Jądro mistrza Przemyślenia by Marek - 21 lutego 20094 Dziś byłem na rowerze na na dłuższej wycieczce. Założylem takie luźniejsze majtki, a że mam lewe jadro dłuższe od prawego to ciągle mi wypadało ze slipek i skakało między siodełkiem a udem, i to moje dzieci, bolało, o mój boze, jak to strasznie bolało. Przy ludziach zawsze jestem wstydliwy, ale tak mi się dało we znaki moje jądro że w tłumie ludzi na swiatłach rozpiąłem rozporek, włożyłem dłoń i zacząłem gmerać, by włożyć jądro na swoje miejsce w majtkach. Wskoczyło. A ludzie się dziwnie patrzyli:) jak dałem ognia na moim wehikule to chwila moment i tyle mnie widzieli :))
No jakby malo tego,teraz odruchowo zerkam na siodelka rowerzystów.A wyobraznia zwiazana z Twoim postem. Odpowiedz