazji pozdrawiam Ojców Dominikanów, którzy prowadzą „świetną” strone o sektach 😀

  2. Dla mnie życie jest całkiem fajne a od kiedy pojawił się net to już w ogóle super ósmy cud świata 👿
    Miłość …. a co to takiego ❓ ❗
    to chyba największe uzależnienie biorąc pod uwagę ilość tekstów różnego rodzaju na jej temat ….. No i jeszcze ta konieczność jakaś mania dzielenia się wszystkim ze wszystkimi … Niby w kupie siła ale za to jak to wszystko śmierdzi i jakie to w sumie ograniczające … masakra …
    Oczywiście jeśli ktoś ma nieodpartą chęć podzielić się z kimś np. swoją kasą to ja jestem jak najbardziej za i chętnie podam swój numer konta 😛 Załóżmy że ktoś taki się znajdzie i zrobi to anonimowo tak ze nawet nie będę mogła mu podziękować ale czy to istotnie będzie całkowicie bezinteresowne i kto jest w gruncie rzeczy większym wspaniałomyślnym ten kto daje czy ten co bierze ?
    czy ja mając było nie było jakiś dług wdzięczności do kogoś tam czy ktoś tam kto mógł mile połaskotać swoje ego obdarowując kogoś czymś dzięki czemu może poczuć się dobrze czy wręcz poczuć się lepszym od niejednego ?

  3. czy ja mając było nie było jakiś dług wdzięczności do kogoś tam czy ktoś tam kto mógł mile połaskotać swoje ego obdarowując kogoś czymś dzięki czemu może poczuć się dobrze czy wręcz poczuć się lepszym od niejednego ?

  4. Tonia dobre pytanie, stawiam na bezinteresowność a wy?…
    Kumulowanie w sobie urazy czy nienawiści, ok na zdrowie raczej nie wyjdzie , no ale jeśli ktoś mnie okłamie lub oszuka, najpierw praktycznie pokazuję co o tym myślę,no a potem mogę wybaczyć, niestety 😉

  5. Tak, ludzie na takie coś co napisałem często reaguja agresją i wręcz nienawiścią. Ich życie, ich sprawa, skoro chcą – niech cierpią. Ja mam moje życie i chcę sie kochać i bawić nim i to jest mój wybór, i akceptuję to że inni chcą się katowac, bo co w sumie mogę zrobić? nic.

  6. Ta strona istnieje dzięki czytelnikom z działu „sponsorzy ecoego.pl” więc co ja Ci mogę Toniu powiedzieć? 😆 zależy jak się daje, liczy się intencja. Jesli z radosci to jest to ok, jeśli z niechęcią to jest to be w skrócie.

  7. Bezinteresowność nieistnieje dopóki mamy ego. Zawsze cos mamy z danego działania. Wybaczanie nie oznacza że daje się dupy ❗ skrzywdzi Cię ktoś? oddaj mu, walnij w ryja, skop, napyskuj – a potem wybacz i błogosław 😆

  8. tak,najmilej czuć się jak cielaczek na łące co wącha kwiatki :-)lubię czytać takie rzeczy jak ten artykuł

  9. Marku..popatrzyłam troche na ludzi 🙂 prowadziłam długa 4-ro godzinna rozmowę z koleżanką..straszny stan emocjponalny…mój nie jest najlepszy ale są lepsi 🙁 rozmowa była właśnie w tym temacie, ciesze sie bo dowiozłam juz uspokojaną pełną nadzieji na przyszłość hahah:) zobaczyć siebie… nie siebie przez innych ..zobaczyć przyszłość czystymi oczami jak morze nie przez piasek i wyrzucone smieci..to jest sztuka..wolałabym taki filtr jak na Twoim zdjęciu tęczowy hahaha:)…wczoraj morze było wreszcie czyste, nieruchoma tafla na której jak statki pływały rybitwy i mewy..pieknie:) zaczełam coś sobie pisać na plaży i zbierac kamienie hahaha:) ładne zdjęcie..miłego dnia:)

  10. Jakoś Mistrz słowem pisanym bardziej trafia do mnie, niż słowem mówionym. 🙂
    Bardzo trafnie napisane. Kiedyś mi kolega powiedział podobnego, że on nikogo nie nienawidzi, bo po co sobie psuć zdrowie o takie pierdoły. 🙂

  11. buu,no a co ma robić jeszcze cielaczek 🙂 przecież ma takie ciałko i zadania jakie jest w stanie podjąć w tym wcieleniu,no jeśli bardzo chcesz to mogę go zamienić na byczka ale nie wiem czy to pomoże:-)

  12. jak odchodzi ukochana,ukochany” to najlepiej szybko pomyśleć że to nie ta była,i to dobrze że i tak tak szybko odeszła,i można jeszcze dodać „bo mogła odstraszyć tą właściwą i byśmy się jeszcze minęli niechcący a to już by było smutne:-)

  13. Dopóki ma się ego to się nienawidzi, chociaż może to być stłumione. Koniecznie trzeba to wywlec na zewnątrz, bo nieuświadomiona nienawiść sprytnie rujnuje nam życie.

  14. zgadzam się w 100% – przeszłość to stęchlizna a przyszłość będzie później. świetny tekst Marku. 🙂

Dodaj komentarz

Top